Haki zbierane na swoich? UJAWNIAMY fiasko rozliczenia "willa plus"
W ostatnich dniach wiele emocji wywołała sprawa sensacyjnych doniesień senatora Michała Kamińskiego, który ujawnił w TVN24, że władze izby zleciły jego kierowcy, aby zbierał na niego donosy. Kamiński wskazał tu bezpośrednio na Małgorzatę Kidawę-Błońską
No i treść tego pisma, jakie otrzymał rzekomo kierowca Kamińskiego, ujawnił dziennikarz Radomir Wit. I brzmi to mniej więcej w ten sposób. Panowie, od dziś zobowiązuję was do informowania mnie o jakichkolwiek nieobecnościach wicemarszałków. Jeśli wicemarszałek gdzieś leci, jedzie, idzie na urlop, jest chory... Muszę o tym wiedzieć. Brzmiał dokument, pod którym widniała stopka kierownika Kancelarii Senatu z Działu Transportu Biura Administracyjnego. Coś takiego wydarzyło się między, gdyby coś takiego wydarzyło się między politykami Platformy i PiSu, to pewnie byśmy dzisiaj nawet tego tematu nie podejmowali, bo byłaby taka to zwyczajna polityczna rzeczywistość. Ale przecież Michał Kamiński to przedstawiciel koalicjanta jednak rządzącego Trzeciej Drogi.
Czy przed mediami wypowiadając się, więc się po prostu czasem politycy potrafią zagalopować. Natomiast ja bym też zwrócił uwagę na taką sprawę, że pan marszałek Kamiński wypowiadając te słowa tak... Nie zastanowił się chyba też nad tym, że często wcześniej politycy koalicji rządzącej potrafili krytykować PiS, tak? Słynne kilometrówki Ryszarda Czarneckiego czy aferę madrycką, delegację posłów PiS. Natomiast dzisiaj, kiedy marszałek Senatu prosi o to, żeby te przejazdy czy zagospodarowanie kierowców było po prostu wykonywane racjonalnie, żeby było
To też wspomniałem wcześniej, mocno skojarzyło z innym przypadkiem. Z Szymonem Hołownią. Swego czasu pojawiły się wobec niego te oskarżenia związane z dyplomem z kolegią Humanum. No i Szymon Hołownia też bardzo nerwowo wówczas reagował. Mówił, że komuś bardzo przeszkadza to, że zgłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich. No i jeżeli służby za tym stoją albo prokuratura miała w tym jakikolwiek udział, bo cytuję teraz Szymona Hołownię, bo skądś te informacje musiały też wyciec, no to będzie znaczyło, że nie jest to to, na co się umawialiśmy przychodząc i zmieniając państwo, żeby nie wyglądało tak, jak wyglądało za PiSu. Czyli Szymon Hołownia sugerował, że w sprawie tych zarzutów, o których chyba Newsweek pisał wobec niego w sprawie Collegium Humanum,
Nie zwróciła tych pieniędzy żadna z tych organizacji, o których była mowa. A to tylko przypomnijmy, bo mówimy tutaj o 40 milionach złotych, wobec których są wątpliwości, czy mówimy tutaj o kwocie całkowitej dotyczącej tego konkursu? 40 milionów złotych to jest całkowita kwota. Czyli to nie jest tak, że powinniśmy oczekiwać, że 40 milionów zostanie zwrócone? No bo pewnie były organizacje, które otrzymały prawidłowe jakieś środki. To na pewno nie. To na pewno nie należy oczekiwać, że 40 milionów zostanie zwróconych. No oczywiście część pieniędzy poszło na luksusowe wille, czy poszło na jakieś nieruchomości, posiadłości, które Dostały czy kupiły organizacje powiązane na przykład z politykami PiSu bądź z jakimiś osobami z prawej strony sceny politycznej.
Z dużą przewagą czy większą przewagą nad Mencenem, więc to zobaczymy, jak to się będzie rozgrywało w najbliższych dniach. Natomiast ja myślę, że jednak ten żelazny elektorat PiSu zagłosuje na Nawrockiego, w związku z czym druga tura będzie raczej przebiegała między To trochę jak za Komorowskiego. Niektórzy to wypominają. Niektórzy to wypominają i może dobrze, że wypominają, żeby po prostu sztab się zmobilizował i zaczął działać, bo w 2015 roku Bronisław Komorowski to w ogóle miał taką przewagę, że wydawało się, że padły...
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.