Jacek Sasin o pakcie senackim PiS i Konfederacji
"Ten rząd jest rządem fatalnym, koalicja niszczy Polskę" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Jacek Sasin, polityk Prawa i Sprawiedliwości. Sasin skomentował też nową posadę Andrzeja Dudy. Jak mówił, prawdopodobny jest senacki pakt PiS z Konfederacją.
Ale gdyby chciał, no to ja nie wiem, czy chce po pierwsze. Ja nie wiem, czy w ogóle jest taki projekt, więc jakby trudno mi się do tego odnosić. A po trzecie, no już trudno mi się opowiadać za pana prezydenta w tej chwili. Jakie byłoby jego stanowisko w tej sprawie? Na pewno korzystne byłoby, żeby zastąpił ktoś w Waszyngtonie pana Klicha. Szymon Wołownia byłby dobry? Ja nie wiem, czy byłby dobry, czy byłby najlepszy, bo ja uważam, że bardzo dobrym ambasadorem był Marek Magierowski. To był naprawdę znakomity ambasador i uważam, że... Bardzo krytyczny był od Donalda Trumpa teraz. Wie pan, ale tak powiem jednocześnie, może być krytyczny, ale jednocześnie chyba nie przekraczał takich granic, jak przekraczał pan Klich, który bardzo brzydko się o Donaldzie Trumpie wyrażał w sposób obraźliwy po prostu, więc publicznie, więc w mediach społecznościowych.
Z wielką taką chęcią po te koperty sięgałem. Powiedziałem, że nic w nich innego nie ma. Ja bym był bardzo uważny z takim deklaracjami. Pan wie, że w naszej polityce poczucie humoru nie cieszy się największą popularnością. Bardzo proszę. A mi jego naprawdę nie brakuje. Dobrze, nie dyskutuję. Przyceni pan jakiegoś ministra z rządu Donalda Tuska. No właśnie, o, to jest trudne pytanie. Lubimy takie trudne pytania. Głęboka cisza, no, głęboka cisza. A naprawdę nikogo? A kto tam jest dobry? A na przykład wicepremiera, nie wiem, ministra obrony narodowej z PSL-em byście chcieli rozmawiać? Dobrym ministrem Branderowy to był Mariusz Błaszczak. Rzeczywiście bardzo dobry. To nie było pytanie o to, kogo pan ceni z rządu PiS-u. Ale jeśli pan mnie pyta o cenę kogoś z tego rządu, to ja jednak... Naprawdę nikogo pan nie docenia?
Zgoda, tylko panie retorze, mamy przykłady dzisiaj wybitnych polityków, którzy są politykami powiedzmy już starszego pokolenia. Zacznę od Donalda Trumpa, bo to przywódca supermocarstwa. Czyli nie od Jarosława Kaczyńskiego? Nie, ale na pewno do Jarosława Kaczyńskiego dojdę. Z całą pewnością nie zaniepokoiłem się w imieniu. Bo to jest wstęp do tego, co chcę powiedzieć. 79 lat, czyli człowiek tuż przed 80-tką. No i widzimy, jaką ma energię, jaką ma wizję, jak potrafi rzeczywiście zmieniać Amerykę. No ale właśnie, no ale tak powiem, był powiedzmy w innej trochę kondycji. Wiele zależy od tego również, prawda? Bo też jakby wiek wiekowi nierówny. Ja znam ludzi stosunkowo młodych, którzy tak powiem zachowują się jak byliby już na emeryturze. Natomiast
I co więcej, myślałem, że on to tak palnął w tym Piotrkowie, ale potem poszedł gdzieś tam do rozmowy z jednym z celebrytów, a nawet dwoma i opowiadał cały czas to samo. Znaczy to widać, że to jest jakaś przemyślana przez jego koncepcja wytłumaczenia się z totalnej porażki, kompromitacji i oszustwa de facto właściwie, które... To ja nie znam prawie polityków, którzy stają 100%. Nawet ci najbardziej znani dyktatorzy nie dostają zazwyczaj 100%. No tak, właśnie. On chce być chyba jak Kim Jong-un, prawda? No bo tam pewnie z 99% on dostaje w wyborach. I realizuje wszystko. I wtedy wszystko realizuje, co zapowiada rzeczywiście. Czyli rozumiem, że model Korei Północnej to jest wymarzony model Donalda Tuska w Polsce. To jeszcze pytanie, ile będzie kosztował ten kongres? Pan wie? Nie wiem. A ile ściągnęliście?
podtrzymania tego układu, który jest dzisiaj w Sejmie. Czyli nie planuje koalicji z Donaldem Tuskiem. Dzisiaj takiej pewności w stosunku do Konfederacji nie mamy. Krzysztof Bosak chciałby współpracować z Donaldem Tuskiem? Ja słyszałem wiele wypowiedzi polityków Konfederacji, którzy mówili, nie będziemy dzisiaj przesądzać żadnych koalicji, bo będziemy o tym decydować po wyborach. Czy z PiS-em, czy z Platformą. Wspomniał pan o tym, że obaj mamy... Sami tego nie wykluczamy. Obaj mamy PESEL, powiedziałbym, taki nienajniższy. Ja pamiętam taki moment, jak politycy nie wykluczali pewnej koalicji. Pan pewnie też to pamięta. Ta koalicja miała nazywać się PO-PIS. Ale panie redaktorze, ja właśnie do tego zmierzam, bo ja pamiętam bardzo dobrze rok 2005 i pamiętam, że to się wydawało oczywiste, że będzie PO-PIS, że będzie koalicja PiS-PO.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.