Dobra książka historyczna: „Spowiedź ambasadora” | Mariusz Brymora | 009
Kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego, w grudniu 1981 r., gruchnęła wiadomość: ambasador PRL w Waszyngtonie poprosił Amerykanów o azyl polityczny. Jak to możliwe, że człowiek, który był z przekonania komunistą i który zrobił karierę w komunistycznej dyplomacji, zdecydował się na taki krok? Romuald Spasowski – bo o nim będzie ta opowieść – dojrzewał do tej decyzji przez całe życie. Jako żołnierz, dyplomata, ambasador PRL w różnych krajach, miał doprawdy życie bardzo ciekawe. I bardzo barwnie opowiedział o nim w książce „Spowiedź ambasadora”, wydanej przez wydawnictwo Universitas. Redaktorem tej publikacji jest Mariusz Brymora, (zresztą także polski dyplomata). Z nim właśnie rozmawiamy o niezwykłych wspomnieniach Romualda Spasowskiego.
Podczas wprowadzenia rozmawia się o książce Spowiedź ambasadora, opisanej przez Mariusza Brymory, opowiadającej o życiu Romualda Spasowskiego, ambasadora PRL w Waszyngtonie, który poprosił o azyl polityczny.
Rozmowa skupia się na biografii Spasowskiego, jego ojcu, Władysławie, który był przedwojennym komunistą, i na wpływ ojca na Spasowskiego, który zawsze czuł się zatwardziałym komunista, mimo że jego ojciec mu mówił, aby nie ufał ideologiom.
Spasowski zaczyna zderzać się z komunizmem, gdy próbuje dostać się do Sowietów po ataku Niemiec na Polskę, spotykając tam polityków, którzy go podejrzewają o szpiegostwo. Rozmowa skupia się także na jego zderzeniach z bliskimi i wierzącą żoną Wandą.
Rozmowa skupia się na spotkaniu Spasowskiego z papieżem Janem Pawłem II, które miało miejsce w 1980 roku, oraz na jego chrzcie w 1985 roku, który zmienił jego życie i przekonał go, że komunizm nie jest dobrym wyborem.
Rozmowa skupia się na opisie życia Spasowskiego, jego kariery jako dyplomata, a także na jego zderzeniach z Polonią i jego notatkach, które pomogły w pisaniu książki.
Rozmowa skupia się na notatkach Spasowskiego, które pomogły w pisaniu książki, a także na jego opowieści o zderzeniach z aparatami władzy komunistycznej i jego krytycznym podejściu do kolegów partyjnych polskich.
Rozmowa skupia się na procesie tworzenia książki przez Mariusza Brymory, jego decyzji o wydaniu książki po polsku i na celach, dla których była pisana.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego, w grudniu 1981 r., gruchnęła wiadomość: ambasador PRL w Waszyngtonie poprosił Amerykanów o azyl polityczny. Jak to możliwe, że człowiek, który był z przekonania komunistą i który zrobił karierę w komunistycznej dyplomacji, zdecydował się na taki krok? Romuald Spasowski – bo o nim będzie ta opowieść – dojrzewał do tej decyzji przez całe życie. Jako żołnierz, dyplomata, ambasador PRL w różnych krajach, miał doprawdy życie bardzo ciekawe. I bardzo barwnie opowiedział o nim w książce „Spowiedź ambasadora”, wydanej przez wydawnictwo Universitas. Redaktorem tej publikacji jest Mariusz Brymora, (zresztą także polski dyplomata). Z nim właśnie rozmawiamy o niezwykłych wspomnieniach Romualda Spasowskiego.