Mentionsy Mentionsy
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.

Jak Mann i Materna stworzyli "Za chwilę dalszy ciąg programu"? (Podcastex #193)

26.02.2026 ·2 godz 22 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Partnerem odcinka jest Storytel – link do 50 dni za darmo: https://www.storytel.com/pl/c/podcastex50days #współpracareklamowaPrzepraszamy, ale wszystko jest na żywo, na gorąco, nieudawane!*➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex________________Zapytania biznesowe: [email protected] 

Zakładam, że po prostu inaczej by nazywali swoje programy, tak? Znaczy nie używaliby literek M, to jest taka możliwość. Tak jest, tak jest, no. No jakieś PDM czy coś tam, no nie brzmiałoby to najlepiej, a tak to był samograj rzeczywiście. Chociaż my dzisiaj więcej uwagi będziemy poświęcać innemu. Wspólnemu programowi tego duetu, który jest, no chyba mogę powiedzieć za nas obu, ważniejszy czy lepszy i myślę, że sporo osób się pod tym podpisze, bo porozmawiamy sobie o za chwilę dalszy ciąg programu, ale faktycznie porozmawiamy przede wszystkim o twórczości wspólnej wspomnianego duetu Mann i Materna. Troszkę rysu biograficznego, nie będziemy się jakoś bardzo wgryzać w ich dzieciństwo, mamy tutaj dwóch bohaterów, więc to by było troszkę... Uciążliwa, ale jednak parę słów na temat tego, co się wydarzyło wcześniej przed ZCDCP.

No absolutnie kupuje to, co się dzieje w ZCDCP, będziemy o tym gadać, natomiast manna światopoglądowego, tak poza tym wypowiadającego się na rozmaite tematy, kupuje rzadko, nie? I to jest jakiś taki dosyć mocny dysonans. Tutaj nie chodzi o jakieś rzeczy kryminalne, więc nie muszę jakoś strasznie oddzielać faktycznie tego twórcy od dzieła, ale nie jest z tym łatwo. To znaczy, to co robił, to znaczy, jeżeli do ciebie trafia czyjś humorek, to to budzi jakieś takie oczekiwania, że my guy, nie? Na pewno po prostu na każdym innym polu, a potem się okazuje, że to jest taka osoba, no z którą byś się nie dogadał prawdopodobnie prywatnie, chyba żebyście zaczęli, nie wiem, żartować i by się okazało, że was śmieszą, podobne rzeczy, ale tak poza tym to jest dziwnie. No, no tak, to jest charakterystyczna cecha dla Manna.

I co ciekawe, tutaj występuje bardzo wielu znanych aktorów, znanych aktorek. Jest Rewiński, jest Fronczewski, Dorota Pomykała, Zbigniew Buczkowski. Super sprawa. Jest też Marian Dziędziel. Próbowałem tak na szybko szukać jego twarzy w różnych odcinkach, no ale nie udało mi się to przyznać, więc będę próbował jeszcze. Jeszcze po nagraniu. Ci aktorzy i aktorki są o tyle ciekawi, że nie z tym są kojarzeni Mann i Materna, żeby tam posiłkować się przy produkcjach komendiowych z danymi nazwiskami, ponieważ ZCDCP to był program tworzony właściwie w gronie kolegów radiowców przede wszystkim. Wiadomo, że oni byli mniej i bardziej utalentowani aktorsko, niekiedy bardziej, tutaj trzeba powiedzieć, ale to nie była po prostu jakaś taka ekipa jak w kabareciku Olgi Lipińskiej.

No bo tak, dlaczego to jest zabawne w gruncie rzeczy? Jako, że taka iskra się pojawiła, no to świadczy o pewnej intuicji. Co ciekawe, panowie wymyślili ten myk z Komą Sawa kilka lat wcześniej. W pierwszej połowie lat 80., jeszcze przed powstaniem programu Mądrej Głowie, zdarzało się Mannowi i Maternie uprawiać w duecie konferancjerkę. Robili jakieś tego typu fuchy. Na przykład prowadzili wybory Miss Polonia 1984, albo zabawiali tam gości innych wydarzeń. Również w 1984 roku otrzymali propozycję występu na statku Bathory na naszym transatlantyku. No i przygotowali, no tak wynika z ich wspomnień, przygotowali program, który byłby bliski temu, co znamy z ZCDCP. I podobno pierwsze wieczory wypadły fatalnie na widowni, jak pisał sam Materna w książce Podróże małe i duże, panowała zima.

Wiadomo, jeżeli ktoś nie kojarzy nazwisk, to raczej te projekty, przedsięwzięcia kojarzy. Wasowski to oczywiście syn Jerzego Wasowskiego, czyli tego z kabaretu Starszych Panów. No i pojawia się w ZCDCP Arkadiusz Stegenka również. Czyli radiowiec i wtedy i później, między innymi radiowiec, satyryk, robił też okładki, no trochę tego było. W tej trójkowej audycji, w tym Klubie Trójki Materna podkreślał, że to też nie jest tak, że to Mann i Materna, oni wymyślają, wiesz, po prostu, a reszta to ich kukiełki, tylko że to była wspólna robota, dlatego że niektóre z tych scen tworzyli Wyłącznie ich koledzy, na przykład Szczęśniak i Wasowski robili Kuchnię pełną niespodzianek, no i klei się, to jest to część na pewno integralna, za chwilę dalszy ciąg programu. No też przy okazji, no niezależnie od tego, jaki był tutaj wkład poszczególnych panów, ten program ugruntował wizerunek Manna i Materny jako duetu takiego, no ikonicznego już możemy powiedzieć, komediowego duetu.

No i to w połączeniu z tym jakimś wątkiem anegdotycznym sprawia, że to jest faktycznie... Udana książka z 2024 roku. O ile dobrze pamiętam, możecie sobie posłuchać sami. Macie link w opisie, który da wam darmowy dostęp do biblioteki Storytel, także zachęcam do sprawdzenia. Tak jest. Można czytać, można słuchać. Lepiej słuchać, nie? Oczywiście. Wyłącznie. Tak jest. Wracając do ZCDCP, no Materna również opowiadał nie raz o tym scenariopisarstwie, w cudzysłowie scenariopisarstwie, tak? W programie. W wywiadzie z Wyborczej z 13 października roku 2017 mówił Michałowi Nagasiowi tak. Wiedzieliśmy, jakie odtwarzamy postacie, podejrzewaliśmy, że wiemy, do czego zmierzamy, ale już nie do końca nam się udawało dojść do tego, co wymyśliliśmy jako puentę.

52:46 · Storytel 8

Ty trafiłeś na informację, że Materna nie wiedział o tym, że on jest tam ukryty. No możecie to sobie zobaczyć, tam wpiszcie sobie scdcp operacja czy coś i Materna absolutnie pęka i absolutnie się nie dziwię, bo przyznam, że ja też w głos, gdy sobie to odświeżałem, jest piękna sprawa. Tak, to jest fantastyczne. To jest zabawne, że oni wyjmują po prostu jakąś kość udową, a potem wkładają ją z powrotem. Oceniają, jak się ta kość udowa trzyma, a potem wkładają ją z powrotem. I tam Wasowski też swoją rogą gnije strasznie z tego wszystkiego, a Mann jest niewzruszony. Ja podziwiam w ogóle, bo ty wiesz, że ja się gotuję bardzo mocno momentami, no nie? I ty się gotujesz mniej, ale też. Ale jak sobie wyobrażasz taką sytuację, że robisz coś i wszyscy się śmieją wokół ciebie... A ty zachowujesz poważną twarz, to to jest konkretny skill.

Więc tak, tak, tak, jak najbardziej. Jeśli chodzi o te powroty za chwilę dalszy ciąg programu, no oczywiście, że program wracał nie tylko na YouTubie. No bywał, nie wiem czy bywa dalej, no nie śledzę tego, ale na pewno bywał emitowany w TVP Kultura i sporo tych uploadów, które znajdziemy, to są właśnie zgrywki. Z kultury również pojawiał się na Comedy Central. W 2008 roku po raz pierwszy wybrane odcinki ukazały się na DVD. Tam przy okazji też panowie mówili o tym, że chyba nikt ich nie zatrudnił tutaj do dokonania selekcji, dlatego że po prostu telewizja miała prawa do tego pełne, no i sprzedali i zostało wydane. Na DVD właśnie. No i oczywiście, że ZCDCP wraca też w różnych tekstach wspominkowych, że pamiętacie jak tego?

Tak, jeszcze na chwilkę wracając do tego, co mówiłeś o tym powrocie. Na podstawie tych dat YouTubowych można tam ustalić, że to był 2007 rok, kiedy po prostu to wróciło. Konkretnie 2007 rok, bo to też jakoś tam układa mi się w głowie z rzeczami, które robiłem wtedy i czym się wtedy zajmowałem. Wydaje mi się, że po prostu wtedy siedzieliśmy na YouTubie i ja przyznam, że odkryłem dla siebie wtedy ten program. Znaczy, no nie załapałem się jako kilkulatek Z CDCP i autentycznie kojarzyłem ich tylko i wyłącznie z MDM-em na tamtym etapie i potem odkryłem bogactwo, ten kufer po prostu słodkości, jakim było za chwilę dalszy ciąg programu. No i tak przy okazji warto zaznaczyć, że tutaj chwała Bogu, czy chwała Walędziakowi,

No tak, tak, ale chodzi o po prostu jakąś nostalgię za ten... Ludzie lubią nostalgię, ludzie lubią wspominać to, co oglądali w telewizji lat temu 30, 50 i tak dalej, więc no... Nie wiem, no. Być może wtedy jeszcze player nie istniał, nie przewidzieli tego, być może po prostu dział prawny TVN-u wówczas był. Nie wiem, no to tam Kazik Staszewski zasiadał po prostu i co? Mamy stratę TVN-u tutaj, nie? I doradzał stacji. Wracając do realizacji samego programu ZCDCP, to w Klubie Trójki Mann stwierdził następująco. To była realizacja pewnego hobby. Fragment wycięty i dalej. Nigdy nie traktowałem tego jako czegoś, co ustawi mnie zawodowo. Oczywiście były honoraria, ale najwięcej było zabawy i to improwizowanej, co doprowadzało do furii redaktora Wasowskiego, który niespecjalnie cenił sobie sztukę improwizacji.

No i Mann z Materną oczywiście wybrali tutaj wolność twórczą, wybrali własną działalność. MM Communications faktycznie produkowało ZCDCP, no ale było co produkować również w drugiej połowie lat 90. No bo sukces za chwilę dalszy ciąg programu sprawił, że Mann i Materna dostali w 1994 roku propozycję poprowadzenia jakiegoś takiego autorskiego talk show, nie, magazynu telewizyjnego. Oczywiście poprowadzenia go w duecie. Ten program miałby być emitowany w jedynce.

Gdy kierownictwo dwójki się o tym dowiedziało, no to się troszkę obrazili i stwierdzili, że w takim razie za chwilę dalszy ciąg programu koniec. No i w ten sposób właśnie w 1994 roku Zakończyła się historia ZCDCP, no i wystartował kolejny skrótowiec. W jedynce wystartował program MDM, czyli Mann do Materny, Materna do Manna. Chyba była jeszcze jakaś taka piosenka bardzo alternatywna, że ktoś dodawał Mam ochotę na banana. Nie jestem w stanie tego teraz sprawdzić. Wiem kto mógłby wiedzieć. Jest to mój kumpel Daniel, pozdrawiam. Jest policjantem, ale mimo to wspaniałym człowiekiem i kiedyś chyba mi to nawet śpiewał, ale to oczywiście bardzo, bardzo na marginesie. I jeszcze kolejny margines. 94. to MDM, a w 95. roku Szczęśniak z Wasowskim zaczęli robić komiczny odcinek cykliczny, czyli Koc.

To jest też taki temat, który się wokół nas gdzieś tam kręci od początku Podcastexu, więc pewnie się kiedyś pojawi oczywiście w połączeniu z Trapperami z Nad Wisły i z Dyskoteką Szarego Człowieka. Ale to jeszcze nie ten moment, to jeszcze nie ten czas, ale w podobnym czasie jednak ten program się pojawił i przyznam, że tak jak mówiłeś, ja podobnie nie oglądałem za chwilę dalszy ciąg programu w momencie pierwszej emisji, ale Koc'a już tak, Koc jako dziecko wchłaniałem. Zresztą rebus hard ducha z psem i gościem w prześcieradla zawsze w serduszku. Tak, znaczy my od samego początku dostajemy liczne wiadomości prywatne i komentarze, kiedy wreszcie ZCDCP, łamane przez kiedy wreszcie komiczny odcinek cykliczny, no więc jedno odhaczyliśmy niniejszym, tak, więc pozdrawiamy serdecznie komentujących i komentujące, a drugim no zajmiemy się na pewno, no bo to jest rzeczywiście fantastyczna sprawa.

No my jakby nie przeklinamy, czy coś takiego, tak? Chodziło o wulgaryzmy tam, bo chodziło o to, że jest po prostu gościnna zwrotka z wulgaryzmem, oni sami nie przeklinają, a że właśnie do tego jakby się od razu przyssali obaj tak naprawdę. Tak, tutaj to jest twórczość własna rzeczywiście, no bo nikt im nie napisał tego, że mają być nie do końca sympatyczni wobec tych dwóch sympatycznych chłopaków z Finkadelic, ale tak poza tym, co warto zaznaczyć, Ten program pod względem realizacyjnym no radykalnie się różnił od ZCDCP, dlatego że no oni mówili o tym otwarcie, że mają zewnętrznych autorów, mają researcherów, tak, no dostają te pajacyki i od ludzi, i od tych researcherów. Researcherzy szukają też gości, tych właśnie ciekawych, zwykłych, ale niezwykłych ludzi i no tam się pojawiają różne segmenty w tym programie, są segmenty też sketchowe i

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.