[ROZMOWA ARCHIWALNA]: Myslovitz
Z zespołem Myslovitz rozmawiała Joanna Kukier.
Może Mat, bo on jest młodszy, on wiesz, on trochę bardziej... Tak, wiesz co, jest to dla nas, nie wiem jak dla chłopaków, a dla mnie to jest duże zaskoczenie, bo Dla nich w ogóle nie. Dla nich nie, bo wiesz, w Torczowie na przykład graliśmy w Stodole i było pełno ludzi, tak jak wspomniałeś wcześniej, wszyscy śpiewają te piosenki i odbieramy to bardzo dobrze z tym, że mamy systemy douszne, czyli nie za bardzo słyszymy salę, ale ja mogę na szczęście sobie co chwilę wyciągać słuchawkę i to jest fantastyczne, jak słyszymy tłumy, tam są po prostu tłumy, które śpiewają piosenki stare, nowe, no wszystko i to jest, nie wiem, no po prostu Przemek nie lubi tego sformułowania, ale to jest jakby powrót na całego i jesteśmy po prostu zadowoleni na maksa. Powrót do przyszłości był taki. Był taki film, ja jeszcze zielko wypowiem, bo jest jedna rzecz zaskakująca w tym wszystkim.
Wiesz, on tak naprawdę gra z nami tylko dlatego, że Lala mu kiedyś pożyczył pieniędzy i nie mógł mu oddać i został zeszantażowany. Niepoważnie mówiąc, to po prostu ta perspektywa się bardzo zmieniła, ponieważ na początku graliśmy dosyć małe koncerty, że tak powiem, a teraz gramy po prostu dla szerokiej publiczności i to jest fantastyczne. A czy możemy mówić o nowym otwarciu w historii Mysłowic? Przemek, może Ty nam zdradzisz, jak to wyglądało, tak mówiąc korporacyjnie. Jak wyglądało wdrażanie Mateusza do zespołu? Bo już wiemy, że odmówił, ale w jakim momencie poczułeś, że kurczę, to jest to i że to zatrybi? Nie wiem jak to powiedzieć, bo on nam odmówił. Mogę to powiedzieć tak? On nam odmówił, bo myśmy wcześniej odmówili mu. To była taka zemsta. To była taka gra w szachy 10 lat wcześniej.
Generalnie 10 lat wcześniej. To był koleś, który przyszedł już wtedy 10 lat wcześniej. Na próbę. Znał te piosenki nasze lepiej od nas. On zna te piosenki lepiej, on mówi nam gdzieś tam w ogóle na akordzie się pomyliliśmy, co ma być teraz. Zna słowa, zna wszystko. I pamiętam graliśmy, znaczy ja zapamiętałem, że graliśmy Szklanego Człowieka. Mhm, tak. I ty go na tej gitarze cholera grałeś tak, jak ja nie umiem zagrać. Ty go tak grałeś, jak on jest nagrany. Ja się patrzyłem w ogóle na twoje palce, bo pamiętam to do dzisiaj. Patrzyłem się na twoje palce, gdzie ty tam w ogóle Teraz będę musiał tego synka trochę pochwalić, więc jakbyś mógł wyjść na chwilę Mateusz, będziemy rozmawiać o poważnych sprawach.
Jestem pod bardzo dużym wrażeniem, bo by to powiedzieć, Mateusz jest niesamowicie plastyczny muzycznie. Jest wykształcony, co dla mnie akurat ma znaczenie, ale przede wszystkim Jakby to wykształcenie dało mu coś takiego, nie wiem, umiejętności i prawdopodobnie rodzaj wrażliwości, który powoduje, że, wiesz, w którąkolwiek stronę niech próbujemy iść razem, no to, wiesz, to idziemy razem, to ja mam wrażenie, że my gramy od 30 lat, że, wiesz, że to wszystko, co jest w Słowicach, tak naprawdę robiliśmy z Mateuszem, tworzyliśmy z Mateuszem. Nie wiem, jak to powiedzieć, bo ktoś tak mówi, wiesz, no sprawia wrażenie, że po prostu doskonale się rozumiemy, doskonale nam, doskonale robimy. On jest fanem radio, choć w ogóle zaczyna grać na gitarach, to na gitarze to ma miękkie kolana, a nie jest gitarzystą, bo gra na saksofonie, chłopak, nie?
No tak, wiesz, poszliśmy na pierwszą rozmowę, a tutaj w ogóle... Wielka wiedza muzyczna, wiesz, wielka, wielka, w ogóle wielka wiedza taka praktyczna i to też widać. My byśmy no nie zbudowali, nie bylibyśmy, nie gralibyśmy tu dzisiaj, gdybyśmy nie byli z tym managementem. Tak, naprawdę. I myśmy w ogóle nie wspomnieli mimo wszystko o płycie, którą wydaliśmy w zeszłym roku, czyli Wszystkie narkotyki świata, która też jakby jest takim dużym game changerem w naszym życiu, że wreszcie po 10 latach udało nam się tą płytę wydać. Już wszyscy komponowaliśmy piosenki na tej płycie łącznie z Mateuszem, który świetnie piosenki przyniósł. Jedną tylko nagraliśmy, a reszta zostanie nam na następną płytę. Ku naszemu zdziwieniu, bo coś się pochwalę, płyta jest nominowana do Fryderyków.
Jesteśmy w Centrum Spotkania Kultur. To tu mieści się jedna z największych sal widowiskowych w Europie. Jeszcze niedawno niepewność, o której mówiliście. 10 lat takiej niepewności. Co dalej z zespołem? A dziś sala wypełniona po brzegi, bilety wyprzedane. Co czujecie w takim momencie? Czuję duże spełnienie. Gra w zespole to jest dla mnie marzenie, które się spełniło i mogę tak iść przez życie. To jest najlepsze, co może być. Jeśli są do tego ludzie, którzy chcą nas słuchać, to jest tym bardziej. Zabieracie nas w podróż sentymentalną. 25 lat płyty Miłość w czasach popkultury. Jak się grało ten album wtedy, a jak się gra teraz?
To pytanie do Przemka, bo ma porównanie. Wtedy to nie pamiętam. Powiem ci, bo to byłem młody, głupi. Znaczy nie, że tam głupie rzeczy żebyście, bo to ja wiem, że to jest radio rockowe, ale to nie, nie te co myślicie. To był młody czas, czas biegł inaczej. Ja byłem też skupiony na innych rzeczach. Wtedy te wszystkie rzeczy zdarzały nam się po raz pierwszy. Byliśmy mocno zachłyśnięci. Obydwaj z Mateuszem w czasie koncertu odzywamy się do ludzi. Ja sobie ze swojego czasu wymyśliłem, że co koncert będę opowiadał jakąś historię z tamtych czasów, o piosence, albo o tym jak nagrywaliśmy. I za cholerę nie umiem sobie nic przypomnieć. Budujemy wspomnienia na nowo. Oczywiście czasami na koncercie nagle jakaś iskra mi wejdzie i coś tam mówimy, natomiast grało się świetnie, myśmy to wszystko zdobywali.
Teraz gra mi się łatwiej powiem, bo po 10 latach to nawet każdy młotek się nauczy piosenki C-dur, D-dur, G-dur. Nie wiem, czy to takie łatwe. Wy jesteście zespołem gitarowym, to też jest konflikt. No tak, tylko my jesteśmy alternatywnym zespołem gitarowym. To znaczy, że gramy we trzech, więc jeden drugiemu przeszkadza. Te gitary nie stroją makabrycznie, ale na szczęście nikt tego nie słyszy, bo jest tak głośno. Pytałam waszych fanów o was i padały takie grube słowa. Legenda, sentyment, ikony. Czy macie poczucie, że jesteście takim stałym elementem popkultury? No bo tak się o was myśli i tu znowu duża odpowiedzialność. Ja Ci powiem, zdajesz sobie sprawę z różnych rzeczy, tak?
Słuchałem ich inspiracji. Myślę, że tak naprawdę z tą płytą nie trzeba było wiele robić. Po prostu trzeba było się nauczyć. Ja musiałem się nauczyć tych partii, które tam zostały nagrane, zaśpiewane. Jeszcze dodam, że te piosenki grają się same. Jeśli tam nie kombinujesz, to chyba był też taki sposób, że byśmy posłuchali tych piosenek, zorientowaliśmy się, gdzie jesteśmy dzisiaj, jak to gramy dzisiaj i trochę się Cufnęliśmy, żeby grać to, bo tu wiadomo, że jak grasz lata różne rzeczy, to tu się zmieni partia, tu coś tam, to ci się znudzi, zaczynasz kombinować i tak dalej. Oczyściliśmy te piosenki z tego, z tych dodatków. No dla mnie ja to mam taką trudność, że nagle się okazało, że tam jest co drugi... Nagle jest milion partii. W co drugiej piosence są partie smyków.
Myślałem, że Tilo. Ja będę grał na nową płytę, więc wszystkie narkotyki świata dla słuchaczy. Za nami Poranna Rozmowa Radia Centrum. Naszymi gośćmi byli Przemysław Myszor i Mateusz Parzy-Mięso z zespołu Myslowicz. Dziękujemy za rozmowę. Dziękujemy. Ja nigdzie nie wychodzę. Zostajemy na zawsze na antenie Radia Centrum.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Joanna Kukier przedstawia gościa programu - zespoły Myslovitz, w składzie Przemysław Myszor i Mateusz Parzymięso.
Zespół opisuje reakcję publiczności na piosenki, notując, że młodzi słuchacze są zaskakująco zainteresowani ich muzyką.
Zespół opowiada o zaskakującym zróżnicowaniu wieku publiczności podczas koncertów.
Mateusz Parzymięso opowiada o swoich emocjach po dołączeniu do zespołu Myslovitz.
Przemysław Myszor opowiada o dołączeniu Mateusza do zespołu, wskazując na zemstę za odmowę dołączenia do grupy wcześniej.
Przemysław Myszor opowiada o zmianach w zespole, w tym dołączeniu Mateusza, zmianie managementu i wydaniu nowej płyty.
Zespół opowiada o koncertach w Centrum Spotkania Kultur, notując, że bilety są wyprzedane.
Zespół opowiada o muzyce z albumu 'Miłość w czasach popkultury' i zmianach w grze po 10 latach.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z zespołem Myslovitz rozmawiała Joanna Kukier.