Poradnik językowy - ciąg dalszy. Zmiany w ortografii
Rozmowy M. Tułowieckiej i dr A. Hąci o języku polskim. Rozwiązujemy zagadki językowe, rozwiewamy wątpliwości słuchaczy, objaśniamy, jak się mówi i pisze poprawnie i dlaczego właśnie tak. Zastanawiamy się skąd się biorą słowa, jak się zmienia polszczyzna i czy należy się tym niepokoić. Tym razem mówimy o zmianach w ortografii obowiązujących od stycznia tego roku.
No nie jest to wielka strata. To teraz inna zmiana. Inna zmiana polega na tym, że dopuszczono wariantywność pisowni, czyli małą albo wielką literą, nieoficjalnych nazw etnicznych. Takich jak, no uwaga, powiem, bo to są przykłady, ale są to słowa, pamiętajmy, zwykle obraźliwe. Potoczne bardzo. Bardzo, bardzo. Takie słowa jak Kitajec, Jugol, Angol, Żabojat, Szkop, Makaroniarz. To takie stereotypy. Tak, one się niestety utrwalają stereotypy, są bardzo obraźliwe zwykle, mają różne pochodzenie, czasami właśnie tak jak ten żaboiat odwołują się do stereotypu, takiego, że Francuzi uwielbiają jeść żaby, a czasami pochodzą od nazw rzeczywiście etnicznych, jugol od Jugosławii.
No i właśnie to było takie rozróżnienie, że Żaboiat czy też Makaroniarz te słowa pisaliśmy małą literą, a teraz można i tak i tak, a Kitajec, powiedzmy Angol, dużymi literami pisaliśmy. Tak, ale właściwie nie było dokładnie wiadomo, które małą, które dużą. Przykłady nie wskazywałyby na... No właśnie, to był punkt drugi. Punkt trzeci dotyczy marek i firm. Tak, i wytworów. I wytworów, tak. I było do tej pory tak, że nazwy marek i firm pisaliśmy wielką i ciągle tak będzie, ale było też tak, że nazwy wytworów, czyli przedmiotów, rzeczy, wytworów właśnie pod daną marką, wytworów danej firmy pisaliśmy małą.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.