Mentionsy Mentionsy
Polskie Archiwum X
Polskie Archiwum X

Widok ust Joanny przeraził policjantów #40

22.12.2023 ·34 min 58 s · 5 rozdziałów

Ta historia zaczyna się wieczorem 22 stycznia 1991 r. w małym pokoiku akademika Helios na miasteczku studenckim w Lublinie. Jolanta krząta się po małym pomieszczeniu, przygotowuje się do wyjścia. Kilka dni później znaleziono ją martwą.

8:31 · Zeznania świadków 4

Poznał go także akademicki muzyk Jan K., który stwierdził, że zgadza się jego wygląd, wzrost, sposób chodzenia, sposób wypowiadania się i głos. Później mężczyzna ten został osobiście skonfrontowany z wampirem z Bytowa. Świadek po tej czynności zeznał, że zgadza się nawet sposób, w jaki wówczas nieznajomy mężczyzna podał mu rękę na zakończenie rozmowy. Wampira z Bytowa poznał także wykładowca Uniwersytetu Medycznego, który 24 stycznia widział, jak Pękalski próbował nagabywać jedną z kobiet w autobusie miejskim. Na podstawie zeznań świadków w 1994 roku przeprowadzono wizję lokalną w Lublinie z udziałem Pękalskiego.

Tak śledczym opowiadał Pękalski. Nie pamiętam, że byłem w Lublinie. Wiedziałem tylko, że zabiłem młodą dziewczynę w pobliżu domów akademickich. Dojechałem tam pociągiem. Na pewno nie kupowałem biletu, bo wówczas zapamiętałbym nazwę miasta. Wysiadłem przypadkowo na stacji. Potem poszedłem prosto przed siebie. Chodziłem po mieście i trafiłem prosto na te akademiki. Pamiętam, że przed zabójstwem zaczepiłem mężczyznę w wieku około 40 lat. Był szczupły, wyższy ode mnie, w okularach, czysto i elegancko ubrany, z teczką typu aktówka. Idąc z nim, rozmawiałem. Była to zima. Zabójstwa dokonałem w jakimś parku. Były tam zarośla, chwasty.

Ona szła do góry ścieżką, ale to nie były schody. Stałem w krzakach, z zamiarem zaatakowania kogoś. Byłem bardzo podniecony. Zobaczyłem, że dziewczyna idzie pod górę. Żelazną rurkę miałem już wcześniej przygotowaną. Znalazłem ją w okolicy jakieś 30 minut wcześniej. Gdy była na mojej wysokości, od razu zaatakowałem. Uderzyłem ją w głowę i plecy kilka razy. Wzywała pomocy, ale zaraz po moich ciosach padła. Potem przeciągnąłem ją w inne miejsce. Pękalski w swoich wyjaśnieniach podał śledczym, że był w Lublinie co najmniej dwa dni, zaś po dokonaniu morderstwa noc spędził w parku, prawdopodobnie w parku ludowym.

Rano zaś wyjechał do Gdyni. Później jednak wycofał się z tych zeznań. Ostatecznie śledczy przedstawili wampirowi z Bytowa 17 zarzutów morderstw, do których dochodziło od 1984 do 1992 roku, a jeden z nich dotyczył także zabójstwa 24-letniej Jolanty. O winie miały świadczyć włosy znalezione na ubraniach studentki, których cechy były zbieżne z włosami pobranymi z głowy Pękalskiego. Ostatecznie jednak sąd oddalił 16 z 17 zarzutów zabójstwa, a Pękalski został skazany na 25 lat więzienia za morderstwo Sylwii R. W przypadku zabójstwa 24-letniej Jolanty uznano, że poza zeznaniami świadków nie ma jednoznacznych dowodów, które obciążyłyby go w tej sprawie.

19:28 · Analiza śledztwa 5

Osobni do niego podszedł, podał rysopis. On w ogóle się zgłosił na policję, bo rozpoznał po jednym rysopisie, prawda? A ten rysopis powstał na podstawie opis kilku dziewczyn, które tej samej nocy czy tam wieczoru zostały zaatakowane w tym samym miejscu, gdzie jak się później okazało, zginęła Jolanta Tchórz, prawda? To wiesz, patrząc zresztą na ten jeden z portretów pamięciowych, Trzeba przyznać, że świetna ręka rysownika, bo to jest przecież Leszek Pękalski. Ja co do tego nie mam żadnych wątpliwości i nie mam wątpliwości, że dlatego powiedziałem na wstępie, że doszło do oczywistej pomyłki sądowej, że Leszek Pękalski pozbawił życia Jelanty Tchórz. Tu wiesz, charakterystycznym

Myślę, że z sędziego to przerosło, w ogóle jak policjantów, być może policjanci tutaj część winy trzeba przypisać policji, że chcieli sobie, wiesz, tak zwaną wykrywalność poprawić, prawda, pamiętasz, bo tkwiliśmy w tym wszystkim. Na pewno trudna sprawa do weryfikacji, ale trzeba pamiętać, że ten człowiek się przyznawał do około 67 zabójstw, a czasami nawet w pewnym momencie do 90 zabójstw. Spisał pamiętnik w areszcie śledczym, a prokurator i tak odsiał do aktu oskarżenia 17 tylko spraw. Czytałem też wywiad z tym prokuratorem, który uważał, że tam są materiały dowodowe. Ja nie mam żadnych wątpliwości, że Leszek Pękalski pozbawił życia Jolanty Tchórz.

Tutaj sędzia powinien właśnie Wtedy jeszcze nie było mowy o teorii śladów na duszy ludzkiej, ale właśnie te czynniki... Byliśmy na szkoleniu u przedstawiciela FBI. Przy przestępstwach seksualnych są ważne fantazje seksualne sprawcy, prawda? I ten motyw to jest taka wizytówka danego sprawcy. Zwróćmy uwagę, że u Jelanty Tchórz, co się rzuciło policjantom zaraz po ujawnieniu jej zwłok, rzuciło się w oczy to żona, Ktoś jej odgryzł wargi, prawda? Górną i dolną wargę. Znalazłem też sprawę, gdzie Leszek Pękalski się przyznał, że ugryzł kobietę w piersi. To gryzienie to jest właśnie ta wizytówka, te fantazje seksualne. Mnie po prostu uważam, że no... Oczywiście sędzia miał trudną rolę, bo na pewno ten Leszek Pykalski raz się przyznawał, raz później odwoływał, prawda?

Pewnie tak, bo po to wrócił. I to wiesz, to też koreluje znowu z tym profesorem z Akademii Medycznej, który widzi takiego osobnika, prawda? Zresztą rozpoznaje, że to Leszek Pękalski, który zaczepia młodą dziewczynę w autobusie. Jest dla niej dbany, prawda? Brudny. Wszystko się zgadza i dokładnie widzi go na drugi dzień. I w tej sytuacji to nie jest tak, że policja poddała, byłeś w Lublinie i tam zabiłeś. Nie, on to powiedział, że był przy jakimś akademiku, był styczeń 1991 roku. I tak samo podał, że zaatakował kobietę i przeciągnął ją przez dziurę w płocie. Znalazł rurkę, prawda? A więc narzędzie zbrodni pasujące do wyników sekcji zwłok, prawda? Do tych urazów, które spowodowały śmierć, prawda?

Bardzo wierny portret pamięciowy, który został sporządzony. I jednak te okoliczności podawane, jak gdyby, korelują, tak jak rozmawialiśmy, z tym, co było powiedziane, prawda? Że przyjechał, zaatakował w tamtym miejscu, nie było też podane miejscowość, nazwa i jak gdyby to wszystko koreluje z tym materiałem, który został zabezpieczony dowodowym w postaci zeznań świadków. Ja nie mam w odprywości i jeszcze raz to powtórzę, że Leszek Pękalski jest odpowiedzialny za to makabryczne, bo to był jeden z najbardziej brutalnych zabójstw w Polsce Jolanty Tłuszcz.

29:47 · Kwestionowanie sądowego postępowania 2

Tak, no i dysponujących dużą siłą, bo tam przecież dużo obrażenia, prawda? Policjanci najpierw natrafili na krew i na kawałki kości, prawda? Które powstały w wyniku tego uderzenia. Ale chciałem Ci jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Mianowicie, bo mówimy o tym świadku, prawda, tym takim ważnym, tym muzyku, który prowadził te zajęcia taneczne, że Leszek Pękarski w swoich wyjaśnieniach, tych pierwszych, podaje, że pamięta wtedy, że był w parku i rozmawiał właśnie z mężczyzną, podając jego Rysopis. I ten rysopis odpowiada temu świadkowi. To tutaj, no, ja nie mam żadnych wątpliwości, że Leszek Pękalski, ja się powtarzam, wiem, kolejny raz, jest sprawcą zabójstwa Jolanty Tchórz.

No to jest chyba logiczne, nawet gdyby... Kwestia sytuacji, stresu i tak dalej, to zresztą nie jest pierwsza sprawa. To jest kolejny element, który dla mnie jest potwierdzeniem, że to Leszek Pękalski, że on nie na siłę, że tu policja mu nic nie zasugerowała, że był w Lublinie. A poza tym, no nie mógł rozpoznać, bo po kilku latach ten park się mógł zmienić. To są prace, prawda, i jest zima, a lato, to są dwie różne pory roku i to samo miejsce inaczej wygląda. I tutaj, przyznam się szczerze, no nie bardzo rozumiałem logiki sądu, który właśnie odrzucał tą wersję wskazującą, że za zabójstwo Jelanty Tchórzy odpowiedzialny jest właśnie Leszek Lękalski. Dla mnie to troszeczkę takie, no mało przekonujące, a już z tym włosem to już kompletnie.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.