Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Dylematy Konfederaty | Nasłuch

01.04.2026 ·44 min 49 s

W dzisiejszym odcinku Michał Piedziuk i Wojciech Szacki debatują nad trwałością prawicowego sojuszu Konfederacji. Zastanawiają się nad strategią kampanijną konfederatów i ujawniają kulisy wewnętrznych sporów między koalicjantami.Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.

Z kolei Ruch Narodowy, dwójka europarlamentarzystów Krzysztofa Bosaka, Dołączyła do Patriotów dla Europy. To jest zdecydowanie większa i prężniejsza frakcja między innymi z hiszpańską partią VOX, z Fideszem Węgierskim, czy też z Jednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. Ewa Zajączkowska, nie informując Sławomira Mencena, co ważne, dokonała zmiany tej frakcji. No, jej decyzja bierze się z kilku powodów. Przede wszystkim tą podstawową przyczyną jest narastający konflikt między właśnie Zajączkowską a Sławomirem Mencenem. Dylematy Konfederaty Nasłuch. Names mentioned.

Jej rola ograniczała się zazwyczaj właśnie do szefa jednego z okręgów partyjnych. Natomiast mimo wszystko wizerunkowo, ideowo dla tej partii była bardzo istotna. Męcen otoczył się w ostatnich miesiącach bardzo wąską grupą doradców, którzy swoją drogą też do Zajączkowskiej sympatią nigdy nie pałali. Myślę tutaj o Krzysztofie Żońcy, o Rzeczniku Wojciechu Machulskim czy o Bartoszu Bocheńczaku. Z którymi Mencen właśnie w tym momencie najbliżej współpracuje. W tym kontekście ważna jest też postać Marty Stępniewskiej. To jest taka szara eminencja Mencena, o której czasami przypominamy w tych rzeczywiście kluczowych dla nowej nadziei momentach. Ona pełni cały czas niezmiennie bardzo ważną rolę w otoczeniu Mencena.

Gdzieś miałbym wskazywać, która z tych partii lepiej jest czasem w stanie odczytać nastroje społeczne, zmieniające się. To raczej byłby to Ruch Narodowy i Krzysztof Bosak. Ja chyba troszkę inaczej, ale może dlatego, że aż tak nie siedzę w Konfederacji i w tych dwóch partiach. Ale mam wrażenie, że Trump to jest jednak problem dla jednych i drugich i to prowadzi czasem do jakichś takich fikołków, jak mieliśmy teraz Sławomira Mencena naigrywającego się z PiSu i z poparcia PiSu dla Trumpa wypuścił taki filmik o posłach PiSu klaszczących po wyborze Trumpa i wtedy właśnie natychmiast nadział się na kontrę ze strony ludzi, którzy przypomnieli również polityków jego partii, którzy się bardzo cieszyli z tego wyboru, więc ja myślę, że akurat

I on jako rzecznik Nowej Nadziei, rzecznik Mencena przyznał, że to jest zdanie Nowej Nadziei, ruch narodowy ma zupełnie inaczej, bo też inna wrażliwość panuje ideologiczna wśród narodowców. To prowadzi mnie jeszcze do jednej szybkiej sprawy, po której oddaję głos Wojtkowi. Konfederaci w najbliższych wyborach parlamentarnych najprawdopodobniej pokażą dwa równoległe programy Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego. Nie będzie jednego wspólnego programu Konfederacji i to jest coś, co słyszymy od polityków jednej i drugiej strony. Ja wiem, że pewnie powiesz, że programy dziś nie mają znaczenia. Nie, nie, ja powiem, jakim cudem miałbyś oddać Wojtkowej głos w tym momencie, kiedy powiedziałaś coś tak ciekawego i musisz jednak coś pociągnąć.

Tworzą tę frakcję razem z europosłami Mencena, a z kolei ludzie Mencena kpią z tych związków z Fideszem i z Marine Le Pen. Więc jeśli oni się nie potrafili tam dogadać i stworzyć wspólnej frakcji, to też sporo mówi, chociaż znowu nie jest to coś, czym żyją na co dzień wyborcy tej partii czy też tych partii. Wróćmy do tego programu, bo muszę powiedzieć, że no fascynująca jest ta opowieść i rzeczywiście w dużej mierze poza moją świadomością. Natomiast no wydaje mi się, że to jest już taki ostatni wykwit postpolityki, gdzie na jednej liście idą dwie partie, które mają odrębne programy, które się wykluczają. W sensie to wydaje się, że to jest niedozrobienie. Znaczy próbuję zrozumieć jak Może istnieć partia, taka jak Konfederacja, która grupuje dwie partie, których liderzy się ze sobą nie komunikują, mają odrębne programy.

Zdrowy rozsądek. Zdrowy rozsądek, jakaś piątka Mencena i Bosaka, czy też dziesiątka postulatów znajdzie się wspólne, więc nie dramatyzowałbym aż tak bardzo, że to będą wykluczające się programy. I ostatnia rzecz, że jak rozmawiamy o wspólnej liście, na której mieliby się znaleźć kandydaci lewicy, PSL-u i KO, co pewnie się nie wydarzy, ale rozmawialiśmy o tym, no to tam również trudno byłoby o spójny program i również ten wspólny mianownik byłby tyci. Zgoda. Przyjmuję ten argument, natomiast rozumiem, że jeżeli byśmy rozmawiali na wspólnej liście, o której nie rozmawiamy, no to tam musiałby zostać rzeczywiście wypracowany jakiś program wyborczy, jakiś właśnie zbiór wspólny i jakiś protokół rozbieżności. Ale to jest nadal logika jednak wspólnego mianownika.

I wtedy zacznie robić się gorąco, szczególnie jeżeli narodowcy i wolnościowcy będą jeździć po Polsce osobno, tak? Po momencie, w którym mamy jedną wspólną kampanię, no to wiemy, że na nią przeznaczamy pieniądze, dopóki się nie wyczerpią, robimy zrzutki, jedziemy. Ale kiedy Bosak będzie po jednej stronie Polski, a Mencen gdzieś tam z drugiej strony, no to pytanie powstaje, kto bierze... Ile tych pieniędzy z subwencji, szczególnie jeżeli Roman Łazarski był powołany przez Sławomira Mencena, tak? I to człowiek Mencena sprawę subwencji w zasadzie Konfederacji położył. To są te momenty, w których przychodzi test na polityczną jedność, na polityczną dojrzałość, którego boję się, że Liderzy mogą nie zdać, bo wiemy jak dziś wygląda ich kontakt, jak wygląda zarządzanie Konfederacją, co w momencie kiedy te czasy będą bardziej kryzysowe, kiedy przyjdzie zniżka sondażowa w kampanii wyborczej, kiedy te pieniądze się będą kończyły.

To jest klub, który już dwukrotnie forsował próg wyborczy. Nigdy nic od Konfederacji ważnego nie zależało i narodowcy uważają, że to jest moment, żeby to zmienić. Nie wyobrażają sobie zarazem koalicji z KO Donalda Tuska i są świadomi, że ich wyborcy prą do koalicji z PiS-em. U Sławomira Mencena moim zdaniem jest trochę inne myślenie i sądzę, że on jeszcze jest gotów poczekać jedną kolejkę, nie wejść do rządu. Sądzę, że trochę się obawia tych rządów, ponieważ przez lata mówił wyborcom, że no przecież to jest takie oczywiste, że rządzący robią tyle błędów, a to w rzeczywistości jest takie super proste. A uważam, że on tak naprawdę wie, że to wcale nie jest takie proste i niekoniecznie już teraz chciałby wejść do rządu i wolałby, żeby PiS się po prostu spalił jeszcze trochę.

I jeśli miałoby dojść do rozłamu, to uważam, że dojdzie do niego już oczywiście po wyborach, a czynnikiem, który może o tym zdecydować, będzie układ sił już w przyszłym sejmie i to, czy Sławomir Mencel będzie miał na przykład znacząco więcej posłów niż narodowcy, czy też znacząco mniej. Ile od niego będzie, krótko mówiąc, zależało? Oczywiście też jest kwestia Grzegorza Brauna. To w ogóle jest jeszcze jedna różnica, bo Michał ostatnio napisał, że narodowcy widzieliby nawet możliwość stworzenia sojuszu wyborczego z Grzegorzem Braunem, co Mencenowi się nie podoba. To jest oczywiście słodka tajemnica Sławomira Mencena, ale ja zgoduję, że Sławomir Mencen koniec końców w wyborach prezydenckich głosował na Rafała Trzaskowskiego, bo Rafał Trzaskowski był dużo, dużo lepszym wyborem dla Mencena i Michał, z jednej strony, jak widzisz tę układankę koalicyjno-rządową,

No tutaj ja się zgadzam, bo ja pamiętam doskonale co się działo po tym piwie strzaskowskim i jak wyborcy Konfederacji Z tym jak rozumiem nowej nadziei zareagowali na to spotkanie i tę dość przyjazną w sumie rozmowę z Rafałem Trzaskowskim i Radosławem Sikorskim. I ta reakcja wyborców była tak gwałtowna, że zmusiła Mencena do tego, żeby jednak półgębkiem poprzeć Karola Nawrockiego krótko przed drugą turą. I coś podobnego wydarzy się zapewne po tych wyborach. Będzie jednak oczekiwanie, że Konfederacja stanie się tym partnerem PiSu. I tu bym Cię wtrącił, bo jakkolwiek wszystko co mówisz ma sens i prawdopodobnie masz rację, ale jednak to są inne wybory. I Czarnek nie jest Nawrockim, prezydent to nie jest rząd, a tak naprawdę Nawrocki bardziej w tych wyborach kojarzył nam się z panem Jerzym.

W sensie wydaje mi się, że to można w ogóle opowiedzieć trochę jeszcze. Dobrzejszy, nowocześniejszy i ujmujący się za ludem? No ten Braun na pewno źle by temu rządowi robił i dobrze Mencenowi w takiej układance, to na pewno. Znaczy ja wiem, że taki scenariusz również jest w nowej nadziei rozpatrywany. Zresztą mówiliśmy o tym przy okazji któregoś z poprzednich podcastów o Konfederacji i to jest pytanie o też miarę talentu politycznego Mencena i tego czy on byłby w stanie sprzedać elektoratowi właśnie taką Decyzje, w której by się ustawił przeciwko Karolowi Nawrockiemu, przeciwko PiSowi, przeciwko Krzysztofowi Bosakowi, przeciwko Grzegorzowi Braunowi to pewnie najmniejszy problem. Tych atrakcyjnych medialnie i myślowo scenariuszy zresztą jest więcej, no bo jest też pytanie, a co gdyby większość miałaby wyobrażona koalicja KO, PSL i...

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.