169: Dzikość w sercu
W 169. odcinku podcastu „Pokój w głowie” wracamy do historii Róży i Mariusza — i do słynnego czekania pod toi toiem. Tym razem jednak pojawia się prawdziwy plot twist: przewrócony toi toi staje się symbolem rewolucji w życiu Róży. To opowieść o kobiecej dzikości w sercu – o tej pierwotnej, naturalnej sile, która pozwala nam wreszcie wykorzystać wolność, zamiast tylko o niej marzyć. Mówię o tym, jak patriarchat, wstyd i doświadczenia z przeszłości tłumią naszą dzikość, jak uczymy się zasługiwać na miłość zamiast po prostu nią być – i jak odzyskać tę energię, by żyć w zgodzie z sobą.To odcinek o odwadze, o wolności i o tym, że prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy przestajemy czekać pod cudzym toi toiem.Słuchasz mojego podcastu, ale chcesz więcej? Mini eBook "BHP w relacjach. Jak się pochopnie nie zaangażować"https://pokojwglowie.pl/ebook-bhp-w-relacjach/Zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny webinar "Zniekształcenia poznawcze- jak nasze myśli nas okłamują"https://pokojwglowie.pl/#newsletterKurs "Emocje to kompas".Teraz możesz przetestować fragment kursu za darmo przez 5 dni!https://pokojwglowie.pl/kurs-emocje-to-kompas/Transkrypcję odcinka można znaleźć na stronie: pokojwglowie.plZapraszam do mediów społecznościowych:https://www.instagram.com/pokojwglowie/https://www.facebook.com/pokojwglowie/Opowiada: Kasia Iwaszczuk-Pudzianowska, psycholożkaMontaż: Katarzyna Pilarska (Polskie Radio S.A. w likwidacji)W materiale użyto fragmentów utworu "Fast Talkin" Kevin MacLeod (incompetech.com)Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 Licensehttp://creativecommons.org/licenses/by/4.0/dzikość w sercu, kobieca wolność, uwolnienie siebie, symboliczna rewolucja, tłumienie emocji, patriarchat i kobiecość, wewnętrzna siła, odzyskiwanie wolności, autentyczność w relacji
Witam w 169 odcinku podcastu Pokój w głowie. Jest to podcast psychoedukacyjny. Ten odcinek nagrywam w Warszawie, a za oknem jest 10 stopni. Dziś wrócimy do historii Róży i Mariusza, do czekania pod Tojtojem, czekania na jego uwagę, na jego czas, ale mam dla Was plot twist w formie przewróconego Tojtoja. Zaczynajmy zatem. Nazywam się Kasia Iwaszczyk-Pudzianowska i jestem psycholożką, która od wielu lat pracuje z dorosłymi, pomagając im zadbać o zdrowie psychiczne i odnaleźć pokój w głowie. Muzyka Ostatnio w klubie Jestem Całością, taki mam klub online, robiłam webinar o dzikości w sercu, o kobiecej dzikości w sercu.
Czyli wolność to jest danie sobie możliwości, a dzikość w sercu... powoduje, że tą wolność wykorzystujemy, natomiast gdy my swoją dzikość w sercu stłumimy, to nie będziemy korzystali z wolności. I w rezultacie będziemy żyć tak, jakbyśmy wolności w ogóle nie mieli. No i teraz, gdyby wrócić do historii Róży i Mariusza. Wyruszyli w góry, wyruszyli na szlak, przeszli bardzo mały kawałek i Mariusz poszedł do Tojtoja. Bo na początku szlaku w Tatrach, są w Tatrach, tak? Idą na jakiś dwutysięcznik randomowy. Na początku tatrzańskich szlaków bardzo często są poustawiane tojtoje. Róża z Mariuszem wyruszyli w drogę i już na wstępie po, powiedzmy, kilometrze, niedaleko jeszcze od parkingu czy od busa, z którego wysiedli, Mariusz się w tym tojtoju zamknął.
I Róża przeżywała pod tojtojem różne emocje. W jej głowie się kotłowało, ale na zewnątrz No właśnie, jak to wyglądało z zewnątrz? Zobaczcie, teraz wyobraźmy sobie, że patrzymy na tą sytuację z bardzo dużej odległości, że my jesteśmy na przykład na tym randomowym dwutysięczniku i widzimy tą sytuację dokładnie przez lunetę jakąś. I ogólnie na szlaku panuje ruch, życie, tętni, ludzie idą w tę i w tamtą jak mróweczki, cała natura żyje, zwierzęta w lasach pochowane normalnie sobie funkcjonują, wszyscy są w ruchu, tylko Mariusz siedzi w tym kiblu zamknięty, co już nie za bardzo naturalnie wygląda, a pod kiblem siedzi Róża.
otaczała swoim chodem mały placek przy tojtojach z ustawionymi drewnianymi stołami, na których można było zjeść kanapki. I tak chodziła i chodziła i zerkała na tego tojtoja. Tych tojtojów było tam kilka, ale zerkała na ten konkretny. I w pewnym momencie to, co zaczęło się dziać, było już nie do zatrzymania. Jak nie nabrała rozpędu, jak nie przyp***doliła w ten kibel. Tojtoj zaskrzypiał i z wielkim łomotem się wywalił. Róża w szoku tym, co sama zrobiła. Wszyscy ludzie dookoła zszokowani. Po trzech sekundach natomiast ich szok ustąpił i zaczęli bić jej brawo.
Mariusz w środku szoku jeszcze długo nie mógł pokonać. Gdyby w tym momencie spojrzeć na nią przez lunetę z randomowego dwutysięcznika, to w ogóle na osowiałą nie wyglądała. Patrzyła na ten przewrócony Tojtoj, trochę połamany, jako symbol rewolucji w jej życiu. To był symbol uwolnienia się od zasługiwania na miłość, od czekania na kogoś, kto nie ma dla niej ani czasu, ani uwagi. Nigdy więcej. Wiedziała też, że jeżeli teraz ruszy w góry, to już nigdy pod tego Tojtoja nie wróci. Jeżeli ruszy w te góry, to spotka tam mnóstwo ludzi i wcale nie księcia, który ją uratuje z tej strasznej sytuacji, który ją uratuje przed Mariuszem.
Wtedy miłość, której szukasz, to będzie ta, która ma Ci dać spokój, a nie taka, która wygeneruje rozpierduchę w Twoim życiu. Okej, no i co ta róża zrobiła, gdy uruchomiła już, przywróciła do życia swoją dzikość w sercu? Jak myślicie, wróciła do pensjonatu? No nie, oczywiście, że poszła w góry, sama, bez Mariusza, ale wolna i z poczuciem ulgi. No i z bolącym barkiem od uderzenia w tojtoj. Zjadła obiad w schronisku, napiła się gorącej herbaty, popatrzyła na góry, Dzięki dzikości w sercu wykorzystała wreszcie swoją wolność.
No jakże mogłabym inaczej? Więc przewrócony tojtoj to jest symbol rewolucji w sercu róży, czyli uwolnienie jej dzikości i danie jej możliwości przez nią samą tak naprawdę do korzystania z wolności, którą ma i możliwości do tego, żeby iść w góry, niezależnie od tego, czy idzie z nią jakiś facet czy nie. Wszystkim różom i Mariuszom zresztą też życzę zatem uwolnienia dzikości w sercu, żebyście mogli korzystać ze swojej wolności i wreszcie, wreszcie być z sobą, tworzyć sieć przyjaźni i być może też dopiero wtedy tak naprawdę otworzyć się na miłość.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mówię o tym, jak patriarchat, wstyd i doświadczenia z przeszłości tłumią naszą dzikość, jak uczymy się zasługiwać na miłość zamiast po prostu nią być – i jak odzyskać tę energię, by żyć w zgodzie z sobą.
To odcinek o odwadze, o wolności i o tym, że prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy przestajemy czekać pod cudzym toi toiem.
Słuchasz mojego podcastu, ale chcesz więcej?
Mini eBook "BHP w relacjach. Jak się pochopnie nie zaangażować"
https://pokojwglowie.pl/ebook-bhp-w-relacjach/
Zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny webinar "Zniekształcenia poznawcze- jak nasze myśli nas okłamują"
https://pokojwglowie.pl/#newsletter
Kurs "Emocje to kompas".
Teraz możesz przetestować fragment kursu za darmo przez 5 dni!
https://pokojwglowie.pl/kurs-emocje-to-kompas/
Transkrypcję odcinka można znaleźć na stronie:
pokojwglowie.pl
Zapraszam do mediów społecznościowych:
https://www.instagram.com/pokojwglowie/
https://www.facebook.com/pokojwglowie/
Opowiada: Kasia Iwaszczuk-Pudzianowska, psycholożka
Montaż: Katarzyna Pilarska (Polskie Radio S.A. w likwidacji)
W materiale użyto fragmentów utworu "Fast Talkin" Kevin MacLeod (incompetech.com)
Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 License
http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/
dzikość w sercu, kobieca wolność, uwolnienie siebie, symboliczna rewolucja, tłumienie emocji, patriarchat i kobiecość, wewnętrzna siła, odzyskiwanie wolności, autentyczność w relacji