Wstyd #57
Niełatwo było nagrywać ten odcinek, ale udało się - rozmawiamy o meczu z Legią (nieco mniej) i - ponownie - o tym, co z tym Lechem, i co przed Lechem (nieco więcej). Zapraszamy w składzie Radek Laudański i Marcin Jeżyk. Możesz postawić nam wirtualną kawę: https://buycoffee.to/poznanskiexpress
Wstyd. To słowo, które było na oprawie we wczorajszym meczu Lecha z Legią, to jest tak naprawdę jedyne słowo, które teraz jako pierwsze przychodzi na myśl i chyba nigdy z takim trudem nie rozpoczynaliśmy Poznańskiego Expressu, ale przeżyjmy to jeszcze raz. Razem jesteśmy z wami w składzie Radek Laudański i Marcin Jeżyk. Zaczynamy. Dobry wieczór, dzień dobry. Tak naprawdę sobie mówiliśmy z Radkiem przed uruchomieniem mikrofonu, że właśnie, że z taką trudnością, z takim ciężarem wręcz jeszcze chyba nigdy nie zdarzyło nam się przed tym mikrofonem przy okazji nagrywania Poznańskiego Expressu usiąść.
Tak jak Roma z Bajerem Leverkusen na przykład w Lidze Europy. No na przykład właśnie tam była podjęta walka mimo tego, że Roma pierwsze spotkanie przegrała. Przegrała 0-2 no i nie była przecież faworytem rewanżu. Wracając na bułgarską, Legia nie zagrała wybitnych zawodów. To jest też takie eufemistyczne pojęcie, bo Legia po prostu miała minimalnie więcej chęci do tego, żeby cokolwiek na tym boisku pokazać. Legia była po prostu minimalnie Wstyd 57. Names mentioned.
Lech tak naprawdę tego meczu nie zagrał. Legia tego meczu nie wygrała, tylko Lech ten mecz przegrał sam ze sobą. Samobójcze bramki też się w piłce nożnej zdarzają i to też nie jest jakieś ekstremum. To też ma prawo się zdarzyć. Natomiast piłkarze grają tak, jakby pierwszy raz wyszli na boisko, 15 minut wcześniej się zobaczyli i nie potrafili prosto kopnąć piłki. Ja jestem ostatnim, który byłby za tym, żeby mówić o tym, żeby całą drużynę teraz zwolnić dyscyplinarnie. Już tutaj nie będę Dokładnie cytował klasyka sprzed lat i grać młodymi. Natomiast to, że jeszcze dwa razy w tym sezonie będziemy oglądać tych pozorantów na boisku, to zakrawa na
No tak naprawdę miała się nijak zupełnie do tego, co się działo na boisku, bo gdyby Lecha tutaj, nie wiem, przyrównać do jakiegoś bohatera filmowego, to aż mi tutaj ciężko wskazać. Nie wiem, czy to byłby film głupi i głupszy, czy jakaś inna produkcja. No ale tutaj widzimy, że w tym zespole nie ma czego zbierać. To jest pasmo niekończących się klęsk, niepowodzeń. Ja tu przede wszystkim mam taką awersję tego, że ja tutaj nie widzę drużyny. Na przykład trener Rumak próbował wszystko na konferencji prasowej zwalić na to, że nie wyszedł mecz z Legią. Próbował to sprowadzać do jednego meczu, co jest błędem, bo jeżeli tam widzimy, że ten problem z Lechu jest dużo głębszy, że to już się powtarza wszystko
Od dłuższego czasu i też mnie martwi ten fakt, że Lech na przykład w przeciwieństwie do Legii czy Rakowa, kiedy ma kryzys, to nie potrafi nawet w najmniejszym stopniu wykrzesać jakiejś takiej odrobiny samego siebie, bo kiedy popatrzę na Legię i Raków, te drużyny też mają koszmarny sezon, grają zdecydowanie poniżej swojego potencjału, to tam mimo wszystko jeszcze widzę coś takiego, że są jakieś takie ważne mecze, czy mniej ważne, ale raz na jakiś czas te drużyny potrafią się jeszcze spiąć i jakoś zagrać i chociaż wyglądają jak drużyna, a w Lechu Poznań tego absolutnie. Nie widzę. Możemy powiedzieć, że Legia nie zagrała jakiegoś dobrego meczu, bo nie zagrała, bo tam nie było dużo sytuacji bramkowych, ale mam wrażenie, że ten duch drużyny tam był dużo bardziej obecny, gdzieś tam walka o każdą piłkę, gdzieś tam to wystawianie się.
No dobrze, jak się łatwo było domyślić, przed startem tego odcinka większość tego epizodu zostało poświęconych nie meczowi z Legią, tylko po raz kolejny takim naszym impresjom odnośnie tego, co dzieje się w Lechu i wokół tego Lecha. Zostało nam dwa mecze w tym sezonie. Zniechęcenie jest ogromne. Od bardzo wielu osób słyszałem, że Nie wybierają się na ten ostatni mecz z Koroną, że muszą odpocząć, że muszą sobie dać trochę oddechu, że tego było już za wiele. Przed nami jeszcze mecz z Widzewem, a co do tego meczu z Koroną, no to to, że nie powtórzy się rekord frekwencji, to jest jasne. No tutaj też można się obawiać kary ze strony Komisji Ligi.
Po tym przerwaniu meczu poprzez rzucone race na boisko tu na pewno Lecha czeka bardzo sroga kara finansowa, a też można spodziewać się, że może dojść do przynajmniej zamknięcia trybuny kotła. A to jeszcze jest nieco odleglejsza perspektywa. Zastanawiam się Radku, czy cokolwiek jesteśmy w stanie i czy jakikolwiek sens ma jeszcze rozmawianie o tym nadchodzącym meczu z Widzewem. Teoretycznie Lech, wygrywając dwa najbliższe mecze, mógłby marzyć o europejskich pucharach. Musiałby też oczywiście liczyć na potknięcie Legii Warszawa i Rakowa Częstochowa.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza klęski Lecha w meczu z Legią i jej powody.
Krytyka trenera Mariusza Rumaka i zachowania piłkarzy w meczach.
Analiza sezonu Lecha i propozycje dla przyszłości klubu.
Komentarz do konwersacji o przyszłości Lecha i jego kibiców.
Rozmowa o przyszłości Lecha Poznań, analiza sezonu i kwestia nowego trenera.
Przewidywania dotyczące nadchodzącego meczu z Widzewem i krytyka oczekiwań.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Niełatwo było nagrywać ten odcinek, ale udało się - rozmawiamy o meczu z Legią (nieco mniej) i - ponownie - o tym, co z tym Lechem, i co przed Lechem (nieco więcej).
Zapraszamy w składzie Radek Laudański i Marcin Jeżyk.
Możesz postawić nam wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/poznanskiexpress