Mentionsy Mentionsy
Podcasty Crime+Investigation Polsat
Podcasty Crime+Investigation Polsat

ŚMIERĆ PRZEZ PRZYPADEK. BOMBA ZABIŁA 17-LATKĘ 💣🚘 | PODCAST

27.08.2026 ·20 min 45 s · 8 rozdziałów · 1 sponsor

Michał Fajbusiewicz rozmawia z Ryszardem Z. - skazanym na dożywocie za udział w przygotowaniu zamachu bombowego, w którym zginęła 17-letnia Marlena Fiał.Jak po latach osadzony opowiada o tej sprawie? Czy przyznaje się do winy? Jak tłumaczy swoją rolę w tragedii, która wstrząsnęła opinią publiczną?W podcaście wykorzystano materiały pochodzące z serii dokumentalnej "Skazani: wyznania zza krat", emitowanej w telewizji Crime + Investigation Polsat.🎧 Jeśli interesują Cię prawdziwe zbrodnie, podcasty kryminalne, psychologia mordercy i głośne sprawy kryminalne, ten materiał jest dla Ciebie.📺 Subskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych historii opartych na prawdziwych wydarzeniach.Subskrybuj nasz kanał 👉🏻 / @crimeinvestigationpl Zapoznaj się z naszymi programami na 👉🏻 https://www.crimeinvestigation.pl/ Obserwuj CRIME+INVESTIGATION na Facebooku 👉🏻 / crimeinvestigationpolsat Obserwuj CRIME+INVESTIGATION na Instagramie 👉🏻 / crimeinvestigationpolsat Naszą stację znajdziecie tu:POLSAT BOX 32/80CANAL+ 227VECTRA 710NETIA 97INEA 307ORANGE 42/463TOYA 354PLAY (MEDIABOX) 116PLAY (HORIZON/ 4K BOX) 405PLAY TV BOX 404T-Mobile (Magenta TV) 518Crime+Investigation Polsat to najchętniej oglądana w Polsce telewizja True Crime! Wejdź z nami do świata autentycznych zbrodni w poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i lepszego zrozumienia przestępczych zachowań. Każda podróż ma charakter osobisty i emocjonalny, w której głos zabierają śledczy, specjaliści i osoby najbardziej dotknięte daną sprawą. Flagowe produkcje to m.in. "Opowiem ci o zbrodni", "Polskie zabójczynie" czy „Dożywotniacy”.

0:01 · Podsumowanie sprawy 3

Ja nie zrobiłem tego, za co sąd mnie skazał. Sąd stwierdził, że podłożyłem ładunek głupowy. Z ręką na sercu mówię, że nie podłożyłem ładunku głupowego. Ryszard Z. dostał karę dożywotniego więzienia za skonstruowanie ładunku wybuchowego i podłożenie go pod samochód jednego z właścicieli baru w ośrodku wczasowym w Borównie. W wyniku tego działania 17-letnia córka właściciela auta, Marlena Fijał, zginęła na miejscu. Ryszard Z. od lat przebywa w więzieniu w Lublinie. Trafił tutaj po zeznaniach świadka, Mirosława E., który zlecił mu skonstruowanie bomby i wskazał Ryszarda jako osobę, która bombę podłożyła.

Michał Fajbusiewicz relacjonował tę sprawę w swoim magazynie kryminalnym 997. Dziś stanie po raz pierwszy oko w oko z człowiekiem, którego znał jedynie z relacji policji i świadków. Czemu pan taką awanturę przed tym nagraniem zrobił? Dlaczego pan kilka lat temu tak o mnie mówił, nie znając mnie, nie znając faktów? Wie pan, ja mówiłem o tym, co ustalił sąd i prokuratura, przecież ja... A co sąd ustalił? Co sąd ustalił? No pan wie najlepiej, ile pan lat siedzi? Piętnaście. No to co sąd ustalił? No właśnie, co sąd ustalił? Co ma wspólnego z fakty ustalone przez sąd z wyrokiem wydanym na mnie?

To wszystko to jest fabrykowane. To jest patologia wszystko. Nie rozumie Pan ten wymiar sprawiedliwości? To nie chodzi o to, żeby sprawcę skazać. To trzeba go skazać. Czyli Pan jest niewinny w tej sprawie? Powiem to inaczej. Ja nie zrobiłem tego, za co sąd mnie skazał. Nie jestem święty. Henek nie przyznaje się. Czyli pan się nie odcinał od tej sprawy, tak? Czyli miał pan jakiś związek z tą sprawą? Sąd stwierdził, że podłożyłem ładunek wybuchowy. Z ręką na sercu mówię, że nie podłożyłem ładunku wybuchowego. Ale wyprodukował Pan ten ładunek? Sąd stwierdził, że ja brałem jakieś... jakieś zlecenie miałem.

2:05 · Zakłócenie rozmowy 1

Ja tego człowieka w życiu nie widziałem. Sprawdzali wszystkie bilingi. Nawet sprawdzali... To nie musiał Pan, bo nie miał Pan interesu, żeby się z nim spotykać. Ale świadek zeznał, że ja się z nim spotykałem. No ale wiedział Pan o istnieniu takiego faceta, ale nie spotkał go Pan? Nie. No co, Pan nie wiedział, dla kogo Pan robi to? Ja Panu mówię jeszcze raz. Ja tego nie zrobiłem. No ale przecież są świadkowie, że pan był dzień przed tym zdarzeniem tragicznym, pan był w Skaryszewach. Byłem. No to jest to przypadek? Wcale tak samo jak są świadkowie, że ja jeszcze przed tym zdarzeniem wyjechałem z tego. No ale to jest przypadek, to w jakiej sprawie pan był? Napić się wódki w tym Skaryszewie? W tej knajpie u tego MS-a?

2:49 · Linię obrony 1

Byłem, ale na pewno nie podłożyć ładunek ruchowy. Według Ryszarda Z osobą, która podłożyła bombę był Mirosław E, który zlecił mu jej zrobienie. To on kontaktował się ze zleceniodawcą i to on zdaniem Ryszarda Z bombę podłożył. Sąd nie rozstrzygnął, który z nich to zrobił. Obaj odpowiadają za jej podłożenie. Wie pan, ja tego nie neguję, bo to jest dobra linia obrony. Tak wchodząc w pańską skórę, też bym się tak bronił, chociaż nie za bardzo mi się chce wierzyć, żeby laik, czyli taki jak ja, albo koledzy, którzy tutaj są, mogli skonstruowaną bombę założyć pod samochód. Pan nie rozumie pewnej rzeczy.

3:50 · Zakłócenie rozmowy (2) 18

Pan poprosił, przypuśćmy, ze mną rozmowę. 15 lat siedzę. W mojej sytuacji się nie da zmienić. Jaka moja linia obrony? Jaka linia? Chce coś zmienić? Ja mówię o linii obrony tej, kiedy była sprawa w sądzie, nie w tej chwili. Ale to nie ma sensu w ogóle. Wszystko ma sens, bo ja bym chciał pana zapytać na przykład, skąd się wzięła pańska zdolność do konstruowania takich ładunków? Bo na pewno jestem mądrzejszy od tego idioty. On to jest bydle, które potrafi tylko ładunek wybuchowy podłożyć i na kogoś zwalić. Niech pan popatrzy, jak on przejmował różne nieruchomości w Gdańsku. Niech pan znajdzie w aktach. To ja wiem. To był bandyta, który wymuszał.

Nawet tą knajpę, którą miał, w której pan był, to wymusił siłą, bo właścicielka poprzednia podpisała mu... Tak. I dla sądu to jest wielka prawda objawiona, bo to świadek. To jest bandzior normalny i on za chwilę wyjdzie. Ile pan ładunków w życiu zrobił? Nie pamiętam. To jest tyle lat minęło. Nie będę panu przypominał, bo pan się i tak wszystkiego wyprze. To zawsze pan w ciemno produkował? Znaczy robił pan... A ma pan mnie za... ...bombkę i nie wiedział pan w jakiej sprawie? Co, Wielkanoc czy Sylwester? No przecież pan wiedział, że w jakiej sprawie ta bomba jest, tak? Czy ten ładunek. Że komuś trzeba pióra wyrwać i wysadzić w powietrze, tak?

Nie zawsze się to udawało. Jeżeli pan tyle lat w tym dziennikarstwie pracuje, to pan doskonale zdaje sobie sprawę, że w tamtych czasach można było kupić, tak jak na straganie, czy pistolet, czy bombę, jak pan tu mówi, ładunek ruchowy. Jak na Stalini to można kupić było. I ten, co sprzedawał pistolet komuś, czy on wiedział, zastanawiał się, czy ktoś będzie nim bronił się, czy ktoś będzie nim mordował, to on ma za to odpowiadać, co ktoś zrobił? Dlaczego w innych sprawach, w innych rozprawach jest podzielona rola? Ten wykonał, przypuśćmy, ten, co zrobił, ten rozdział jakiś.

Ja się poczuwam do winy, której Brałem udział, ale nie do takiej, jaką mi przypisujecie. Jak nie jest pan bandytą, to kim pan jest? Jeszcze przed tymi piętnastoma laty, kiedy pan tu trafił, to kim pan był, proszę powiedzieć, w takim razie? Normalnym człowiekiem. No ale normalnym co pan robił? Z czego pan żył? Miałem dwa lokale gastronomiczne. Przyszli bandyci, spalili mnie. W Lublinie? Nie, tam w Lubelskiej. Później byłem za granicą w większości. I co pan robił za granicą? Na budowach się robiło. Mój brat jest budowlańcem. Pracowałem za granicą. Ludzeństwa ma pan dużo?

Ale nie rozumiem tego pytania. Nie no, pizzę się robi seryjnie, wie pan. No pizzę można zrobić 10, 15, 20 dziennie na przykład i tak dalej, no. W sądzie pan tłumaczył, że pan miał z bandytami długi i dlatego pan musiał się rozliczyć z tymi ładunkami, tak? Tak. Nie wiem, czy to jest legenda, czy to prawda. Tak. Bo wziął pan pieniądze na zakup... No niech pan opowie, no ja mam za pana mówić, no. Ja żadnej pieniędzy nie wziąłem. No to skąd pan miał te długi? Czy zobowiązania? Zostałem manewrowany pod nieruchomość. Pożyczyłem pieniądze po nieruchomość. Wartą kilkanaście razy tyle, co mi pożyczyli, bo nie przyjęli.

Ja miałem taki wybór. Trójkę małych dzieci. I nie mam co do garnka włożyć dzieciom. To ja nie będę się pytał, kto jest kto. Ile dzieci teraz lat mają? Dzieci nie utrzymują ze mną znajomości. Ale pytam, ile mają lat? Dorożne osoby, nie chcą jeść. Ale nie utrzymują z panem kontaktu. Dlaczego? Wyparły się ojca? Gdyby pana nie było w tej sprawie, o której mówimy, w tym dramacie, to do niego by nie doszło. Być może. Gdyby pan nie wyprodukował tej bomby, to ten samochód nie leciałby w powietrze.

Pan ją wiezie tam do tych Skaryszew i oddaje temu MS-owi, tak? Jeżeli pan poczyta w tych sobie aktach przejrzy, jak ja to zawiozłem jemu, zrobiłem wielką awanturę, żeby jak najszybciej mi zawiózł na dworzec. Bo ja nie chciałem... Może pan powie, że zrobiłem tak jak Piłat. Umyłem ręce. Można to przyrównać w ten sposób. Nie chciałem wiedzieć, co on z tym zrobił. Dobrze, no wtedy pan nie chciał wiedzieć. Nie chciałem wiedzieć. Ale dzisiaj, po 15 latach, pan wie, co się stało. Wie, wie. Nie poczuwa się pan do tego, że gdyby nie pan, to by się ten dramat nie rozegrał? Każdy powinien odpowiadać za to, co zrobił. Za to, co zrobił. Pan uważa, że za to zrobienie tej bomby, która zamordowała niewinną dziewczynę, to pan nie powinien odpowiadać?

Ja panu tłumaczę jeszcze raz. Ja nie byłem żadnym wykonawcą jakiegoś zlecenia. Czy pan tego nie rozumie? Nie. Ja się poczuwam do odpowiedzialności. Przypuśćmy, ja mówię, że wielka tragedia się stała dla tej rodziny. Ja ich rozumiem. Ja to czuję, tą boleść. Ten jest winny, kto to zrobił. Nie, to jest takie coś, że pan chce karać miecz, nie karząc ręki, która to zrobiła. Ja nie wchodzę w rolę sędziego czy prokuratora, ale nie chce mi się wierzyć, że twórca bomby, czy tam bombki nazwijmy to, bo to nie był duży obiekt techniczny,

Że daje jakiemuś laikowi, temu facetowi, którego się pan teraz wypiera, że to nie pański kumpel, że on poszedł i zamontował, a nie pan, który jest specjalistą. Proste tłumaczenie, jeżeli ja to zrobiłem, proste tłumaczenie na logikę, niech pan to spróbuje obalić, jeżeli ja to zrobiłem, W jakim celu, bo tam w aktach są te rysunki, to on rysował? Co ja mu tłumaczyłem? Jak to wszystko jest zrobione? Po co ja mu to tłumaczyłem? Jaki cel jest tego? On wszystko narysował, jak to wszystko działa, jak to były podłączone te kostki, jak to podłączony zapalnik, podłączone jest wszystko. Wiedzał to ode mnie, kiedy ja mu to wszystko pokazałem, bo on to podkładał. Niech pan mi wytłumaczy, jak to działa. Skoro pan jemu tłumaczył, niech pan nie wytłumaczy.

Jak to miało działać, tak. To działa w ten sposób, że wystarczy tylko podłożyć i wyjąć zawleczkę. Uzbroić. I tylko tyle. I tylko ten debil to mógł zrobić. Tylko tyle. Ale jak wyjąć? Przecież nikt nie wyjmował zawleczki w tym momencie, jak ta dziewczyna wsiadała do samochodu i odpalała. Bo to działało na ruch. Na ruch to znaczy, że co? Na ruch działało. Że ktoś co, poruszy samochodem i wtedy już... Tak. Na ruch działał. Czyli tam między blaszki na przykład, tak, było coś włożone, że jak się poruszy, to to wyleci? Była zawleczka zabezpieczająca, którą po podłożeniu uzbraja ładunek. Tam tylko... Czyli jak się trząsł samochód po zapaleniu, to już ta zawleczka, czy ta zapałka, czy tam coś, co było włożone między blaszki, wylatywała?

Nie. Nie, a pan otłumaczy. Jak on podkładał, to musiał, trzeba uzbroić ten ładunek. Jakby nie było tej zawleczki, tak samo jak i w granacie, pan zawleczki. Jeśli pan zawleczki nie wyjmie w granacie, to nie wybuchnie, prawda? I ten ładunek był chowy z zawleczką. Jeżeli on podłożył ten ładunek i wyjął zawleczkę zabezpieczającą, to uzbroił ładunek. I było już, nie było odwrotu od tego. Wrócę do Marleny i do Fiałów. Pan kiedykolwiek do nich napisał jakiś list? Nie. Przeprosił? Nie. Pisałem do siostry zakonnej takiej, żebym się z nimi skontaktowała. Pisałem do siostry zakonnej, bo nie chciałem, bo wiem, jakie oni mają na mnie nastawienie.

Chciałem przez osobę duchowną, chciałem się z nimi skontaktować. Podjąłem taką próbę. Ale ma Pan teraz szansę. Stoją tutaj dwie kamery. No i co ja mogę? Ja mogę z nimi... Tak, że jeżeli chcą ze mną rozmawiać, mogą w każdej chwili na widzenie się mogą. Ja, jeżeli dyrektor zezwoli, ja się mogę z nimi spotkać. Ja nie jestem winny śmierci ich dziewczyny. Jak to nie jest? Nie jestem winny. Bo ja tego nie chciałem. Ja nie chciałem tej dziewczyny zabić. Nigdy tej dziewczyny, no nikt nie chciał zabić. Pan dobrze o tym wie, bo ona zginęła przez przypadek, tak? To pan dobrze wie o tym. To ja panu tłumaczę. Miał zginąć ojciec, no to pan wie. Ja nie twierdzę, że pan wiedział, kto ma zginąć, chociaż nie bardzo w to wierzę, ale jakby pan tej pigułki nie przygotował, to by ta dziewczyna żyła, nie?

Ja panu tłumaczę, co jest jedno z drugiego wspólnego. Skąd, ile jest... No jak to jest wspólnego, no? Jeśli ktoś, pański znajomy z Wybrzeża, prosi pana, żeby pan przygotował ładunek, bo trzeba kogoś wysłać do nieba... A może ten pana znajomy z Wybrzeża powiedział, że trzeba kogoś nastraszyć i nikogo nie trzeba zabrać? Nie wziął pan tego pod uwagę? Może ja nigdy nie wiedziałem, nawet o tym nigdy nie wiedział, że trzeba kogoś tylko przestraszyć? Zginęła 17-letnia piękna dziewczyna. Ja się z tym zgadzam. To była tragedia niesamowita. Ja tego nie zaprzeczam. Nie zaprzeczam. Ale jakby pan tej bombki nie zrobił, to ona by żyła, tak? To jest potworność. Ja się z tym nie zaprzeczam. To jest potworny czyn. To jest potworność. Ja nie zaprzeczam tego.

Ich ból, choć trochę zwagodnieje, to nigdy nie zwagodnieje. Jeżeli poczuli satysfakcję, ja stanę przed nimi. I nie będę się tłumaczył, wysłucham to, co oni mogą mnie wyzywać, ja jestem gotów na to. Ja czuję ten ból tych rodziców. Ja też mam troje dzieci. Pomimo, że ze mną nie otrzymuje, ale wiem, że to jest miłość rodzicielska. Tam w tym miejscu, gdzie wyleciał ten samochód, gdzie zginęła ta dziewczyna, jest taka płyta, jak nadrobna w tym miejscu.

Tam, gdzie był fotel samochodu, no. I to jest pamiątka, w cudzysłowie oczywiście mówię, po panu generalnie, bo gdyby nie pan, nie było tego dramatu. Ja nie mówię o zleceniodawcy w tej chwili, czy pośredniku, bo oni mogli znaleźć kogoś innego, czy inny sposób, ale pan trafił i się pan zgodził, no. Nie. Każdy powinien odpowiadać za to, co zrobił. Za to, co zrobił. Czy pan uważa, że za to zrobienie tej bomby, która zamordowała niewinną dziewczynę, to pan nie powinien odpowiadać? Ja panu tłumaczę jeszcze raz. Ja nie byłem żadnym wykonawcą jakiegoś zlecenia. Czy pan tego nie rozumie? Czy pan nie poczuwa się do tego, że jest pan początkiem tego łańcuszka, który doprowadził do tej potwornej zbrodni?

Ja Panu po raz kolejny odpowiem. Stała się straszna tragedia, straszna zbrodnia, ale nie ja to uczyniłem. Tak jak sąd i pośrednio dziennikarze będą jeszcze mieli na sumieniu więcej, bo ta kanalia, on za chwilę wyjdzie i on skrzywdzi jeszcze inne osoby. Ja panu tylko tyle mogę powiedzieć. Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem z 23 września 2003 roku skazał Romana S., Ryszarda Z. i Mirosława E. na kary dożywotniego pozbawienia wolności.

4 lutego 2006 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok w stosunku do Romana S. i Ryszarda Z. Zmniejszył jednocześnie do 25 lat wyrok dla Mirosława E. za pomoc w ujęciu sprawców. Po ilu latach Pan może wyjść? Ale po co ja wyjdę? Pan mi powie, po co ja wyjdę? No dobrze, że Pan mi powie. No żeby pogadać w innych warunkach, nie zaprawa. No i co? Jak Pan wyjdzie, to możemy sobie usiąść w knajpie i porozmawiać na przykład. I co ja zrobię po wyjściu? No i Pan mi powie, co ja zrobię po wyjściu? No właśnie miałem Pana o to zapytać. Dla mnie tylko, wie pan co, jeżeli pan chce wiedzieć, to dla mnie to jak w tej Zielonej Mili jest. Przecież pan jest jeszcze zdrowy, zdrowy facet.

No i co z tego? Przypuśćmy, ja mam teraz 50, jeżeli dokładnie by tak robić, ja by tam wyszedł, to bym miał ponad 60, przypuśćmy. No i co ja w 60 latach, i co ja wyjdę? Będę zaczynał, tak? Pod most pójdę, do przytulka pójdę? Ryszard Z. może wyjść z więzienia po 30 latach w marcu 2031 roku. Będzie miał wówczas ponad 60 lat. Jeśli jeszcze nie subskrybujesz naszego kanału na YouTube, to warto to zrobić, aby nie przegapić naszych podcastów i innych materiałów, które publikujemy.

19:41 · Informacje o stacji 1

Jeśli chcesz podzielić się z nami swoją opinią na temat tego, czego właśnie wysłuchałeś, to zapraszamy do zostawienia komentarza. Za każdy dziękujemy. Jeśli interesuje Was tematyka True Crime w najlepszym wydaniu, oglądajcie telewizję Crime and Investigation Polsat. Informacje o tym, gdzie znajdziecie stację, podajemy w opisie podcastu. Najlepsze polskie programy True Crime. Najgłośniejsze sprawy kryminalne. Tylko w telewizji Crime and Investigation Polsat. Zbrodnia bliżej niż myślisz.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.