Mentionsy Mentionsy
Poznański Express
Poznański Express

Jest wiara #61

22.07.2024 ·41 min 12 s · 12 rozdziałów

Dzisiaj naszym gościem jest Bartosz Kijeski, dziennikarz Głosu Wielkopolskiego, a rozmawiamy o dobrym starcie Lecha i inauguracyjnym zwycięstwie z Górnikiem. Zapraszam, Marcin Jeżyk. Jak zawsze, możesz postawić nam wirtualną kawę: https://buycoffe.to/poznanskiexpress

6:02 · Przedstawienie nowych piłkarzy 1

Pierwszą połowę zagrał niemal bezbłędnie, też pokazywał te swoje atuty w ofensywie, nie obawiał się brać za rozgrywanie piłki, czasami się zapędzał wręcz pod pole karne górnika i naprawdę zostawił chyba po sobie całkiem niezłe wrażenie. Tak, znaczy jesteśmy już nauczeni w Poznaniu, żeby nie chwalić piłkarza zanim nie rozegra tam pełnego sezonu, bo tak było na przykład z Dino Hoticiem, kiedy miał świetne wejścia, a później już wiadomo, Ale tutaj faktycznie, jeśli mamy chwalić za ten jeden mecz, to oczywiście widać, że ten zawodnik ma w sobie jakiś potencjał i obserwując go wczoraj podczas spotkania, miałem wrażenie, że to jest taki

10:49 · Analiza składu i transferów 1

Hotic nie do końca sobie po tej stronie radził i trochę też pozwalał w związku z tym na to, aby Górnik się próbował po tej stronie jego napędzać, a goli zadech sprawiał wrażenie, że nie do końca w ogóle wie gdzie, w którym sektorze boiska ma się poruszać. Próbował się zmieniać z Krzysztoferem Welde, ale Christopher Welde też nie miał wczoraj swojego dnia, ale tak jak wspomniałeś, wszystko wskazuje na to, że to był ostatni występ Christophera Welde w barwach Lecha. Ta oferta z Onipiakosu Pireus no chyba już jest na ostatniej prostej, tam jakieś ostatnie szczegóły chyba pozostają tylko do Transfers finalizowany w najbliższym tygodniu.

19:19 · Podsumowanie i perspektywy 1

Także tutaj zostajemy na jednej stronie z jednym obrońcą, który ok, jeśli ma dzień, jest super, jest fantastycznie, ale z drugiej strony ciągle nie wiemy, co ten... Elias Andersson tak naprawdę potrafi, co tak naprawdę może dać, bo wczoraj w niedzielę w meczu z Górnikiem zagrał przyzwoicie. Oczywiście Górnik nie stanowił większego zagrożenia, miał problemy z konstruowaniem sytuacji. Gdzieś do końca ci zawodnicy nie byli ze sobą jakby zgrani, że ten pomysł Jana Urbana na to spotkanie Nie wypalił. Okej. I chwała za to, że Eliasowi Andersonowi się udało i wyglądał na tym tle całkiem przyzwoicie. Ale jeśli przyjdzie co do czego i ten rywal będzie naciskał, bo prawdopodobnie cały czas będą atakować przeciwnicy tą prawą stroną, bo lewą stroną, prawą ze strony przeciwnika po stronie Andersona, to nie wiem do końca jak to będzie wyglądało.

23:12 · Analiza meczu Lech-Górnik 5

Rzeczywiście tak było. W ogóle mam takie wrażenie, że tych wrzutek było zdecydowanie mniej niż chociażby za wiosnę Mariusza Rumaka. Lech więcej grał takimi krótkimi podaniami. Bądź też próbował prostopadłych zagrań, co zazwyczaj po przechwytach piłek. W pierwszej połowie to wyglądało naprawdę dobrze. W drugiej połowie już nieco raz, że ta intensywność spadła, a dwa, że Lech trochę inicjatywę górnikowi oddał. Zacząłeś już o tym górniku mówić. Myślę, że taki mocno rozczarowujący ten wczorajszy występ. Też wspomniałeś słusznie, że

Plan Jana Urbana nie wypalił. Ciężko nawet powiedzieć jaki do końca był ten plan, bo na początku byłem bardzo zaskoczony tym, jak bardzo głęboko Górnik się cofnął, ale myślałem, że to jest taka koncepcja pod wyprowadzanie szybkich kontr, ale to kompletnie się nie sprawdzało. Oczywiście, że to też jakaś zasługa Lecha, że umiejętnie tutaj wyłączał ten ofensywny potencjał Górnika. W drugiej połowie troszeczkę właśnie się ten ciężar gry przesunął. Górnik miał dużo więcej, jeśli chodzi o posiadanie piłki w drugiej połowie, w ogóle w całym meczu. To jest dosyć zaskakujące. Też miał więcej posiadania piłki, ale za to Lech więcej przebiegł, więc generalnie Górnik

Może nie powiedziałbym, że ten mecz oddał bez walki, natomiast nie pokazał absolutnie tego z czego, może słyną za dużo odpowiedzialne, ale z czego był znany, za co był chwalony w końcówce sezonu. Wiadomo, może tutaj wpłynęła na ta rotacja w składzie, tam chyba siedmiu piłkarzy odeszło, a ośmiu przyszło, czy odwrotnie. I tutaj pewnie trochę czasu będzie musiał Jan Urban poświęcić na to, żeby ten skład na nowo ze sobą zbudować. No tym niemniej, no tym wczorajszym występem Jan Urban potwierdził, że te początki sezonu nie są dobre dla jego drużyn. Nie wiem czy to jest kwestia tego w jaki sposób pracują na obozach i nie wiem czy budują formę nieco później, to jest oczywiście naturalne, natomiast to jak Górnik wczoraj wyszedł, no to było

To było zdecydowanie z korzyścią dla Lecha. Ten terminarz jest dla Lecha, co tu dużo ukrywać, korzystny, bo mecz z Widzewem za tydzień, później u siebie z Beniaminkiem z Gdańska. Ale jeszcze wracając do tego wczorajszego spotkania, to bądźmy szczerzy, górnik tej poprzeczki Lechowi nie zawiesił zbyt wysoko. Oczywiście Lech tutaj w tym meczu Dominował zdecydowanie i wygrał także zasłużenie. Tym niemniej w drugiej połowie wydaje mi się, że troszeczkę mimo wszystko zbyt długo pozwalał Górnikowi na przejęcie inicjatywy. Na szczęście potrafił ten mecz zamknąć.

To też jest oczywiście na korzyść i na plus, bo były takie mecze, że Lech nie potrafił tych meczów w odpowiednim momencie zamykać. Na szczęście wczoraj Wczoraj to miało miejsce. No, Lech musi przede wszystkim, tak jak powiedziałeś, strzec się właśnie oddawania inicjatywy w takich spotkaniach, bo Górnik, jeśli niczego nie zagrał, no to mógł gdzieś tam ukuć kolejorza, byłoby 1-1 i pytanie, jak Lech by się wtedy zachował, jakby mental zagrał w tym spotkaniu, czy by faktycznie mógł się odkuć, bo Wydaje mi się, że dla Lechowi wtedy byłoby trudniej, a Górnik by mógł poczuć taki wiatr w żagle i by mógł pójść za ciosem. Problemem Górnika w tym spotkaniu, oprócz tego, że z grania tak patrzę sobie szybko na skład, to chyba jest czterech albo pięciu nowych zawodników w składzie, więc oni musieli też się, do końca pewnie się nie znają, muszą się gdzieś dotrzeć, ale też widziałem taki brak Łukasza Podolskiego.

26:43 · Rzut karny i VAR 3

To było chyba dla mnie najbardziej widoczne, bo było najbardziej widoczne, że go nie wiedziałem. Może tak, że był kompletnie anonimowym zawodnikiem, gdzieś nie dał jakby takiego ducha tej drużynie, nie pociągnął tego zespołu i to też może zaważyło na tym, że Górnik tego spotkania nie potrafił zremisować, a tak jak mówię, wydaje mi się, że gdyby kolejarz stracił tę bramkę, mogłoby być mu trudno, a na pewno Górnik nie popełniłby później tego błędu, którego popełnił przy straconej bramce na 02, gdzie już Lukoszek, już absolutnie bezsilny, odpuścił Hoticiowi, a ten wszedł sobie gładko w pole karne, zamknął oczy i strzelił ile fabryka dała między rękawicą, uchem, a poprzeczką bramki Górnika.

Nie skóra optymizmu, ale naprawdę jest takie malucieńkie światełko w tunel. Tak, jak najbardziej się tutaj zgadzam, szczególnie właśnie w kontekście tego, że nie ma co ukrywać trochę na to zwycięstwo Lecha, też domowe, a już szczególnie na to zwycięstwo inauguracyjne przy Bułgarskiej się Naczekaliśmy, więc to na pewno jest pozytyw. Pozytywem jest to, o czym mówiliśmy, że Lech mimo pewnych trudności w drugiej połowie i pewnej utraty kontroli potrafił to spotkanie zamknąć, ale pewnym znakiem czy sygnałem ostrzegawczym jest to, że gdyby przeciwko Lechowi wystąpiła lepsza drużyna albo gdyby Górnik był tego dnia lepiej dysponowany, to

Tutaj moim zdaniem sędzia Sylwestrza kierował się tym, że Ręka powiększyła obrys ciała. Z drugiej strony mamy też taki przepis czy piłka jest oczekiwana czy nieoczekiwana. No i tutaj możemy sobie analizować czy zawodnik Górnika w momencie kiedy Mikael Isak skiksował i zagrał piłkę w kierunku bramki Lecha a nie w bramki Górnika mógł spodziewać się, że piłka pójdzie w jego kierunku i Sędzia tak naprawdę z perspektywy boiska nie ma zbyt dużo czasu na analizę tego wszystkiego, no a też VAR raczej powinien, przynajmniej takie było jego założenie, żeby naprawiać te oczywiste błędy, tak jak to było w zapisach, clear and obvious.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.