Mentionsy Mentionsy
Podkast Dezinformacyjny
Podkast Dezinformacyjny

171. Cebule na Torcie #94 (22-10-2026)

27.10.2026 ·2 godz 44 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Najnowsze Cebule na Torcie to: (00:00) Intro i pozdrowienia dla patronów.(01:18) Nowa Jałta. (54:51) Centra danych Yandexu (1:00:06) Aleksander Dugin ogłasza, że Rosja jest gotowa do pomocy Europie. (1:02:28) Michaił Zwińczuk zatrzymany w Czarnogórze. (1:07:48) Zhakowane AfD.(1:09:53) Protesty we Francji. (1:29:44) Marine Le Pen klimatystką.(1:39:58) Navi Pillay i MTK. (1:43:26) Atak na konwój na zachodnim brzegu Jordanu. (1:46:43) MSWiA vs prawa człowieka. (1:53:20) Planowany zamach na tuska i Kosiniaka? (1:58:05) Dziennikarze wyjaśniają jak to było z tą Rzeczniczką Praw Dziecka.(2:08:45) PKN o koalicji z PiSu z Braunem. (2:20:23) USA WTF content. (2:28:09) Kącik literacki. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Ja tam generalnie mówię o tym, jak Rosja, nie potrafiąc z nami konkurować gospodarczo, czy kulturowo, czy militarnie, próbuje niejako wygrać takim Podkast Dezinformacyjny To ja tylko tak dodam od siebie, w sumie od nas, że ten odcinek, w którym ciebie wywiadowałem na temat książki, to odcinek numer 166 o rosyjskiej wojnie kognitywnej. Rozmawiam z Adamem Sokołowskim, autorem książki, nie zgadniecie o jakim tytule. Także jeśli ktoś jest zainteresowany tym, co jest w książce, to ten odcinek i go przegapił, to polecam, natomiast nie jest tak, że wywiadowany przeze mnie Adam opowiedział całą książkę, bo mu na to nie pozwoliłem.

Mówi piątka ludzi zaznajomiona z tą sprawą. Czyli projekt Nord Stream, który przypomnę, do dziś jest słusznie podnoszony jako najlepszy, taki najgorszy czy najlepszy, zależy jak na to patrzeć, dowód na zaprzedanie się niemieckiej klasy politycznie Kremlowi. I to zaprzedanie się rozpoczęło się jeszcze za Gerharda Schrödera, czyli na przełomie lat 90-tych i 2000-tych, a później trwało sobie swobodnie przez kolejne 15 lat rządów Angeli Merkel. I tak naprawdę zostało zakończone dopiero wielkoskalową inwazją na Ukrainę w roku 22. A tak naprawdę, to żeby już nikomu nie przyszło do głowy odbudowywać Nord Stream, to jeszcze nieznani sprawcy wysadzili je w powietrze, prawda? No i się okazuje, że mijają 4 lata. I jednak przychodzi do głowy odbudowa Nord Stream. I to nie tylko Rosjanom, bo to wiadomo, że oni tego chcą. Nie tylko jakimś tam dźwigom, którzy mówią, że Rosja chce pokoju, tylko Trumpistom.

I wyobraźcie sobie tego samego dnia Grzegorz Braun w Polsce też mówi, że należy odbudować Nord Stream. Dobrze by było, żeby Polska brała w tym udział. Ciekawe kto od kogo ściągał. Czy Grzegorz Braun od Trumpistów, którzy od Rosjan, czy jakoś odwrotnie. Z pewnym przypadkiem na ten sam temat wypowiadają się też AFD. Jakby to powiedzieć, no to są ci ludzie, którzy uważają, że ci politycy AFD, że jak Rosja się wciągnie w relacje gospodarcze, to Rosja się ucywilizuje wtedy. Bo tego nigdy nie próbowano. Tak, tego nikt nigdy nie próbował i to jeszcze nie wiemy czy to może wyjść czy nie, prawda? No dokładnie. Ja bym chciał tylko przypomnieć Nord Stream, te dwie nitki tego gazociągu idą z Rosyjskiego Wybrzeża Morza Bałtyckiego, tam w okolicach Petersburga, omijając państwa bałtyckie i Polskę, do Niemiec właśnie po to, żeby omijać Polskę i przede wszystkim także Ukrainę jeszcze.

Jest to narzędzie wywierania wpływu politycznego i de facto kolonizowania państw, które ten gazodciąg omija. W tym wypadku chodziło głównie o Ukrainę, ale nie oszukujmy się, chodzi także o Polskę. Bo dzięki temu Rosja może zawsze odciąć gaz i inne surowce Ukrainie. Mówimy o sytuacji przed wojną. Odciąć surowce Ukrainie, tym samym nie odcinając ich Niemcom. A przed Nord Streamem, jak surowce szły przez Ukrainę do Niemiec, no tak odcinasz Ukrainę, no to odcinasz też Niemcom i masz problem. A tak to nie odcinasz Europie, odcinasz Ukrainę, więc Kijów możesz przymusić do ustępstw i do uległości, a jednocześnie z Europą dalej sobie grzecznie dealujesz. I teraz Trumpiści mówią, że chcieliby zrobić to samo. Następnego dnia, 9 października, Donald Trump ogłasza deal na paliwo. Tutaj może trochę wyjaśnimy, że pojawiło się bardzo dużo głosów w internecie, że no to tutaj teraz Rosja dostanie dużo pieniędzy na prowadzenie wojny.

To nie jest prawda. Ten deal obejmuje znikome ilości paliwa. Właśnie cały myk polega na tym, że tu nie chodzi o sprzedaż paliwa. No bo Rosja ma natychmiast dostarczyć 300 tysięcy ton diesla. No natychmiast, jak rozumiem, w krótkim czasie rzędu, nie wiem, kilku tygodni. A do kwietnia, czyli w ciągu pół roku, 4,8 miliona. Powiedzmy 5 milionów. No tyle, że zużycie amerykańskiej gospodarki to jest 500 tysięcy ton dziennie. Amerykańskiej gospodarki. Czyli to co Rosja ma dostarczyć natychmiast, wystarczyłoby na jakieś 16 godzin funkcjonowania amerykańskiej gospodarki. A to co Rosja ma dostarczyć do kwietnia, czyli w pół roku, wystarczyłoby na jakieś 8 dni funkcjonowania, powiedzmy 10 dni funkcjonowania amerykańskiej gospodarki. No to jest nic, to są znikome ilości. Więc to tłumaczenie Donalda Trumpa i wszystkich jego apologetów, że no bo chodzi o to, żeby jakoś obniżyć ceny światowe, żebyśmy tylko wiedzieli, czemu one takie wysokie są, żebyśmy znali jakiś powód.

No przecież znamy powód. Przecież winna wszystkiemu jest Ukraina, która atakuje rosyjskie rafinerie. No oczywiście, że tak. Natomiast tak, no jednak bliżej rzeczywistości, no te ilości są znikome i one nie ustabilizują cen ani amerykańskich, ani tym bardziej światowych. Wydaje mi się, że możesz przeceniać Donalda Trumpa, bo ja rozumiem, że ludzie mający dostęp do tych danych, które zresztą ty przed chwilą tutaj zacytowałeś, wiedzą, że to nie wystarczy na długo i nie obniży to cen, ale nie podejrzewaj Donalda Trumpa o to, że on te dane zna i faktycznie może być tak, że on był przekonany, że jak podpiszą ten deal z Rosją, to tu spadnie cena paliwa na stacjach. Ok, jakby Trump jest tak głupi, że mógł być o tym przekonany. Natomiast myślę, że jednak fakt, że za to dostarczenie tej niewielkiej ilości paliwa miałyby być zgięte sankcje z Rosji.

To tak naprawdę o to tutaj chodzi. I całe to dostarczanie tego paliwa to jest tylko taka Taka zasłona przed midtermami, że o, patrzcie, ja tutaj załatwiłem paliwo, zaraz będzie taniej, mimo że nie będzie. Chris Wright, sekretarz energii amerykański, powiedział, że Rosja tego paliwa i tak nie ma. To jest prawda. Ja bym chciał przypomnieć, Rosja ma kryzys paliwowy obecnie u siebie. Ma problem z eksportowaniem paliwa i w wielu regionach Rosji paliwa po prostu brakuje. Wynika to z ukraińskich ataków na rafinerię i inne składy paliwa i inne stacje przetwórstwa. Zdolności rafineryjne rosyjskie są ograniczone mniej więcej w 40% obecnie. To jest od cholery. Ten kryzys paliwowy w Rosji przypomina mi to, o czym rozmawiałeś z białoruską opozycjonistką Wiktorią, która opowiadała o tym, jak to na Białorusi był kryzys ziemniaczany. Posaduszo ziemniaków sprzedawano do Rosji, no więc i zabrakło ich kraju, który jest tym ziemniakiem utożsamiany.

No a tutaj mamy kraj, który przez całe lata budował swoją potęgę. Nie mówię, że gospodarkę, bo ta gospodarka to tam wisiała tylko i wyłącznie na tych węglowodorach i na paliwach, więc na tym się opierał i teraz mało tego, że nie może ich sprzedawać, to brakuje ich na rynek wewnętrzny. No tak. No i Chris Wright, czyli amerykański sekretarz energii, mówi, że Rosja nie ma tego paliwa, ale ten deal to jest taka presja, którą na Rosję wywierają, taka marchewka. A gdzie kij? Kij jest stosowany w stosunku do Ukrainy. W stosunku do Rosji nie można stosować kija. Oczywiście, że tak. No i następnego dnia, przepraszam, dwa dni później, 11 października, Donald Trump ogłasza energetyczne zawieszenie broni. No i oczywiście w swoim stylu on pisze coś tam na Truth Social, że to się już niby stało, to się nie stało, to już się przyzwyczailiśmy, że jak Donald Trump pisze, że coś zrobił albo coś tam się stało, to wcale nie znaczy, że tak było.

No w każdym razie on napisał, że obie strony się zgodziły, no i że ma być taki deal, że nie będą sobie uderzali w rafinerię. No i teraz ktoś mógł powiedzieć, no okej, może to jest jakiś krok do pokoju. Tylko że ile rafinerii ma Rosja ile ma Ukraina. Zgadnijcie ile rafinerii ma Ukraina możecie się pomylić o jeden. Ma jedną i ona jest już dawno trafiona i uszkodzona i praktycznie nieczynna. Rosja ma 40. Więc jeżeli to jest trochę tak jakbyś nie miał samochodu a ja bym miał samochód i teraz byśmy się dogadali że nie niszczymy już sobie samochodów. No okej, tylko ty nie masz i tak samochodu, więc i tak ci tego nie mogę zrobić. No i oczywiście to nadal nie zmienia faktu, że Rosja nie zastosowała się do żadnego takiego dealu, nie przerwała ataków. Cały czas przeprowadza kampanię terroru, trzeba powiedzieć, przed zimą. Ta kampania wręcz narasta.

Tylko, że poza rafineriami uderzały w całą inną infrastrukturę, tak? Ciepłowniczą, kanalizacyjną, wodną, elektryczną i tak dalej, i tak dalej. Generalnie, tak jak Agnieszka Jędrzejczyk nawet tam mówiła niedawno, Putinowi i Kremlowi się chyba wydaje, że to będzie ta zima, gdy się uda to wymęczyć. Czyli tak jak mieli taką nadzieję pierwszej zimy z 22 na 23 rok, Jak odpowiednio dużo poniszczą Ukraińcom elektrownie, to społeczeństwo się podda. W następnych trzech zimach chyba nie bardzo byli do tego przekonani, a teraz chyba mi się wydaje, że jest takie window of opportunity i że jak teraz niszczą te infrastruktury odpowiednio dużo, to Ukraińcy rzeczywiście się złamią. Może tak będzie, może nie, tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić, to wiedzą tylko Ukraińcy. Faktem jest, że przez ten czas zmieniło się to, że jednak jest podejście opinii publicznej w krajach europejskich do Ukrainy, nad czym też pocieczoła pracuje Rosja, żebyśmy tej Ukrainy nie lubili, żebyśmy coraz częściej mówili o tym jako społeczeństwo, że może by już tam nie pomagać tej Ukrainie.

Czyli, że istnieje społeczeństwo obywatelskie po prostu? Tak, tak, więc być może kalkulacja jest taka, że no, że po pierwsze mamy to zmęczenie materiału w krajach Zachodu, po drugie mamy Donalda Trumpa, no i po trzecie mamy te rzeczy, które, o których będziemy jeszcze mówić w tym temacie, czyli przeszkadzanie Ukrainie w obronie. I pomaganie Rosji w obronie. No bo Reuters tego samego dnia 11 października donosi, że USA grozi wstrzymaniem mechanizmu PURL, to jest Prioritized Ukraine Requirements List, czyli to jest taki mechanizm do zakupów broni dla Ukrainy.

Ostatnio to głównie z funduszy europejskich, czyli Europejczycy płacą Amerykanom za broń dla Ukrainy. Pozdrawiam tych, którzy mówią, że Trump daje broń Ukrainie. Nie, nie daje, tylko sprzedaje i to jeszcze za europejskie pieniądze i to jeszcze dużo mniej. No w każdym razie, że USA grozi wstrzymaniem tego i odcięciem Ukrainy od danych wywiadowczych. I to podaje Financial Times, także cytując europejskich urzędników. No i mówi, że Amerykanie lubbują w europejskich stolicach by, uwaga, zmusić Kijów do przerwania ataków na rosyjskie rafinerie. Read that again. Zmusić Kijów do przerwania ataków na rosyjskie rafinerie. Czyli Kijów broniąc się przed trwającą już 4,5 roku agresją, w której agresor Rosja celowo atakuje od samym jesienkiego początku do dnia dzisiejszego ludność cywilną.

Gdzie nie ma tygodnia, żeby rakiety czy bomby nie trafiły w bloki mieszkalne, szkołę, przedszkole, szpitali, żeby nie zginęli cywile. Gdzie na terenach okupowanych jest wprowadzany terror, ludzie są mordowani, torturowani, gwałceni, znikani, dzieci są porywane i rusyfikowane. Gdzie wszystko to już kosztowało życie setek tysięcy ludzi, jakieś setki miliardów dolarów. Rosja to w ogóle się wpakowała tutaj w kataklizm demograficzny i społeczny, porównywalny chyba tylko z rozpadem Związku Radzieckiego. Ten kataklizm się objawi dopiero z czasem, jak ludzie wrócą z frontu tak naprawdę. Ale Ukraina oczywiście też się dostała w sposób, który jest porównywalny, nie wiem, chyba z Hołodomorem dopiero, tak, ostatnio, bo z II Wojną Światową. I Ukraina broni się przed tym, słusznie rozumując, że skoro Rosja to stacja benzynowa przebrana za państwo, czyli państwo czerpiące zyski głównie z obrotu paliwami, z produkcji i wydobycia tego, tych paliw, no to jak im będziemy potem walić dronami i rakietami, to nie będą mieli pieniędzy na tę wojnę.

I teraz Amerykanie w to wchodzą i mówią, nie, nie atakujcie im rafinerii. Po części prawdopodobnie chodzi o to, że Może tak być, że ci co głupsi członkowie ruchu MAGA, to sami uwierzyli we własną propagandę. Propagandę, która mówi, że wysokie ceny paliw to nie są z powodu wojny w Iranie, blokady ciśniny Ormus, być może blokady ciśnienia Bapelmanda, no bo przecież wojna w Iranie poszła doskonale i świetnie, już o 38 razy wygraliśmy, więc to na pewno nie ma czuć wina tego, więc łatwo było znaleźć innego winnego, no oczywiście Ukraina. Ale ja myślę, że jednak głównie chodzi o to, że po prostu Trump chce zrobić nową jałtę z Putinem i to jest po prostu element tego i idzie zatem taka logika, że Rosji nie da się przymusić do ustępstw, ale gdyby Rosji pomóc, a Ukrainie utrudnić i Ukraina zaczęłaby mocniej dostawać po głowie, na przykład tracić terytorium, A ostatnio je odzyskuje, ale powiedzmy, żeby przestała, zaczęłaby tracić.

Rakiety rosyjskie zaczęłyby częściej i skuteczniej trafiać w cele na Ukrainie i rzeczywiście byłyby rzadziej zestrzeliwane, bo np. nie było pomocy wywiadowczej, a Ukraińcy straciliby zdolność tak częstego rażenia np. rafinerii w głębi Rosji czy innych fabryk. Podkast Dezinformacyjny. Podkast Dezinformacyjny

To kto powiedział, że Putin będzie wtedy chciał się na to zgodzić? Jaki on miałby interes wtedy? Jeżeli on nie chce się zgodzić na dobre warunki, które dostaje teraz, gdy dostaje po dupie, front stoi, a właściwie teraz traci terytorium, jego kraj pogrąża się w kryzysie paliwowym i traci jakieś 1000 żołnierzy dziennie, to czemu miałby to zrobić na przykład hipotetycznie za rok, gdyby żołnierzy tracił 500, zdobywał terytorium, a ukraińskie ataki na rafinerię i inne cele spadłyby na przykład o 80%, a z kolei rosyjskie byłyby skuteczniejsze? Dobrze wiem, jak się negocjujesz z Rosją. Gdy im ustępujesz, to oni żądają więcej. Oni chcą od ciebie 10, zgadzasz się na 8, to oni zaczynają listować na 15. Ty się zgadzasz na 12, to będą to teraz 30, aż cię po prostu ogłosą do zera. Pociągnę ten wątek dalej, bo to jest jedno, chyba najistotniejsze, co powiedziałeś, że tu chodzi o jakieś deale, które mogłaby sobie robić rodzina Trumpa.

No i jego otoczenie, bo to nie jest tak, że tam wszyscy są aż takimi głąbami, żeby nie zdawać sobie sprawy z tego, że... Mówię tutaj o administracji, mówię tam o pracowników jakiś takich merytorycznych, że nikt tam sobie nie zdaje sprawy z tego, co będzie, jak się będzie dawało Putinowi pieniądze, tylko oni się tym nie interesują. Interesują ich pieniądze, przecież już wielokrotnie z administracji Trumpa Konkretnie od J.D. Vance'a płynęły takie sygnały, że no Rosja jest jaka jest, ale ma paliwo. Albo kiedyś dziwnym trafem, wtedy gdy Unia Europejska nałożyła sankcje na kupowanie aluminium z Rosji, Rosja zaproponowała Starom Zjednoczonym sprzedaż bardzo dużej ilości aluminium. Do tych ludzi to przemawia, bo Jestem się w stanie założyć o wiele, chociaż nie jestem hazardzistą, że ten duży deal na aluminium oznaczałby, że oprócz tego, że do Stanów Zjednoczonych, tam do firm popłynie aluminium, to jeszcze popłyną pieniądze na wiadome konta.

To jest chyba aż tak proste. No to po prostu chodzi o pieniądze. A to co Rosja będzie potem robiła w Europie, no to nie jest strefa wpływu, którą sobie wymarzył Trump przecież. On ma swoją, twoje ulubione słowo, hemisferę, przepraszam, i wiesz, a resztą niech się zajmuje, no właśnie Rosja. No i chyba Chiny. No tak, no o tych dealach finansowych tutaj też zaraz powiemy. No dobra, 12 października. Donald Trump domaga się ponownie bezwzględnego przerwania ostrzału rosyjskich rafinerii. Znowu, read that again. Amerykański prezydent mówi państwu napadniętemu przez Rosję, żeby nie uderzało w rosyjskie rafinerię. No i teraz ktoś może powiedzieć, no dobra, no to może ten pokój dzięki temu nastanie. No to tego samego dnia Siergiej Ławrow. Rosja nie da się kupić zachodowi i ukraińskim obietnicom zawieszenia broni.

No i tego dnia wychodzi na okupresie artykuł właśnie wspomniany już Agnieszki Jędrzejczyk. Jak byś mógł zacytować? Rosja nie dopuszcza rozejmu w Ukrainie, bo uważa, że w ten sposób najechany kraj zbierze siły. Rozejm jest w tej chwili w rosyjskiej narracji synonimem porażki Rosji i jako taki jest niedopuszczalny. Trump kupił tę narrację już rok temu w czasie spotkania na Alasce z Putinem. Uwierzył rosyjskiemu dyktatorowi, że ważniejsze od przerwania wojny jest wynegocjowanie pokoju. Zgodził się na to, że te negocjacje mają trwać w czasie walk. I to jest bardzo ważne, bo my już o tym mówiliśmy kilka razy. Z normalnymi krajami to się negocjuje tak, że mówisz, dobra, dość, przerywamy walkę, następuje zawieszenie broni i teraz siadamy do stołu negocjacyjnego, negocjujemy pokój. Ale pomarańczowy idiota zgodził się na rosyjski punkt widzenia, czyli nie, najpierw będziemy negocjować pokój i w tym czasie ich walki trwają, a pokój to można negocjować i rok i może w ciągu tego roku, kto wie, właśnie Ukraina się złamie, może my pójdziemy gdzieś dalej i będziemy sobie negocjowali lepszej pozycji po prostu.

Wiesz, znowu Rosja jakby nie podlega normalnym metodom postępowania, tylko ma swoje własne i teraz wszyscy się do tego muszą dostosować. Drugi cytat, ja zapodaję. Rosja twierdzi, że wygrywa. Wprawdzie Kijów miała zdobyć 4,5 roku temu, ale Trump kolejny raz uwierzył, że pokonanie Ukrainy jest tylko kwestią czasu. To właśnie wynika z rosyjskich komunikatów po rozmowie Trump-Putin 9 października. Putin miał opowiadać o wielkich sukcesach na froncie i o tym, że ma prawo niszczyć Ukrainę, gdyż ta się broni. Władimir Putin szczegółowo mówił o środkach, jakie podejmują w odpowiedzi na ataki terrorystyczne reżimu w Kijowie, który na wszelkie możliwe sposoby dąży do eskalacji i przedłużania konfliktu. To jest cytat jak rozumiem z rosyjskich mediów. Ale to też nie zdarzyło się pierwszy raz. Przecież zaraz po objęciu urzędu w 25 roku Trump dosłownie powtarzał kremlowskie doniesienia o tym, Rosja uważa, że wojnę może zakończyć tylko układ pokojowy sankcjonujący kapitulację Ukrainy i rozpoczynający rozmowy o nowym porządku w Europie.

Na rosyjski deal przebudowa architektury bezpieczeństwa w Europie i powrót do czasów przed upadkiem ZSRR. Czyli wycofanie personelu i struktur i broni NATO z zagranicy z roku 97. Czyli z Litwy, Łotwy, Estonii, Polski, Rumunii, Czech, Słowacki, Węgier, co tam, Czarnogóra, Bułgaria i tak dalej i tak dalej. No to oni przecież, ja nie wiem, no oni to też szampanator sobie chyba naprawdę do wanny nalewają, a na pewno muszą się zataczać ze śmiechu z tego. I jeżeli w Rosji jest system dawania nagród ludziom na emeryturze, to ja myślę, że dyrektor FSB to powinien raz w tygodniu do nich przyjeżdżać na tą daczę i pełen bagażnik jakichś, nie wiem, fajnych dóbr, czekolady, alkoholu czy czegoś do koniaczku jakiegoś im przywozi za to, jak dobrze się spisali w roku 1987, manipulując tym pomarańczowo-włosym idiotą. Ostatni cytat z tego artykułu Agnieszki Jędrzejczyk.

Ponieważ prezydent Zeleński na taki deal nie pójdzie, należy go wymienić. Jednym z kluczowych postulatów Rosji jest bowiem posiadanie w Ukrainie władz, które realizują interesy Rosji. Jeśli Ukraina zorganizuje wybory takich władz, to Putin zobowiązuje się nie strzelać w dniu głosowania. Moskwa podpierdziała to kolejny raz 12 października, że na 60 dni rozejmu na kampanię wyborczą się nie zgodzi. Trump właśnie ponownie przychylił się do tego postulatu, wzywając w niedzielę 11 października do wymiany prezydenta na takiego, który przyjmie warunki Rosji, chodzi oczywiście o prezydenta Ukrainy. Tego też nie zrobił pierwszy raz. Kwestionował już mandat prezydenta Zamoyskiego w czasie niesławnego spotkania w Białym Domu w lutym zeszłego roku. Skończyło się na tym, że Ukraińcy i przywódcy europejskie murem stanęli za Zamoyskim i Trump zmienił zdanie. No i teraz zmienił je ponownie najwidoczniej. Myśmy mieli nawet odcinek o tym, kiedy Trump mówi Putinem, a prawica Trumpem.

Polska prawica też przestała. No domyślam się, że teraz niebawem znowu ten argument zostanie podniesiony, że może by tam jakieś wybory zorganizować, bo polska prawica jest bardzo samodzielna i nikt jej w obcym języku nie będzie mówił. No i tutaj w tym kontekście trzeba wspomnieć, że w tle ciągle odbywa się ten deal Johna Kohla o zdjęcie sankcji z Rosji w zamian za więźniów politycznych. Czyli znowu Rosja dostanie zdjęcie sankcji warte setki miliardów dolarów, W zamian za nie szczątkowe, marginalne ilości paliwa warte ułameczek tego, tylko w zamian za uwolnienie paru więźniów politycznych, którzy uwaga, przepraszam, hot take, nie mają znaczenia. Zobaczcie ilość rosyjskich opozycjonistów na emigracji. Oni są bez znaczenia. Wszystkie Gari Kasparowy, Ilie Jaszyny i tak dalej, czy Władimir Karamurza, to są wszystko ludzie, których można szanować ze względu na to, że się temu reżimowi postawili.

Fajnie, ale oni po prostu nie mają tej układanki politycznej w Rosji już teraz żadnego znaczenia. Jedyną opozycją w Rosji, która mogłaby obalić Władimira Putina są albo oligarchowie, którzy mogą któregoś dnia uznać, że to jest jednak zbyt wiele i to zagraża im interesu, Albo ewentualnie siłowiki, czyli ludzie ze służb, jak Patruszew na przykład, w co można wątpić, bo to są bardzo... Putin też jest siłowikiem, w końcu się wywodzi z tego środowiska, no ale kto wie, może by go mogli zdradzić. W rewoltę społeczną ja go szczególnie nie wierzę. Umiem sobie jeszcze wyobrazić środowiska hipernacjonalistyczne, takie jeszcze bardziej zetpatriotyczne, te, które mówią, że trzeba taktyczną bronią jądrową rozwiązać wojnę w Ukrainie, takie, które możemy utożsamić z Igorem Gilkinem w Striełkowym. Żaden Garry Kasparow nie ma tam żadnego znaczenia. Gdyby reżim Putina upadł, wojna by się skończyła i w Rosji, kto wie, nastąpiłaby może jakaś demokratyzacja, to jakby Kasparow, Jaszyn, Karamurza czy żona Aleksieja Nawalnego wszyscy tam wrócili, to by łącznie mieli 2% w sondażach, tak?

I dla ludzi, którzy po prostu Trumpowi dali pieniążki w ramach kampanii wyborczej, jak ten Todd Bailey. Widziałem taką teorię, nie pamiętam kto był osobą autorską tej teorii, ale ja się z tym jak najbardziej zgadzam. Z tej teorii wynika, że Donald Trump, jego otoczenie jest bardzo zajęte i bardzo chciałby robić biznesy z Rosją. Słuchajcie, ja bym powiedział, że

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.