Brutalne morderstwo i tajemniczy telefon #28
Eva Götz wróciła pociągiem do Fryburga ze swego rodzinnego miasta. Wyszła ze stacji kolejowej i ruszyła w stronę swojego mieszkania. Tuż po 21 okoliczni mieszkańcy usłyszeli krzyk. Kilka osób zobaczyło także nietypowy samochód. Śledczy są przekonani, że był on dostosowany do tego, aby więzić porwane osoby. Ciało młodej dziewczyny znaleziono 27 stycznia 1997 r. W 2003 r. pojawił się nieznany świadek, który zadzwonił ze Szczecina, do jednej z dziennikarek przekazując informację w tej sprawie. Po 26 lat od tragicznych wydarzeń niemiecka policja wraca do sprawy i prosi o pomoc Polaków.
Świadkowie zauważyli wspomnianą furgonetkę w tym miejscu około godziny 23. Dzień później, około godziny 8.45, policjanci odnaleźli ciało Ewy na skraju polnej drogi przy drodze krajowej nr 185, Między Geisingen a Blumbergiem. Furgonetkę w okolicy znalezienia miejsca zwłok widziano około 2.30 w nocy. Niemiecka policja ustaliła, że kobieta została przed śmiercią brutalnie zgwałcona. Na miejscu udało się zabezpieczyć ślady DNA. Tymczasem w 2003 roku jedna z niemieckich dziennikarek przypomniała sprawę zamordowanej Ewy. Z redaktorką skontaktował się telefonicznie mężczyzna.
Nieznajomy dzwonił ze Szczecina i po polsku podał wskazówkę związaną z pojazdem, który pojawia się w tej sprawie. Można przypuszczać, że mężczyzna ten posiadał dużą wiedzę na temat tego zdarzenia i zapewne oglądał niemiecki znany kryminalny program. W dzisiejszych czasach policyjna współpraca międzynarodowa to właściwie norma, a polska policja oceniana jest w strukturach międzynarodowych bardzo wysoko. Wspólnie prowadzimy różnego rodzaju działania i pościgowe, ale także i wykrywcze. Przykładem tego jest również nasza bardzo cieśniona współpraca przy sprawie zabójstwa studentki w Niemczech.
Po 26 latach niemiecka policja i prokuratura wróciły do niewykrytej sprawy zabójstwa studentki biologii w Götz. Policjanci niemieccy publikowali szczegóły dotyczące zbrodni, jak również zdjęcia furgonetki podobnej do tej widzianej zarówno na miejscu zdarzenia, jak i w miejscu odnalezienia zwłok młodej kobiety w Niemczech. Funkcjonariusze niemieccy zwracają się do wszystkich osób za pośrednictwem polskiej policji, polskich mediów, polskich organów ścigania, które mogą mieć jakiekolwiek cenne informacje, które pomogłyby wyjaśnić tę zbrodnię, bądź pomogą udzielić informacji na temat beżowej furgonetki. Przypomnę, że to furgonetka, która najprawdopodobniej miała założone polskie tablice rejestracyjne, stąd wątek polski.
Ten pojazd widziany był około godziny 2.30. Kilka informacji o ewentualnym pojeździe, który ktoś może kojarzyć z tamtych lat, a być może jeszcze do dzisiaj ta furgonetka jest gdzieś przez kogoś przetrzymywana. To stara, kanciasta furgonetka, dostawczak raczej w złym stanie, koloru kremowego, beżowego lub zielono-beżowego, ewentualnie żółtego, czy też brudny biały, bo pamiętajmy, że to w godziny wieczorne, a więc różni świadkowie mogli ten kolor zapamiętać. Okrągłe reflektory, kilkuskrzydłowe drzwi tylne, czarna tablica z białym napisem. Taka tablica rejestracyjna jaką miały w latach 90. polskie pojazdy. Pojazd był w typie Peugeot, typie J7 lub J9. Zwracamy się wspólnie z policjantami niemieckimi oraz wspólnie z policją niemiecką do wszystkich osób, które mogą mieć jakiekolwiek cenne informacje, które mogłyby wyjaśnić tę zbrodnię, bądź mogą udzielić informacji na temat beżowej furgonetki z prośbą o kontakt z Wydziałem Śledczym Rotweil pod numerem telefonu, który zostanie wyświetlony zapewne podczas audycji, podczas tego wystąpienia.
Na stronie policja.pl, ale zarówno również i w tym wystąpieniu można zobaczyć rzeczy, jakie wówczas zostały utracone przez Ewę, jak wyglądał pojazd, mapę, gdzie poruszała się ta furgonetka, gdzie była widziana. To jest sprawa sprzed 26 lat, ale już nieraz pokazywaliśmy, że nawet te stare sprawy, które miały miejsce i 30 lat temu Polska Policja, Polskie Archiwum X może wykryć. To jest sprawa prowadzona właśnie wspólnie z Polskim Archiwum X, a Policją Niemiecką i liczymy na to, że zostaną dostarczone wskazówki pozwalające rozwikłać tą zagadkę, a sprawcy tej okrutnej zbrodni poniosą odpowiedzialność.
Bogdanie, czy twoim zdaniem po 26 latach jest szansa na rozwiązanie tej sprawy? Moja odpowiedź brzmi zdecydowanie tak. Tutaj upływ czasu, zwłaszcza przy zbrodni zabójstwa, nie ma większego znaczenia. Oczywiście, jeżeli ktoś idzie klasycznym sposobem myślenia i klasycznym chce wykryć taką sprawę, to oczywiście ten okres czasu utrudnia, ale widzę, bardzo mi się podobał zakres pomocy, o jaką się niemiecka policja zwróciła do Policji Polskiej. Widać, że ktoś nad tą sprawą panuje. Ja w każdej analizie pisałem, że w sprawach dotyczących zabójstw najważniejszym dla detektywa jest znalezienie klucza do zagadki rozwiązania zabójstwa. Zawsze pisałem, że tym kluczem zazwyczaj nie są ślady kryminalistyczne.
Tym kluczem może być miejsce zdarzenia, położenie zwłok, jakiś przedmiot. W ręku ofiary. Tutaj widzę, że niemiecka policja skupiła się słusznie na poszukiwaniu właściciela furgonetki, która była widziana w pobliżu miejsca, gdzie ta dziewczyna, studentka biologii wtedy w Niemczech szła ulicą. I później ten samochód był również widziany w pobliżu miejsca, gdzie dzień później ujawniono przyszło się jej zwłoki. Uważam, że tutaj właśnie nie nadmiar jakichś pytań, tylko po prostu selektywnie wiedzą, co chcą osiągnąć. Uważam, że to jest słuszna droga, to jest ten właściwy klucz do rozwiązania tej zbrodni zabójstwa. I tak jak mówię, bardzo mi się podoba właśnie to wytyczenie tego zakresu pomocy prawnej, o jaki Policja Niemiecka się zwróciła do naszej Policji.
Tym kluczem może być właśnie ten samochód. Samochód, który w tamtych czasach nie był dość popularny w Polsce. Tak, to jest właśnie szansa na rozwiązanie tej sprawy. Nie wiemy oczywiście, czy policja niemiecka nie dysponuje jeszcze dodatkowo jakimś materiałem biologicznym. Który wiadomo w 97 roku przynajmniej w Polsce to DNA było w powijakach. Natomiast być może, że w Niemczech już to DNA trochę wcześniej wchodziło. Jeżeli dobrze są ślady biologiczne zabezpieczone, to po wielu latach można ponownie nowymi metodami te ślady przebadać pod innym kątem. Także myślę, że... Ale kluczem jest właśnie ustalenie, kto wtedy poruszał się tą furgonetką po terenie Niemiec.
Także uważam, że ten człowiek to nie była jego pierwsza ofiara. To może być tak, że ten sprawca do dzisiaj trzyma jakąś pamiątkę po tej ofierze, jeśli możemy tak powiedzieć? Różnie to może być, nie znam sprawy. Może tak się zdarzyć, że kolekcjonował takie pamiątki, ale to tylko w tym celu, żeby sobie przypominać, żeby znowu wzniecać, podniecać się, prawda? W tym celu aktywować swój popęd seksualny. Nie jest to wykluczone. Tak, tutaj niemiecka policja, zwracając się o informacje, przesłała też zdjęcia przykładowe tego pojazdu.
Jest to Peugeot J7 lub J9. Jest to samochód, który bardzo powszechnie występował w Europie i na terenie Francji. Niemiec używany był nawet jako pojazdy, które służyły jako karetki lub inne samochody transportowe. Jednak na terenie Polski ten pojazd nie występował. Często jest raczej żadnym pojazdem. Tutaj mówimy, że niemiecka policja ze zdań świadków ustaliła, że pojazd ten najprawdopodobniej wychodził z Polski, gdyż posiadał ciemne tablice z białymi numerami rejestracyjnymi. To jest charakterystyczne dla starych tablic polskich. I tutaj możemy wziąć pod uwagę, że takich samochodów
Ten samochód jest dość nietypowy, więc de facto fani motoryzacji mogą bardzo łatwo wskazać właścicieli takich pojazdów. Tak, istnieje tutaj duża szansa i myślę, że bardzo dobrym posunięciem było przekazanie przez niemiecką policję przykładowych zdjęć tego pojazdu, wytypowanie tego modelu, gdyż, mówię, na terenie naszego kraju raczej nie był to bardzo powszechny pojazd. Z tego, co tutaj ustalaliśmy do tej sprawy, po terenie naszego kraju porusza się w tej chwili parę tylko takich pojazdów, które zostały odrestaurowane. Natomiast tutaj mamy wskazany, mamy wskazany kolor jasny, mamy wskazany, że to jest jednak raczej wszystko wskazuje na ten model J7, czyli ten pierwszy starszy i tutaj możemy zaapelować dzięki mediom i naszym kanałowi, że ktoś, tak jak powiedziałeś, kto
Widział u znajomych u kogoś taki samochód. Może wskazać tam osobę, która się poruszała, która odsprzedawała ten samochód, która przekazywała, nie wiem, do zezłomowania. Jest duża szansa na odnalezienie, jak gdyby, może nie fizyczne, ale osoby, która mogła się poruszać takim pojazdem. Ten pojazd był dość popularny swego czasu we Francji. Czy to może oznaczać, że Jeżeli sprawcą tej zbrodni jest Polak, który miał taki samochód, to czy to oznacza, że on w jakiś sposób, nie wiem, mógł pracować we Francji, mógł stamtąd sprowadzać samochody, był fanem motoryzacji? Co my właściwie możemy o tej tajemniczej osobie, której szuka niemiecka policja, powiedzieć? Tutaj z naszego punktu widzenia możemy zakładać to i patrząc na realia jakie istniały w latach 90. możemy przypuszczać raczej, że poruszał się nim obywatel polski, który pracował albo na terenie Francji, albo na terenie Niemiec.
Tutaj pojawił się też tajemniczy informator ze Szczecina. Co my o nim wiemy, co on wniósł do sprawy? Tutaj, na co wskazują Niemcy, nastąpiła sytuacja, że po emisji programu niemieckiego, który jest tam odzwierciedleniem takiego naszego polskiego 997, które były przez lata, gdzie przedstawiano zbrodnie, z terenu Polski, tutaj jest wskazanie na Szczecin, zadzwonił mężczyzna, który przekazał informacje odnośnie Policji Niemieckiej. Musimy mieć na uwadze to, że skoro ten mężczyzna oglądał ten program, czyli albo przebywał na terenie Niemiec, albo miał kontakt, albo widział tę telewizję niemiecką, a jednocześnie zdecydował się na taki ruch i zadzwonił, z tego co wiemy, to w języku polskim, przekazał tę informację do redakcji tego programu,
Miał wiedzę, jednak nie został ustalony i tutaj jest też apel Niemców o, jak gdyby, zgłoszenie się tego człowieka ponowne i przekazanie tych informacji, jakie może posiadać na temat tej sprawy. Tutaj możemy zakładać, że to jest też osoba, która pracowała na terenie Niemiec, co w tamtym czasie odnośnie mieszkańców tej ściany Polski Zachodniej było bardzo często. W związku z tym kanał Polskie Archiwum X wraz z niemiecką policją zwraca się z prośbą do wszystkich osób, które mogą mieć jakiekolwiek przydatne informacje w tej sprawie, m.in. w kwestii opisywanej furgonetki Peugeot J7 lub J9, jej byłych lub obecnych właścicieli.
Być może pojazd ten i jego użytkownik był lub jest kojarzony przez osoby mogące pracować około 1997 roku za granicą w Niemczech, Francji, ale także i w Polsce. Prosimy też o kontakt mężczyzny, który ze Szczecina w 2003 roku przekazał informacje niemieckiemu programowi. A także inne osoby mogące mieć wiedzę na temat tego brutalnego gwałtu i zabójstwa studentki lub na temat przedstawionych rzeczy osobistych na fotografiach niemieckiej policji tj. charakterystycznej torebki oraz książki naukowej pt. Immunologie wydanej przez niemieckie wydawnictwo Spektrum. Tajemnicza śmierć Ewy z Fryburga.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowana jest historia morderstwa Ewy Goetz, studentki biologii, zginącej w Niemczech w 1997 roku. Opisane są okoliczności zbrodni i poszukiwania ofiary.
Rozmowa skupia się na współpracy między niemiecką policją a polskimi agencjami śledczymi w poszukiwaniach sprawcy.
Bogdan komentuje, że klucz do rozwiązania sprawy może być wiedzą o samochodzie, który był widziany w okolicach miejsca zbrodni.
Rozmowa skupia się na możliwościach rozwiązania sprawy poprzez identyfikację właściciela samochodu Peugeot J7/J9.
Bogdan komentuje informatora ze Szczecina, który podał wskazówki dotyczące samochodu, a także analizuje szanse na rozwiązanie sprawy.
Podsumowana jest prośba o informacje od publiczności, szczególnie od osób pracujących za granicą w latach 90., oraz apel do informatora ze Szczecina.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Eva Götz wróciła pociągiem do Fryburga ze swego rodzinnego miasta. Wyszła ze stacji kolejowej i ruszyła w stronę swojego mieszkania. Tuż po 21 okoliczni mieszkańcy usłyszeli krzyk. Kilka osób zobaczyło także nietypowy samochód. Śledczy są przekonani, że był on dostosowany do tego, aby więzić porwane osoby. Ciało młodej dziewczyny znaleziono 27 stycznia 1997 r. W 2003 r. pojawił się nieznany świadek, który zadzwonił ze Szczecina, do jednej z dziennikarek przekazując informację w tej sprawie. Po 26 lat od tragicznych wydarzeń niemiecka policja wraca do sprawy i prosi o pomoc Polaków.