Ukraińska wiosna | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku Piotr Łukasiewicz, kierownik polskiej ambasady w Ukrainie i b. analityk Polityki Insight, opowiada o surowej zimie w Kijowie, która nie złamała ukraińskiego ducha walki, wzmocniła pogrążone w kłopotach władze i poprawiła sytuację wojskową Ukrainy na froncie.Rozmowę prowadzi Marek Świerczyński.Zapraszamy!
Charków, miasto na północnym wschodzie Ukrainy, w zasadzie stało się najpierw wyspą, a później ta wyspa stała się takim archipelagiem małych, mniejszych elektrowni gazowych, które zabezpieczały to miasto. I to miasto absolutnie nie upadło. Miasto, które znajduje się w tej chwili około 20, może do 40 kilometrów od linii frontu, które jest Otwornie dotknięte tymi bombardowaniami, bo do nas, do Kijowa, przylatują drony, przylatują drony rozpoznawcze, drony bombardujące, przylatują rakiety, bardzo często w ostatnim roku. Natomiast do Charkowa przylatują jeszcze Kaby, czyli tzw. bomby szybujące, wystrzeliwane przez Rosjan około 50-60 km od celu. Tak zwane głupie bomby z II wojny światowej.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku Piotr Łukasiewicz, kierownik polskiej ambasady w Ukrainie i b. analityk Polityki Insight, opowiada o surowej zimie w Kijowie, która nie złamała ukraińskiego ducha walki, wzmocniła pogrążone w kłopotach władze i poprawiła sytuację wojskową Ukrainy na froncie.
Rozmowę prowadzi Marek Świerczyński.
Zapraszamy!