Jacek Sasin: Powinniśmy być członkiem Rady Pokoju
Jestem przekonany, że powinniśmy być członkiem Rady Pokoju. Zawsze warto być przy stole – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł PiS Jacek Sasin. Były wicepremier zwrócił uwagę, że "twardy zawodnik" Karol Nawrocki jest potrzebny w związku z tym, "co wyprawia Donald Tusk".
Panie redaktorze, tylko że my jesteśmy w takiej sytuacji międzynarodowej, w jakiej jesteśmy, a Polska ze swoich doświadczeń również historycznych powinna wyciągnąć moim zdaniem taki wniosek, że zawsze warto być przy stole, tam gdzie będą zapadały ważne decyzje, niezależnie w jakim formacie te decyzje będą zapadały. To nie oznacza, że się z tymi wszystkimi decyzjami musimy zgadzać, akceptować, że musimy być... Z Władimirem Putinem mamy być przy stole? Panie redaktorze, w ONZ też jesteśmy, można powiedzieć, z Rosją. Czy to oznacza, że mamy wystąpić dzisiaj z Organizacji Narodów Zjednoczonych? Ale gdybyśmy się zastanawiali, czy przystąpić? To nie oznacza, że my akceptujemy to, co robi Putin, bo oczywiście nie akceptujemy, skrajnie nie akceptujemy i myślę, że nie musimy tego jako Polska udowadniać i również Prawo i Sprawiedliwość nie musi tego udowadniać, bo zawsze byliśmy partią...
bardzo ostro oceniającą politykę rosyjską i Władimira Putina i tutaj nie mamy tego na sumieniu, co Donald Tusk, który odpowiada za reset. Pytam się o to, czy my już wiemy, czy rzeczywiście będzie to organizacja, w której będą zapadać jakieś decyzje, bo na razie wiele państw się dystansuje, wiele powiedziało, że nie wstąpi. Na razie to trochę wygląda jak taki kolejny element budowania presji na Nagrodę Nobla pokojową dla Donalda Trumpa. No ale... Wygląda jak wygląda, rzeczywiście. Może na tym etapie to tak troszkę wyglądać, że wiele krajów się dystansuje i gdzieś nie chce w to wchodzić, tylko że są kraje, które bardziej sobie mogą pozwolić na dystansowanie się, a są kraje takie jak Polska, które mniej sobie może na takie dystansowanie sobie mogą pozwalać, ponieważ my jesteśmy w absolutnie unikalnej sytuacji geopolitycznej.
Przejdźmy do życia wewnętrznego, prawa i sprawiedliwości. Wewnętrznego i zewnętrznego. Będzie kordon sanitarny wokół Grzegorza Brauna? Ten kordon sanitarny wokół siebie Grzegorz Braun zbudował sam, bo jeśli ktoś głosi takie tezy, jakie głosi dotyczące negacji zbrodni niemieckich w Polsce, to jest już poza całkowitą ahistorycznością, przede wszystkim fundamentalnym uderzeniem w interes Polski. Ale mój pan o Niemczech, a o Rosji nie? Bo prezes Jarosław Kaczyński mówi, że to jest polityk rosyjski. Ale proszę teraz, bo to jest jakby jeden z elementów. Drugim elementem jest już jawna w tej chwili prorosyjskość Grzegorza Brauna. Trudno lekceważyć tego typu działania, jak chociażby pisanie listu do Ławrowa, czy proponowanie jakiegoś porozumienia z Putinem, czy gromadzenie wokół siebie polityków.
Naszym zadaniem jest, żeby wytłumaczyć tym Polakom, jak szkodliwą politykę Grzegorz Braun prowadzi, niezależnie od tego, że w niektórych sprawach być może formułuje diagnozy słuszne i trafne. No chociażby tych dotyczących różnego rodzaju szaleństw promowanych przez Unię Europejską dzisiaj, przez establishment europejski, taki jak Zielony Ład czy Tęczową Rewolucję. Znaczy, no to są rzeczy... które również my odrzucamy. Panie redaktorze, ale proszę tak nie zestawiać, bo pan już właśnie idzie w tą stronę. Grzegorza Brauna zestawiam z Władimirem Putinem. Ale ja też mówię o tym, że my również tutaj podzielamy ten pogląd, że to są rzeczy, które trzeba odrzucić. Mówimy, odrzucamy Zielony Ład, odrzucamy system ETS-u właśnie, żeby nawiązać do energetyki, o czym mówiliśmy wcześniej.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.