Mentionsy Mentionsy
Poznańskie Historie
Poznańskie Historie

Poznańskie Historie - Odcinek 35

05.10.2025 ·6 min 49 s

Marek Rezler i Jacek Butlewski rozmawiają o tym, co działo się po wrześniu 1939 roku w Poznaniu. Jakie były oblicza niemieckiego terroru i, które miejsca szczególnie wiążą się z dramatem Polaków pod okupacją.

Władza okupacyjna w Poznaniu jest niezwykle stabilna. Przez cały okres II wojny światowej panują ci sami ludzie. To jest chociażby Artur Greiser, ale także szef miasta. I pytanie, jak ta władza wyglądała? Czy cały czas było tak samo źle, jak pod koniec 1939 roku? Czy potem troszkę to zelżało? Wszystko zależało od sytuacji. Jeśli chodzi o Artura Greisera, był konsekwentny od początku do końca, bo miał swoją siedzibę w Poznaniu, jak najbardziej. Było biuro, prywatne mieszkanie w tym budynku, w którym w tej chwili się znajdujemy. W jeziorach miał swoją siedzibę, ale on był konsekwentny od początku do końca. Do końca wierzył w to, że się uda. Wprawdzie potem w różnych dziwnych okolicznościach opuścił Wielkopolskę i Poznanie i tam próbował się znaleźć w innych miejscu.

Faktem jest, że był konsekwentny. Władze miasta funkcjonowały od początku do końca tak, jak funkcjonowały, aż do stycznia 1945 roku. I trzeba powiedzieć, że od strony formalnej żadnych tutaj perturbacji, jakichś gwałtownych ruchów, sytuacji niewyjątkowych w Wielkopolsce nie było w środowisku okupanta. Nie zapominajmy o tym, że Generalne Gubernatorstwo i ziemi włączone do Rzeszy, czyli Reichsgau Warteland, to były dwa zupełnie inne światy. Dwie zupełnie inne sytuacje, inne warunki i realia działania. Ale władze hitlerowskie w Berlinie uznały, że Greiser sobie dobrze radzi, dlatego go tutaj trzymali. Tak, był w konflikcie z Erichem Kochem i z Gaule Tereforsterem w Gdańsku. Zabrano stamtąd Rezlera do Poznania i stwierdzono, że tutaj się spisuje znakomicie.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.