Weto na rocznicę | Z dystansu
Karol Nawrocki, w rocznicę wejścia Polski do NATO, ogłosił, że zawetuje ustawę o SAFE, co pokazuje, jak polityczne przepychanki dominują nad namysłem nad bezpieczeństwem kraju. W pierwszej części naszego podcastu Marek Świerczyński opowiada, jakie będą konsekwencje i co Polska straci z powodu prezydenckiego sprzeciwu. Natomiast w drugiej rozmowie b. szef sztabu generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysław Gocuł zastanawia się, czym jest polski interes obronny i czy NATO wciąż jest jego gwarantem.Zapraszamy!
Sądzę, że Donald Tusk i minister Andrzej Domański zrobią wszystko, by tak było. Znaczy będą się starać, no ale przecież wszyscy wiemy, jak bardzo napięty jest nasz budżet i wszyscy wiemy właśnie, że jednym z takich fundamentalnych założeń Sejfu było właśnie to, że on nam pozwoli niejako oszczędzić na tym zadłużeniu. A teraz znajdujemy się w sytuacji, kiedy być może będziemy musieli jeszcze dołożyć do tego, żeby to wszystko wyszło. No więc to też jest taka komplikacja, tak? Jeżeli pytasz o to, co tracimy, no to też tracimy w tym sensie, że nie będziemy w stanie jakby w pełni skorzystać z tych benefitów zapisanych w programie SAFE. I trzeci taki element, o którym ty pisałeś też dzisiaj w serwisie, To jest kwestia kosztów finansowania i jakbyś mógł rozwinąć to. Tak jest. I to już się zmieniło na szczęście, bo dosłownie w ostatnich godzinach dowiedzieliśmy się, że w tej uchwale, którą przyjął rząd, która ma niejako zastępować zablokowaną ustawę przez Karola Nawrockiego, znalazł się ten zapis, identyczny jakby w brzmieniu.
Ależ no właśnie. Jeszcze dodajmy inny poziom. To jest również cel naszych ukochanych sojuszników zza oceanu. To jest cel amerykański, powtarzany również od dekady. Nie tylko Donald Trump o tym mówił, żeby Europa wzięła więcej Ale jak ma wziąć, jak ma tą bazę przemysłową w rozsypce, jak nie umie skoordynować zamówień? To też jest jednym z celów sejfu, budzącym oczywiście kontrowersje również i u nas, że koniec końców należy zerwać z tym, by każdy produkował wszystko. Że po to są te wspólne zamówienia, które trzeba będzie zawierać po tym terminie 30 maja, o którym rozmawialiśmy, żeby jakby uwspólnić tą menażerię sprzętu i żeby zmniejszyć różnorodność. I teraz za tym są dwa zestawy argumentów.
No i chyba tam taka główna konkluzja polegała na tym, że zanosi się na sukces rządu, personalnie Donalda Tuska, oraz Unii Europejskiej, czy też Komisji Europejskiej. No i że to są trzy rzeczy, których opozycja nie jest w stanie strawić i dlatego wymyśla rozmaite argumenty, czasem bardziej, czasem mniej oparte w rzeczywistości. I w sumie tak się zastanawiam, bo zapanowało przygnębienie rzeczywiście wczoraj wieczorem, też w tej takiej grupie osób, która komentuje i zajmuje się sprawami obronnymi. Ale zastanawiam się dzisiaj rano, czy to przypadkiem nie zadziała odwrotnie. To znaczy, że na tle właśnie tej decyzji ten sukces rządu, którego opozycja i prezydent próbowali wszelkimi siłami powstrzymać, że on będzie jeszcze wyraźniejszy.
Wydaje mi się, to jest pewien majstersztyk narracyjny i wydaje mi się, że jeżeli Donald Tusk nie jest w stanie wygrać debaty o Europie, Tak, ja teraz powiem, bo przed chwilą zasygnalizowałem coś pozytywnego, ale jednak powiem o tym, co mnie bardzo martwi. To znaczy, dało się usłyszeć w toku tej awantury o sejf taki bardzo wyraźny podtekst antyunijny, wręcz polexitowy. Te argumenty suwerennościowe rozdymane do nieprawdopodobieństwa. Grały tam jednak olbrzymią rolę i to nie odejdzie.
Niewiarygodną, owładniętą szaleńczymi ideologiami, która może nas z tych pieniędzy pozbawić z przyczyn wyłącznie politycznych. Jednak ten efekt KPO bardzo mocno wbił się w świadomość polityków, zwłaszcza na prawicy. A jeszcze przecież mamy za oceanem Donalda Trumpa i on dopiero rządzi rok, a już nieźle namieszał. I to doprowadzi koniec końców do sytuacji, w której wybory w 27 roku w tych sferach bezpieczeństwa, na pewno będzie jeszcze parę innych ważnych tematów, ale w tych kwestiach bezpieczeństwa będą wyborami pomiędzy opcją europejską i opcją amerykańską. No i jednak w tej dyskusji na temat safe bardzo mocno było słychać, prawda, ten wpływ tego myślenia, niektórzy nawet mówią, że po prostu lobbingu amerykańskiego na rzecz wiązania się z tamtym przemysłem, również z przemysłem koreańskim i tak dalej.
Więc gdyby to tak miało być, to ten optymizm nasz dzisiaj może przygasnąć niedługo. Tylko wydaje mi się, że te wybory i ta dychotomia i tak i tak nas w którymś momencie dosięgnie. I to jest tak naprawdę kwestia tego, o czym będzie ta dyskusja, jak będzie przebiegał ten front narracyjny, o co się będziemy kłócić. I wydaje mi się, że to się tak naprawdę do tego sprowadza. Czy to się wydarzy w 27, 28 czy 29 roku? Wydaje mi się, że ta dyskusja zmierza w naszym kierunku. I że mam poczucie, że Donald Tusk względnie świadomie doprowadził do tego, że ona jest o tym. Ale to czas pokaże. Na pewno do 27 roku, do wyborów wszystko wskazuje na to, że będzie mógł się pochwalić.
Decyzje polityczne nie zaważą na spójności sojuszu, to wszelkie działania militarne będą podejmowane w kierunku ochrony obywateli poszczególnych krajów. Nie jest to przystąpienie do jakiejś wojny, bo trudno to nazwać wojną, choć de facto toczy się debata i dyskusja z punktu widzenia prawa, czy jest to wojna, czy pan prezydent Trump miał takie prawo rozpocząć działania wojenne bez... Ale to są inne kwestie polityczne, o których nie chciałbym mówić. Natomiast kwestie wojskowe, niewątpliwe z punktu widzenia wojskowego, każde nieporozumienie na platformie politycznej niesie ze sobą osłabienie sojuszu. Do tego nie mamy wątpliwości. Więc ta spójność po pierwsze musi być w warstwie politycznej i dopiero wtedy ona się przenosi na spójność w warstwie militarnej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Karol Nawrocki, w rocznicę wejścia Polski do NATO, ogłosił, że zawetuje ustawę o SAFE, co pokazuje, jak polityczne przepychanki dominują nad namysłem nad bezpieczeństwem kraju. W pierwszej części naszego podcastu Marek Świerczyński opowiada, jakie będą konsekwencje i co Polska straci z powodu prezydenckiego sprzeciwu. Natomiast w drugiej rozmowie b. szef sztabu generalnego Wojska Polskiego gen. Mieczysław Gocuł zastanawia się, czym jest polski interes obronny i czy NATO wciąż jest jego gwarantem.
Zapraszamy!