O krok od lidera #90
To był bardzo udany świąteczny weekend - Lech wykorzystał potknięcie Rakowa i zrównał się punktowo z liderem Ekstraklasy. Rozmawiamy dzisiaj o tym, co w Lany Poniedziałek działo się przy Bułgarskiej, o sytuacji na czele tabeli, a także o tym, co przed nami, w kolejce nr 30.Zapraszamy w tradycyjnym składzie:Radek Laudański i Marcin JeżykPostaw nam wirtualną kawę!https://buycoffee.to/poznanskiexpress
To był naprawdę wielki tydzień i wielkanoc w Poznaniu. Lech zrównuje się punktami z Rakowem po zwycięstwie w lany poniedziałek z Krakowią. O tym wszystkim w kolejnym odcinku Poznańskiego Ekspresu. Wyjątkowo we środę witają się z wami Radek Laudański i Marcin Jeżyk. No to zaczynamy. Dzień dobry i dobry wieczór. No i mogę wreszcie powiedzieć, czy po raz kolejny mogę powiedzieć, że jest to rzeczywiście dobry dzień i dobry wieczór, mimo że dwa dni już minęły od zwycięstwa Lecha. Wyjątkowo w tym tygodniu słyszymy się z wami we środę, czy nagrywamy odcinek we środę, no bo właśnie jeszcze w święta wielkanocne, w lany poniedziałek,
No ale oprócz tego to był dobry mecz, tak bym powiedział, starając się oddzielić emocje, których na stadionie tego wieczoru nie brakowało. Z obu stron bym powiedział. Krakowia też zagrała dobre zawody, dobrze się do tego spotkania przygotowała i wiedziała, Kolejny raz tutaj na korzyść Lecha zadecydowały indywidualności i tych indywidualności, o których pewnie też porozmawiamy, które moglibyśmy po tym meczu wyróżnić było tym razem nieco więcej. Natomiast tak, dobry mecz do oglądania z wieloma sytuacjami, też z niezłymi paradami bramkarskimi, szczególnie w wydaniu bramkarza Krakowi.
Mam wrażenie, że ten zespół trochę dojrzał i dzisiaj już jest mniej wrażliwy na tą złą pogodę, no bo wcześniej Lech był taki, że wygrywał tylko te mecze jak tylko szło dobrze, jak była ta efektowna piłka. Tutaj widzimy, że Lech potrafi przyjąć ten cios, tak jak tutaj przyjął od Krakowi i miał tego Afonso Sousa, który Dał to zwycięstwo. Generalnie co do tego meczu z Krakowią, to mam wrażenie, że pasy zawiesiły bardzo wysoko poprzeczkę. Spodziewałem się, że to będzie trochę łatwiejszy rywal, biorąc pod uwagę fakt, że Krakowia tylko dwa mecze na 15 wygrała i ogólnie ich seria jest w ostatnim czasie bardzo słaba. Zbliżają się powoli do dziesiątego miejsca, już gdzieś tam ten peleton ich zaczyna bardzo mocno gonić, więc to wszystko się zaczyna
Ale widzieliśmy, że mieli w tym meczu z Lechem kilku ciekawych piłkarzy, potrafili robić różnice jak Hasic czy Kakabadze. Z nimi tam mieli problem na tej lewej stronie, Gurgul czy Kornel Lisman i oni tam sobie dosyć śmiało radzili przy tych kontratakach. Krakowia szukała kontrataków, Lech musiał gdzieś tam to zwycięstwo sobie wyszarpać, ode niej przyszło łatwo, też o tym mówił Afonso Sousa. Po meczu na pewno mam wrażenie, że w Lechu zasługuje na docenienie ten fakt, że widać było, że piłkarzom się chce kolejny raz i tak naprawdę wkładali dużo energii w te pojedynki, tworzyli sobie te sytuacje bramkowe. Była tam na przykład też ta poprzeczka w Alemarka, parę razy gdzieś tam to szczęście Lechowi nie dopisało.
Ja się śmiałem przy tej bramce Lissmana, która wtedy padła, że w końcu gdzieś tam los Oddał Lechowi to, co zabrał przy poprzednich akcjach w tym meczu. Widzieliśmy, że ten gol był koniec końców nieuznany, więc tak naprawdę Lech mierzył się nie tylko z Krakową, ale również z Pechem. Trochę tych akcji stworzył, zareagował na trudny moment. Afonso Sousa sprawił, że trener ma teraz spory ból głowy. O krok od lidera 90. Names mentioned – Lech, Radek Laudański, Marcin Jeżyk, Bulgaria.
I że możliwe, że faktycznie to zwycięstwo w Lublinie odniesione w zupełnie innych, w tym takim samym stosunku jak teraz z Krakowiem, ale w zupełnie innych okolicznościach, gdzie do ostatnich wręcz sekund drżeliśmy o to, czy Lech będzie w stanie O krok od lidera 90. Names mentioned! Po tym zwycięstwie tydzień temu obniesionym się spodziewać i też tutaj sobie myśleliśmy, że właśnie, że jak patrzyło się na papierze, to Krakowia wydawała się najłatwiejszym rywalem spośród tych, którzy są przed nami, ale wiadomo, że teraz to już nie ma łatwych rywali, bo nawet drużyny, które teoretycznie nie grają o nic, no tak jak Krakowia, bo nie grozi jej ani spadek i tak naprawdę europejskie puchary też już nie, oczywiście wiadomo, że
Każdy ma jakiś tam cel przed sobą postawiony, ale to jest cel bardziej finansowy w tym momencie niż sportowy, ale wielu z piłkarzy w tej końcówce sezonu próbuje się pokazać po to, aby przedłużyć kontrakt, wynegocjować lepszą umowę albo też znaleźć nowego pracodawcę, więc tutaj Krakowia naprawdę zaimponowała mi, muszę powiedzieć. I statystyki też po tym meczu są takie, że Lech wygrał zasłużenie, ale to nie był na pewno mecz jednostronny. Posiadanie piłki było dokładnie po połowie, 50 do 50. Łącznie 30 strzałów mieliśmy, 22 ze strony Lecha, 8 strzałów Krakowi, 10 strzałów celnych miał Kolejosz, 3 strzały celne Krakowi.
No i myślę, że można wyróżnić Rawasa, bo on aż 8 skutecznych interwencji, no tak 8, 10 strzałów celnych i 2 razy w siatce, więc 8 razy musiał Słowak interweniować i naprawdę kilka razy popisał się świetnym refleksem i to na pewno, że to, że Krakowia nie straciła więcej bramek, to jest dużą zasługą słowackiego bramkarza. Po naszej stronie, no to tak, faktycznie to co już też zdążyłeś powiedzieć, to ofensywne trio Sousa, Valle, Marc, Gol i Zadech, to był klucz do tego zwycięstwa, ale też Mikael Isak z kolejnym trafieniem, no i rośnie nam, już wydawałoby się, że
I mam wrażenie, że tutaj, jak on wszedł podczas tego meczu z Krakowią, to ta gra taka pozycyjna Lecha zaczęła nagle wyglądać lepiej. Widać było, że z przodu ma więcej do zaoferowania niż Carstensen, I w defensywie też nie ma co dzisiaj tak Carstensena gloryfikować, bo bramka była zawalona przez niego, ta zdobyta przez Krakowia, bo jego tam zabrakło, przegrał ten pojedynek i tak naprawdę tam padła ta wrzutka, z którego Krakowia Z której Krakowia zdobyła bramkę. I jak ja bym miał całościowo ocenić tych prawych obrońców, to bardziej mi się podobał Pereira w tym meczu z Krakową. Jeśli chodzi o to wejście. Ożywił dosyć grę. Widać było, że te podania jego potrafią robić różnicę. I o ile z Radomiakiem się jeszcze waham, bo mimo wszystko mam może z tyłu głowy coś takiego, że ten Karsten Sen może bardziej dać radę w obronie, a tam może to być przydatne w tamtym meczu.
Jest 5 tygodni do końca rozgrywek i każdy z zespołów ma jakiś cel przed sobą. Niektóre zespoły walczą o... O mistrza europejskiej puchary, inne utrzymania, te które teoretycznie już mają 0% i praktycznie też 0% szans na cokolwiek, tak? W jedną czy w drugą ze stron, no walczą o po prostu jak najlepszą pozycję albo o jakieś inne cele indywidualne. Więc to oczywiście tylko z korzyścią dla nas i dla wszystkich, którzy oglądają Ekstraklasę. Jeszcze tylko jedno słowo odnośnie meczu z Krakowią, że duże uznanie dla Afonso Sousy, no bo takie wejście, jakie on odnotował w tym spotkaniu, to tak właśnie powinna wyglądać zmiana.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To był bardzo udany świąteczny weekend - Lech wykorzystał potknięcie Rakowa i zrównał się punktowo z liderem Ekstraklasy. Rozmawiamy dzisiaj o tym, co w Lany Poniedziałek działo się przy Bułgarskiej, o sytuacji na czele tabeli, a także o tym, co przed nami, w kolejce nr 30.
Zapraszamy w tradycyjnym składzie:
Radek Laudański i Marcin Jeżyk
Postaw nam wirtualną kawę!
https://buycoffee.to/poznanskiexpress