Demontaż #56
Wyjątkowe okoliczności domagają się wyjątkowo odcinka, dlatego dzisiaj jest z nami gość specjalny, redaktor Józef Djaczenko (kibicpoznanski.pl), z którym rozmawiamy o meczu w Chorzowie, ale także diagnozujemy stan Lecha i to co jeszcze przed nami. Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk. Jeśli spodobał Ci się odcinek, możesz postawić nam wirtualną kawę: https://buycoffee.to/poznanskiexpress
No i zaczyna się mecz, no i Lech robi tak, żeby ruch prezentował to, co najbardziej potrafi i wręcz ułatwia im to. Dopiero kiedy przegrywa okazało się, że piłkarze mogą biegać dwa razy szybciej niż do tej pory. Ciekawe co im przeszkadzało wcześniej. Atakowali co prawda chaotycznie, potwornie. Było w tym dużo bezładu. To był taki styl rozpaczliwy, ale przynajmniej zaczęli biegać w tych ostatnich kilku minutach. To nie mogło przynieść powodzenia, ale to świadczy o tym, że ta drużyna nie jest w ogóle prowadzona. I jestem daleki od tego, żeby za to co się dzieje winić trenera Rumaka, bo on robi co może. On, no nie chciałbym powiedzieć, że ktoś go wsadził na dużego konia, ale faktem jest, że ktoś mu wyrządził
Właściwie to trudno powiedzieć na czym mu zależy, bo nie sądzę, żeby mu zależało na trwonieniu własnych pieniędzy, a robi tak, żeby właśnie do tego doprowadzić. Przecież wystarczyłoby zdobyć kilka punktów więcej, byśmy w tej chwili byli na pierwszym miejscu w tabeli z szansą na zgarnięcie nie byle jakich pieniędzy, na pokazanie się w Lidze Mistrzów, nawet w eliminacjach przynajmniej do Ligi Mistrzów, bo w sytuacji, kiedy odpadł rumuński klusz, mamy bardzo prostą drogę do fazy grupowej jakiegokolwiek pucharu. Jesteśmy rozstawieni w drugiej rundzie eliminacyjnej i wszystko przed nami. Oni z tego nie korzystają, oni zatrudnili ten Rumaka, widzą, że drużyna się sypie, że nie ma kto grać, nikogo nowego nie sprowadzili. Nie wiadomo, dlaczego przedłużyli kontrakt z Arturem Sobiechem latem, wiedząc, że nie ma z niego absolutnie żadnej korzyści.
W Lechu tego nigdy nie będzie, bo zawsze będzie wola prezesa, żeby się wspaniale zabawiać transferowaniem piłkarzy. No przecież ile Lech już wydał pieniędzy na piłkarzy, z których nie miał żadnych korzyści. Ilu skrzydłowych, przede wszystkim skrzydłowych, policzmy ich. Nie chcemy się w tej chwili, ale tam jest spora gromadka ludzi, którzy zostali tutaj sprowadzani na skrzydła i z których nie było żadnych korzyści, odchodzili. Ale porównajmy Mariusza Rumaka z trenerem Żurawiem, który też był człowiekiem wziętym z klubu, ale w drużynie Żurawia grało czasami nawet po 5, po 6 wychowanków. Rumak być może też by tak chciał.
To grał tam pierwszy skrzypce, był świetny po prostu. No widać też na tych meczach rezerw, że Max Dziuwa to jest piłkarz taki perspektywiczny, to dobrze porusza piłkę i widać, że ma taki zmysł do tej gry kombinacyjnej. Ale on jest sam, jest jedynym odzieżowiec, który mógłby ewentualnie wejść... Jest jeszcze Michał Gurgul, który dostał kilka szans i wydaje się, że je wykorzystał i później został całkowicie odstawiony na boczne tory. Ja już nie pamiętam, kiedy ostatni raz był na walce rezerwowej. Jeszcze co do właśnie tych rzeczy, które teraz są w lechu, no to mówimy o tym wszystkim. Tak naprawdę potem patrzymy na taką statystykę i Lech teraz za czasów tej drugiej kadencji Mariusza Rumaka 0,92 zdobywanych bramek na mecz. To sobie sprawdziłem. Ciężko było znaleźć w XXI wieku Lecha, który strzelał tak mało bramek.
Faktem jest, że piłkarze za bardzo się nie przemęczają. Udzieliła im się taka atmosfera minimalizmu obowiązująca od lat w tym klubie. Nikomu na wynikach nie zależy. Ale faktem jest, że to, co oglądamy na boisku, to za tym wszystkim stoi jedna osoba. Jeżeli kibice wzywają Mariusza Rumaka do siebie po to, żeby mu udzielić ostrej reprymendy, no to coś tu nie tak, bo to nie on odpowiada za to, co się stało. Tak, a rzeczywiście mówiliśmy o tym ostatnio, że to jest bardzo wygodne, żeby wystawić jako kozła ofiarnego Mariusza Rumaka, który oczywiście też ponosi odpowiedzialność za niektóre swoje decyzje i oczywiście też częściowo za wyniki, które Lech wiosną osiąga.
Natomiast klub wydaje się jako całość, ale też jako drużyna w tym momencie W stanie takiego całkowitego rozkładu i nie ma w zasadzie żadnego w tym momencie elementu na którym można by się oprzeć i który mógłby napawać nas w jakikolwiek sposób optymizmem. Rzeczywiście to co u nas w Poznaniu widzimy, że właśnie Większość tego hejtu skupia się na trenerze Rumaku. Nieco inaczej jest na przykład w Warszawie, bo widzieliśmy czy słyszeliśmy wczoraj, kiedy Legia przegrywała u siebie z Radomiakiem, to też bardzo wiele pod swoim adresem nasłuchał się Dariusz Mioduski. Oczywiście tutaj nie jestem za tym, żeby tego typu sprawy załatwiać wulgaryzmami wyprzykiwanymi z trybun.
Ale tyle że Dariusz Mioduski ma dyrektora sportowego, tam Jacek Zieliński. Zieliński zresztą też się nasłuchał. No wiadomo, ale faktem jest, że tam nie jest tak, że Dariusz Mioduski, poważny biznesmen, który ma własne jakieś tam przedsięwzięcia, siedzi od rana do nocy w klubie i buduje drużynę, ogląda piłkarzy i tak dalej, zarządza drużyną sam jeden. Tak jest w Poznaniu i to jest patologia, to jest klasyczna patologia, jeżeli właściciel klubu bierze się za to, o czym nie ma bladego pojęcia. No i jeszcze a propos właśnie tych całych reakcji kibiców, mam wrażenie, że teraz, bo w tym czasie już się to tak nie skupia wyłącznie na Mariuszu Rumaku, bo widzimy sobie media społecznościowe, chociażby Twittera, i piłkarzom też się teraz częściej obrywa niż częściej.
Mam wrażenie, że trzy tygodnie temu cała wina gdzieś tam szła, spadała na barki trenera Rumaka, teraz mam wrażenie, że coraz bardziej też się dostaje piłkarzom. Tak, i uważam, że całkowicie zasłużenie, bo tak jak mówię, bardzo wiele można trenerowi Rumakowi zarzucać. Natomiast mnie zastanawia, zresztą o tym też mówiłem, taki aspekt, mianowicie wydaje się, że trener Rumak wielokrotnie Potrafi taktycznie przeczytać przeciwnika i zauważa wiele elementów gry, które należałoby odczytać, na które trzeba by zareagować. Natomiast drużyna gra dokładnie odwrotnie, też ten wątek poruszaliśmy częściowo już na początku dzisiejszego odcinka.
I teraz czy to jest tak, że... bo nie wierzę w to, że profesjonalny, zawodowy sportowiec celowo gra tak, żeby mecz przegrać. Nie mieści się to w mojej głowie. Natomiast w czym jest problem, że to co wydaje się sztab szkoleniowy przygotowuje na mecz, czyli na przykład to, że Ruch będzie grał nieco bardziej otwartą piłkę i należy szukać tych przestrzeni i grać poza linie obrony, a Lech gra dokładnie odwrotnie. Czy to jest tak, że trener Rumak już po prostu całkowicie szatnię stracił i że piłkarze grają swoje? Zresztą piłkarze też mówili, że grali swoje za Johna van den Broma, Tutaj ten problem w drużynie jest nieco poważniejszy i to nie jest tak, że wszystko jest winą Mariusza Rumaka, bo wcześniej grali sobie inaczej, bo Van den Brom nie przygotowywał taktyki, teraz może taktyka Mariusza Rumaka nie pasuje.
Jednym słowem, czy obaj panowie tutaj widzicie jakieś Coś, czego możemy się jeszcze w tych ostatnich kolejkach uchwycić. Ja myślę, że może za parę lat gdzieś tam dowiemy się jakichś tam większych takich smaczków z tej szatni Lecha, ale myślę, że Mariusz Rumak też popełnił taki błąd cały czas właśnie mówiąc na tych konferencjach prasowych, że on tego rywala dobrze rozczytał, wiedzieliśmy jak będzie grał ten ruch. Puszcza ci różni rywale, a Lech potem widzimy na boisku, pokazuje z goła coś innego, ale on jakby pokazuje, że on jako trener wykonał tą dobrą pracę i to zrobił. Mam wrażenie, że to jest takie między wierszami trochę też zrzucenie winy na piłkarzy. Jedna z takich podstawowych zasad trenera, no to gdzieś tam na konferencjach prasowych, no nie mówi się takich rzeczy, czy powiedzmy tych takich wycieczek do dziennikarzy, no bo tak się traci autorytet tych piłkarzy, no nie wiem, John Van Den Brom,
Przecież prezes Klimczak zapowiadał, że prawdziwe sukcesy to przyjdą w roku 2020 bodajże, a mówił to kilka lat wcześniej. My się nastawiamy na sukcesy za kilka lat. Teraz nas nie stać, my musimy zrównoważyć budżet, wzmocnić się, zbudować dobrą drużynę i prawdziwe sukcesy dopiero przyjdą. No i mamy te sukcesy. Poza tym nie widać, żeby w tej chwili w klubie komukolwiek oprócz kibiców na tym zależało, żeby cokolwiek jeszcze osiągnąć w tym sezonie. Mariuszowi Rumakowi zależy, bo podjął się jakiejś misji, mówił na początku o iluś tam finałach, o tym, że trzeba rozjeżdżać. A potem już powiedział, że nie wie, czy to nie jest błąd, że tak powiedział, bo presja na zespół.
Może Mariuszowi Rumakowi na czymś tutaj zdecydowanie zależy, no ale przecież piłkarze zdają sobie sprawę z tego, że oni grają cały czas o swoją przyszłość, grają o pieniądze, grają o to, żeby się móc sportowo w tej Europie pokazać. Czy to jest naiwność z mojej strony, czy jednak zakładacie, że może się na tym boisku wydarzyć coś absolutnie nieprzewidzianego i na przykład ten mecz zakończy się trzema punktami dla Lecha? Trzeba się z tym liczyć, wszystko jest możliwe, ale moim zdaniem przemożny wpływ na to, co się będzie działo na boisku będą mieli kibice, a będzie na stadionie ponad 40 tysięcy ludzi i nie sądzę, żeby ludzie, którzy są na boisku podjęli takie ryzyko, żeby nie podjąć walki.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do tematu sezonu Lecha Poznań 2023/2024, przedstawienie gości i ich opinie na temat sezonu.
Analiza sezonu Lecha, podkreślenie braków w kadry i strategii, a także krytyka wobec właściciela klubu Piotra Rutkowskiego.
Analiza roli Piotra Rutkowskiego jako właściciela i prezesa klubu, krytyka wobec jego decyzji i kompetencji w dziedzinie sportowej.
Przegląd historii klubu, kryzysów i sukcesów, podkreślenie braków w strategii rozwoju drużyny i krytyka wobec systemu zarządzania klubem.
Analiza problemów w kadry i trenerstwie, krytyka wobec decyzji wobec trenera Rumaka i piłkarzy, a także krytyka wobec systemu zarządzania klubem.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy, refleksje na temat przyszłości klubu.
Rozmowa koncentruje się na analizie strategii trenera Rumaka i jej zastosowania w meczach, podkreślając konflikt między planowaną taktyką a rzeczywistą grą piłkarzy.
Analiza wpływu trenera Rumaka na wyniki meczów, zwracanie uwagi na konflikty między trenerem a piłkarzami oraz krytyka strategii trenera.
Analiza szans Lecha na awans do Pucharów, krytyka strategii trenera Rumaka i kibiców, podsumowanie sytuacji w klubie.
Rozmowa o potencjalnym kandydatzie na trenera klubu, Luboszu Kozelu, oraz perspektywy awansu do Pucharów w zależności od wyników meczów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyjątkowe okoliczności domagają się wyjątkowo odcinka, dlatego dzisiaj jest z nami gość specjalny, redaktor Józef Djaczenko (kibicpoznanski.pl), z którym rozmawiamy o meczu w Chorzowie, ale także diagnozujemy stan Lecha i to co jeszcze przed nami.
Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk.
Jeśli spodobał Ci się odcinek, możesz postawić nam wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/poznanskiexpress