Mentionsy Mentionsy
Program dla Polskich Seniorów
Program dla Polskich Seniorów

Radio program for Polish seniors - episode 107 - Audycja dla polskich seniorów - odc. 107

03.06.2022 ·12 min 20 s · 7 rozdziałów

107 mini radio program for Polish seniors, prepared by Małgorzata Żuchowska from Polish Community Services "Polcare" in Oakleigh. - 107 mini słuchowisko dla polskich seniorów, przygotowane przez Małgorzatę Żuchowską z Polskiego Biura Usług Społecznych "Polcare" w Oakleigh. Z okazji Dnia Dziecka zapraszamy do posłuchania o polskich dzieciach Maharadży.

0:09 · Historia polskich dzieci Maharadży 1

W różne dni w roku, w różnych krajach członkowskich ONZ, w Polsce, Niemczech i Chinach świętujemy go 1 czerwca. Z kolei w Japonii i Korei Południowej dzieci i rodzice celebrują go 5 maja. A we Francji, Indiach i Kanadzie Dzień Dziecka przypada na 20 listopada. I to właśnie ten dzień jest obchodzony przez UNICEF jako Dzień Dziecka. Natomiast w Australii w pierwszą sobotę lipca każdego roku. I właśnie z tej okazji chciałabym dzisiaj opowiedzieć Wam o polskich dzieciach Maharadży. Zastanawialiście się kiedyś, co się stało z dziećmi, które w 1940 roku zostały wywiezione razem ze swoimi rodzicami z terenu wschodniej Polski do Związku Radzieckiego?

3:41 · Obywatelstwo Maharadży 3

i jej mąż, hrabia Michał Tyszkiewicz. Ordonka z poświęceniem przymierzała Związek Radziecki, wyciągając z dzieckich domów polskie sieroty i wysyłając je do ashchabadu. O gohemnie polskich dzieci dowiedział się Maharadża Jam Saheb Digvijai Sindzi, dziedzic księstwa Navanagar, inaczej Dobra Ziemia w zachodnich Indiach. Był to człowiek wykształcony w Europie. Przewodniczący Rady Książąt Indyjskich oraz jeden z dwóch hinduskich delegatów w gabinecie wojennym Wielkiej Brytanii, gdzie poznał generała Sikorskiego. Jego związki z Polską zaczęły się jednak znacznie wcześniej. W latach dwudziestych mieszkał ze swoim ojcem w Szwajcarii, gdzie obydwaj bardzo zaprzyjaźnili się ze swoim sąsiadem Ignacym Paderewskim.

Maharaja postanowił udzielić schronienia polskim sierotom i w pobliżu swojej letniej rezydencji w Balahadi wybudował Polish Children Camp. Kiedy po długiej podróży w ciężarówkach przez Iran i Pakistan polskie dzieci, a właściwie obleczone w skórę szkielety ledwo pobuczące nogami, stanęły na ziemi indyjskiej, Przywitał je widok sześćdziesięciu nowych domków, krytych czerwoną dachówką i masztu, na którym powiewała biało-czerwona flaga. W nowym domu powitał ich sam Maharadża. Głęboko wzruszony, przejęty cierpieniami polskiego narodu, a szczególnie losem tych, których dzieciństwo i młodość upływa w tragicznych warunkach, najokropniejszej z wojen.

Pragnąłem w jakiś sposób przyczynić się do polepszenia ich losu. Zaoferowałem im więc gościnę na ziemiach położonych z dala od zawieruchy wojennej. Może tam, w pięknych górach położonych nad brzegami morza, dzieci te będą mogły powrócić do zdrowia. Może tam uda im się zapomnieć o wszystkim, co przeżyły i nabrać sił do przyszłej pracy jako obywatele wolnego kraju. Tak pisał Maharadża. Jestem niezmiernie rad, że mam możliwość choć w części przyczynić się do ulżenia doli polskich dzieci, mówił w 1942 roku. Następnie poprosił dzieci, by zwracały się do niego per babu, co znaczy ojciec.

6:57 · Koniec obozu 2

Nagrodą za dobre wyniki w nauce były wycieczki do pałacu Maharadży, skąd dzieci wracały obładowane słodyczami. Sam Maharadża także często odwiedzał swoich gości. Chodził uliczkami osiedla zagadując dzieci i wysłuchując ich problemów i radości. Zapamiętały go jako bardzo dużego człowieka z olbrzymią, wiecznie uśmiechniętą twarzą. Byli mieszkańcy obozu wspominają, że często czytał chłopów Reymonta w angielskim tłumaczeniu. Bardzo lubił tę powieść. Tak samo jak polskie ludowe tańce. Był na wszystkich przedstawieniach zorganizowanych przez polskie dzieci. Szczególnie podobały im się jasełka, podczas których na scenie oprócz tradycyjnych postaci występowali Hitler, Stalin i zniewolona Polska.

Po spektaklach zapraszał aktorów na podwieczorek i częstował słodyczami. Zawsze będę sympatyzował z przyszłością waszego kraju. Jestem pewny, że Polska będzie wolna. A wy powrócicie do waszych szczęśliwych domów, do kraju wolnego od ucisku, mówił w czasie uroczystego poświęcenia sztandaru chówca harcerskiego w obozie. Na piąte urodziny syna Maharadży mieszkańcy polskiego osiedla sprezentowali mu strój krakowski z indyjskim, jak zauważył zachwycony ojciec solenizanta motywem pawiego pióra. Za przykładem Dziema Saheba poszli inni Maharadżowie i ogółem wojenną zawieruchę przetrwało w Indiach około 5 tysięcy polskich dzieci.

9:00 · Losy dzieci 3

Pod koniec wojny w Polish Children Camp zostało około 200 najmłodszych mieszkańców. Wkrótce potem komuniści zażądali ich powrotu do Polski. Aby je od tego uchronić, Dzieci zostały hurtowo adoptowane przez Maharadżę, brytyjskiego oficera łącznikowego Geoffreya Clarka oraz księdza Franciszka Plutę, który był potem ścigany przez komunistów listem gończym jako International Kidnapper. Polski obóz został zlikwidowany w 1946 roku, a jego mieszkańcy przeniesieni do Waliwady, polskiego miasteczka w Indiach. Zanim to jednak nastąpiło, na dworcu kolejowym rozegrała się wzruszająca scena. Maharadża żegnał się osobiście ze wszystkimi dorosłymi i dziećmi.

Ze starszymi rozmawiał, młodsze głaskał lub przytulał do swego potężnego torsu. Widać było, że rozstanie sprawiało mu wielką przykrość. Bardzo wzruszony, co chwila wycierał zwilgotniałe oczy. Taki właśnie był ten polsko-indyjski Maharadża. Waliwadę uchodźcy musieli zdecydować co dalej. Niektóre dzieci za pośrednictwem Czerwonego Krzyża odnalazły jedno lub oboje rodziców. Ojcowie wielu z nich walczyli w armii Andersa i teraz będąc w Wielkiej Brytanii rozpaczliwie szukali swoich żon i dzieci. Inni, osiągnąwszy w Indiach pełnoletność, decydowali się na wyjazd do Kanady, Stanów Zjednoczonych czy Australii.

Niewielu zdecydowało się na powrót do Polski rządzonej przez komunistów. Maharadża Jamsaheb Dagiwai Sindhi rządził w Nawanaga do 15 lutego 1948 roku. Po uzyskaniu przez Indie niepodległości pełnił różne funkcje publiczne, Był między innymi przedstawicielem Indii WNZ. Zmarł w 1966 roku. Do dzisiaj żyje około 100 dzieci Maharadży albo polskich Indian, jak sami z siebie żartobliwie nazywają, z czego około 20 w Polsce. Pod koniec lat 80. delegacja dzieci Maharadży pojechała jeszcze raz do Indii.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.