Trump mobilizuje Azję przed STARCIEM Z CHINAMI | Jamal Szpalerski x Rafał Michalski
Wylot Donalda Trumpa do Azji i zapowiedź wtorkowych wyborów na burmistrza w Nowym Jorku. Zapraszam na kolejne "Rozmowy amerykańskie" Jamala Szpalerskiego oraz Rafała Michalskiego.Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Andrew Cuomo, który był postrzegany jako jedna z być może przyszłych twarzy wyścigu prezydenckiego. Człowiek, który jest przecież synem Mario Cuomo, jednego z najbardziej legendarnych gubernatorów Nowego Jorku po wojnie i też jednego z tych gubernatorów, który miał bardzo dobre kontakty z młodym Donaldem Trumpem, o tym też nie zapominajmy. Dlatego Donald Trump naturalnie, on w tych wyborach ciąży ku Andrew Cuomo, bo bardzo dobrze znał jego ojca Mario Cuomo. Chociaż panowie się pokłócili w latach dziewięćdziesiątych o to, że Mario Cuomo nie chciał pomóc w lobbingu budowy jednego budynku, ale to jest temat na osobną dyskusję. Ale Andrew Cuomo, który odszedł po pierwsze z powodu skandalu obyczajowego, to jest oskarżenie o wykorzystywanie kobiet w ratuszu, z drugiej strony szereg śledztw prokuratorskich dotyczących jego fałszowania danych zachorowań w placówkach medycznych i pomocowych w czasie wspomnianej pandemii.
Czwarta rzecz jest taka, że mamy Donalda Trumpa. który jest szeroko niepopularny w Nowym Jorku i dlatego kandydat, który jest najbardziej nieprzypominający Donalda Trumpa i najdalej od Donalda Trumpa uzyskałby kolejny bonus i ten bonus uzyskał Zoran Mamdani. I ostatnia rzecz, to jest bardzo dobra kampania, jeżeli chodzi o wolontariat. To jest, ludzie mam dla niego byli, proszę Państwa, wszędzie. Rozmawiam bardzo dużo przez ostatnie dwa tygodnie, bardzo dużo z Nowyjorczykami ze wszystkich stref, ze wszystkich dzielnic i hasło, które słyszę za każdym razem, to jest, że to jest kampania, która jest widoczna. To jest, są, to jest ludzie mam dla niego są w dzielnicach, w których nie było demokratów od, powiedziałbym, nawet od dekad, bo chociażby są w domach kultury Bangladeszu.
na tle politycznym, ale właśnie to jest właśnie ten podobny kazus usłyszęty od jednego demokraty, że mam danie jest trochę kazusem Donalda Trumpa. To jest, że jeżeli mamy Amerykanów po prostu zmęczonych polityką, to dla nich wizja pozytywna jest bardzo nęcąca. To jest tak samo, jak wielu wyborców nie interesowało to, że Donald Trump nie był nigdy politykiem przed rokiem 2016. Tak samo ich nie interesuje, że Mamdani nie był aktywnym politykiem, był politykiem, ale niczym nie rządzi, nie ma doświadczenia politycznego, ponieważ w stanie kryzysu wyborcy oczekują szerokiej zmiany. I to jest nauczka dla demokratów na przyszłość, bo czy wygrana Mamdaniego doprowadzi do socjalistycznej rewolucji? Nie powiedziałbym, że tak szybko. To jest, może doprowadzić do rewolucji na scenie nowojorskiej. To jest, być może zobaczymy Ocasio-Cortez, która będzie próbowała walczyć w prawyborach senackich z Chuckiem Schumerem.
ale o konkretach, czyli o niższej energii, czyli o bardziej dostępnych żywieniu, czyli o tańszej opiece zdrowotnej, bo jak Państwo zobaczą, to jest ostatnie zdanie, już Ci Jamal oddaje głos, ale jak Państwo zobaczą jedną rzecz. Faktem jest, że Donald Trump jest postrzegany negatywnie w sondażach. Republikani też są postrzegani negatywnie w sondażach. Nadal spotykamy się, proszę Państwa, w zamkniętym rządzie. To jest już z naszej perspektywy 32 dzień. Ale jak państwo zobaczą w tych sotażach, demokraci nadal są negatywnie postrzegani, jeżeli chodzi o politykę ekonomiczną. To jest mimo wszystko, nawet w kontekście opozycji wobec republikanów, demokraci nadal, wyborcy nadal nie oceniają pozytywnie agendy demokratycznej, bo jej zwyczajnie nie widzą. Albo kojarzy ona im się z latami Joe Bidena.
A więc faktycznie Jamal poleca klasykę polskiej literatury Sienkiewicz. Faktycznie warto, szczególnie tej Ameryki post-statystycznej. A ja ze swojej strony Nowy Jork, Magdalena Rittenhouse, wydawnictwo czarne, które właśnie z dzisiejszej perspektywy pokazuje, że Nowy Jork jako miasto tego się, proszę Państwa, nie da w segmecie dziesięciominutowym opisać, bo to miasto właśnie ma w zasadzie 200 lat kontynuowanej polityki, bo naprawdę w tym mieście to, co się stało 200 lat temu, ma przełożenie mniejszy lub większe na to, co się dzieje dzisiaj. Trump nie kryje swojej niechęci do mam daniego. Nawet grozi, mówi, powiedział nawet do wyborców, że no przecież wiecie, że duża część finansowania zależy ode mnie, a ja mu nie przyznam tego finansowania, więc po co na niego głosować w ogóle. I wczesne głosowanie zaczęło się 25 października.
takim celem został. Chociaż z tego, co wynika z raportów policyjnych, nie był on celem, tylko była to przypadkowa sytuacja. Jak powiedziałeś o tym, że jest kociarzem, to tak zupełnie na marginesie przypomniała mi się historia z prezydentem Argentyny Milejem. Jeszcze przed wyborami prezydenckimi w jakimś wywiadzie mówił o tym, że miał swojego ukochanego psa, którego sklonował już nie pamiętam ile razy. To jest oczywiście do sprawdzenia, ale również mówił, że konsultuje się ze swoimi psami w zakresie na przykład strategii i tak dalej. Chwalił się wyjątkowo bliską więzią ze swoimi pupilami. Tak, i jeszcze jedna rzecz. Śliwa, on, nie jest tajemnicą, że Donald Trump, republikanie robili wszystko, żeby się Śliwa wycofał z tego wyścigu. Bo wszystkie badania, jakie przygotował sztab Andrew Cuomo, nie Adamsa, mówiły o tym, że Śliwa jest spoilerem.
Sekcja kulturalna. Ja tu mówię poezja, proza. No właśnie, sekcja kulturalna na wyjątkowo wysokim poziomie. Również bardzo cenię to pismo. Chyba na temat Wielkiego Nowego Jorku powiedzieliśmy na dzisiaj wystarczająco, choć pewnie wrócimy do tego tematu. A przechodzimy? Tak, wrócimy proszę Państwa do tego, ja sam dzisiaj mówiłem dosyć ogólnie, bo ja chcę rozmawiać o konkretach i my po konkretach porozmawiamy za tydzień, jak będziemy mieli już twarde dane w rękach, twarde liczby, wtedy Państwu powiemy, co się stało, co się nie stało i wtedy Państwu opowiem chociażby o drodze politycznej Zorana Mamdaniego, co, czego on się nauczył, a czego on się nadal nie nauczył ze swoich wcześniejszych kampanii, co przekuł, a czego nie przekuł właśnie w tegorocznym. Przechodząc z Wielkiego Nowego Jorku do Wielkiej Azji, Donald Trump odbył oczekiwaną przez sojuszników w Azji wizytę, bardzo oczekiwaną.
Właściwie od początku tej administracji, już o tym wielokrotnie wspominałem, sojusznicy byli spragnieni wizyty amerykańskiego prezydenta. Był tam wcześniej na przykład sekretarz Hexet. Ale mimo wszystko uwaga Trumpa skupiała się przede wszystkim na Ukrainie, Rosji i na Bliskim Wschodzie. Nadszedł ten upragniony moment. To też pokazuje, jak Ameryka ma niezwykłe wpływy na świecie, jak te interesy bezpieczeństwa zakorzenione w tak wielu miejscach sprawiają, że ci sojusznicy uzależnieni w jakimś sensie, w większym lub mniejszym stopniu od amerykańskiego, czy to parasola bezpieczeństwa, dostaw gospodarczych i tak dalej, łakną tych wizyt, tych potwierdzeń, tych oficjalnych spotkań. I przybył Trump. Sześciodniowa wizyta. Właściwie kilka wizyt. Przez sześć dni trzy przystanki.
Na wielu frontach, przede wszystkim front handlowy, ale szeroko rozumiany front handlowy, w negocjacjach z Chinami jest właściwie obecny od samego początku, bo czy to Szwajcaria, czy to później Londyn, bardzo często w mediach broni polityki prezydenta Trumpa. szeroko, można powiedzieć, reprezentuje administrację Trumpa. Jest jednym z takich czołowych przedstawicieli. Był tam na przykład też lutnik, ale wydaje mi się, że to Besant głównie te sprawy chińskie jednak prowadzi. Tak, to ja się z Tobą absolutnie zgadzam. Ja już kilka miesięcy temu na kanale Kanał Bez Paszportu w rozmowie z redaktorem Mateuszem podzieliłem się taką refleksją i nadal jej się trzymam. To jest moim zdaniem fiasko Dnia Wyzwolenia, czyli fiasko, Państwo pamiętają tą konferencję prasową, gdzie Donald Trump pokazał te tablice z kilkudziesięcioma stawkami CEU dla kilkudziesięciu państw na całym świecie.
a w tym układzie ustrojowym, konstytucyjnym, jaki mamy, to jeżeli władze stanowe, i tak też się stało, jeżeli chciały skonsultować się, zapytać, uzyskać informacje dotyczące przyszłych stawek celnych, to one się pytają Departamentu Skarbu, ponieważ one współpracują bezpośrednio właśnie z tym sektorem. pieniężnym, właśnie z tym sektorem skarbowym, a nie z Departamentem Handlu, który w tej konstrukcji amerykańskiej to jest Departament, który dopiero z Donald Trumpa ma jakikolwiek większą rolę. Bo w poprzednich administracjach do czasu Baracka Obamy Departament Handlu w zasadzie był jedynie pośrednikiem. Ja go postrzegałem zawsze jako pewnego rodzaju relacji dyplomatycznych, ambasadorskich wręcz.
On nie miał aktywnej roli w gabinecie. Taką rolę dostał Departament Handlu za pierwszego Donalda Trumpa i teraz za drugiego Donalda Trumpa. w postaci Howarda Lutnika, to się nie udało i teraz wracamy do tej koncepcji spójnego ośrodka prowadzenia relacji handlowych i to jest ten klasyczny układ, w którym robi to Departament Skarbu, powiedzieli Scott Besant, jeszcze musimy dodać drugie nazwisko, Jameson Greer, czyli przedstawiciel handlowy Stanów Zjednoczonych, to jest oni są obecni w kontekście Chin i jak Państwu zaraz powiemy, to ma bardzo dużo sensu, ponieważ Chiny... tak mocno wpływają na sytuację wewnętrzną amerykańską, że po prostu ranga tych rozmów jest na tyle wysoka, że tutaj trzeba wysłać najważniejszego urzędnika skarbowego, czyli właśnie Scotta Bessenta i jego prawą rękę, czyli Grilla. Co do Departamentu Handlu, rzeczywiście jest to też najmniejszy departament w ogóle w rządzie federalnym, z dość skromnym, można powiedzieć, finansowaniem.
Mówiliśmy tam, że o tym Państwu i pewnie Rafał osobno i ja osobno i wspólnie też wspominaliśmy, że toczyło się... Na początku, kiedy już Donald Trump został wybrany na prezydenta i następowało formowanie nowej drużyny Donalda Trumpa, to tam zakulisowo w Mar-a-Lago toczyła się gra właśnie o stanowisko sekretarza skarbu między Lutnikiem a Besentem, bo Lutnik bardzo pożądał stanowiska sekretarza skarbu właśnie. Dokładnie, to była szersza historia, ponieważ ten obóz Make America Great Again, tak go nazwijmy, on od początku ustawił na lutnika. To jest, my wiemy o tym, że chociażby postacie pokroju Steve'a Bannona... lobowały za Howardem Lutnikiem, że Suzy Wise była bliżej opcji lutnikowskiej właśnie dlatego, że Lutnik miał oznaczać rewolucję.
I tą rewolucję faktycznie przyniósł w dniu wyzwolenia. A Scott Besant był opcją establishmentową, to źle powiedziane, ale był opcją profesjonalną. To jest rola Scotta Besanta w tej administracji od początku była taka, że on miał uspokajać rynki. Jeżeli rynek będzie przerażony, będzie zestresowany, przedsiębiorcy, maklerzy, osoby grające na giełdzie nie będą wiedziały co się dzieje, to one mają mieć poczucie, że w biegu domu jest człowiek, który wychodzi z ich środowiska i któremu mogą zaufać. Z takim człowiekiem nie mógłby być w żadnym rodzaju Howard Ludnik, bo rynki nie ufają Howardowi Ludnikowi i Donald Trump o tym usłyszał bardzo szybko podczas tego w grudniu, kiedy formułował ten swój nowy gabinet. A Scott Besant jest właśnie tym człowiekiem, który jest znany, ma CV, był przedsiębiorcą w przeszłości, prowadził własne firmy w przeszłości, więc zna ten rynek z praktyki.
Ona jest kobietą, która chce umykać tej głównej uwadze, ale zauważcie Państwo, że jest praktycznie cały czas obok prezydenta Trumpa. Czy to na tym wyjeździe, czy to na spotkaniach na różnych stadionach futbo... w stadionach piłkarskich czy tam futbolowych w Stanach Zjednoczonych, na jakichś występach, oczywiście w Białym Domu, bo jest jego szefową personelu, więc można powiedzieć, że ta osoba jest cały czas w bliskiej komitywie z Donaldem Trumpem i mówi się, że to jest osoba jedna z nielicznych, która jest w stanie powiedzieć wprost Donaldowi Trumpowi czasem krytyczne zdanie, czy wyrazić swoje zdanie bez obawy o utratę stanowiska. Szanuję ją i bardzo się z nią liczę. Donald Trump jest jedną... z głównych strategów, można powiedzieć, republikańskich i strategów też florydzkich, bo wcześniej zajmowała się głównie strategią na Florydzie.
Tak, i właśnie to, że jest niewidoczna, to jest najlepsza reklama dla szefa personelu, ponieważ szef personelu, on nie może się rzucać w oczy, to jest szef personelu, zajmuje się przede wszystkim... organizacją prywatnego gabinetu danego prezydenta i bycie szefem personelu u Donalda Trumpa zawsze było jedną z najtrudniejszych pozycji. To jest dlatego ci szefowie pierwszej kadety zmieniali się całkowicie regularnie, ponieważ administracja Donalda Trumpa to jest kontrolowany czy niekontrolowany chaos. Tam każdy chce wejść. I z polityków, i z przedsiębiorców. Zobaczą, że co chwila pojawią się kolejne osoby w tym otoczeniu, które próbują nawiązać bezpośrednio relacje. Ale z drugiej strony szef personelu musi znać granicę, to jest musi wiedzieć, w którym momencie należy dokonać zamknięcia, w którym momencie gabinet owalny musi na chwilę się wycofać, musi przepracować na razie rozpoczęte projekty.
ograniczenie wolności słowa i ograniczenie dostępu dziennikarzy do Białego Domu. To okazuje się, że w tej sprawie i tak pojawiła się jako jedna ze stron Susie White, bo okazało się, że tą całą operacją redefinicji kontaktów z mediami właśnie ona kierowała. A więc szara eminencja, człowiek z bardzo dużym doświadczeniem politycznym i też ja bym powiedział, że być może druga najważniejsza osoba w gabinecie owolnym po Donaldzie Trumpie, bo gdyby nie Susie White, Biały Dom mógłby się rozpaść, bo my już to pamiętamy z roku 2017, jak wtedy się prawie rozpadł ten gabinet. Zgadzam się absolutnie z Rafałem w kwestii Suzy Wiles. Szeroka reprezentacja wysokich przedstawicieli w Azji z Donaldem Trumpem. Donald Trump przywołał takie hasło, przywołał je również sekretarz Hexet. Obaj bardzo zadowoleni z rozmów Hexet ze stroną chińską, z ministrami obrony krajów ASEAN.
Trump z rozmowy z Xi. Obaj przywołali taki termin, który jest już znany, można powiedzieć, w świecie amerykańskiej polityki, G2. Udane spotkanie G2, świetny meeting, napisał Trump, podobnie wyraził się Hexet. Można powiedzieć, że za czasów Obamy, kiedy kształtowało się to podejście konfrontacyjne do Chin, ale jak widać ono później się kształtowało jeszcze przez wiele lat i do dzisiaj ostatecznie się nie wykształtowało. Natomiast wtedy był taki moment, kiedy właśnie strona amerykańska wystąpiła z taką propozycją. do Chin, żeby stworzyć swego rodzaju format G2. Format zarządzający światem, no niektórzy mówili. Wówczas strona chińska nie była zbyt chętna na tę inicjatywę. Nie mówię, że teraz tak jest, po prostu tego sformułowania użył Donald Trump i sekretarz Hexet.
Donald Trump też powiedział, że spotkanie z Xi Jinpingiem 12 na 10. Świetne spotkanie, jest bardzo zadowolony. Ale zanim przejdziemy bezpośrednio do spotkania z Xi Jinpingiem, chciałem powiedzieć, że właśnie. Sześć dni, trzy przystanki. Jedną z głównych rzeczy w orbicie Donalda Trumpa nie była geopolityka, tylko jednak umowy handlowe. I umowy dotyczące minerałów ziem rzadkich. Tutaj szerokie, można powiedzieć, przedsięwzięcia podejmowane na całym świecie, bo Japonia, o tym wspominaliśmy, że Japonia od 2010 roku jest wyczulona na ten temat, ponieważ ma swoje doświadczenia z kontrolami eksportu chińskimi, wówczas wymierzonymi w Japonię. Więc Japonia przystępuje po stronie amerykańskiej w pewien sposób do tej walki o stworzenie nowych łańcuchów, choć to będzie trwało, nowych łańcuchów dostaw pierwiastków i minerałów ziem rzadkich, pierwiastków krytycznych.
Również Australia, Albanizm niedawno był w Białym Domu, był tu szeroko dyskutowany temat. Wiemy również, że Malezja, Tajlandia, drodzy Państwo, chociaż to nie jest tak, że te państwa nagle zaczną dostarczać pierwiastki ziemrzackich do Waszyngtonu, do Stanów Zjednoczonych i wszystko rozhula się, że tak powiem, w przeciągu roku. To jest początek wielu inicjatyw. rozbudowywania kopalń, uzupełniania różnych rzeczy, planowania itd. Jednak te inicjatywy są zakrojone, jak wspomniałem, można powiedzieć powoli na cały świat, bo oprócz Japonii, Australii, Malezji i Tajlandii, które wymieniłem, jest również Kongo. Co ciekawe, jest również Pakistan, Kanada w tych szeroko rozumianych rozmowach i Ukraina, o której jakoś ostatnio, gdy ten temat minerałów ziem rzadkich powrócił na agendę, nieco zapomnieliśmy, że jedną z pierwszych rzeczy, których domagał się Donald Trump od Zeleńskiego, żeby dalej ewentualnie udzielać pomocy wojskowej i myśleć w ogóle o jakimś zaangażowaniu na Ukrainie, było przecież podpisanie umowy słynnej, która została podpisana i trwają również prace, aby zapasy amerykańskie były również uzupełniane.
dzięki dostawom z Ukrainy. Firmy amerykańskie będą tam szeroko uczestniczyć w sferze wydobycia w Ukrainie. Także rozpowszechniona na cały świat inicjatywa, która ma w przyszłości w większym lub mniejszym stopniu uniezależnić Stany Zjednoczone i te państwa od dostaw właśnie z Chin. Powiedziałem, że Donald Trump był głównie zainteresowany sprawami gospodarczymi. Rzeczywiście, potwierdził tam, bo to jest ciekawy temat tych umów wielkich gospodarczych, a nawet nie umów gospodarczych, a pewnych ram. za pomocą których sojusznicy w Azji, czyli Japonia i Korea Południowa będą inwestować pieniądze, kapitał na ziemi amerykańskiej. Jeśli chodzi o Japonię, to mowa o 550 miliardach dolarów, jeśli chodzi o Koreę Południową, 350 miliardów dolarów.
Niby te umowy już zostały w jakimś sensie podpisane, przyklepane, ale cały czas nie znamy szczegółów. Niektórzy twierdzą właśnie, że ciężko będzie niektóre kwestie egzekwować, bo to nie jest jasny plan wytyczny, jedna po drugiej. To jest jakiś taki szeroki zarys. Korea Południowa podobno zobowiązała się do zainwestowania tych 350 miliardów. 200 miliardów ma być w gotówce i to mniej więcej ma być partiami 20 miliardów co rok. Japonia również doszła, no, Ishiba wcześniej konstruował te szerokie ramy handlowe, teraz nowa premier Takahichi jakby podkreśliła, że jak najbardziej Japonia jest jeszcze chętna i Donald Trump właściwie stwierdził, że również jest chętny na ewentualne dyskusje na temat tego. jakie korzyści Japonia ma od nich z tej całej inicjatywy.
Jest chętny na ewentualne zmiany w tym traktacie handlowym. Natomiast znamy Donalda Trumpa, teraz powiedział, że jest chętny. Może wkrótce nie być chętny. Natomiast Japonia też ma realizować te szerokie przedsięwzięcia na ziemi amerykańskiej w wysokości 550 miliardów dolarów. Mówię o tym dlatego, bo Trump pojechał do Azji. Wrócił z Azji z taką historią właśnie na ustach, że oto przywiozłem, tak to Trump, z każdej wyprawy zagranicznej ogromny pakiet pieniędzy dla Stanów Zjednoczonych, a wy, demokraci, kontynuujecie shutdown, sprawiacie właśnie, że pracownicy wkrótce będą mieli problemy z otrzymywaniem pensji, niszczycie, można powiedzieć, amerykańską gospodarkę od zewnątrz, A ja, Donald Trump, nie dość, że chcę skończyć ten szadoł jak najszybciej, to w dodatku przywożę multipakiet pieniędzy do Stanów Zjednoczonych.
Mówię o tym dlatego, bo te wyjazdy zagraniczne spotkały się z krytyką oczywiście strony demokratycznej, że jak w takiej sytuacji, kiedy jest zamknięty rząd, Donald Trump pozwala sobie na tego rodzaju wyjazdy. No Donald Trump odpowiedział właśnie w taki sposób, jak powiedziałem. On pojechał zrobić coś niezwykle istotnego dla interesów strategicznych Stanów Zjednoczonych, a demokraci dalej trawią życie polityczne Ameryki. Nie wiem, czy masz coś do dodania, Rafał? Lecz w kontekście Japonii to przede wszystkim... Jeszcze do Japonii będę wracał oczywiście i do premier Takahichi, ale tak, czy w tym momencie chciałbyś coś? Tak, tak, tak, to jeżeli do Japonii dojdziemy zaraz, to pierwszą część twojego zdania zostawię na chwilę. Za chwilę druga rzecz. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, czy nie. Ja postawiłem taką tezę medialnie i też dzisiaj będę jej trzymał.
Mam wrażenie, że Donald Trump polecił do Azji trochę, żeby gasić pożar. Z mojej perspektywy jest w ten sposób, że... skala napięć pomiędzy Chinami, ale także pomiędzy innymi partnerami z Azji była tak wysoka, że Donald Trump zrozumiał, iż należy dokonać kroku w tył, że należy dokonać pewnego rodzaju resetu i o czym zaraz Jamal będziesz naszym widzom opowiadać, o konkretach chociażby z umowy amerykańsko-chińskiej, to my widzimy, że klucz tej umowy to jest powrót do przeszłości. To jest wracamy do czerwca, maja, kwietnia, być może marca tego roku, ale cofamy się, ponieważ znów Z kilku powodów, o których pewnie zaraz powiemy, Amerykanie nie byli do końca przygotowani na tak szybką eskalację ze wszystkich stron i ten wylot do Azji miał z mojej perspektywy dwa cele.
To jest po pierwsze, zabezpieczenie relacji z parterami w Azji Południowo-Wschodniej. To jest faktycznie ta polityka, którą pamiętamy z pierwszej kandydacji Donalda Trumpa, gdzie Donald Trump sam w sobie się może nie interesował. partnerami z tego regionu, ale interesował się, żeby utrzymywać z nimi kontakty handlowe. Między innymi Departament Stanu w listopadzie 2019 roku wydał taki dokument, taki raport właśnie o polityce wobec Indo-Pacyfiku i w tym raporcie wobec Indo-Pacyfiku my czytamy, że celem relacji Ameryki z Azją Południowo-Wschodnią jest rozróżnienie współpracy handlowej. A więc właśnie to, co wspomniałeś, kwestia handlowa. czyli wzmocnienie chociażby rynków alternatywnych, rynków zbytu dla amerykańskich firm, a z drugiej strony w kontekście Chin to jest właśnie próba tymczasowego odłożenia tego, co z perspektywy Bojago Domu jest nieuchronne.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Anda TMS Brokers, dom maklerski oferujący prawie 4000 instrumentów, w tym akcje, ETF-y, kontrakty CFD.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Anda TMS Brokers, dom maklerski oferujący prawie 4000 instrumentów, w tym akcje, ETF-y, kontrakty CFD."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wylot Donalda Trumpa do Azji i zapowiedź wtorkowych wyborów na burmistrza w Nowym Jorku. Zapraszam na kolejne "Rozmowy amerykańskie" Jamala Szpalerskiego oraz Rafała Michalskiego.
Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM
Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF