KRYSZTAŁ - Zabrał moją miłość i karierę w korporacji | NARRATOR
Historia Michała, który przez uzależnienie od kryształu stracił miłość, dobrze zapowiadającą się karierę, szacunek u ludzi i spokojne życie. Jego opowieść powinna być przestrogą dla wszystkich fanów prochów. ✖️ Socjale • http://linktr.ee/podcast.narratora ✖️ Wsparcie • https://buycoffee.to/narrator
Co się stało, że w Twoim życiu pojawiły się narkotyki? Powiem Ci ciężkie pytanie, dlaczego pojawiły się narkotyki. Myślę, że chodziło o takie wyluzowane jeszcze w życiu, tak? To już zacząłem imprezować, tak powiedzmy, po 30 roku życia. Zostały się jakieś imprezy, po prostu miałem na to czas. Miałem na to czas, bardziej wygrazowaną głowę, był taki okres. No i z czasem ten alkohol, wiadomo, te 2-3 piwka na baletach czy gdzieś, no zostały wystarczające, żeby się dobrze wyluzować. Kryształ przeczęstował mnie kryształem i po prostu ta przygoda się tak zaczęła. Początkowo było to naprawdę sporadyczne, no ale pamiętam, że jednak już od pierwszej kreski gdzieś tam ten kryształ się wpasował w moją osobowość, że mi się to spodobało.
No i z czasem po prostu dochodziło do coraz częstszych przygód z kryształem i myślę, że takim Takim momentem pełnomowym było poznanie uprawnień partnerskich, z którymi po prostu potworzyliśmy sobie rozmaicić życie tym. I to jest aż po szczątkówki, wiadomo. Były dwie osoby, które to pracowały. Byliśmy w jednym mieszkaniu, ale mieszkaliśmy razem. I tak naprawdę wytworzyliśmy, myślę, swój komfort. Mógłbyś powiedzieć, od jakich specyfików zacząłeś, a na jakich skończyłeś? Powiedziałeś kryształ, ale domyślam się, że było tego o wiele więcej. Tak, oczywiście było więcej. W międzyczasie brało się, zabrało się oczywiście kokainę, amfetaminę.
Były epizody LDi. Na szczęście ta LDi mi gdzieś tam nie podjechała. Była marihuana, to wiadomo, to chyba każdy w swoim liczu przeżył. Było tego trochę i faktycznie w tym, że prawie nie było ciągami. Próbowanie na przykład kokainę, co też dziwniejsze było, że na przykład kokainę tak mocno nie miałem takiego oparcia na kokainę, gdyż uważałem za bardzo silny narkotyk, ale kryształ uważałem za taki narkotyk leki. Dlatego też mogłem sobie go pozwolić. Powiem ci szczerze, że ja miałem odwrotne myślenie. Uważałem, że kokaina w porównaniu do kryształu jest lżejszym narkotykiem.
Ale zostawmy moje przemyślenia, skupmy się na twojej historii. Dlaczego wybrałeś kryształ? Co w nim było takiego zajebistego? Kryształ daje bardzo wdzięczną euforię. Za tą euforią idą bardzo duże bodźce, takie wnętrzne, typu duży popór seksualny, rozmowy z partnerką wychodziły lepiej. Był to taki narkotyk, dający taką fazę bardzo pluszową, odrealnienie, stanie tak naprawdę obok swojego własnego życia. I żaden inny narkotyk mi tego nie dał. Inne narkotyki odpłomaniały, czy też prostospidowały na tyle, że się po 2-3 dni nie spało.
A w Pytatku Kryształu było zupełnie inaczej. Można było wypić, można było zjeść, można było się dobrze bawić. Mógłbyś powiedzieć, czym dokładnie jest Kryształ? Wiele osób mówi, że kryształ to jest mefedron. Tego co mi wydawało, z tego co nawet ustaliłem z ludźmi, którzy to brali, to kryształ, prawdziwy mefedron też jest kryształem, ale kryształ, który mamy obecnie dostępny na rynku, to są pochodne mefedrony. To jest mefedron, bufedron i inne dziwne nazwy, tak naprawdę handlowe, które mają być takim substruktorem mefedronu. Mają działać w taki sam sposób, Czy działają? Tęże nie wiem, dlatego że, tak naprawdę, kto mnie trzymał kiedykolwiek w tym systemie?
Ja tego nie wiem. Chciałbym, żeby z naszej rozmowy można było wyciągnąć jak najwięcej informacji odnośnie tego gówna, tylko po to, żeby wiedzieć, jak sobie z tym radzić. Jak długo trzyma kryształ od momentu przyjebania w nos? Kryształ? Kryształ trzyma bardzo krótko. Trzyma do dwóch godzin. I trzeba go tak naprawdę poprawiać. A żeby dobrze się bawić, to trzeba walić kreski co pół godziny, godzinę. W zależności od tego oczywiście jaki mamy sort, ile jest mocny. Jak w danym dniu nam ta faza wchodzi na głowę. Rozumiem. Jaka była twoja częstotliwość pania i kiedy zaczęła się nasilać? Pamiętasz może? Oczekiwania przez wielkość paria to było, tak jak wspominałem, nierzadko, powiedzmy raz na pół roku, przy jakiejś większej imprezie.
Z czasem, jak mówiłem, pierwszy raz widziałem swoją partnerką, to bardzo automatycznie to przeszło w branie raz na dwa tygodnie. Wtedy mieliśmy wolny weekend, w którym mogliśmy, że tak powiem, zagospodarować wspólnie i gospodarowaliśmy go Kryształem. Czasem już nawet w te weekendy, w których mieliśmy dużo pracy, w których ja miałem iść do pracy albo moja partnerka lub też mieliśmy jakieś inne obowiązki, to i tak braliśmy. Po około dwóch miesiącach takiego brania ten kryształ już wszedł tak naprawdę w nawyk i na tyle dłuższy, że po prostu już był obecny w naszym życiu w tydzień. To już nie było tak, że my mieliśmy czas wolny i chcielibyśmy się pobawić, tylko ten kryształ już był w codziennym życiu, czyli w pracy, czyli w zakupach, czyli na wejściu do kina,
Więc gdzieś tam próbowałem to ustawić w ten sposób, że by ona nie wiedziała, że ja sam już nie wytrzymuję bez kryształu, ale żeby też ona nie brała. I tak naprawdę wtedy się zaczynało branie po kiwlach czy po prostu wychodzenie w środku nocy do kolegi. Myślisz, że ona nie robiła tego samego, jak była tak samo wpierdolona jak ty? W tamtej chwili myślałem, że nie. W tej chwili wracając do tego wszystkiego myślałem i jestem przekonany, że tak było. Gdyż no bardzo często gdzieś tam się okazywało, że jak mnie nie było, to się przebijali jednak ci znajomi po pierwsze, a po drugie no nie mieliśmy czegoś takiego, żeby te pieniądze gdzieś tam mieliśmy, żebyśmy mieli wspólne pieniądze, wspólne koty, tak?
Ona miała swoje pieniądze, ja też miałem swoje, wiadomo. KRYSZTAŁ – Tak na kodę do pracy zacząłem podchodzić bardzo obojętnie, przychodziłem po to, żeby odwalić swoje 8 godzin. Kiedy byłem na fazie powyższonej, to jeszcze ta praca, jak oni wracały na zjazdach czy na głodzie, po prostu ona nie istniała. Chodziło się tylko po to, żeby przyjść. Co do znajomych w pracy, czy do starych znajomych,
I rzeczywiście tak mnie ludzie postrzegali, a to była wina narkotyku. Taka złudna pełność siebie i doktowanie ludzi z góry. I to był powód ich odwracania się od mojej osoby. Odczuwałeś te straty w ludziach? Nie. Podczas ciągu na krysztale po prostu nie czułem żadnych strat. I zauważyłem to, że Że oni się pojawiali dla ćwania i dlatego, żeby coś z tego za siebie też uczknąć, jeżeli chodzi o nasze finanse.
I to jest właśnie bardzo podstępne dla kotyku. Dlaczego to tak się dzieje, tak naprawdę ciężko mi powiedzieć, ale naprawdę człowiek traci świadomość, jeżeli chodzi o taką konstruktywną krytykę własnego siebie. Teraz słyszę, że jesteś w miarę świadomym człowiekiem. Mówię w miarę, bo jeszcze dochodzisz do siebie. A czy wtedy, gdy byłeś w takim maksymalnym ciągu, zauważyłeś zmiany w swoim myśleniu i w postrzeganiu świata? Tak. Przede wszystkim opowiadałem wszystkie zasady, jakie nabyłem w ciągu mojego życia. Powiedzmy sobie jeszcze, że ta degradacja KRYSZTAŁ ZABRAŁ MOJĄ MIŁOŚĆ
Dlatego, że wiadomo, rozpierniczamy do trzech jest strasznie zmiana osobowość, Chciałbym, żebyś na bazie swojego doświadczenia podpowiedział coś ludziom, którzy wpierdolili się w kryształ. Co twoim zdaniem w pierwszej kolejności powinien zrobić człowiek, który się ściął, że jest źle? W śnieżyńskim, taka osoba powinna, powinna, powinna zacząć swoją pier- wartościować, co jest ważne. Dlatego, że o ile brałem amfetaminę czy kokainę, to kryształ zupełnie inaczej działa, więc naprawdę osoba, która jest mocno w jej barach, do niej bardzo dużo rzeczy nie dochodzi.
Jak na ironię to działa w ten sposób, żeby miałem też komfort z panią, dlatego że oni Naprawdę, powiem Ci, czy później, no, komandę napytajmy na krysztale, powiem Ci, czy później tak się zajmuję, tak powiem Ci, czy później pójdzie w cholerę i tyle ruchu będziemy widzieć. Moim zdaniem tutaj, no, powinniśmy wpływać na niego w ten sposób, że jeżeli mamy możliwość kontrol... jego finansowo, to kontrolować go finansowo. Przede wszystkim pokazywać mu inny świat, tak? Jeżeli taka osoba się kręci cały czas wokół imprez i tak dalej, to pokazać mu to, że... Nie tylko na tym życie polega. Na przykład ktoś ma partnera, który jest chory, który bierze kryształ. To nie to, żeby mu dawać możliwości na to, żeby on wychodził ze znajomymi, żebym cały czas trwał na miasto, tylko po prostu postawić sprawę jasną, przychodzi za sobotę, chodzi ze mną na obiad.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podawanie historii i opis rodziny, w której autor urodził się i wychował.
Opis normalnego dzieciństwa, problemów z chorobą matki i jej leczeniem.
Opis wartości i celów autora przed zaczęciem korzystania z używek.
Opis regularności korzystania z używek, wpływu na relacje i pracę.
Opis wpływu używek na relacje z partnerką, rodziną i kolegami.
Opis zmian w myśleniu, emocjach i zachowaniu pod wpływem używek.
Opis sytuacji, która stała się punktem zwrotnym i decyzji o zakończeniu korzystania z używek.
Rozmowa o doświadczeniach związanych z korzystaniem z kryształu, jego skutkach i decyzji o zerwaniu z uzależnieniem. Opowieść o stratach i próbach naprawienia błędów.
Porady na temat pomocy osobie uzależnionej, w tym stanowcze rozmowy i ukazanie jej konsekwencji swojego zachowania.
Opis obecnej sytuacji i planów na przyszłość, w tym praca i kontynuacja terapii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.