Podwodne okręty atomowe USA w pobliżu Rosji
Amerykańskie atomowe okręty podwodne znajdują się bliżej Rosji - poinformował Donald Trump. Komentarz - dr Wojciech Kwiatkowski, UKSW.
Za chwilę odsłuchają Państwo kolejnej audycji podcastu Mateusza Grzeszczuka Podróż bez paszportu. Jeżeli interesuje Was świat, to nie mogliście lepiej trafić. W tym programie najważniejszy jest gość, ekspert, który dzieli się swoją wiedzą i to ma realny wpływ na nasze życie. Nie zapomnij wspierać audycji na Patronite i podzielić się nią z innymi. Zapraszam. Dzień dobry Państwu, dzień dobry wszystkim słuchaczom. Dzisiaj po raz pierwszy jest ze mną pan dr Wojciech Kwiatkowski z Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego. Kłaniam się nisko. Dzień dobry Panu, dzień dobry Państwu. Dzisiaj rozmawiamy o polityce Stanów Zjednoczonych wobec Rosji Donald Trump. Cóż, rozmieszcza okręty atomowe.
Twierdzi, że działania mają charakter prewencyjny niedaleko właśnie granic z Rosji. Nie wiem, czy podniecać się tego typu wieściami i decyzjami Donalda Trumpa w związku z okrętami bliżej Rosji? Co to za amerykański sygnał? Panie redaktorze, to jest sygnał wymierzony bezpośrednio w Putina. To była odpowiedź na te działania Miedwiediewa, na te jego głupie komentarze itd. Wcześniej Biały Dom, mówiąc tak kolokwialnie, zlewał te wszystkie komentarze Miedwiediewa. Oni mieli świadomości, że to jest były prezydent Federacji Rosyjskiej, ale mieli też i mają świadomość, że to jest marionetka. Dzisiaj nieistotna w ogóle w tym układzie władzy w Rosji. Natomiast to był taki symboliczny gest w
w Putina. Oczywiście z pełną świadomością, że Rosja może i ma przestarzałe samoloty i tak dalej, ale akurat flotę łodzi podwodnych ma bardzo zaawansowaną i Rosja ma taką samą możliwość zagrożenia Stanom Zjednoczonym, jak Stany Zjednoczone Rosji. Jednym słowem, może być ten Gdzieś w okolicach wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych są rosyjskie łodzie podwodne, których arsenał jądrowy jest bardzo zbliżony do tych łodzi amerykańskich. To jest symbol i to jest gest, który ma w pewnym sensie zmusić Putina do tego, żeby poważnie podszedł do tej oferty Trumpa dotyczącej zakończenia wojny na Ukrainie. Całkowicie gest bez żadnego znaczenia, rozumiem?
Z mojej perspektywy jest to gest bez znaczenia, no bo przecież jak te okręty podwodne mają arsenał jądrowy, no to wysyłamy je w jakim celu? Teoretycznie w takim celu, żeby one uderzyły, a przecież ani... Trumpowi ani komukolwiek nie zależy na tym, żeby drażnić państwo, które ma tyle samo broni jądrowej, czy zaatakować państwo, które ma tyle samo broni jądrowej, co oni. Przecież cała wojna na Ukrainie skończyłaby się w dwa tygodnie, gdyby Amerykanie zaangażowali się w tą wojnę. a nie zaangażowali się właśnie z tego powodu, że przez dziesięciolecia były wypracowane metody unikania bezpośredniej konfrontacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a wcześniej Związkiem Radzieckim, dzisiaj Federacją Rosyjską. I te mechanizmy są utrwalone i one działają bardzo dobrze. No i chwała Panu, bo by świata dziś nie było już, gdyby te mocarstwa się ze sobą starły.
Ale jest to gest, który ma po prostu... musisz Putina do jakiejś głębszej refleksji nad zakończeniem wojny na Ukrainie. Cóż, czyli wojna w mediach społecznościowych, jak to niektórzy twierdzą BBC, przyczyniła się do eskalacji konfliktu nuklearnego, no ale żadna to eskalacja. Panie redaktorze, tylko tak, odzewu ze strony Rosji jako takiego nie ma. Poza tym zwróćmy uwagę na jedno, Trump zapowiedział coś, ale... Wcale nie jest powiedziane, że te okręty będą gdzieś tam wysłane. Poza tym nie do końca wiadomo nawet gdzie. On nie podał jakiejś dokładnej lokalizacji i tak dalej. Także to jest pewien słowa, które zostały wypowiedziane, natomiast o niczym to absolutnie nie świadczy, oprócz tego, że Trump chce po prostu zmusić Putina do poważnego podejścia do jego oferty.
Ja w ogóle myślę, że Trump od samego początku, jak dowiedział się, że wygrał wybory prezydenckie w listopadzie i potem od zaprzysiężenia, to on się starał wytworzyć, wie pan, taką atmosferę, która miała w pewnym sensie, użyję takiego kolokwializmu, ale połechtać troszeczkę Putina. On się odwoływał do tego, że Rosja to jest ten nasz historyczny wróg, że Rosję trzeba szanować, że z Rosją się nie da wygrać i tak dalej, i tak dalej. I tworzył taką narrację, gdzie Putin w pewnym sensie poczuł się wreszcie szanowany, no bo znowu tak mi się wydaje przynajmniej, że Rosjanie dokonali inwazji na Ukrainę właśnie z tego względu, że uważali, że NATO niebezpiecznie blisko podchodzi do granic Rosji i tak z punktu widzenia takiego Amerykanina to jest zupełnie normalne, bo Amerykanie też nie dają sobie podejść pod swoje granice Rosji,
nikomu. O mało to w latach 60-tych nie skończyło się wojną też, ale to trzeba zrozumieć i Trump taką narrację tworzył, która miała trochę połektać Putina i miała mu dać taki komfort, że to on jest panem sytuacji i że to on może zdecyduje się nad... na zakończenie tej wojny. Przez pół roku Putin zwodził Trumpa. Trump w międzyczasie zawarł stosunkowo korzystne dla Stanów Zjednoczonych kontrakty handlowe z Ukrainą, ale też kontrakty handlowe z Europą. Można by na ten temat osobno gadać. ale generalnie z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych, z punktu widzenia Trumpa, on osiągnął już to, co chciał tutaj osiągnąć. No i kwestia jest taka, zakończmy tę wojnę i działajmy normalnie.
Stan Witkow w tym tygodniu ma odwiedzić Kreml, rozmawiać w sprawie tutaj negocjacji przed tym zbliżającym się terminem obwiązywania amerykańskich sankcji. Finalnie Donald Trump wciśnie ten czerwony przycisk, sankcyjny przycisk? Dla mnie to w ogóle Witko w złą stronę poleciał, bo nie powinien lecieć do Federacji Rosyjskiej, tylko na przykład powinien lecieć do Delhi, do Indii. Bo jak mówimy o tym, skąd Putin ma dzisiaj kasę, no to ma kasę, bo węglowodory rosyjskie są kupowane przez Chiny i przez Indie. Indie są takim bardzo poważnym dzisiaj źródłem. odbioru rosyjskich węglowodorów i wystarczyłoby, żeby władze Indii zmieniły swoją politykę. Oczywiście tego nie zrobią, ale wystarczyłoby, żeby to zrobiły, a Putin po prostu bardzo szybko nie miałby pieniędzy, co całkowicie by zdestabilizowało jego sytuację taką krajową, wewnętrzną.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Amerykańskie atomowe okręty podwodne znajdują się bliżej Rosji - poinformował Donald Trump. Komentarz - dr Wojciech Kwiatkowski, UKSW.