Mentionsy Mentionsy
Poznańskie Historie
Poznańskie Historie

Poznańskie Historie – Odcinek 15

08.05.2025 ·10 min 14 s

Temat: Mickiewicz i Słowacki w Poznaniu – wielcy romantycy nad WartąAdam Mickiewicz i Juliusz Słowacki – ikony polskiego romantyzmu – zostawili ślad także w historii Poznania. Ich obecność w stolicy Wielkopolski nie była przypadkowa – miała związek z wydarzeniami politycznymi, osobistymi dramatami i drogą na emigrację. W tym odcinku Marek Rezler i Jacek Butlewski opowiadają, co przyciągnęło wielkich poetów do Poznania i jak zapisały się te wizyty w pamięci miasta.📖Czego dowiesz się z tego odcinka?✅Kiedy i w jakich okolicznościach Mickiewicz odwiedził Poznań?✅Dlaczego Juliusz Słowacki również zatrzymał się w tym mieście?✅Jakie były ich związki z Wielkopolanami?✅Co Mickiewicz mówił o powstaniu listopadowym i Poznaniu jako punkcie kontaktowym z Polską?✅Jakie pamiątki i ślady po tych wizytach zachowały się do dziś?🔔Dlaczego warto posłuchać?Jeśli chcesz poznać mniej znane epizody z życia wielkich polskich poetów i dowiedzieć się, dlaczego Poznań był dla nich ważnym punktem na mapie – ten odcinek jest dla Ciebie.🎧Słuchaj teraz i odkryj romantyczne ślady Mickiewicza i Słowackiego w Poznaniu!📌Polub podcast i obserwuj nas na Spotify, aby nie przegapić kolejnych odcinków!🔎Hashtagi dla lepszej widoczności:#PoznańskieHistorie #Poznań #Mickiewicz #Słowacki #Romantyzm #Wielkopolska #PolskaLiteratura #HistoriaPoznania #PodcastHistoryczny #RadioPoznań

Podcast Radia Poznań. Poznańskie Historie. Jacek Butlewski, witam Państwa w Poznańskich Historiach. Przypomnę, że od niedawna jesteśmy także na Spotify. Tam znajdziecie więcej naszych opowieści. Natomiast dzisiaj powiemy o Adamie Mickiewiczu i Juliuszu Słowackim. Jakie są tych panów związki z Poznaniem? Witam pięknie. Marek Rezler. Bardzo mi miło. Związki z Poznaniem są chwilowe, że się tak wyrażę, bo żaden z nich nie został tutaj na stałe. Natomiast każdy z nich inaczej się zapisał w dziejach regionu i właściwie można powiedzieć, że trzeba oddzielić ich twórczość, która jest bezdyskusyjna i oczywiście robiona na wszystkich wielkie wrażenie. Od ich zachowania tutaj w Wielkopolsce, bo inaczej to wyglądało w ich czasach, wtedy właśnie pierwszej połowie XIX wieku, a inaczej my to oceniamy dziś.

Każdy z nich i Mickiewicz i Słowacki zachowywał się tu inaczej. Inny miał motywację swojego działania. Inaczej też, przynajmniej w przypadku Słowackiego, został potraktowany. W związku z tym jest to temat, który wielokrotnie był podejmowany przez znawców literatury tego okresu, przez biografów. Obydwu wieszczów różnie jest oceniany, a bardzo często ocena obydwu tych poetów zależy od naszych zapatrywań, punktów widzenia. Już w tej chwili nie są bożyszczami, tak jak kiedyś. Po co przyjeżdżali do Poznania? Oczywiście obydwa i w salach niepodległościowych. W przypadku Mickiewicza to był sierpień 1831 roku i przyjazd do Poznania był związany z nieciekawymi opiniami, wnioskami, jakie się pojawiły wokół poety. który przebywał sobie spokojnie w Paryżu, podczas kiedy ziemie polskie walczyły o niepodległość.

Mickiewicz wtedy doszedł do wniosku, że byłoby to dla jego imaż, jeżeli tak można powiedzieć, niezbyt korzystne, gdyby się okazało, że nie zaangażował się w sprawy niepodległościowe. W związku z tym przyjechał w sierpniu 1831 roku, bardzo okrężną drogą, przez Trezno między innymi. Pojawił się w Poznaniu, jeszcze wcześniej próbował kilkakrotnie przekroczyć granicę. Ostatecznie wiadomo, że nic z tego nie wyszło. Też można mocno dyskutować nad okolicznościami tego przechodzenia przez granicę. Tak samo termin przyjazdu, tak się spieszył do powstania, żeby nie zdążyć, ale tak działał, tak postępował. Zresztą to było charakterystyczne dla niego, żeby sytuacja nie odbiła się o jego imaż, żeby jego opinia nie została nadwarążona. Bo na przykład jeśli chodzi o Chopina, to jego powstrzymywano, on się wręcz wyrywał, żeby wziąć udział w powstaniu.

Tak, wyrywał się, zresztą koledzy go wtedy do Pragi i do Wiednia wręcz wywieźli. Ci, którzy wiedzieli o tym, że powstanie wybuchnie. Szopan się wyrywał, chciał wrócić, koledzy go odwodzili. No i chyba dobrze, bo jako żołnierz to byłby raczej cienki, jeżeli tak można powiedzieć, ale jako kompozytor wspaniale się spisał właśnie Szopena zostawimy sobie na osobny odcinek, bo są też przecież związki jego ze Stolicą Wielkopolski. Tutaj koncertował. Wróćmy do naszych wielkich poetów. Jeśli chodzi o Adama Mickiewicza, to przyjechał wreszcie, zjechał do Poznania pod pseudonimem Adama Myla. Oczywiście wszyscy widzieli, kto naprawdę się kryje pod tym pseudonimem. Czyli był już znany. Tak, był znany. Oczywiście to był już swego rodzaju szafarz.

Ale nie było Facebooka, więc nie był powszechnie znany. Ale mimo wszystko jednak był znany. Co zresztą widać było potem po tempie powstawania pomnika po śmierci poety. Ale to nie o to chodzi. Już w sierpniu 1831 roku Mickiewicz zamieszkał w hotelu Kaspra Krawarkiewicza przy ulicy Pocztowej. Tam gdzie w tej chwili jest budynek, tam był hotel. Jest tam w tej chwili tablica upamiętniająca to wydarzenie. Naprzeciwko poczty, przede wszystkim co zrobił, co dla niego było najważniejsze, zaczął prowadzić rozmowy z wydawcami poznańskimi w sprawie publikacji jego dzieł. Czyli przyjechał we własnym interesie. Tak, przyjechał we własnym interesie, a przy okazji, ponieważ sytuacja się kompletnie zmieniła, dłużej zamieszkał w Śmiłowie, na południu Wielkopolski, natomiast później krążył po całym regionie, a na skoro w listopadzie 1861 roku powstanie upadło, no to już nie było sensu starać się o przekroczenie granicy z królestwem.

Ale poznawał region, poznawał ludzi, którzy tutaj byli, poznawał obyczaje, no i poznawał kobiety, które raczej nie unikały jego towarzystwa. Poznańskie Historie Za bardzo towarzyski Mickiewicz nie był. Najlepiej się czuł w środowisku, które go uwielbiało, które wynosiło go na piedestał, które akcentowało jego talenty, jego zdolności, umiejętności. Natomiast był rewelacyjnym towarzyszem rozmów. Był znakomity od tej strony, chociaż się troszeczkę izolował, Ale w twarzystwie był ceniony, przede wszystkim już wtedy był znany jako poeta. Poprzedzała go sława poetycka, w związku z tym kontakt z takim człowiekiem to był wyjątkowy zaszczyt. Dlatego dwory wielkopolskie, a zjeździł całą Wielkopolskę od Lubostrony aż po Śmiałów, go sobie ceniły, walczyły o jego wizyty z on z kolei jako człowiek.

No dzisiaj by raczej nie budziłem tu zjazdu. No wiadomo, że miał problemy z higieną, wiadomo, że miał problemy z uzębieniem, ale to już mniejsza z tym. Czasami zdarzały mu się przypadki zarozumielstwa, wywyższenia się ponad otoczenie, ale ciekawa sprawa, miał nieprawdopodobne powodzenie u kobiet i nie unikał kobiet. No oczywiście skandelem stał się jego romans z Konstancją Łubieńską, matka pięciorga dzieci, która zauroczyła się postacią Mickiewicza, później zaczęła po całej Wielkopolsce razem z nim jeździć. No, przyszła taka pora, że jednak sprawa się tak rozeszła po regionie, budząc oczywiście nieciekawe skojarzenie i opinie. Dodatkowo jeszcze mąż pani Łubieńskiej zaczął czyścić pistolety pojedynkowe, a ponieważ Adaś Huku nie lubił, w związku z tym od razu się odkochał. Wyjechał później do Drezna w następnym roku, w marcu, ale kontakt obydwoje mieli ze sobą, Łubieńska z Mickiewiczem i potem te dalsze kontakty listowne były nieciekawe, jeśli chodzi o podłoże jego zachowań.

Także sprawa tutaj może być rozwijana bardzo szeroko. Bardzo silnym akcentem pobytu Mickiewicza w Wielkopolsce była wigilia w Łukowie koło Bornik, gdzie spotkał się z własnym bratem Franciszkiem, gdzie oczywiście reju wchodził podczas wieczerzy wigilijnej, gdzie potem wszyscy zebrani udali się na mszę, na pasterkę. Poznańskie Historie Po jeszcze kilku wizytach w dworach wielkopolskich Mickiewicz w marcu 1831 roku wyjechał na zachód, wyjechał na zawsze.

Przy czym, jak nazwce literatury stwierdzają, bardzo wiele elementów, fragmentów pana Tadeusza jest ilustracją wydarzeń, które były z jego udziałem na terenie Wielkopolski. Poznańskie Historie Mówiliśmy o Mickiewiczu, ale powiedzmy jeszcze w paru słowach o Słowackim. Kiedy był w Poznaniu? Słowacki w Poznaniu się pojawił w 1848 roku. Czyli wiosna ludów. Tak, w czasie wiosny ludów, w czasie wydarzeń wiosny ludów. Początkowo zamieszkał w mieszkaniu Karola Ibelta przy św. Marcinie, ale ponieważ gospodarz w międzyczasie więzienia polskiego wrócił do domu, to się przeprowadził Na piekary do domu pułkownika Bukowieckiego i tam mieszkał aż do marca 1848 roku.

W związku z tym są dowody na to, że delikatnie przekazali odpowiednie informacje Policji Poznańskiej i w rezultacie Słowacki otrzymał polecenie opuszczenia terenu Księstwa Poznańskiego. Załamany, rozgoroczony, w bazarze jeszcze rozmawiał z poznańskimi działaczami. Nie spodziewał się takiej reakcji, takiego zachowania i później, kiedy już wyjechał, już na zawsze, jak się okazało, Z terenów polskich napisał inny wiersz, Vivat Poznańczanie, gdzie szyderczo przedstawia koniunkturalizm Wielkopolan, zwlekanie, brak zapału, brak energii i raczej wizytę w Wielkopolsce później, aż do końca życia wspominał, raczej niezbyt chętnie, w odróżnieniu od Mickiewicza, który swoją wizytę w Wielkopolsce utrwawił na kartach epopei narodowej.

Juliusz Słowacki do końca życia Wielkopolskę oceniał Co najmniej ambiwalentnie. Nie zmienia to faktu, że jeden i drugi jest do dzisiaj pamiętany w Poznaniu. Są ulice, obu pisarzy na poznańskich jeżycach. Mamy przecież pomnik Adama Mickiewicza. Pierwszy pomnik na ziemiach polskich. Władysława Oloszyńskiego odsłonięty w 1859 roku. Był to pierwszy pomnik i wieża na ziemiach polskich. Placy Mickiewicza także. A Słowacki pomnikowo? Słowacki to przede wszystkim po piersie. Pomnik w Miłosławiu Władysława Marcinkowskiego i po piersie w dawnym Parku Schullera w centrum Poznania. Też tego samego artysty. O Słowackim i Mickiewiczu rozmawiałem z Markiem Rezlerem. Marku, bardzo dziękuję za rozmowę.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.