Ujawniamy: Tak ucieka Romanowski, jest nowy trop
Po Chorwacji i Serbii przyszedł czas na nowy kierunek. Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS mógł ukryć się w Turcji - wynika z informacji Mariusza Gierszewskiego, dziennikarza śledczego Radia ZET.
Więc tutaj jest sporo takich spraw, które gdzieś tam mogą Waldemara Żurka pogrążyć. Dokładnie tak. Ale tak jak mówię, nie mamy informacji o tym, że miałoby dojść do jakiejś szerokiej rekonstrukcji. Ja tu tylko opowiadam, którzy ministrowie mają jakieś problemy. I tutaj na tej liście pojawia się także minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. To ta plotka o tym, że jego notowania słabną pojawia się od czasu do czasu wraca jak bumerang. Opisaliśmy też ze dwa tygodnie temu, że Walczun razem z Ministrem Siemoniakiem zostali zauważeni na meczu w Barcelonie i ponoć to
Kierownikowi, czyli Donaldowi Tuskowi nie za bardzo się podobało, zwłaszcza, że wtedy też właśnie działo się też w obszarze ministra Siemoniaka bardzo dużo. No ale jakby czysty przypadek, panowie polecieli za własne pieniądze, ministrowie polecieli za własnym pieniądzem, mogli się tam spotkać na tym stadionie. Jakkolwiek może niefortunny był czas. Natomiast co do ministra Balczuna, no tutaj ja nie jestem przekonany co do tego, czy rzeczywiście jest tak, że jego notowania lecą, no ponieważ Doszło ostatnio do takiej zmiany w Totalizatorze. Tam poleciał wiceprezes Gawryszczak, który mówiło się, że jest, że tak powiem, z otoczenia barona z Dolnego Śląska, który tutaj walczył z Walczunem.
Z byłego ministra Kropiwnickiego i że był bardzo broniony właśnie przez to zaplecze stan Koalicji Obywatelskiej i Zdolnego Śląska. No więc, ponieważ poleciał, no to znaczy, że Balczun tutaj jednak swoje wymusił. Co prawda tam chodzi o, no tam nie chodzi o jakieś wielkie przestępstwo, tam chodzi o to, że Gawryszczak źle policzył akcje, przynajmniej tak się broni, tak źle policzył akcje, które posiadał i okazało się, że jednak źle przeliczył i jednak okazało się, że ma żena powyżej 10%, więc złamał przepisy, to wtedy pojawiło się CBA, CBA to skontrolowało, było specjalne wnioski, CBA jest zajęcie też śledztwo prokuratury.
No nie jest to wielkie przestępstwo, ale złamał jednak przepisy, więc jednak ta dymisja była uzasadniona. Ale też mówi się o tym, że obsadzenie, bo doszło oczywiście do zmiany w Agencji Rozwoju Przemysłu, tej największej agencji, która tutaj zawiaduje spółkami Skarbu Państwa. No ale tam człowiek, który wszedł, to też ma być człowiek, który wszedł zamiast prezesa Babuśki, też ma być Człowiekiem bardzo blisko związanym z Balczunem. Razem mieliśmy spotykać się i pracować w PKP Cargo, czyli to też ma być jakaś ta siła Balczuna, że tu włożył swojego człowieka. Mówi się, że wiceprezes ARP, bardzo wieloletni współpracownik Balczuna i babuśki, pan Zaleśny ma iść do rady nadzorczej PGZ-u.
A PGZ jest w tej chwili taką spółką, no gorącą spółką, bo tam mają być te miliardy wydawane, więc to też ma świadczyć o tym, że Balczun jednak nie słabnie, a jak nie rośnie w siłę. Ale tutaj jego przeciwnicy twierdzą, że jednak nie, że jednak ma pewne problemy. Ma na przykład problem taki, że do tej pory ABW nie wydało mu poświadczenia. Sam wystąpił o to poświadczenie bezpieczeństwa. ABW prowadzi nadal to poszerzone postępowanie sprawdzające, dosyć długo już. Wydało mu takie tymczasowe poświadczenie dostępu, co prawda do bardzo wysokiego dostępu do NATO, no ale przeciwnicy Walczuna mówią, że jednak to chyba coś tam jest na rzeczy, skoro to ABW mu tego poświadczenia do tej pory nie wydało.
No i jest jeszcze taka śmieszna historyjka, że zorganizowano konferencję prasową, na której, no i oczywiście potem całą prawę medialną, na której minister Balczun przekazał, że będziemy budować statek taki do kładzenia kabli, No to jest ważne, jeżeli chodzi o nasz offshore, do kładzenia kabli, ale też i do remontowania różnego rodzaju urządzeń wokół tego offshore'u. Doszło do podpisania umowy, do której dołączyły się spółki Skarbu Państwa, między innymi Orlen. No ile w komunikacie po tym wydarzeniu było, że to jest pomysł, na który wpadł minister Balczun. No i wtedy podnieśli się jego przeciwnicy i mówią, zaraz, zaraz, nie. To nie tak.
Już na początku 2025 roku było podpisanie pierwszej umowy z Telefoniką, która tam jest inwestorem branżowym, bo on produkuje te kable. I to był w ogóle pomysł poprzedniej ekipy jeszcze prezesa Dąbrowskiego, znaczy nie prezesa Dąbrowskiego, ale ekipy, która była wtedy w ARP. Więc, że Walcząt wziął na siebie to, że to jest taki jego sukces. Ja starałem się dowiedzieć Dlaczego tak się stało? No bo z takiego ludzkiego powodu. No po co brać czyjeś sukcesy, kiedy to było wiadomo, bo tamta podpisanie tej umowy na początku tego 2025 roku nie było jakieś tajne. Można było znaleźć informacje o tym, że podpisano tą umowę i że pomysłodawcami było dwóch wiceprezesów ARP ówczesnych. No więc okazało się, że doszło do takiej, ja nie wiem czy nie prowokacji, że przed tą konferencją minister Balczun rzeczywiście zauważył w takim drafcie informacyjnym, że tam wpisano, że to jest jego pomysł wspaniały i powiedział, że to nie jest mój pomysł, poproszę to wykreślić.
I miano to wykreślić, ale jednak w komunikacie się to znalazło, które zostało opublikowane przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Więc nie wiem, albo doszło do jakiegoś sabotażu, albo ktoś tam po prostu komuś nie przekazał. Ciekawe jest to, że kiedy w ubiegłym tygodniu zadzwoniłem do ministerstwa i właśnie pytałem o to, no to zniknął, ten fragment już zniknął z komunikatu, już został wykasowany. Czyli dało się, tylko dało się. Ale co już raz trafiło do sieci, to nigdy nie jest. To już jest. No i ponoć tam ministra Balczuna tak troszeczkę tam podszczypuje Minister Michał Jaros z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, ponieważ jakby wydaje mu się, że Balczun wszedł mu trochę do ogródka, bo minister Jaros negocjuje z Tajwanem wielką fabrykę półprzewodników z Tajwańczykami, od dłuższego czasu tam negocjuje, a tu minister Balczun wziął inną firmę tajwańską i wprowadził jako inwestora do spółki Electromobility, która miała budować te elektryczne samochody i ma dalej.
Natomiast ciekawe jest, czy robił to dlatego, bo tak sam chciał, czy też miał jakąś inspirację, jakąś inspirację polityczną. I tutaj oczywiście trzeba by to zbadać, jakie były jego relacje z jakimś środowiskiem politycznym. W kontekście tych zarzutów, że polskie służby nic nie robią i żartownisie czy prowokatorzy mogą sobie dzwonić gdzie chcą, kiedy chcą i stawiać służby też na nogi, to chyba można to uznać za sukces ministerstwa Bezsprzecznie tak. Powiedziałem, że minister Kierwiński ma tutaj, jest na innym biegunie niż minister Balczun, że tutaj ma sukcesy. Natomiast nie chciałbym, żeby on jeszcze domalowywał sobie pewne rzeczy, których nie ma.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż Romanowskiego po Bałkany i potencjalna kryjówka w Turcji.
Obawy służb specjalnych co do wiedzy Romanowskiego i potencjalnego tropu.
Trop Romanowskiego w Europie i potencjalne powody jego ucieczki do Turcji.
Wizyta Ziobra i potencjalne konsekwencje dla jego statusu polityka.
Problem rekonstrukcji rządu i sytuacja ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Problemy ministra aktywów państwowych Wojciech Balczuna i kontrowersje w ARP.
Konflikty między ministrami Jaroszem a Balczunem.
Rozmowa o konfliktach w koalicji obywatelskiej i potencjalnej nienawiści między jej członkami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.