Mentionsy Mentionsy
Poranna Rozmowa Radia Centrum
Poranna Rozmowa Radia Centrum

[PRRC]: Meek, Oh Why?

12.11.2024 ·25 min 45 s · 2 rozdziały

Meek, Oh Why? - polski raper i trębacz był gościem Porannej Rozmowy Radia Centrum. Jakie inspiracje towarzyszą Mikołajowi podczas procesu twórczego? Czy rap stanowi współczesną wersję poezji? Odpowiedzi na te i inne pytania usłyszycie w wywiadzie Magdy Zalewskiej.

Poranna Rozmowa Radia Centrum. Mamy 8.15 na zegarach, to czas na Poranną Rozmowę Radia Centrum przed mikrofonem Magda Zalewska, a u mnie w studiu jest Mikołaj Kubicki, znany również pod pseudonimem Meek, Oh Why?. Cześć i dzień dobry. Cześć Magda, dzień dobry wszystkim. Jesteś raperem i trębaczem, z tego co możemy wyczytać w internecie. Czy to się zgadza? Tak, to się zgadza. Kiedyś może bardziej byłem trębaczem niż raperem. Teraz chyba ta szala się delikatnie przechyliła w stronę bycia raperem niż trębaczem, ale faktycznie myślę, że ta druga umiejętność cały czas pozostaje ze mną. W jakiejś części chociaż. To może tak zapytam, co było pierwsze właśnie w takim razie? Od czego się zaczęło?

W zasadzie tak pierwsze pierwsze, jak pomyślę o takim spotkaniu z muzyką, o momencie, w którym coś poczułem, to były to właśnie jakieś wczesne momenty przedszkolne i wynikało to z tego, że moja mama po prostu potrafi grać na pianinie i bardzo ładnie śpiewa. I też później właśnie zajęcia rytmiczne w przedszkolu jakoś tak mnie kręciły, że lubiłem śpiewać też z panią właśnie z pianinem, więc w sumie pierwsza była muzyka w takiej formie jeszcze bez słów, bo było to pianino w szkole muzycznej, później właśnie trąbkę. I dopiero czasy takie przedstudenckie i studenckie wywołyły we mnie jakiś bunt, który właśnie popchnął mnie w stronę bycia bardziej raperem niż trębaczem. A co to znaczy być raperem? W sensie, tak przyznam szczerze, że słuchając twojej twórczości, to nie do końca aż tak bardzo wpisujesz się w ten klasyczny rap, ewentualnie tą aranżację muzyczną.

Bardziej idziesz w takim troszeczkę swoim kierunku, mam wrażenie. Czy ty byś tak to określił? Właśnie ja tak sobie zdaję sprawę z czasem, że często pewne pojęcia dla mnie znaczą coś innego niż one faktycznie znaczą i na przykład myślę, że tak może być ze słowem raper w moim przypadku, ponieważ jakoś dosyć wybiórczo pewnie Wybieram cechy, którymi opisuję to słowo i raczej każe mi się ono z czymś takim właśnie jazzowym, z pewnym rodzajem uwolnienia. Raper jest dla mnie osobą, która posiada narzędzie, które pozwala jej w dosyć płynny sposób poopowiadać dużo więcej rzeczy na przykład w swojej twórczości niż to osoba, która śpiewa wszystko na melodiach, ponieważ tak też nie da pisać się tekstu. Więc faktycznie na początku zaczynając rapować nie wiedziałem w sumie właśnie po co to robię.

Po prostu była zajawka na rymy, a teraz jakby po dziesięciu latach powiedzmy pisania właśnie rapów czuję, że właśnie bycie raperem może to jest bardziej songwriter jest jakby lepszym słowem, ponieważ też sobie podśpiewuję w swojej twórczości. Jest bardziej właśnie tym takim, że mam narzędzie, które pozwala mi swoje przeżycia albo swoje emocje Bardzo szczegółowy sposób opisywać w muzyce po prostu. To powiem Ci, że Twoja droga jest już dosyć długa skoro 10 lat. To był pewnie jakiś 2013, kiedy zacząłeś w tym świecie się poruszać. To już też trochę doświadczenia na Twoim koncie przez ten okres się skumulowało. Jakbyś tak może teraz powiedział z perspektywy po czasie, coś się zmieniło w Twoich odczuciach a propos muzyki?

Bardziej tych, powiedzmy, no popularnych na ten moment raperów. Czy to może na twoją korzyść zadziałać również to, że właśnie tutaj te aspekty takie melodyczne, takie tekstowe, czy coś tutaj może cię wyróżnić jednocześnie na ich tle i jak to, jak się czujesz w ogóle w tym środowisku? Ja przyznam szczerze, że długi czas właśnie jak byłem młodszy i zacząłem się nad tym w ogóle zastanawiać, jak ktoś może odbierać twórczość Mikołaj. Właśnie zastanawiam się, jak odbiera to środowisko takie stricte rapowe, które właśnie trochę funkcjonuje na innych mechanizmach właśnie niż to, jak ja funkcjonowałem kiedyś czy nawet teraz w zasadzie dalej tak samo. Ale ostatnio właśnie no w sumie dzięki koncertom Pavvica, które są takim miejscem, gdzie spotykamy się jakąś większą ilością artystów i tam właśnie jest więcej osób i środowiska takiego stricte hip-hopowego, rapowego.

Tam się właśnie poznałem z ekipą, która tworzy pewien obraz tego obecnego społeczeństwa i w sumie zawsze spotykam się z bardzo dużym ciepłem ze strony środowiska rapowego właśnie pod kątem tego, że sam kombinuje te wszystkie rzeczy, komponuje jakieś synty i że właśnie to ma w sobie dużo melodii. Często faktycznie dla niektórych raperów Na przykład wejść na pewien poziom śpiewania jest niemożliwe, a mimo, że piszą świetne teksty i to brzmi i jest mnóstwo fanów, to chcieliby pośpiewać, ale jest jakaś na przykład blokada. Niektórzy z kolei właśnie robią to świetnie albo na przykład uczą się przez rap śpiewać i też w błąd wówczas i się właśnie dzięki temu rozwijają.

Z kimś rozmawiam właśnie bezpośrednio twarzą w twarz, to już czasem nawet nie podejmuję próby, tylko sam wpisuję jemu w YouTube, jeśli pyta, jak to znaleźć. Więc taka historia tego z przypadku, ale zostało i tak już będzie i niech to będzie Twój znak rozpoznawczy. A propos procesu twórczego, czy najpierw jest tekst w Twoim przypadku, czy muzyka? Bo tutaj jednak ten tekst ma duże znaczenie, szczególnie pod takim bardziej tym raperskim kątem. Niektórzy, jak słyszałam, jak oglądałam wywiady, wręcz mówili, że to taka poezja w Twoim przypadku trochę. To nie moje słowo, to już mówili, także wierzę, że to jest prawdziwe.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.