Mentionsy Mentionsy
Poranna Rozmowa Radia Centrum
Poranna Rozmowa Radia Centrum

[PRRC]: dr Mateusz Sobiech

25.04.2025 ·1 godz 17 min · 12 rozdziałów

Z Lublina do serca Azji – nowy odcinek „Porannej Rozmowy Radia Centrum” ! Wysłuchajcie rozmowy z wykładowcą UMCS i zapalonym globtroterem, który właśnie wrócił z trzymiesięcznej wyprawy przez zakątki południowo-wschodniej Azji - dr Mateuszem Sobiechem. Co go najbardziej zszokowało? Jak wygląda azjatycki Nowy Rok? Czy naprawdę chodniki w Wietnamie nie służą do chodzenia? I co można zjeść na ulicy, czego w Europie byśmy nie tknęli?Zaprasza Grzegorz Pycek.

8:07 · Kultura finansowa - Wietnam 1

Pewnego rodzaju preludium do tego, co chcę nadal kontynuować i te same badania powtórzyć w Polsce, między innymi po to, by przeprowadzić analizę komparatystyczną i porównać, jak to wygląda w Azji oraz jak to wygląda w naszym pięknym kraju. Zostawiamy tematy naukowe. Wspomniał pan o finansach. Czuł się pan milionerem w Wietnamie przez to, jak stoi wietnamski dąg? Oj tak. W Polsce jestem jedynie tysiąclerem, a czasami nawet settlersem, jak już pod koniec miesiąca same setki w portfelu zostają. Wietnam ma drugą najsłabszą walutę świata. Niżej stoi tylko real irański. 100 tysięcy dągów wietnamskich to jest 16 złotych. No i można tam się też poczuć tak jakbyśmy trochę grali w monopol, bo sporo tego papieru nosi się w portfelu. Łatwo się też na początku zwłaszcza pomylić, bo na każdym banknocie jest ta sama osoba, to jest Ho Chi Minh.

9:29 · Kambodża - waluty cyfrowe 1

Ciężko mi porównać na realia polskie, kto to byłby dla nas. Taki Karol Wojtyła 20 lat temu razy 6. Tam nie ma osoby, która by nie szanowała tego Ho Chi Mina. Samo imię i nazwisko tego waszmościa też to jest już bardzo wymowna sprawa, bo to brzmi ten, który niesie światło, słońce, coś w tym stylu, gdyby to przetłumaczyć. Wracając do pieniędzy. Można płacić kartą, także to jest jakieś rozwiązanie, żeby nie bawić się właśnie w grę w monopol, ale każda transakcja to jest 3% prowizji, która trafia do państwa, a tak naprawdę do partii komunistycznej, także to nie jest warte świeczki. Ale jeszcze większy bałagan w portfelu miałem w Kambodży, gdzie obowiązują równolegle dwie waluty. Jest to riel kambodżański i dolar amerykański. Kiedy pójdzie się do sklepu zapłacić tymi ich rielami, to resztę prawdopodobnie dostaniemy zarówno trochę w dolarach i trochę w tych rielach.

18:45 · Street food w Wietnamie - kontynuacja 3

Marka samochodów, która będzie, podejrzewam, niedługo już w Europie popularna, BID, pisze się byd, Build Your Dreams, to jest rozwinięcie tego skrytu, czy elektryczne skutery, to jest taka największa różnica, bo w Wietnamie, w stolicy jest 6 milionów skuterów, no to warkot jest ogromny. W Chinach jest też duża liczba tych jednośladów, ale są głównie elektryczne, wszędzie tylko, jest zakaz w ogóle spalinówek, także jest naprawdę cicho. Korzenie kultury wietnamskiej wywodzą się z Chin, no ale to się zmienia. Średni wiek w Wietnamie to 33 lata. Dla porównania mediana w Polsce to 43 lata, także to jest bardzo młode społeczeństwo, które już bardziej lgnie do USA, a nie do Chin. Także coraz mniej tej chińskości można w Wietnamie zobaczyć, ale jednak wciąż więcej analogii niż różnic bym tutaj znalazł.

Te darmowe VPNy to też często można sobie gdzieś tam schować. Nie będę już mówił gdzie. I jest to męczące. Kiedy wróciłem z Chin i znowu znalazłem się w Wietnamie, to poczułem oddech, że znowu mam normalny internet. I jeszcze jedna różnica, może na koniec już język angielski, którego w Chinach naprawdę prawie nikt nie zna. Sam alfabet łaciński, który jest w Wietnamie, a nie ma go w Chinach, już też jest znacznie łatwiejszy do podróżowania przez ten kraj, bo nawet jeśli czegoś nie rozumiemy, to możemy się domyślać, co może znaczyć, a w Chinach nie rozumiemy absolutnie nic. I nie zapowiada się, by się to jakkolwiek miało zmieniać, bo młodzi Chińczycy nie mają raczej angielskiego. W szkołach czy na uniwersytetach nie zamierzają się go uczyć. Wyskok do Chin rozumiem, że był chwilowym wyskokiem z Wietnamu.

Także dosyć inny ten komunizm niż taki stricte, bym powiedział, rosyjski, który nam jest bliski. Po Chinach przyszedł czas na Tajwan. Czy to było zderzenie z kolejnym takim nowym obliczem Azji jeszcze do tej pory nieodkrytym? Tak. Tajwan to już jest zupełnie inna rzeczywistość. To jest miks Stanów Zjednoczonych i Chin z przewagą tych pierwszych. Najbardziej oddaje to chyba sport narodowy. Tajwańczyków, czyli baseball, który jest tam najpopularniejszy. Zalicza się Tajwan do grona azjatyckich Tygrysów. To jest 21 największa gospodarka świata, co naprawdę trudno uwierzyć, bo to jest kraj wielkości województwa mazowieckiego. W tym zestawieniu Polska zajmuje 24 albo 5, teraz nie pamiętam, miejsce, także jesteśmy nawet gdzieś tam niżej niż Tajwan.

38:28 · Tajwan - kultura i biznes 1

Nie mogę do końca powiedzieć, bo mnie ktoś jeszcze ścignie. Nie no, śmieję się. Tak, to było już bardziej kulturoznawczo, rekreacyjnie. Skorzystałem z tego, że był ten dwutygodniowy okres Nowego Roku. I tylko dwa czy trzy dni spędziłem wtedy w Wietnamie, potem właśnie były Chiny i Tajwan, żeby trochę zobaczyć też innych odmian tego pięknego, jakby nie było, regionu świata. Jakby nie patrzeć kulturoznawstwo, to też dziedzina nauki, więc... Pewnie. Mogłbym powiedzieć też, gdybym chciał kręcić trochę, że to były badania etnograficzne. Po Tajwanie nadeszła Kambodża rozumiem? Tak. Czy to był najbardziej odseparowany od świata zachodniego kraj jaki pan widział? Dopóki nie pojechałem do Laosu tak było, no ale potem te laotańskie bezdroża okazały się jeszcze bardziej odcięte od tzw. Zachodu czy Chin.

48:30 · Kambodża - kultura i problemy społeczne 3

Kalectwo. Też bardzo dużo widziałem osób z amputowaną ręką, nogą i to wynika z tego, że Kambodża do dziś jest najbardziej zaminowanym krajem na świecie. Po tym co się działo w latach siedemdziesiątych, też wojna, Wietnam, USA tutaj trochę namieszała. Do dzisiaj jest bardzo duża część tego obszaru nierozminowana, no i zwłaszcza dzieci padają często ofiarą właśnie takiego tam wybuchu miny. Oprócz tego dodałbym, że Widząc tę biedę i uświadamiając sobie, że tam nie mają świetlanej przyszłości, ciężko było czasami zdjęcie nawet tego robić, bo coś mnie blokowało sumieniem i nie pozwalało wyjąć tego aparatu czy telefonu. Pewne rzeczy wolałem przemilczać, nawet ciężko by mi się potem te zdjęcia oglądało. Sprzedawanie towarów przez dzieci to też był dosyć smutny widok.

Ona pilnowała moich rzeczy, ja jej. Poszliśmy się kąpać. Plus wymiana różnych refleksji, no to też mega opcja. Bardzo wielu ludzi teraz pracuje zdalnie i podróżuje, co widziałem w tych hostelach też. Oni wstawali rano o 8, brali swoje laptopy, klikali do 12-13, potem je zamykali, no i ruszali w długą, mówiąc krótko, gdzieś tam jakieś piwko, zwiedzanie i tak dalej. Ten work-life balance, chyba się to tak modnie teraz nazywa. To też coś normalnego. Ja dzięki temu, że mieszkałem raz w hostelu w Chinach, to udało mi się kupić bilet lotniczy, którego bym nie kupił, gdyby nie pomoc osoby, której poznałem, Chińczyka. Mianowicie zarezerwowałem bilet pociągowy z Kunming, to takie miasto na wschodzie Chin, do Pekinu.

Teraz to się na szczęście zmienia. No, jest problem za to z językiem. W kinach miałem też taką nietypową sytuację w hotelu, że pierwszy raz zobaczyłem No dosyć nietypowe to było. Tak jak mamy mini-bary w tych naszych europejskich hotelach, możemy sobie coś tam Red Bulla wziąć, coś do pić, a potem za to zapłacić, to tam różne erotyczne gadżety w takim tym się znajdowały, chińskim hotelu. Może nie będę szczegółów opowiadał. Ale do wynajęcia czy do po prostu wykupienia? Takie pudełeczko było, gdzie skanuję kod, płacę i otwiera się to i mogę sobie wziąć... To chociaż tyle, że nie na wynajem wielokrotnego użytku. Dokładnie. A jeszcze z noclegami to bardzo mi zależało, żeby w niektórych regionach mieszkać dosłownie w jakichś, brzydko mówiąc, u baby na chacie, jakiejś takiej lokalnej.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.