Gazeta Policyjna - 12.2022
Jak co roku życzymy Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, zapraszając jednocześnie do odsłuchania kolejnego podcastu "Gazety Policyjnej". Tym razem dużą część numeru poświęciliśmy własnej historii, bo czasopisma policyjne powstały praktycznie równocześnie z polską Policją, a więc ponad sto lat temu. Oczywiście w numerze tematów jest więcej - ale z nimi zapoznają się Ci z Was, którzy przeczytają kolejny numer, dostępny na gazeta.policja.pl Nagrała i zmontowała: Patrycja Długoń Muzyka: Gemsa "Speed Washboard Instrumental" (t: 0'56")
100 lat z małym haczykiem. Ciekawy materiał, ciekawe opracowanie. Iza stanęła jak zwykle na wysokości zadania, jeżeli chodzi o zebranie materiału historycznego i poddanie go analizie. Jesteśmy kroniką formacji. Tak jest do dzisiaj. Pomimo tego, że trochę nasza funkcja się zmieniła, o czym już na pewno wspomni nasz redaktor naczelny Mariusz Ciarka, to jednak rola kroniki wydarzeń Policji w dalszym ciągu obowiązuje i takie jest nasze główne zadanie. Przewiertowałam tysiące stron policyjnych gazet, żeby napisać ten jeden krótki w sumie artykuł. Izabela Pajdała-Kusińska, dziennikarka. Czasopisma resortowe od stu lat towarzyszą policjantom.
Jest to niesamowite źródło historyczne. Widzimy jak zmienia się na przykład kryminalistyka czy technika operacyjna i sami policjanci. Ale pewne jednak problemy, tak jak wertowałam te strony, w środowisku policyjnym są niezmienne, powtarzają się, ale to chyba dlatego, że po prostu należą do ludzkiej natury. Jakie to są? No to trzeba przeczytać. To trzeba przeczytać. Myślę, że każdy tam wyłapie. Ale rzuciło mi się w oczy, że nietuzinkowi byli też redaktorzy. Na przykład Naczelny Gazety Policji Państwowej. Oprócz tego, że był funkcjonariuszem, był też aktorem, komediopisarzem i dziennikarzem. Był to Edward Grabowiecki, który tak naprawdę był artystą.
Inny z redaktorów był Medium, ale tu trzeba też przeczytać cały artykuł, żeby nie będę tu zdradzać za dużo. Miał rubrykę horoskopy. Nie, nie, bardzo poważne rzeczy pisał. Natomiast po godzinach w Warszawie królował jako Medium, przesuwał meble i tak dalej. Ale na przykład do tygodnika na posterunku pisali też naprawdę nietuzinkowi autorzy. Kornel Makuszyński, Maria Konopnicka, Leopold Staw, sławna Deotyma, czyli Jadwiga Łuszczewska, nawet Jan Parandowski. Też takie no odkrycie, wydawałoby się, że to tylko i wyłącznie surowa policyjna robota, a nie, tam też jest literatura.
Tak się złożyło, że dostałem takie zadanie spotkać się z panią Elżbietą Cierlicą, która była redaktorem naczelnym i magazynu kryminalnego 997 i Gazety Policyjnej, które w pewnym momencie były na przemian wydawane. Paweł Ostaszewski, dziennikarz. Niestety miejsca było tyle ile było, więc się wiele rzeczy nie zmieściło. Może kiedyś uda się do tego wrócić. Zachęcam do przeczytania. W tym numerze ukazało się bardzo historyczne zdjęcie. Wcale nie jakieś stare, tylko aktualne redakcji Gazety Policyjnej, czyż nie? Oczywiście ukazało się i na nim jesteśmy wszyscy, ale pani tam brakuje. Nie wiem dlaczego. Gazeta Policyjna cieszy się dużą sympatią i rozwija się tak samo jak rozwija się naokoło nas społeczeństwo.
Bardzo ważnej fundacji, która przecież pomaga naszym bliskim, gdyby nam stała się krzywda, gdybyśmy wypełnili rotę ślubowania do końca. Oczywiście nie chcemy, aby takie przykłady miały miejsce, Ale w naszym trudnym, niebezpiecznym zawodzie trzeba się z tym liczyć. Rozmawiałem z jedną z laureatek konkursu Policja, który mi pomógł. Krzysztof Chrzanowski, dziennikarz. Jak zwykle to są ciekawe historie i mimo, że ci policjanci i ta policjantka, z którą ja rozmawiałem także, pomagają innym, bardzo pomagają, to mają swoje życie, w którym muszą rozwiązać różnego rodzaju problemy i myślę, że to doświadczenie z własnego życia plus możliwości pracy w policji często są dzielnicowi, bo oni mają najszybszy kontakt
Długoń, Patrycja, Gemsa. Polecam szczególnie wywiad z szefem nowego biura, Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z nadinspektorem Adamem Cieślakiem, który opowiada o tym, po co to biuro powstało, jak funkcjonuje. To jest ważna komórka w dzisiejszych czasach komputeryzacji tzw. globalnej wioski, która bardzo zmniejszyła odległości.
No, ale to już szczegóły znajdziecie Państwo w naszym numerze. Byliśmy w tym roku razem z Jaskiem Herokiem, naszym fotografem, na kolejnym poligonie zorganizowanym Andrzej Chyliński, dziennikarz. W części poprzednich poligonów zorganizowanych w tym roku i w minionych latach było około 600 policjantów, funkcjonariusze oddziału prowincji policji z całego kraju, także no w końcu się wszyscy ze sobą spotkali. Tydzień bardzo ciekawych, bardzo intensywnych ćwiczeń. W końcu października było niemalże jak latem, bardzo ciepło, słonecznie.
I ty i Jacek mieliście też zadowolone twarze? No oczywiście, oczywiście. Jeszcze muszę tutaj podkreślić i dodać, że zdjęcia, które zrobił Jacek do tego materiału są naprawdę wszystkie kalendarzowe, jak to się mówi między nami. Warto zwrócić też uwagę na artykuł, który popełnili nasi koledzy z Biura Prewencji, którzy byli w Meksyku na zaproszenie tamtejszych władz, prowadzili szkolenie, ale przy okazji mieli okazję zobaczyć jak działa policja meksykańska.
Oczywiście tylko jakby wybiórczo fragment tej policji, to znaczy Policja Municypalna, bo warto zwrócić uwagę na to, że no nie we wszystkich krajach świata jest tak jak u nas, że jest po prostu jedna ogólnokrajowa policja, która dzieli się co najwyżej na województwa, ale uprawnienia policjanta są takie same w całej Polsce, nieważne czy pojedzie z Warszawy do Gdańska, ma dokładnie te same uprawnienia procesowe. No w takim kraju jak Meksyk jest to inaczej, to jest kraj federalny, jest oczywiście policja też taka federalna, jakby ogólna stanowa. No oprócz tego są policje miejskie zwane municipalnymi, które pełnią no wszystkie te funkcje policyjne, głównie prewencyjne oczywiście, ale ruchu drogowego również dochodzeń i to jest trzeba przyznać zupełnie inny świat. Trochę tak z przymłożeniem oka jest to opisane, bo są to po prostu analizy takie osobiste policjantów, którzy tam byli, przyglądali się temu i widzą różnicę.
Warto tę różnicę poznać jak pracują policjanci w innych krajach, z czym się zmagają, bo jednak wychodzi na to, że i przestępczość i policje są jednak czasami diametralnie różne. Udało się także porozmawiać z kolejnym kierownikiem reprezentacji, tym razem reprezentacji Polskiej Policji w lekkoatletyce, z komendantem powiatowym w Oleśnie, Tomaszem Kubickim. Od razu muszę uprzedzić czytelników, że w następnym numerze była zaplanowana Relacja ze spotkania wszystkich kierowników reprezentacji, którzy mieli się zjawić w Komendzie Głównej Policji. Termin kilkakrotnie przekładany. Ostatni był 16 grudnia, teraz zawieszony. Na razie nie wiadomo kiedy.
A poza tym trochę rzeczy ze sportu, który się odradza po pandemii, no i trochę rzeczy tutaj wartych odnotowania, które dzieją się w województwach w związku z upamiętnieniem policyjnych naszych antenatów. Nie będę opowiadać wszystkiego, a pójdę teraz śladem jednego z redaktorów na posterunku, który namawiał do czytania. Przytoczę może fragment o tym, jak może się skończyć nieczytanie gazet policyjnych według tego międzywojennego policyjnego redaktora. Nie trzeba się dziwić, jeżeli oczytana należycie żona sprzykrzy sobie wreszcie niezbyt mądrego męża. W nawiasie mąż zawsze musi żonie imponować i poszuka sobie innego lub gdy oczytana i inteligentna narzeczona puści w trąbę narzeczonego, w którym będzie widziała tylko trąbę.
W imieniu całego Wydziału Promocji Policji, Którego Gazeta jest bardzo ważnym elementem i częścią. Składam Wam najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Życzę wspaniałej, rodzinnej atmosfery przy wigilijnym stole, oddechu od codziennych obowiązków, a w nadchodzącym roku wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia sukcesów zawodowych i prywatnych. Jako redaktor naczelny w imieniu całej redakcji Gazety Policyjnej życzymy wszystkim naszym czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo jest bardzo ważne w tych czasach, kiedy widzimy co dzieje się na świecie za naszą wschodnią granicą. I jak zawsze liczymy na dobrą współpracę z wami, bo to wy kreujecie tą gazetę, to wy decydujecie jakie artykuły mają się pojawiać.
Dlatego liczymy cały czas na listy od was, na wasze sugestie, na wasze pomysły. W nowym numerze planujemy między innymi dość ciekawy materiał, który ma przybliżyć policjantom strażaków. To się takie wydaje oczywiste, no przecież współpracują ze sobą na co dzień, jak są wydarzenia jakieś, czy pożar, czy kogoś trzeba wyjąć z jakiegoś zawalonego budynku, no to ze strażakami policjanci dość często współdziałają. Ale jakby zapytać policjanta, no dobrze, jaka jest struktura straży pożarnej? Jakie są zasady przez nich podejmowania tych działań? Jak oni się nawzajem ubezpieczają? Czy dokumentują te swoje działania? Czy prowadzą tak zwane śledztwo pożarowe? No a na te wszystkie pytania postanowiliśmy Wam odpowiedzieć i znajdziecie to w styczniowym numerze.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.