Koniec saudyjskiego snu | Energia do zmiany
Arabia Saudyjska przez lata finansowała swoją modernizację dochodami z ropy. Dziś problemy z jej eksportem, konflikt z Huti i napięcia w regionie stawiają pod znakiem zapytania plany uniezależnienia gospodarki od surowców.Łukasz Wójcik z tygodnika „Polityka” opowiada o słabnącej pozycji Rijadu, rosnącej roli Chin i o tym, co nowy układ sił na Bliskim Wschodzie może oznaczać dla Europy i Polski.Rozmowę prowadzi Dominik Brodacki.
Przez dekady Europa zapewniała Arabii Saudyjskiej bogactwo, polityczne wpływy i szczególne znaczenie dla światowej gospodarki. Obecnie jednak królestwo ma potężny problem z bezpiecznym dostarczeniem jej swoim odbiorcom. Lista saudyjskich problemów jest dłuższa. Konflikt z Huti, deficyt budżetowy, kosztowne plany przebudowy gospodarki i rozchodzące się interesy z Emiratami, które opuściły OPEC. Riad wciąż potrzebuje pieniędzy z ropy, by ograniczać swoją zależność od tego surowca. Bezpieczeństwo jej eksportu staje się więc także pytaniem o przyszłość saudyjskiej modernizacji i ambicji politycznych. Czy zatem obserwujemy przejściowy kryzys, czy początek trwalszego osłabienia Arabii Saudyjskiej? I co to oznacza dla Polski, do której w ubiegłym roku niemal połowa importowanej ropy docierała właśnie z Arabii Saudyjskiej?
Wydaje mi się, że ten kryzys, za który nie do końca odpowiadają władze saudyjskie, Że ten kryzys postawi ich pod ścianą i że dochody z ropy naftowej, jeśli to się wszystko uspokoi i wróci do jako takiej normy, znów zostaną wielokrotnione. Ja zwrócę uwagę to, co się stało w kwietniu tego roku, kiedy Zjednoczone Emiraty Arabskie wyszły z OPEC. Głównym motywem było to, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty to były jedne z dwóch niewielu państw, które w ramach OPEC zostawiły sobie pewne pole manewru, jeśli chodzi o wydobycie ropy i sprzedaż. Przypomnę, cała idea OPEC-u polega na tym, żeby stabilizować ceny ropy naftowej, mówię o normalnych czasach, żeby stabilizować ceny ropy naftowej Ale jednocześnie zapewnić sobie jakieś pole manewru, żeby tą produkcję i eksport czasami zwiększać lub zmniejszać.
Dlatego między innymi Arabia Saudyjska nie wykorzystywała całych swoich mocy przerobowych, jeśli chodzi o produkcję ropy naftowej. I tak samo robiły z Zjednoczonymi Rady Arabskie. I teraz w momencie kryzysu, Zjednoczone Emiraty Arabskie wycofują się z OPEC-u właśnie dlatego, to znaczy dlatego, żeby pozbyć się tych ograniczeń i wykorzystywać maksimum swoich możliwości wydobywczych i maksimum możliwości sprzedaży tej ropy. Znów, dzisiaj ograniczonej przez kryzys w ciśnienie Ormus. Ale odruch był taki. Jest kryzys, wracamy do ropy. To, co nam dało wcześniej bogactwo. Nie będziemy się hamować ze względu na jakieś tam szersze wizje rynku ropy naftowej na świecie. Sprzedajemy ile się da, bo to nam zapewni stabilność. No w tym wypadku polityczną, ale też gospodarczą. Tutaj też nawiążę na chwilę do tego modelu Zjednoczonych Emiratów Arabskich, o których wspomniałeś.
Zrobię taką pytanie, dygresję, ucieknijmy trochę właśnie o tej Arabii Saudyjskiej, a spójrzmy trochę na cały region, bo te kraje mają różne reakcje na kryzys, wbrew pozorom, i one nie prezentują spójnego stanowiska. Ty przywołałeś przykład wyjścia Emiratów z OPEC, do czego jeszcze za chwilę wrócimy, ale nawet jak już czytamy o tym, jak te kraje planują funkcjonować po zakończeniu wojny, to tu są różne podejścia, bo na przykład Emiraty mówią, nas już Ormus nie interesuje, my chcemy eksportować ropę, bo potencjalnie możemy częściowo, a będziemy mogli jeszcze bardziej w przyszłości z pominięciem cieśniny. Katar mówi, nas nie interesuje budowa gazociągów czy ropociągów przez Irak, Syrię i dalej na Morze Śródziemne. My liczymy na to, że prędzej czy później Ormus się odbuduje. Moje pytanie sprowadza się w takim razie do tego,
No to to jest pierwsza sprawa, na którą obie te strony mogłyby się zgodzić, gdyby odrzucić te ideologiczne podziały. To znaczy, że i Irańczykom zależy na tym, żeby Ormus był przepustowy i Arabii Saudyjskiej. No to dlaczego się nie dogadać? Tym bardziej, że jeszcze Iranowi zależy na zniesieniu sankcji na handel ropą, które zresztą były mniej lub bardziej skutecznie w ostatnich latach omijane. Natomiast do tego grona krajów chciałbym dorzucić już wielokrotnie wspomniane w tej rozmowie Emiraty Arabskie. I tutaj ty mówiłeś o wyjściu Emiratów z OPEC. Trochę też nakładając na to taką kalkę polityczną motywacją była niechęć ewidentna Emiratów do saudyjskiego takiego nieformalnego, albo nawet formalnego gospodarczego przywództwa w regionie. I czy twoim zdaniem interesy tych dwóch państw, zostajemy na tym gruncie surowcowym, energetycznym, się już rozeszły na tyle, że tu jakaś forma kooperacji, odbudowa tego kartelu w przyszłości jest niemożliwa?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dominik Brodacki przedstawia temat rozmowy na temat wpływu kryzysu energetycznego na Arabia Saudyjską.
Wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na bezpieczny eksport ropy z Arabia Saudyjskiej, m.in. z powodu blokady cieśniny Ormus.
Współczesna struktura ekonomii Arabia Saudyjskiej oparta jest na ropy, a alternatywna modelu gospodarczego nie jest jeszcze gotowa.
Porównanie modelu gospodarczego Zjednoczonych Emiratów Arabskich z Arabia Saudyjską i omówienie problemów obu krajów.
Problem finansowy Arabii Saudyjskiej spowodowany dużymi wydatkami i deficytem budżetowym.
Analiza sytuacji Arabii Saudyjskiej i jej możliwości przystosowania do nowych warunków ekonomicznych.
Zjednoczone Emiraty Arabskie wycofują się z OPEC z powodu kryzysu i potrzeby maksymalizacji wydobywczych możliwości.
Rola Chin na Bliskim Wschodzie i potencjalne wpływy na sytuację ekonomiczną i geopolityczną.
Współczesne zależności Polski i Europy od ropy z Bliskiego Wschodu i potencjalne zmiany w przyszłości.
Analiza potencjalnego nowego porządku regionalnego na Bliskim Wschodzie, w tym roli Chin.
Analiza możliwości nowego sojuszu i porozumienia między krajami Bliskiego Wschodu.
Analiza możliwości kooperacji między Arabią Saudyjską a Iranem w kontekście surowcowym i geopolitycznym.
Badanie skutków wojny na Iran i potencjalnych beneficjentów w regionie Bliskiego Wschodu.
Analiza przejściowości niepewności dostaw ropy z Bliskiego Wschodu i konsekwencji dla krajów zależnych od tych dostaw.
Wyjaśnienie możliwości i ograniczeń w poszukiwaniu alternatyw dla Polski w zakresie dostaw ropy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Arabia Saudyjska przez lata finansowała swoją modernizację dochodami z ropy. Dziś problemy z jej eksportem, konflikt z Huti i napięcia w regionie stawiają pod znakiem zapytania plany uniezależnienia gospodarki od surowców.
Łukasz Wójcik z tygodnika „Polityka” opowiada o słabnącej pozycji Rijadu, rosnącej roli Chin i o tym, co nowy układ sił na Bliskim Wschodzie może oznaczać dla Europy i Polski.
Rozmowę prowadzi Dominik Brodacki.