Mentionsy Mentionsy
Podejrzani politycy
Podejrzani politycy

Ordo Iuris na imprezie PiS. Tropicielka "resortowych dzieci" ujawniła plan?

28.10.2025 ·56 min 25 s

Jaką rolę w nowym planie Jarosława Kaczyńskiego mają odegrać obecne w Katowicach "tłuste koty"? Co na konwencji PiS robili ludzie z fundamentalistycznej organizacji Ordo Iuris? Jaki plan na reformę mediów publicznych ma ich były szef Jacek Kurski, który wraz z Dorotą Kanią i Joanną Lichocką snuł na konwencji wizje nowego otwarcia w telewizji?

Pora dyskusji o tym jak ta Polska już po przejęciu władzy przez PiS ma wyglądać, bo teraz jak się okazuje nastąpił totalny upadek państwa, jego instytucji. W jednej z dyskusji Duda został przedstawiony jako prezydent na telefon. I to uwaga, nie na telefon Jarosława Kaczyńskiego. Po zakończeniu prezydentury, kiedy widać, że prezydent Andrzej Duda nie ma jakiegoś wybitnego dorobku i nie jest postacią kluczową, to PiS nagle przestał być potrzebny. Jak zapytała o to, jak ma wyglądać ta diagnoza, co dalej z mediami publicznymi, to Jacek Kurski tak się rozpędził, tak zaczął wystawiać sobie laurkę za te minione lata swoich rządów,

Przepraszam, programowy. Z kolei w Poznaniu snu to wielkie marzenia o nowej Polsce. Dziś w Podejrzanych Politykach zaglądamy za kulisy tych wydarzeń i staramy się jak zawsze odpowiedzieć na najbardziej nurtujące pytania. Dobry wieczór, a ze mną dziennikarz śledczy radio ZPR Piotr Kozłowski. Dzień dobry, dobry wieczór. Dzisiaj też będziemy się chcieli przyjrzeć tym wszystkim konwencjom z trochę innej perspektywy. Można powiedzieć, że będziemy też chcieli prześwietlić tych wszystkich gości, którzy się na konferencji, konwencji PiSu pojawili. Można powiedzieć, że to będą tacy podejrzani eksperci. No rzeczywiście tych gości było sporo i jest o czym rozmawiać. To na początku pytanie do państwa. Napiszcie w komentarzu jakie jest wasze zdanie.

Czy po zjednoczeniu Koalicja Obywatelska ma szansę wygrać kolejne wybory? No nie ma co ukrywać Piotrze. Tak jeśli mielibyśmy oceniać, które wydarzenie zarówno politycznie, ale i chyba też satyrycznie było ciekawsze, no to była to konwencja Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach. Wiele barwnych postaci, zaskakujących zwrotów akcji, zakulisowych ciekawostek działo się tam. Działo się tam, było sporo różnych paneli, sporo dyskusji o tym jak ta Polska już po przejęciu władzy przez PiS ma wyglądać, bo teraz jak się okazuje nastąpił totalny upadek państwa, jego instytucji, no ale za dwa lata jak wszystko dobrze pójdzie, jak PiS przygotuje program, z którym będzie odbudowywał tę Polskę zagruzowaną, bo to chyba już tak po raz kolejny wynika to z tej

Z tej konwencji czy konferencji, bo to różnie to politycy sami PiSu nazywają, że mamy znowu Polskę w ruinie. Trzeba się by było cofnąć do 2014. Cykliczne zjawisko można powiedzieć. No tak 10 lat, czyli 110 lat. Jak te największe huragany wracają. No a jeśli chodzi o takie ciekawostki, które wydarzyły się przy okazji tej, bo dużo będziemy dzisiaj rozmawiać o konwencji PiSu, no bo ona była po prostu dużo ciekawsza niż to co działo się chociażby w Warszawie. To takie pytanie do ciebie. Czy wiesz ile kosztuje ta najnowsza książka prezydenta Andrzeja Dudy? No, z tego co pamiętam, to chyba na stronie internetowej to całe 99 złotych trzeba zapłacić, a tam opcja chyba jest jeszcze z autografem, to ciut droższa, tak mi się wydaje.

I to uwaga, nie na telefon Jarosława Kaczyńskiego. Ale amerykański ambasador, pani Mosbacher, w panelu poświęconym mediom, do głębnej analizie poddano decyzję Andrzeja Dudy, który w 2021 roku zawetował, no pamiętamy, słynną ustawę LexTVN. Nie zrobiłby tego, gdyby nie zadzwoniła Mosbacher, stwierdził poseł PiS Dariusz Stefaniuk. No to chyba jest też jedna z nielicznych i dobrych decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, bo to już było przecież totalne zaoranie mediów prywatnych i to co PiS planował i zarówno w stosunku do TVN-u i w stosunku do innych prywatnych mediów.

A przecież chodziło tutaj tylko i wyłącznie o to, żeby więcej zarobić. Dystrybutor też pobiera duże koszty. Ja myślę, że generalnie jakby prezydent Duda pojawił się na konferencji PiSu, to z takiego punktu PR-owego, to myślę, że mógłby się PiS pochwalić, że mamy tutaj prezydenta, który nas wspiera itd. Natomiast z perspektywy tych 10 lat... Jak widać, to nawet obóz pana prezydenta nie szanuje ani jego, ani tego jego dorobku, którego dokonał bądź nie dokonał. W kampanii wyborczej okazało się, że był potrzebny, bo został wyzwany na konwencję Korona-Wrockiego, co było dość nietypowe.

Mnóstwo, mnóstwo tego było, mnóstwo panelistów i tak jak się, ja się też spodziewałem trochę czego innego po tej konwencji, chociaż później jak zobaczyłem harmonogram tych paneli, to już zobaczyłem jak to ma wyglądać, bo rozmawiałem jeszcze, jeszcze to było we wrześniu, z byłym rzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości Radosławem Foglem i on mówił, że to będzie taki ferment intelektualny, że to będzie Zaproszenie dla nie tylko działaczy PiSu, osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością, dla tej prawej strony sceny politycznej, ale pojawią się też osoby reprezentujące różne inne środowiska, czy to przedstawiciele jakichś organizacji pozarządowych, czy to przedstawiciele różnych środowisk centrowych, czy nawet lewicowych.

Ale ja nikogo takiego Nie zobaczyłem. No tak to miało wyglądać, że troszkę chyba... Jeżeli szukamy tutaj jakiegoś fermentu ideologicznego, to poruszanie się we własnym gronie to za bardzo tego fermentu nie wywoła. I skończyło się jak się skończyło, tak? Czyli to było takie spotkanie we własnym gronie, działacze PiSu, ludzie, którzy zawdzięczają. Za chwilę o nich pewnie powiemy. Ludzie, którzy zawdzięczają pracę i stanowiska Prawo i Sprawiedliwości. Sporo tłustych kotów, o których była mowa, czyli ludzi, którzy dzięki PiS-owi zdobyli intratne posady, którzy sobie na tych posadach dobrze poczynali i dobrze zarabiali.

Ja byłem może zaskoczony, może już mnie mało rzeczy zaskakuje też, ale akurat tym, że Jacek Kurski to mówi, to trochę jednak tak mnie zaskoczyło. Jacek Kurski też w tym panelu powiedział, że za jego czasów w TVP nie było żadnej propagandy, tylko prawdziwe, rzetelne informacje. Rzeczywiście jego udział w takim spotkaniu brzmi jak prank, taki żart właściwie. Ile warte są teraz słowa polityków PiSu? No na przykład Mateusza Morawieckiego, ale pamiętamy, że jakiś czas temu także i Karol Nawrocki bardzo krytycznie wypowiadał się o telewizji publicznej za czasów Jacka Kurskiego.

W sytuacji, kiedy jest organizowana taka konwencja, dyskusja o przyszłości mediów publicznych i tam pierwsze skrzypce gra znowu Jacek Kurski. No według mnie to pokazuje tylko jedno. To znaczy, że w PiS-ie nastąpił taki okres na przeczekanie. Przeczekajmy to, co się teraz dzieje. Jacek Kurski, no wiadomo, teraz nie ma władzy, ale jak tylko PiS wróci do tej władzy, to moim zdaniem Jacek Kurski od razu pojawi się w TVP i od razu zacznie ją układać na nowo, po swojemu, na tę starą modłę. Tam był też jeszcze, pojawił się taki pomysł, żeby utworzyć pewien fundusz, który by wspierał inne media, nie tylko publiczne, ale też prywatne.

Ale nakreślimy o co dokładnie chodzi. Chodzi o to, że Jacek Kurski już wybiegając w przyszłość powiedzmy jesteśmy w tej rzeczywistości gdzie Prawo i Sprawiedliwość odzyskało władzę, odzyskało telewizję publiczną. No i pojawia się wtedy dylemat co tutaj zrobić z doskonale radzącymi sobie mediami komercyjnymi. Telewizja Republika i w Polsce 24. I tu pojawia się pomysł utworzenia pewnego funduszu. Funduszu, który miałby te media wspierać, bo Jacek Kurski przewiduje, że w momencie, kiedy PiS zdobędzie władzę, to wszyscy dziennikarze, którzy teraz przeczekują sobie ten czas w Republice czy w Polsce, znowu przeskoczą do TVP i no i ten taki obywatelski zryw, to stworzenie takiego obywatelskiego medium, jakim jest chociażby Republika, no sprawi, że

Te wszystkie miliony przelane przecież na różne zakupy. Zostanie ta republika opuszczona i no i ciężko będzie ją później, w razie gdyby znowu PiS stracił władzę, no to ciężko będzie ją odbudowywać. Trzeba będzie wszystko zaczynać od nowa, no w związku z tym ten fundusz chyba miałby... Taki fundusz sprawiedliwości. Tak, taki fundusz sprawiedliwości, który wiemy, jak też był wykorzystywany. A może to pojawienie się Jacka Kurskiego, dosyć kontrowersyjne, no to najłagodniej mówiąc, było taką celową zagrywką, bo tam pojawiły się takie informacje, że jego nazwiska nie było na liście panelistów przez długi czas, że on został dopisany w samej końcówce i może chodziło tutaj o to, żeby, no właśnie, umieścić Kurskiego w dyskusji i poprzez to skoncentrować uwagę opinii publicznej.

No bo jednak o tym rozmawiamy. Na Kurskim. Myślę, że jeżeli jego nazwisko pojawiło by się dużo wcześniej, to pewnie też media by wykorzystały to, pisząc o tym, że PiS rozmawia o odbudowie mediów publicznych, a głównym prelegentem czy głównym panelistą ma być Jacek Kurski, który te media, wiemy, jak traktował. No a kiedy wskakuje w ostatniej chwili, to nie ma za dużo czasu na reakcję. A później rozmawiamy o tym, co powiedział Jacek Kurski. To się w głowie nie mieści, że PiS chyba też nie wyciąga wniosków z tego, co się działo, bo nawet część przecież telewidzów TVP Nie było w stanie znieść tej ordynarnej propagandy, jaka tam przez lata była.

Ja wiem, że teraz politycy PiSu będą mówili, że to co się dzieje teraz w TVP to jest odwrócenie sytuacji o 180 stopni. Teraz rządząca koalicja ją wykorzystuje do swoich celów. No ale umówmy się, że to jest porównanie co najmniej niestosowne. Co najmniej niestosowne. Tam w tym panelu miał się też pojawić redaktor Igor Zalewski. Ale go zabrakło ostatecznie. Ale o mediach chociażby nie wiem dlaczego jakoś nie widziałem żadnego wytłumaczenia dlaczego Igora Zelewskiego, który od niedawna też w kanale Zero jest zabrakło. Natomiast o mediach i o tym jak je reformować, jakie pomysły na media mówił chociażby Wojciech Surmacz.

To nie jest żart. Czyli nie tylko obrona, ale od razu atak, żeby wszystko już było posprzątane. Tak, no Surmacz jeszcze, tak wracając do tych mediów publicznych, on powiedział, że trzeba je zlikwidować, a te prywatne media powinny być polskie, no bo jak wiadomo, wiemy, że... Ludzie związani z PiSem mają pewną taką fobię, że wszystko co stawia ich w niekorzystnym świetle, to jest sprawka albo Niemców, a ostatnio także i Francuzów. Czyli opowiedział się za tym, żeby wrócić do projektu LexTVN. Być może to jest jakiś krok w tę stronę, żeby media zrepolonizować. Tak jak rozmawiamy, zawsze jak się pojawią gdzieś tam wstawiające w niekorzystnym świetle czy prezesa, czy działaczy PiSu, czy polityków PiSu informacje, to zawsze jest to wina niemieckiego Onetu i tak dalej.

Jakaś kasta. Nowa? Nowa kasta, nowa kasta. Złodzieje zarabiają za dużo i tak dalej i tak dalej. To myślę, że... Tylko, że to jest trochę... To jest dosyć niebezpieczne, ponieważ... W szczególnie jak ktoś trafi z polityków PiSu do szpitala. Pamiętajmy, że są szpitale, które akurat jeden jest na Lubelszczyźnie, a nawet więcej niż jeden, który bardzo szeroko otwiera drzwi dla polityków PiSu, chociażby Szpital Wojewódzki na Alei Kraśnickiej w Lublinie, Poseł Romanowski sobie leczył przegrodę, a później czmychnął, gdzie Jarosław Kaczyński miał być witany z kwiatami na oddziale, no a choćby w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej leczył się Zbigniew Ziobro, więc to jest niebezpieczne.

To raz, a dwa, że to jest, pamiętajmy, że prędzej czy później każdy do lekarza trafi i nie wiem, czy to jest dobry kierunek, w którym podąża Jarosław Kaczyński. Jakie jeszcze ciekawe osobistości wypatrzyłeś na konwencji PiS? A ja sobie popatrzyłem na taki panel dotyczący kolei i tam też dwa ciekawe nazwiska moją uwagę przykuły. Jedno to jest... Pewnie oba niewiele państwu powiedzą. Może jedno trochę więcej, drugie zupełnie nic, ale to zacznijmy od tego, Dariusz Seliga, prezes PKP Cargo.

Posłamki Poli Matysiak nie było w tym panelu? Nie było, chociaż pewnie myślę, że czułaby się jak ryba w wodzie. Był tam też znowu Lubelszczyzna i znowu był tam radny Tomasz Gontarz z Rady Miasta w Lublinie. Słyszałem, że postać też ci znana. Pozdrawiam. Tomasz Gontarz był wiceprezesem PKP Intercity, kolejnej kolejowej spółki. Było sporo o tym, jak ta kolej ma wyglądać, o tym, jak to dobrze się rozwijała za PiSu i o tym, że teraz minister Klimczak chwali się, że jest tak dobrze, a to przecież wszystko dzięki temu, że PiS zainwestował tam spore pieniądze. Czy w obszarze kultury na przykład, w jakieś ciekawe dyskusje światowe?

No nie wiem, trzeba załamać ręce tylko nad czymś takim. Ja nie rozumiem. Moim zdaniem to działacze PiSu powinni się od tego odciąć, ale jak widać i słychać, nic się takiego nie wydarzyło. A co ciekawego na konwencji Koalicji Obywatelskiej? Poza zjednoczeniem. Czy coś do nas dotarło? Poza zjednoczeniem to chyba ta słynna akcja europosła Bocheńskiego, który chciał przekazać sto konkretów Donaldowi Tuskowi i posła Kantaka. Natomiast zjednoczenie to chyba taki główny był cel. Dokonało się to, co się miało dokonać i to, co gdzieś tam mniej formalnie funkcjonowało.

Ta konwencja chyba taka bardziej Jakby to powiedzieli politycy PiS-ów w tonie takim uśmiechniętym, ale to chyba chodziło o to zjednoczenie, pokazanie, że te siły takie czy ugrupowania centrowe idą wspólnie do wyborów. Ja też obserwowałem, że premier Tusk w ostatnim czasie chwalił się tamtymi sondażami, że tam No tak, no bo ta konwencja zjednoczeniowa zbiegła się z sondażami, które dla koalicji obywatelskiej samej jako ugrupowania są korzystne w ostatnim czasie. Nawet 38% chyba w jednym z nich. No tylko wiemy jakim kosztem. Tylko wiemy jakim kosztem i wiemy, że to nie musi się skończyć tym, że

I to jest pewnie dobrze, że to poparcie dla koalicji rośnie z perspektywy premiera. Natomiast gorzej, że chyba nie przełoży się to właśnie na samodzielną większość. No bo z sondażu OGB wynikało, że gdyby takie były wyniki wyborów parlamentarnych, przypomnijmy, że w tym sondażu wchodzą cztery ugrupowania do Sejmu, Platforma, która ma prawie 40%, dalej PiS, na trzeciej pozycji Konfederacja, no i tuż za Konfederacją druga Konfederacja, Grzegorza Brauna, która ma prawie 10%. Pozostałe ugrupowania, właściwie te, które tworzą koalicję rządzącą, nie przekraczają progu wyborczego i notują tam bardzo marne wyniki.

I w przeliczeniu na mandaty wynika to tak, że Koalicja Obywatelska dostaje ich 210, czyli o 21 za mało. To zdecydowanie za mało. Chociaż tak jak słuchałem ostatnio na antenie właśnie Radia ZET europosła Bocheńskiego, to on... Jeżeli chodzi o koalicję z Konfederacją, to tak nie wypowiadał się zbyt optymistycznie i no tam Sławomirowi Mencenowi się troszeczkę dostało. I to być może, to jest też chyba to, co mówił tutaj u nas w podcaście europoseł Krzysztof Brejza, że kto się PiSu tyka, ten znika. I ja myślę, że Sławomir Mencen i Krzysztof Bosak mogą mieć taką świadomość, że

Ten sojusz czy ta koalicja z PiS-em może się dla nich zakończyć nie najlepiej. No a też czy Grzegorz Braun będzie taki chętny, żeby w tę koalicję wchodzić? No pewnie wszystko będzie zależało od stołków, od tego ile sobie wynegocjuje. Natomiast jednak tutaj ta część demokratyczna ma co robić, bo były przecież takie sondaże, że partia Razem przekraczała ten 5% próg wyborczy. Kaczyński, Jarosław, Katowice, Ordo Iuris, PiS, Kania, Dorota, Joanna.

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.