Pogadane: Strefa Zero
Początki powstania zespołu sięgają drugiej połowy 2003 roku, ale oficjalnie powstali w 2004. Wtedy przyjeli nazwę Strefa Zero. Zaczynali od prób w lokalnym domu kultury, a teraz dysponują swoim studiem nagrań. Właśnie ruszają z projektem "Strefa Zero i piosenki Maanamu" i to jest powód naszej rozmowy. Drugiej, choć znamy się 10 lat!
Pogadane. Podcast oparty na rozmowach. Zaprasza Maciej Januchowski. Kasia Czarnecka i Maciej Czarnecki to są dziś moi goście. Dzień dobry. Dzień dobry, witamy wszystkich słuchaczy bardzo serdecznie. Dzień dobry, dzień dobry. Matka i ojciec, założyciel, jeżeli chodzi o zespół Strefa Zero. Tak mogę was nazwać? Można powiedzieć bardziej ojciec. Bardziej ojciec? Bardziej ojciec. Ojciec Maciej. Przygotowując się do dzisiejszej rozmowy, wszedłem na waszą stronę internetową i tam zobaczyłem, że właśnie w tym roku mija 20 lat od czasu, kiedy pojawił się pomysł na Strefę Zero. No właśnie, tak to jest Macieju, dobrze wyczytałeś. Tak, koniec 2003 roku to pomysł na powstanie Strefy Zero.
Czyli macie swoje własne w domu, rozumiem? Tak, w domu. No to macie luksus. Luksus olbrzymi dla, myślę, że dla muzyków, dla ludzi, którzy chcą coś tworzyć, dla artystów. Bo wtedy, kiedy czujesz, że możesz zaśpiewać na przykład, to wtedy mówię mojemu mężowi Maciej, teraz wchodzimy do studia, możemy śpiewać. Tak musimy się umówić, a trzeba pojechać i nieważne czy się chce. Czy jest głos, czy jest Vena. Tak, jest grafik, trzeba się wstrzelić w studio nagrań, które akurat ma wolny termin, a tak proszę, 24 można śpiewać. Kiedy sięgacie pamięcią te 20 lat wstecz, to te początki jak wyglądały? Na początki były różne, bo i zmieniały się składy, prawda?
Powstała też w ogóle w studio na osiedlu Rusa, prawda? W takim właśnie domowym studiu. Tak, w takim pokoju i zachwyciła naszego sponsora też Macieja, same Maćki. I ten właśnie sponsor namówił nas, żeby zrobić płytę. Tak. I wtedy żeśmy zaczęli mocno przyspieszać. I nie mieliśmy dziesięciu czy jedenastu kawałków na płytę, mieliśmy około trzech czy czterech utworów. To wyciągało się z szuflady teksty stare, brało się gitarę, siadało się na kanapie i wypisało. Właśnie najpierw piszecie teksty, a później muzykę, czy różnie to bywa? No zazwyczaj to jest tak, że właśnie chyba są najpierw teksty, prawda Maćku? Tak. Są teksty i potem albo się uda napisać jakąś fajną muzykę, aczkolwiek autorzy muzyki twierdzą, że lepiej napisać muzykę, a potem napisać tekst, że wtedy jest łatwiej.
Był to festiwal piosenki zakazanej. No a kiedy usłyszała, że już jest on wykonywany przeze mnie, no to gdzieś tam zmieniła swój zamysł. I no też jakby pamiętam wiele gratulacji, między innymi od świętej pamięci Jacka Kaczmarskiego za wykonanie tej piosenki, za zaśpiewanie tego właśnie coveru. Więc zdecydowanie muszę powiedzieć, że to jest taka moja piosenka. Ja uwielbiam śpiewać ten utwór i myślę, że Czesław nie ma No i jeszcze James Joplin. No i James Joplin jeszcze, tak. Jeszcze Mercedes-Benz też. Ale nie, generalnie gdzieś, tak jak powiedział Maciej, te covery uczą. Uczą i można się z nimi mierzyć i też odkrywać własną drogę dzięki nim.
Żeby tak to ładnie wyważyć. Żeby też za bardzo nie odbiec od tej konwencji Manamowej, żeby to jednak było słychać nas i ten duch Manamu. Czyli szukacie złotego środka, czegoś pomiędzy Manamem a wami. Dokładnie tak. Można tak powiedzieć. Zobaczymy czy nam się uda, już właśnie próbujemy. No właśnie mierzycie się, bo Maciej powiedział, że się mierzymy. To jest proces, który jeszcze trwa? Myślę, że tak jeszcze cały czas, ponieważ dołączamy kolejne utwory. Już zagraliśmy kilka koncertów z tym projektem. Spotkały się te koncerty naprawdę... Z dużym takim dobrym uznaniem. Dobrym uznaniem.
Ja zawsze chciałam być niezależna i zawsze trułam mojemu mężowi Maciejowi, żeby mi zrobił takie studio jak ma chociażby Eleni. Ja nie wiem jakie ma. My też nie wiemy jakie ma, ale wiemy, że ma, więc nie, generalnie to są żarty. Ale generalnie chodzi o to, że masz taki komfort po prostu. Tak, głos śpi, musi się obudzić, ma swoje jakby kaprysy. I wtedy zaczęliśmy chyba w czasie pandemii tworzyć to. Coś zaczęło się robić, zbierać sprzęt i to wszystko jakby... Dokładnie, także nie przespaliśmy tego czasu, aczkolwiek to nie było działanie artystyczne, ale takie właśnie przygotowujące do tego, żeby za jakiś czas już móc sobie być panem u siebie. Być może nie było działania artystyczne, ale bardzo wpłynęło na tą artystyczną strefę.
Wiesz co Macieju, ja myślę, że to ma sens. Bo jakby wtedy odcinasz się od wszystkiego, wiesz, że masz jakiś tam określony czas i jakby jesteśmy tu wszyscy. Podwójnie się mobilizujesz. Tu i teraz mobilizujesz się i napędzamy się, jesteśmy i na pewno to ma sens. Myślę, że są tego efekty. Tak. Bo to trochę tak było w przypadku naszym, jak powiedział nasz Maciuś, że chce wydać nam płytę i dał nam czas. I słuchajcie, do tego momentu musicie nazbierać 10 czy tam 12 utworów. I my wtedy faktycznie też trochę tak, może nie domek w górach. Nie myślisz wtedy dwóch godzin dziennie, tylko myślisz 24 godziny, co zrobić. Tu chyba kiedyś Osiecką wyczytałaś gdzieś, że ona mówiła, że nie ma czasu na wenę, jest robota.
Po prostu trzeba usiąść i napisać tekst. I trzeba napisać tekst. No właśnie. Coś w tym jest. Więc ja myślę, że są efekty takich działań, aczkolwiek ja zdecydowanie wolę taki, że jak mi się chce i czuję, że mam dzień, to wtedy sobie idę i nagrywam u siebie w studio. Wydaje mi się, że to jest fajniej. A w studio też piszesz, czy nie? No właśnie, z tym pisaniem to... To śpię na razie. Jest jeden utwór, który czeka od trzech lat, natomiast no nie mam weny, ale tak jak powiedział Maciej, no jak będę na nią czekać, to ona może nie przyjść, prawda? Więc nie, nie.
A co Maciej wnosi? Poza muzyką. O Jezu. Maciej poza muzyką wnosi przede wszystkim nie. Jakby jest to wszystko poukładane. To wszystko ma ręce i nogi. Jest takim menadżerem. No ma taką rolę. Nie mamy menadżera, więc jeśli ktoś chciałby zostać menadżerem zespołu Strefa Zero, to zapraszamy. Przydałby się nam taki człowiek, który by nam to wszystko ogarnął. Maciej jest tutaj odpowiedzialny za przygotowanie całego koncertu, począwszy od umów, zawiezienia, stage manager, menadżer. Jeszcze śpiewa piosenkę Oprócz błękitnego nieba. O, no to faktycznie. A ja w tym czasie robię sobie małą przerwę i idę się napić trochę wody.
A, już nie pracuje. Nie pracuje, no. Ale podał nam, co mamy dalej robić, więc będziemy działać. Z tym utworem naszym niewiele trzeba, bo to fajny kawałek jest, prawda? Tak jest. W ogóle ten rynek wytwórni też się trochę zmienił, bo te 10 lat temu Kiedy my się poznaliśmy, to wytwórnie stawiały na swoich wokalistów i raczej nie promowały tych, które nie są z nimi związane. A teraz niektóre wytwórnie robią samą dystrybucję i jak się do nich zwracam, że tam halo, a z tym może coś zrobimy, a oni nie, my tylko dystrybujemy. No właśnie. No właśnie. Powiem ci Macieju, że mieliśmy trochę przerwę, więc jakby my mamy się, dostaliśmy informację, że jest taka platforma Mugo.
No i nie mamy. A to w sumie byłoby ciekawe, bo chyba nigdzie jeszcze nie widziałem, gdzie by był hymn śpiewany tak, wiesz, w Ameryce podczas Super Bowl. No ja już miałam tutaj wizualizację. Ja już się widziałam na stadionie, no ale to tylko w snach. Ale marzyć każdy może. No to ja mam nadzieję, że wasze marzenia się spełnią o pełnym stadionie. My też mamy takie adwokaty. Oczywiście na waszym koncercie, nie na meczu Lecha Poznań. Oczywiście, może być też na Lechu. Maciej, oczywiście my też byśmy tak chcieli, żeby publiczność przyszła na nasze koncerty i żeby było... No i zapraszamy serdecznie. Tych koncertów dużo i tych ludzi dużo. I żeby się wszyscy kochali.
Tak, kochają manami. I słuchali, i kochali. Przyszli. I przyszli. Bardzo wam dziękuję. Kasia i Maciej Czarnetcy. My również bardzo dziękujemy za zaproszenie. Strefa Zero. Tak nazywa się ten zespół. Tak jest. Dziękujemy bardzo. Powstrawiamy. Podcastu Pogadane możesz słuchać między innymi na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i na YouTubie. Podaję Ci rękę, Ty mówisz, że mało. Podaję Ci usta, Ty prosisz o więcej. Oddaję Ci serce, oddaję Ci ciało.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Maciej Januchowski przedstawia podcast i goście: Kasia Czarnecka i Maciej Czarnecki.
Maciej Czarnecki opowiada o założeniu zespołu w 2003 roku i początkowych latach działalności.
Kasia i Maciej Czarnecki opisują proces tworzenia utworów, coverów i autorskich piosenek, a także rozmawiają o konsekwencjach pisania tekstów i muzyki.
Kasia i Maciej Czarnecki opowiadają o projekcie Manamu, nowych piosenkach i procesie ich tworzenia.
Zespół opowiada o planowanych eksperymentach muzycznych, takich jak bałagan 80 i potencjalne zmiany w stylu.
Kasia i Maciej Czarnecki rozmawiają o planowanych koncertach i roli fanklubu w wspieraniu zespołu.
Kasia i Maciej Czarnecki podsumowują rozmowę i podzielenie się nadzieją na przyszłe projekty.
Rozmowa nad dalszymi koncertami i rola fanklubu w promocji zespołu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Początki powstania zespołu sięgają drugiej połowy 2003 roku, ale oficjalnie powstali w 2004. Wtedy przyjeli nazwę Strefa Zero. Zaczynali od prób w lokalnym domu kultury, a teraz dysponują swoim studiem nagrań. Właśnie ruszają z projektem "Strefa Zero i piosenki Maanamu" i to jest powód naszej rozmowy. Drugiej, choć znamy się 10 lat!