NBA PLAYOFFS. Reakcja po pierwszych meczach - Profesjonalne Studio NBA #293
NBA PLAYOFFS BEJBI! Jesteśmy po pierwszych meczach i za nami pierwsze niespodzianki. Oto nasze reakcje i wnioski po nich. Omówimy też pełne play-iny i pożegnamy Hornets, Warriors, Clippers oraz Heat. 🏀 WYGRAJ 300ZŁ ZA 1 PUNKT WEMBANYAMY https://lebullsport.pl/psnba/ 🔥 Zadaj nam pytanie zostając wspierającym ✅ https://www.youtube.com/channel/UCdjBUdz6QwjzdcbZOtgZcpw/join 0:00 START3:48 finaliści nagród indywidualnych, zasada 65 meczów, Least Valuable Player, 14:19 "szybko" przez play-in45:55 Oklahoma City Thunder - Phoenix Suns58:05 Boston Celtics - Philadelphia 76ers1:04:42 Detroit Pistons - Orlando Magic1:12:51 Cleveland Cavaliers - Toronto Raptors1:20:52 San Antonio Spurs - Portland Trail Blazers1:31:57 🏀 3 bonusy, 3 freebety i 10 PLN za darmo na start z kodem PSNBA od sponsora PSNBA Lebull https://lebullsport.pl/psnba/ 1:33:15 New York Knicks - Atlanta Hawks1:43:28 Denver Nuggets - Minnesota Timberwolves1:56:48 Los Angeles Lakers - Houston Rockets2:10:59 ranking NAJLEPSZYCH i druga część programu z Waszymi pytaniamiProfesjonalne Studio NBA - cotygodniowy program na żywo o najciekawszych tematach w koszykówce. Zapraszają Łukasz Szwonder (Keepthebeat) oraz Bartosz Drab (MVB).
NBA PLAYOFFS, baby! Słuchajcie, jesteśmy po pierwszych meczach. NBA PLAYOFFS, za nami tydzień szalonej koszykówki dla Phoenix Suns na pewno, bo play-iny też dzisiaj omówimy. To jest Profesjonalne Studio NBA, odcinek numer 293. Ja jestem Łukasz Szwonder, Keepthebeat jest ze mną Bartosz Drab MVB. Powiedz mi, Bartku, w ile rzeczy, które się wydarzyły w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, nie uwierzyłeś? W dwie. Powiedz mi teraz, które, czy dasz mi chwilę, żebym się zastanowił. To, że Lakers nie przegrali 4-0, to już wiesz, więc powiem. I jeszcze jedna rzecz. Orlando. Tak. Ach, dobra, okej.
Jeszcze nawet przed covidowych czasów. 2019 rok, Orlando Magic Playoffy, pierwsza runda z Miami Heat. Wygrali pierwszy mecz, wow. Nie, nie z Miami Heat, to było z Toronto Raptors. Wygrali pierwszy mecz, wow. Co się dzieje? Przegrywają cztery kolejne, Toronto Raptors idą po mistrza. Rok później, 2020. Pierwszy mecz wygrywają z Milwaukee Bucks. Przegrywają cztery kolejne. Myślisz, że... Właśnie jesteśmy świadkami bardzo podobnego schematu w wykonaniu Orlando Magic? Myślę, że może być coś lekko ciekawszego przed nami. No oby, no oby, bo wszyscy ich skreślali, włącznie z nami. Będziemy o nich gadać właśnie w kontekście play-in, które zaczęły się bardzo negatywnie dla nich, no ale wszystko w swoim czasie. Moi drodzy... Dajcie znać w komentarzach, co was najbardziej jara, co wam najbardziej zaimponowało, czym się zachwyciliście, w co nie byliście w stanie uwierzyć.
A najlepszy żart, oczywiście niestety złośliwy w stosunku do Miami Heat, którzy stracili w ciągu ostatnich kilkudziesięciu sekund sześciopunktową przewagę 100, Profesjonalne Studio NBA, Keepthebeat MVB. Drugi mecz play-inowy, siódme ósme miejsce wschodu. Philadelphia 76ers to Orlando Magic. Spodziewaliśmy się, że Orlando Magic się złoży i poniekąd trochę tak się stało, no ale jak już wiadomo, Magic dostali drugą szansę, ją wykorzystali. Nie wiem, czy zacznę się od pozytywów, czy od negatywów. Może zacznijmy od pozytywów, mówmy o zwycięzcach. Ten mecz to był, dla mnie to trochę klapa, więc szybko.
Młody, zdolny frontcourt. W takich czasach on grał. Dobra, po stronie przegrywających, szybko przelecimy do tak. Chciałem wyróżnić, kod chciałem wyróżnić, przepraszam, przepraszam. Desmonda Baina grał bardzo fizycznie, tylko momentami grał zbyt fizycznie, na połowie niczy faulu, ale dobrze asystował, czy na rogi, czy tam do ścinających, więc bardzo spoko. 34 punkty, 4 trójki, no ale też kilka paskudnych strat. To niestety wliczamy w koszta, jeśli chodzi o grę w Orlando Magic, że te straty zawsze będą. W pojedynku dwóch graczy z nieprzychylną prasą, mówię tutaj o Paulu George'u oraz Paulo Mankero po tym sezonie, to powiem Ci, że Paul George wyglądał jak zawodnik trzy klasy wyżej, pod względem przede wszystkim decyzyjności i reagowania na obronę.
Charlotte Hornets, Orlando Magic i wszyscy oczywiście, każdy człowiek. Chciałem pozdrowić Filipa, który na Twitterze zamieścił logo Hornets oraz Warriors w dniu tych ostatnich play-inowych meczów i napisał tweeta o treści Wszyscy ludzie z Bogiem w sercu kibicują dzisiaj tym drużynom. Ja się całkowicie zgadzam, ale to, co świadczyło w meczu Hornets Magic, sorki, ale tutaj Boga nie było. Tutaj Bóg ich opuścił. To jest 31-punktowy blowout. Po pierwszej kwarcie było 38-16. Hornets od samego początku byli pogubieni przez fizyczność w obronie Magików. Trafili tylko 5 z 20 rzutów w pierwszej kwarcie. Mieli już 6 strat na otwarcie, przegrywali zbiórki, a po drugiej stronie Paulo Banquero miał już 12 orczek, ostatecznie 23 punkty. Naprawdę...
Dobrze zagrał, kilka asyst po w końcu dobrych decyzjach. Jerem miał taki świetny pas po wejściu pod kosz, taki w stylu Rajona Rondo, że jedną ręką hakiem podał do Wendela Cartera Juniora na trójkę. Naprawdę pięknie to wyglądało. I słuchaj, no wystarczyło wykorzystać swoje gabaryty, nie? Szybko zaatakować kosz i okazja do dobrego podania się nadarzy Paulo. No jeśli chcesz asystować, musisz coś zrobić najpierw. Jeśli nie wykorzystasz swojej przewagi, to nie zrobisz przewagi dla innych, nie? Akcja-reakcja, więc bardzo fajnie, że w tym meczu mu się to akurat udało. W połowie drugiej kwarty wynik już był zdublowany. Ostatecznie czwórka starterów, Magic jeszcze po kilkanaście oczek. Festiwal kontrataków, alley-oopów, wesoła koszykówka. Lamelo Ball postanowił przejąć spotkanie w trzeciej kwarcie, gdzie i tak było minus 20, a po meczu powiedział, rzucił cień w stronę trenera, najwidoczniej, tak delikatnie, mówiąc, że
Na początku grali za dużo zagrywek i gdyby piłka od razu poszła do niego, to wtedy wszystko wyglądałoby to jakoś inaczej. Więc to było bardzo niefajne zakończenie playnowej magii LaMelo Bolla i całego wspaniałego sezonu Charlotte Hornets, bo o koniunktach jeszcze nie wspomniałem. To i tak jest super sezon, nie trzeba się przejmować, nie trzeba wrzucać dobrego trenera pod autobus, po prostu wystarczy nie klaunować, no bo Orlandek po prostu zjadł z nim. Hornets byli jedną z lepiej zbierających drużyn tego sezonu, a tutaj 15-15 w zbiórkach, no po prostu ich pojechali. To było 30-punktowe, to nawet nie było blisko. Tak mówisz, podwojenie wyników w drugiej kwarcie. Mówi samo za siebie. No cóż, trzeba pogrzebać tutaj Charlotte Hornets. Cohn-Kneppel, 3 na 10 z gry, 1 na 6 za 3, czyli miał ile?
1 trafioną trójkę na 12? Niefajnie, bardzo niefajnie. Ostatecznie Hornets 34% z gry, Magic 50% z gry, Magic 15 zbiórek więcej. Nie ma co tu analizować. Wszystko zrobili. Paulo Banqueira zablokował Diabatę. Zapakował nad nim później jeszcze w trzeciej kwarcie. Bardzo dobry mecz dla Orlando Magic. Ja chciałbym tutaj pozdrowić całą ekipę z wycieczki Texas z kierunku NBA, gdzie byliśmy właśnie w marcu w San Antonio Houston, ponieważ nie pamiętam dokładnie w jakich okolicznościach, ale w pewnym momencie pojawił się tam taki żart, że jeśli Orlando Magic, czyli najbardziej niemiecka drużyna w lidze, zacznie wygrywać i zrobić coś naprawdę niesamowitego, powinienem nauczyć się swojej regułki, swojego catchphrase'u po niemiecku.
Candice Parker to komentowała? W każdym razie komentatorka powiedziała Championship Aspirations i w tym momencie, kiedy było powiedziane Aspirations, był zoom na Kałaj Lenarda. Ja nie wiem, czy to był przypadek, czy nie, ale uznałem, że jest to zabawne. Myślę, że wystarczająco zabawne jest właśnie to, że twój najlepszy zawodnik w historii trolluje cię na Twitterze w trakcie tego meczu o wszystko, nie? Bo Chris Paul to jest jakby Magic Johnson wrzucał teraz na przykład, wiesz... Nie no, ty teraz jesteś największym fanem Kevina Duranta w historii, nie? Mhm. No dobra, mecz numer siedem, w sensie w pojedynek siódmego, ósmego miejsca Phoenix Suns, Portland Trail Blazers. Tutaj mieliśmy bardzo ciekawe spotkanie, troszkę taka huśtawka emocjonalna dla jednych i drugich, bo i tutaj mieliśmy serię punktów, i tutaj mieliśmy serię punktów.
Jalen Green 36 punktów, 8 trójek. Troszkę Golden State Warriors nie mieli tutaj za bardzo odpowiedzi, tym bardziej, że Porzingis po 15 minutach już nie dał rady dalej grać, bo mecz wcześniej nadwyrężył kostkę. Więc po 15 minutach już sobie podziękował. Steph Curry został kompletnie wyłączony z gry. Kompletnie magia nie zadziałała. Obrona Phoenix Suns nie dawała mu żyć. 4 na 16 z gry. Troszkę oraz tak to się wszystko kończy. Można tutaj pochwalić dobrą zmianę dla Antonego Meltona czy grę Podziemskiego, ale to było zdecydowanie za mało. Sam zmienił 14 przechwytów, Warriors 21 strat. Więc troszkę takie zderzenie młodości i szybkości ze starym doświadczeniem, na której się kompletnie nie sprawdziło.
Warriors czego nie robi na razie, więc wydaje mi się, że do pewnego stopnia w EA ma wpływ na to, co będzie dalej. Szkoda, że tak to wyszło. Golden State Warriors zgodnie z oczekiwaniami, mimo wszystko, wiadomo, że w super, w super, no po prostu wielka niespodzianka, że wygrali Skippers, ale, ale, no Charlotte Hornets, powiem ci, no będę żałował. Naprawdę liczyłem na to, że Charlotte Hornets zagrają w tych playoffach, no ale wyszło, jak wyszło. A jak widać Orlando Magic zrobili i tak niespodziankę, więc może zrobili coś, czego Hornets by się nie udało zrobić. Nie zależnie od tego, wiesz, wiem szczerze, że Hornets może i mogliby to zrobić, ale najważniejsze, że Magic złapali momentum jakieś, to wiesz, nie wiadomo, to dokąd nas zaprowadzi, ale jest jakaś historia, jest jakaś narracja, jest jakieś momentum, a Hornets po prostu stali się drużyną niedoświadczoną, która zapłaciła frycowe.
Nie wyglądała na przygotowaną do tego meczu. Przede wszystkim po prostu ja nie wiem, czy to jest kwestia trenera, czy to jest kwestia budynku. Nikt tam nie odpowiedział. Ani Vijay, ani Tyris Maxi. Dramat nie miał tutaj wielkich zmian. Kelly Uber nic nie trafiał. Nie grają bez Embida pierwszy raz w życiu, nie? To nie jest szok. To nie jest tak, że graliśmy trzy lata z nim bez przerwy. Ojejku, wypadł nam, co teraz zrobić? Gracie więcej czasu bez niego niż z nim. I to jest... Co? To jest to? Tyle? No... Drugim strzelcem w tym meczu był Tobias Harris? Muszę sobie sprawdzić, bo nie pamiętam. Pol George, czyli nowy Tobias Harris, bo Tobias Harris psuje mecze w Detroit, ale dobrze, dobre skojarzenie. No przecież, no przecież, pomyliło mi się z tym drugim meczem, gdzie był drugim strzelczem w meczu z Orlando, no przecież, jak mogło mi się to wszystko pomieszać. No słuchaj, no dobrze, wracając do Bostonu.
Jesteśmy słabsi i się mniej staramy. No to o czym mówimy? Dobrze, przejdźmy do trzeciego spotkania, który jest pierwszym niemałym zaskoczeniem. Różnica 20 punktów. Detroit Pistons oraz Orlando Magic, czyli historia o tym, jak to underdog z ósmego miejsca przywitał największą rewelację Konferencji Wschodniej, która zrobiła 60 zwycięstw od kilkunastu lat. Łukasz, czy to jest taka niespodzianka, jeśli drużyna przegrywa 13 z rzędu playoffowe spotkanie na własnym boisku? Wieś tą statystykę? Oni są tacy, bo oni przegrywali 4 playoffy z rzędu, przegrywali pierwszą rundę 4-0, bo startowali z 8 miejsca. I to jest chyba 11 albo 13 mecz z rzędu u siebie przegrany w playoffach. Ja na samym początku tego odcinka wspominałem o tej magii Orlando Magic, że oni potrafią tak znikąd wyskoczyć na pierwszy mecz serii, pierwszej rundy i pokazać, że są for real tylko po to, żeby przegrać kolejne 4 spotkania.
Obawiam się, że może to wyglądać bardzo podobnie właśnie w tej serii. Names mentioned – Profesjonalne Studio NBA, Keepthebeat MVB. Names mentioned – Profesjonalne Studio NBA, Keepthebeat MVB. Nie liczyli na to, że Orlando Magic zarają tak mocno, że narzucą tak fizyczne granie. Magic wystartowali 17-5, dopiero po chwili Pistons się otrząsnęli, zaczęli nadrabiać straty.
W trzeciej kwarcie po trójce Cade'a już był nawet remis, ale od tego momentu wszystko się na niekorzyść Pistons kompletnie posypało. I największy problem tego meczu ze strony Detroit miałem taki, że Za bardzo patrzyli na potencjalne zagrożenie z pozycji rzutów trzypunktowych, grając przeciwko Orlando Magic, kompletnie zapominając, że za plecami co chwilę ktoś im ścina. I tyle punktów, co stracili właśnie przez jakieś głupie zapatrzenie się na kogoś daleko, a tutaj za tobą zbiega, nie wiem, Wendell Carter Jr., czy Antony Black, czy ktokolwiek inny. I w tym momencie to się przeradza w 54 punkty spod kosza Orlando Magic. Dla kontrastu Detroit Pistons mieli tylko 34 takie punkty, gdzie Detroit Pistons to też jest drużyna, która właśnie żyje i rządzi tym, w jaki sposób dociera pod kosz, przede wszystkim po tych pick'n'rollach Cade'a, Jalen Durenem, czy ze Stewartem.
No... Powiem ci, że... Jasne, to wygląda jak powtórka z historii. Orlando odwala w pierwszym meczu, potem wszystko wraca do normy, ale zobacz. Pistons dostali dzwona na starcie tego meczu i tak jak powiedziałeś, wrócili w strachcie tego meczu. I nie daje rady. Oni po prostu w tym meczu, w sensie ja nie zmieniam jakieś, nie wiem, przewidywania na serię, czy jakieś bardzo opinie o tych drużynach. Pistons byli gorszą drużyną koszykówki w tym meczu. Po prostu przegrali, bo byli gorsi. To nie jest tak, że Orlando cudem, jakiś fluk, wszystko im się działo w którym momencie. Orlando grało po prostu mecz koszykówki na w miarę swoich możliwości. Dobry, naprawdę bardzo dobry mecz na w miarę swoich możliwości. A tu niby jakiś szalony outlier, gdzie działy się jakieś rzeczy niestworzone. Banker trafił 8 trójek. No, 49... Bardzo dobry mecz. Orlando mieli 49%, z gry trafili 10 trójek. To są szalone liczby dla nich.
Tak, ale to nie jest nieprawdopodobny scenariusz z kosmosu. I Pistons po prostu nie dali rady tego utrzymać. I wiesz, to wszystko co zadawaliśmy, wszystkie te pytania, które zadawaliśmy sobie o Pistons przed sezonem, co jeśli nie Kate, dokładnie teraz się zmaterializowały. I to jest okropne, bo zmaterializowały się dokładnie po tym miesięcznym okresie, w którym pokazali, że mogą grać bez niego. Bo grali bez niego, grali super. Jak szła, wiesz, Duren szedł do góry, Adam mówi, Olembia i Second Team może nawet tak bardzo daje radę. No chłop nie istniał w tym meczu. I jasne, że Orlando Magic to są fizyczne, twarde chłopy, wkurzający Niemcy i tak dalej, ale wiesz, no to nie są właśnie, to nie jest 300 Ramondów i czy Isaiah Stuartów właśnie, to my jesteśmy big boys pistons, to my jesteśmy, wiesz, ci wielcy, źli, groźni i tak dalej. No i Durant naprawdę w tej sytuacji nic nie oddał. Ile on oddał rzutów? Cztery rzuty oddał, nie? Trafił trzy, no niby fajna skuteczność, ale no tak to nie może wyglądać. I naprawdę wyglądało to tak, że poza Caden nie działo się nic.
Tobias Harris, tak jak mówisz, trafił te 17 punktów na 5 na 15 z gry i coś tam czasem, wiesz, w życiu się wziął, spróbował, Ale tak to się naprawdę niewiele działo. I wszystkie te złe rzeczy, które się baliśmy, dokładnie wyszły po prostu. Nie ma spacingu, nie może być na nas Durena i Osa Thompsona na boisku, nikt nie jest w stanie wykreować czegoś w pick'n'rollu poza Kade'em. Zabieramy podania w pick'n'rollu, nawet oddajemy Kade'owi jego rzuty, on sobie po prostu bierze, trafia, ale co z tego, skoro nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić? No i Orlando Magic w ataku grające fizycznie, też trochę właśnie do obręczy. Trochę nas, kurde, jakby ciśnie, co się właściwie dzieje? Wiesz, nie możemy się bardzo nim postawić, parę kontr tam poszło, ale tak jak mówię, oni się odbili po tym samym początku meczu? I potem po prostu przegrali drugą połowę meczu. I po prostu przegrali. Więc ja jestem trochę zaskoczony. I to też jest coś, czego nie jest moją oryginalną myślą, tylko ukradziemy właśnie od zakalą. To bardziej wyglądało jak mecz par 4-5 niż 1-8.
Więc nie ma za bardzo z czego analizować. Orlando Magic moim zdaniem przynajmniej zagrali zdecydowanie ponad stan. Przejechali się tutaj fizycznością, złapali się nieco na takim fajnym hype'ie, dobrym klimacie, że ej, patrzcie, wszystko nam siedzi, Paolo Banchero zaczął decydować i atakować groźniej, mocniej, bardziej fizycznie kosz, niczego się nie boi, ale co się wydarzy w kolejnych spotkaniach, myślę, że Detroit, którzy wygrali 60 spotkań, oni tu jeszcze wrócą. Powinni. Ale pochwalmy troszkę Orlando, bo naprawdę graj dobrze. Jalen Sachs, rewelacja. To po prostu wszystkim tym, czy Jalen Sachs, kiedy jest zdrowy, był, to dokładnie był w tym meczu. Był wszędzie. Trójki, asysty, zbiórki, hustle plays, przechwyty, blok z pomocy. Był nieznośny, był wszędzie. Jalen Sachs to jest zawodnik w typie Oklahoma City Thunder.
I zawsze wiem, że oni są dobrzy. On jest takim, wiesz, on jest Lonzo Bolem Chicago sprzed sześciu lat w tej drużynie. Oni po prostu potrzebują go, żeby wygrywać, mimo tego, że to nie jest najlepszy zawodnik, a pewien talenty nawet nie jest w top 2, może nawet top 3. Ale on musi być, jest właśnie kręgosłupem tej drużyny, jest x-faktorem. I był świetny w tym meczu, mimo że też jakiejś wybitnej skuteczności nie miał. Wszyscy, wiesz, polecieli tak naprawdę właśnie na tej jego energii trochę, bo wydaje mi się, że to się udziela też innym, szczególnie tym właśnie zawodnikom, którzy są dłużej, wiesz, może nie Bainowi, ale właśnie Bankeru, Blackowi, Da Silvie. Naprawdę brawo Orlando, bo tak jak mówisz, po takich play-inach, gdzie wyglądamy jak drużyna, która już prawie nie ma z nami, trener już jest zwolniony, już dostajemy pierwsze plotki o tym, że gwiazdy będą żądać wymiany, jeśli trener nie zostanie zwolniony, że szatnia stracona, nienawidzą się, kłócą i w ogóle. 8-1 upset w pierwszym meczu, więc super. Dla nas, dla kibiców, nie dla Udena.
Czyli co? Cleveland Magic 4-3 w drugiej rundzie dla Cleveland? Cleveland Magic? To jest poważne zdanie o konferencji wschodniej, stary. Ale jestem pewny, że jeśli o random meczi przejdą Pistons, to to będzie siedmiu meczowa seria z klientami. Nie może przejść Pistons, nie, to będzie szok, stary. Ale jeśli to będzie druga runda, Cleveland i Orlando, to będzie najgorsza runda w całych playoffach. Jeśli Orlando, Magic przejdą Detroit Pistons, to oni muszą dotrzeć do finałów NBA, bo inaczej się nie będzie liczyć. Muszą dać nam rzeźnię totalną i nikt w tej historii nie przekroczy 100 punktów w żadnym meczu. I po prostu będziemy płakać krwią, oglądając konferencję wschodnią. Dobrze, kolejna różnica 13 punktów. Pogadajmy sobie o meczu San Antonio Spurs oraz Portland Trail Blazers. 111 do 98 dla Spurs.
Spróbujmy poudawać, czy to jest bliski mecz, a za chwilkę was dojedziemy. Może to jest tylko taka kwestia gry u siebie, całej tej magii, ultrasowości w Madison Square Garden, że nawet jak podchodziliśmy do wyniku minus 4 czy do minus 2, no to nie czułeś, że zaraz coś innego się wydarzy niż po prostu odjazd niks. Zresztą w trzeciej kwarcie ta przewaga nawet urosła do 19 punktów. Znaczy 100% racji. W sensie nikt z to mieli. I to jest trochę rozczarowujące, bo jak myśleliśmy sobie tydzień temu, czy pewnie w głowach oglądając zacięte mecze play-in, gdzie w jakichś seriach jest potencjał na upset, który jest rzadkością w koszykówce, bo granie z serii do czterech zwycięstw zazwyczaj daje nam sprawiedliwy wynik. Znaczy lepsza drużyna wygrywa generalnie mecze w koszykówce, serię w koszykówce.
Nie ma tutaj takich dużych niespodzianek, co ja na przykład osobiście zawsze bardzo sobie chwalę, że to jest fair sport w taki sposób, że nie to, że ci się raz udało i wygrywasz finał, tylko po prostu musisz być lepszą drużyną Names mentioned in the previous episodes. Najostrzejsza przyprawa, jaką możesz posypać serię play-offów, to jest wygrać serię, pierwszy mecz na wyjeździe. To dokładnie to, co Orlando zrobili. Dlaczego to było takie ekscytujące? Mimo tego, że tak jak mówiłeś, nawet wynik nie był bardzo bliski. Ale myślę, że Atlanta ma szansę spokojnie wygrać, bo tak też zacząłeś bardzo dobrze tą napowiedź. Pierwszy play-offy, Branson to ma.
Bo to jest fajne zdanie. Z wszystkich meczów, które nie powinny się wydarzyć, ten nie powinien wydarzyć się najbardziej. Nie, nie, nie. Nie odbierajmy tego Orlando. Mimo wszystko. Ale rozumiem, ale rozumiem. Słuchaj, mamy za sobą play-iny, które kończyły się game-winnerami, walką do samego końca, po czym rozpoczynają się play-offy i po pierwszych meczach mamy blow-outy albo w miarę pewne zwycięstwa, a tutaj w serii Los Angeles Lakers, Houston Rockets wydarzyło się coś, co nie wiem, czy można powiedzieć, że przewidziałem, ale... Kurczę, po raz enty w swojej 23-letniej karierze Lebron James pokazał, że to jest gracz ulepiony z gliny.
Widziałem komentarz, w którym zostało to porównane, że LeBron James na ostatniej prostej swojej kariery zamienia się w prime Magica Johnsona, ale to już widzieliśmy w 2020 roku nawet. Teraz widziałem, że z kolei, że LeBron zamienia się w mierzącego 206 centymetrów Chris'a Paula z czasów Phoenix Suns. I to nie wiem, czy to nie jest wciąż ciut za mało, jak na ten jeden mecz, no ale tak jak powiedziałem to w tym moim filmie zapowiadającym playoffy, naprawdę jestem w stanie uwierzyć To, że LeBron James jest w stanie całkowicie przejąć jeden mecz, pojedyncze mecze, że jest w stanie przejąć w danej serii i właśnie to zrobił, ale czy jest w stanie przejąć całą serię bez Luki, bez Reevesa, wskakując z poziomu trzeciej opcji na opcję numer jeden, to już jest naprawdę spore wyzwanie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Łukasz i Bartosz omawiają reakcje po pierwszych meczach NBA Playoffs, w tym sytuację Lakers i Orlando Magic.
Rozmowa o zasadzie 65 meczów dla MVP, omówienie sytuacji Lukasza, Kate i Antony Edwardsa.
Komentarze na temat plebiscytu najmniej wartościowego gracza sezonu, wybrany Patryk Williams.
Analiza nagrody List Valuable Player dla Patryka Williamsa, Kyle Kuzmy i Isaaca Okoromu.
Komentarze na temat podziękowań za wsparcie, zachęta do stawiania kciuków i subskrypcji.
Komentarze na temat Play-Inów, omówienie pierwszych meczów playoffów, Lamelo Balla i Daviona Michella.
Komentarze na temat Lamello Balla, jego klaunowania i wpływ na drużynę Charlotte Hornets.
Analiza meczu Hornets - Magic, podkreślenie kluczowych graczy i ich wydajności, poruszanie tematów związanych z LaMelo Balliem i Andre Drummondem.
Analiza meczu Oklahoma City Thunder z Phoenix Suns, podkreślenie dominacji Thunder i efektywności Jokica.
Analiza meczu Detroit Pistons - Orlando Magic, z podkreśleniem problemów Detroit w grze pod koszem i braku efektywności ataku.
Reakcja na pierwszy mecz serii Cleveland Cavaliers - Toronto Raptors, z podkreśleniem braku efektywności Toronto w bramce.
Analiza kontynuacji meczu San Antonio Spurs przeciwko Portland Trail Blazers, podkreślenie roli Darona Foxa i Scotta Hendersona.
PSNBA300
partnerem podcastu jest LeBull, czyli legalny bugmacher w Polsce, gdzie możecie grać i obstawiać mecze NBA.
Analiza meczu Denver Nuggets - Minnesota Timberwolves, podkreślenie kluczowych graczy i ich performancji, omówienie sytuacji kadrowej Denver Nuggets oraz porównanie do poprzednich sezonów.
Analiza problemów Houston Rockets, dyskusja na temat wymiany i przyszłości drużyny.
Komentarz o gwizdaniach w playoffach i regularnym sezonie, z uwzględnieniem kwestii jakości decyzji sędziwych.
Analiza najbardziej satysfakcjonujących momentów playoffów, w tym wejście z ławki Kobe'a White'a.
Pamiętnik z lat 90. i opowieść o koszulkach Hornets i Converse.
Komentarz o topkach najlepszych graczy, w tym dyskusja na temat współczesnych zawodników.
Komentarz o grach, w tym Dart i Cyberpunk, oraz plan na kolejne studio.
Komentarz o serialu Invincible, w tym ostatni odcinek sezonu 4.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
PSNBA300
„partnerem podcastu jest LeBull, czyli legalny bugmacher w Polsce, gdzie możecie grać i obstawiać mecze NBA."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
NBA PLAYOFFS BEJBI! Jesteśmy po pierwszych meczach i za nami pierwsze niespodzianki. Oto nasze reakcje i wnioski po nich. Omówimy też pełne play-iny i pożegnamy Hornets, Warriors, Clippers oraz Heat.
🏀 WYGRAJ 300ZŁ ZA 1 PUNKT WEMBANYAMY https://lebullsport.pl/psnba/
🔥 Zadaj nam pytanie zostając wspierającym ✅ https://www.youtube.com/channel/UCdjBUdz6QwjzdcbZOtgZcpw/join
START
finaliści nagród indywidualnych, zasada 65 meczów, Least Valuable Player,
"szybko" przez play-in
Oklahoma City Thunder - Phoenix Suns
Boston Celtics - Philadelphia 76ers
Detroit Pistons - Orlando Magic
Cleveland Cavaliers - Toronto Raptors
San Antonio Spurs - Portland Trail Blazers
🏀 3 bonusy, 3 freebety i 10 PLN za darmo na start z kodem PSNBA od sponsora PSNBA Lebull https://lebullsport.pl/psnba/
New York Knicks - Atlanta Hawks
Denver Nuggets - Minnesota Timberwolves
Los Angeles Lakers - Houston Rockets
ranking NAJLEPSZYCH i druga część programu z Waszymi pytaniami
Profesjonalne Studio NBA - cotygodniowy program na żywo o najciekawszych tematach w koszykówce. Zapraszają Łukasz Szwonder (Keepthebeat) oraz Bartosz Drab (MVB).