Mentionsy Mentionsy
Podcasty Crime+Investigation Polsat
Podcasty Crime+Investigation Polsat

🎙 Opętana chciwością - zabiła i zbezcześciła zwłoki 🧪 Historia Florentyny N. | PODCAST

21.05.2026 ·16 min 40 s · 8 rozdziałów

W 2003 roku 53-letnia Florentyna N. postanowiła „odmienić swoje życie”. Razem z młodszym kochankiem zamordowała konkubenta Stanisława, poćwiartowała jego ciało piłą, a następnie przez wiele dni próbowała rozpuścić szczątki w chemicznym roztworze w zwykłej wannie.Przez osiem lat udawało jej się żyć, jakby nic się nie stało… aż prawda wyszła na jaw.W podcaście wykorzystano materiały pochodzące z serii dokumentalnej "Opowiem ci o zbrodni", emitowanej w telewizji Crime + Investigation Polsat.🎧 Jeśli interesują Cię prawdziwe zbrodnie, podcasty kryminalne, psychologia mordercy i głośne sprawy kryminalne, ten materiał jest dla Ciebie.📺 Subskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych historii opartych na prawdziwych wydarzeniach.Subskrybuj nasz kanał 👉🏻 / @crimeinvestigationpl Zapoznaj się z naszymi programami na 👉🏻 https://www.crimeinvestigation.pl/ Obserwuj CRIME+INVESTIGATION na Facebooku 👉🏻 / crimeinvestigationpolsat Obserwuj CRIME+INVESTIGATION na Instagramie 👉🏻 / crimeinvestigationpolsat Naszą stację znajdziecie tu:POLSAT BOX 32/80CANAL+ 227VECTRA 710NETIA 97INEA 307ORANGE 42/463TOYA 354PLAY (MEDIABOX) 116PLAY (HORIZON/ 4K BOX) 405PLAY TV BOX 404T-Mobile (Magenta TV) 518Crime+Investigation Polsat to najchętniej oglądana w Polsce telewizja True Crime! Wejdź z nami do świata autentycznych zbrodni w poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i lepszego zrozumienia przestępczych zachowań. Każda podróż ma charakter osobisty i emocjonalny, w której głos zabierają śledczy, specjaliści i osoby najbardziej dotknięte daną sprawą. Flagowe produkcje to m.in. "Opowiem ci o zbrodni", "Polskie zabójczynie" czy „Dożywotniacy”.

0:00 · Wprowadzenie do historii Florentyny N. 7

Zimna kalkulacja, zdrada, okrucieństwo i lata ukrywania prawdy. W 2003 roku w Bielsku Białej wydarzyło się jedno z najbardziej makabrycznych morderstw w powojennej Polsce. Kobieta w średnim wieku postanowiła pozbyć się swojego konkubenta w sposób, który szokuje do dziś nawet najbardziej doświadczonych śledczych. Historia Florentyny N. Lipnik, wysunięta najbardziej na wschód, leżąca u podnóża Beskidu Małego, peryferyjna dzielnica Bielska Białej. Zielono, cicho i spokojnie.

Wszyscy się tu znają, wiele o sobie wiedzą. Rdzenni mieszkańcy tej niewielkiej kiedyś wsi z uwagą przyglądają się napływającym z miasta gościom, którzy za chwilę stają się ich sąsiadami. Nie podejrzewają, że w ich małej społeczności rozegra się dramat, o którym będzie mówić cała Polska. Florentyna N. Z wykształcenia chemiczka i laborantka. Kobieta po przejściach, która przez wiele lat pracowała w zakładach azotowych. Życie jej nie rozpieszczało. Kilka nieudanych związków i trudne doświadczenia. Ale zawsze była osobą, która lubiła mieć kontrolę i lubiła pieniądze. Jej mąż miał problem z alkoholem.

Bił ją. Jednak pewnego dnia coś pękło. Kiedy Florentyna postanowiła radykalnie zmienić swoje życie, miała ponad 40 lat. Rzuca nie tylko pracę laborantki, ale także rodzinę i przyjaciół. Zrywa kontakt nawet z własną córką. Przenosi się do Katowic. Tam ima się różnych zajęć. Pracuje w sklepie, barze na dworcu, opiekuje się dziećmi i staruszkami. A wieczorami nie stroni od męskiego towarzystwa. Prostytucja, przemoc i alkoholowe meliny. I nagle pojawia się mężczyzna. A w zasadzie osiemnastoletni chłopak. Tomasz. Młoda osoba z problemami.

Jako osiemnastolatek ląduje na katowickiej ulicy. Włóczy się od meliny do meliny. W końcu pod swoje skrzydła bierze go miejscowy pijak. Tomasz biega dla niego po wódkę. W zamian pomieszkuje w domu mężczyzny. I właśnie tam poznaje Florentynę, starszą o 25 lat. To dziwna relacja. Ona trochę mu matkuje, ale też stanowią seksualną parę. Traktuje go jak syna, a zarazem jak partnera. Tomasz zakochuje się w niej bez pamięci. ale nie jest jedynym partnerem Florentyny. W 2003 roku Florentyna poznaje Stanisława W., 44-letniego samotnika, cichego i raczej nieporadnego życiowo mężczyznę mieszkającego z ojcem.

Właśnie stracił matkę, ma spory majątek w postaci domu i kilku działek w Bielsku Białej. Można więc było powiedzieć, że Stanisław był finansowo dobrą partią. Florentyna na stałe przenosi się do Stanisława. Musiała zyskać wielkie zaufanie ojca i syna, bo już w czerwcu tego samego roku zameldowali ją u siebie. Według zeznań kobiety w niedługim czasie mieli się pobrać. Była nawet wyznaczona data ślubu, ale nie doszło do niego, bo zachorował ojciec Stanisława. Zmarł zaledwie kilka miesięcy po wprowadzeniu się Florentyny. Nie doszła też do skutku próba sprzedaży części działki będącej własnością Stanisława.

Konkubent nagle się rozmyślił. Czyżby przeczuwał, że Florentyna nie jest z nim do końca szczera, a związek, który próbują stworzyć nie ma żadnej przyszłości? Jednocześnie dużo młodszy Tomasz nie zniknął z życia Florentyny. Kobieta ciągle się z nim potajemnie spotyka. Daje mu pieniądze. O ukrywanym związku Florentyny z Tomaszem w końcu dowiaduje się Stanisław. Żąda, by kobieta skończyła romans albo wyprowadziła się z jego domu. Dochodzi do kłótni i bój. Florentyna ma dość życia z człowiekiem, którego nie kocha. Musi zakończyć ten związek.

Wtedy wyjawia Tomaszowi morderczy plan, a potem przechodzi do realizacji. postanawia otruć Stanisława. Wsypuje do zupy truciznę. Ta jednak nie działa tak, jak spodziewała się morderczyni. Stanisław źle się czuje, ale nadal żyje. Florentyna, przerażona faktem, że konkubent może zacząć coś podejrzewać, dzwoni do kochanka, prosząc go o pomoc. Wieczorem 19 lipca 2003 roku cała trójka znalazła się w domu przy ulicy Sempołowskiej. Florentyna i Tomasz zaatakowali Stanisława. Uderzyli go kilkukrotnie tępym narzędziem w głowę, a potem udusili.

5:12 · Zbrodnia i ukrywanie prawdy 4

Kiedy już nie żył, zaczęło się najgorsze. Wraz z Tomaszem przenoszą ciało do piwnicy. Florentyna zamierza zakopać tam mężczyznę, ale twarda posadzka utrudnia wykopanie dołu. Zmieniają plany. W łazience, w wannie używając piły ćwiartują ciało. Trwa to całą noc. Potem Florentyna z wykształcenia chemiczka przygotowuje specjalny roztwór. Przez wiele dni próbują rozpuścić szczątki w wannie. Część kości i tkanek, które pozostały, wrzucają do worków foliowych i rozwożą po okolicznych lasach, rowach i wysypiskach.

Po wszystkim Florentyna wraca do codziennego życia. Zachowuje się tak, jakby nic się nie stało. Chodzi do pracy, spotyka się ze znajomymi. Na potrzeby sąsiadów i rodziny wymyśla historię, że Stanisław wyjechał do Niemiec do pracy i niedługo wróci. Po zdarzeniach z 2003 roku drogi Florentyny i Tomasza się rozchodzą. Ten zostaje zatrzymany za kradzież samochodu. Trafia na półtora roku do więzienia. Co dziwne traktuje to jako wybawienie. Odcina się zupełnie od Florentyny. Miłość zamienia się w strach. Po wyjściu z więzienia poznaje kobietę.

Żeni się i wspólnie wyjeżdżają na Podkarpacie. Miesiąc po zaginięciu Stanisława, Florentyna próbuje ponownie sprzedać jego działkę. Podstawiony mężczyzna ma podawać się za konkubenta Florentyny, ale nabywca działki widział kiedyś Stanisława i szybko demaskuje oszustwo kobiety. Zgłasza sprawę na policję. Wtedy policjanci po raz pierwszy dowiadują się o tym, że Stanisław jakoby wyjechał do Niemiec do pracy. Florentyna trafia na pół roku do więzienia. Po wyjściu dalej mieszka w domu Stanisława i wkrótce poznaje kolejnego mężczyznę, Bronisława. Tworzą, przynajmniej według mężczyzny, szczęśliwy i bardzo zgodny związek.

Mówi Bronisław Zygma, obecny partner Florentyny. Przychodziłem do domu, było czysto, było wyprane, było posprzątane, był obiad ciepły, śniadanie rano, ona nie musiała wstawać tak rano w czas jak ja, mimo to wstawała i robiła mi śniadanie rano, herbatę ciepłą, gorącą. Pieniądze były wspólne, ani złotówka mi nigdy nie zginęła, nigdy. Dlaczego ja ją kocham? Bo te lata, które z nią spędziłem, to były najpiękniejsze lata mojego życia. Nie była zdolna do tego. Nie była zdolna do tego. No to, to czyli co? No to ja mieszkałem tyle lat z morderczynią? Nie ma takiej możliwości. Nie ma i będę tylko do końca życia płynął. Nie. Cholentyna, no to, że no trochę jej mam to za złe do dziś, że mi nic nie powiedziała.

8:00 · Relacje Florentyny N. z Stanisławem W. 1

To znaczy nie, bo tego nie zrobiła. To nie mogła mi powiedzieć, bo tego nie zrobiła. Aczkolwiek, że się aż w tak niedoborowym, że tak powiem, kolokwialnie towarzystwie obracała, mogła coś powiedzieć. W Lipniku mieszka także Barbara, dawna krewna Stanisława. Kobieta od samego początku nie wierzyła w historię o wyjeździe. Twierdziła nawet, że Florentyna mogła mieć coś wspólnego ze śmiercią ojca Stanisława. Dom, 2,5 hektara ziemi i kobieta znikąd. To wszystko rodziło podejrzenia i wątpliwości u Barbary. Przez lata regularnie chodziła na policję, pisała do ministerstw. Śledziła Florentynę i zbierała dowody na własną rękę.

8:57 · Podejrzenia i próby ustalenia prawdy 1

Policjanci po kolejnych zgłoszeniach Barbary przyjeżdżali i wypytywali Florentynę o Stanisława. Ona jednak uparcie twierdziła, że wyjechał do pracy do Niemiec. Ciało nie znaleźli. Ja nie mogę uznać, że on nie żyje. Barbara jednak nie odpuszczała. Chodziła od domu do domu i wypytywała o Florentynę. Składała także donosy na pomieszkującego u kobiety Bronisława. Po pracy przyjeżdżałem do Florentyny, chociażby ogród skosić, prawda? No i tu na niedzielę zostawałem. Aczkolwiek nie zamieszkiwałem tam na stałe. No i tutaj ona mnie zanuncjowała, że ja tam bez zameldowania mieszkam. W ogóle to by mi się chcieli wyprowadzić z tego lipnika.

10:00 · Zatrzymanie Tomasza K. 2

i kupić coś swojego, swoją działkę, wybudować się albo z domem, po prostu z domem. No ale niestety Florentynę, no nie doszło to do skutku, no Florentynę zatrzymali, no i w tym momencie się wszystko zasypało. Przełom w sprawie następuje w 2011 roku. 29 sierpnia na policję zgłasza się nieznany mężczyzna. Twierdzi, że ma szokujące informacje na temat zabójstwa jakiegoś mężczyzny z Lipnika. Opowiada o Tomaszu K., który chciał sprzedać ziemię nie należącą do niego, tylko do zamordowanego 8 lat wcześniej mężczyzny.

Policja natychmiast odnajduje i zatrzymuje Tomasza. Ten składa obszerne wyjaśnienia. Byliśmy na wczasach w Sopocie. Przyjeżdżamy z Sopotu po wczasach. No i z samego rana akcja policji. 21 września 2011 roku w miejscowości Lipnik w województwie śląskim policjanci zatrzymują Florentynę. Mnie zawieźli do prokuratury na przesłuchanie. Powiedziałem, że o niczym ja mam pojęcia, bo dokładnie, dosłownie, definitywnie o niczym nie wiedziałem. Kobieta zostaje oskarżona o popełnienie brutalnego morderstwa, do którego dojść miało 8 lat wcześniej.

11:15 · Przesłuchanie Florentyny M. i Tomasz K. 1

A chodziło o to, że jest oskarżona o morderstwo, o współudział w morderstwie. Przesłuchiwany Tomasz wyjawia śledczym szczegóły dotyczące zbrodni sprzed ośmiu lat. Opowiada o tym, że Florentyna wszystko dokładnie zaplanowała. Relacjonuje, że pomógł jej przenieść ciało do piwnicy. Resztą zajęła się kobieta. Poćwiartowała ciało Stanisława i zalała chemikaliami. Ciało nigdy nie zostało odnalezione. Czy polskie prawo dopuszcza skazanie za zabójstwo, gdy nie ma ciała ofiary? Mówi mecenas Dawid Biernac, karnista. Polskie prawo dopuszcza takie przypadki, zresztą historycznie one się po prostu miały miejsce, wydarzały się, prawda?

12:37 · Sąd i wyrok 3

Natomiast generalnie sprawy związane z morderstwami, z pozbawieniem w ogóle życia człowieka zawsze są bardzo trudne. One zawsze wynikają, czy są oburzone dużym ładunkiem nacjonalnym, ale też zawsze jest dosyć skomplikowany stan faktyczny w tych sprawach. Sąd musi prowadzić bardzo szczegółowe postępowanie dowodowe z bardzo dużą ilością, takim dużym portfolio dobrym, przygotowanym dowodów, które zamykają się w pewien łańcuch poszlak i doprowadzają do niewątpliwego wniosku, że po pierwsze osoba nie żyje, po drugie, że została zamordowana, czy została nielegalnie pozbawiona życia. Zeznania Tomasza K. stanowią podstawę do sporządzenia aktu oskarżenia przeciwko Florentynie M. Kobieta nie przyznaje się jednak do winy. Twierdzi, że nie zabiła Stanisława.

Mężczyzna wyjechał do Niemiec i nie dał żadnego znaku życia, a Tomasz mści się na niej za to, że odrzuciła kiedyś jego miłość. Głównym dowodem stały się te zeznania, a właściwie przyznanie się do winy byłego kochanka Florentyny, osoby, która miała powód, żeby Florentynie źle życzyć. Dlaczego sąd uznał jego zeznania za wiarygodne? Myślę, że przede wszystkim sąd kierował się tym, że ta osoba na siebie sprowadziła też odpowiedzialność karną. Nikt normalny prowadząc jakąś wendettę przeciwko drugiej osobie nie decyduje się na pogrążanie po prostu też siebie, bo w wyniku tych zeznań ten pan został też skazany na bezwzględną karę pozbawienia wolności.

Po trwającym niemal trzy lata procesie, 10 lipca 2014 roku zapada wyrok. 25 lat pozbawienia wolności dla Florentyny N. za zabójstwo Stanisława W. 10 lat dla Tomasza K. za współudział. Wyrok oparty był na obciążających zeznaniach Tomasza K. i badaniach kryminologicznych. Sąd apelacyjny utrzymał wyrok w mocy. Ja dążę, no nie wiem czy mi starczy czasu, żeby ten wyrok był cofnięty, bo on jest, mówiąc delikatnie, średnio, zły.

14:48 · Zakończenie historii 1

Zły, ona tego nie zrobiła. Florentyna N. chciała odmienić swoje życie. Chciała mieć dom, działki i pieniądze. Bez dzielenia się, bez świadków i bez problemów. Dla osiągnięcia tego celu była gotowa otruć, zatłuc, poćwiartować piłą i rozpuścić w kwasie człowieka, z którym dzieliła życie. Z zimną krwią, metodycznie. Stanisław W. nie został pochowany. Rodzina urządziła mu jedynie symboliczny grób. Jeśli jeszcze nie subskrybujesz naszego kanału na YouTube, to warto to zrobić, aby nie przegapić naszych podcastów i innych materiałów, które publikujemy.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.