Dlaczego śląscy policjanci stali się ofiarami Zbrodni Katyńskiej? | Grzegorz Grześkowiak | 039
Wrzesień 1939 r. Dwa dni po napaści Niemiec na Polskę funkcjonariusze Policji Województwa Śląskiego otrzymują rozkaz przeniesienia się ze Śląska na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej. Wkrótce dostają się do sowieckiej niewoli,zostają osadzeni w obozie w Ostaszkowie, a parę miesięcy potem giną rozstrzelani przez NKWD w Twerze. Ich zbiorowa mogiła znajduje się w Miednoje, gdzie pochowano w sumie ponad 6300 jeńców ostaszkowskiego obozu. Ofiarami zbrodni katyńskiej stało się ponad 1200 śląskich policjantów.Dlaczego nocą 2/3 września 1939 r. wyjechali ze Śląska? W jakich warunkach byli przetrzymywani w zabudowaniach zlikwidowanego klasztoru prawosławnego w Ostaszkowie? Co wiemy o ostatnich chwilach ich życia i miejscu, w którym ginęli – piwnicy ośrodka NKWD w Twerze (który wtedy nosił nazwę Kalinin)?Na te i wiele innych pytań odpowiada Grzegorz Grześkowiak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” z siedzibą w Katowicach.
Podajemy informacje o miejscu, w którym odbywa się rozmowa, a następnie wprowadzamy gościa i temat dyskusji.
Grzegorz Grześkowiak opisuje historię Policji Województwa Śląskiego, jego funkcjonariuszy i relacje z Policją Państwową.
Grzegorz Grześkowiak omawia, jak śląscy policjanci znaleźli się w mogiłach Miednoje i opisuje ich losy podczas II wojny światowej.
Grzegorz Grześkowiak szczegółowo opisuje ewakuację i aresztowanie śląskich policjantów przez Niemców, a następnie ich przeniesienie do obozu w Ostaszkowie.
Grzegorz Grześkowiak opisuje warunki bycia w obozie w Ostaszkowie i egzekucje przeprowadzane przez oddział NKWD.
Grzegorz Grześkowiak opisuje korespondencję jeńców z rodzinami oraz ich oczekiwania na zwolnienie z obozu.
Grzegorz Grześkowiak opisuje wysiłki polskich władz na zdobycie informacji o zaginionych funkcjonariuszach i ich ostateczne wykrycie.
Rozmowa o zaginionych funkcjonariuszach Policji Śląskiej, białych plamach w historii i działaniach w obozie Ostaszków.
Podsumowanie i zakończenie rozmowy, a także informacje o miejscach ekshumacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wrzesień 1939 r. Dwa dni po napaści Niemiec na Polskę funkcjonariusze Policji Województwa Śląskiego otrzymują rozkaz przeniesienia się ze Śląska na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej. Wkrótce dostają się do sowieckiej niewoli,zostają osadzeni w obozie w Ostaszkowie, a parę miesięcy potem giną rozstrzelani przez NKWD w Twerze. Ich zbiorowa mogiła znajduje się w Miednoje, gdzie pochowano w sumie ponad 6300 jeńców ostaszkowskiego obozu. Ofiarami zbrodni katyńskiej stało się ponad 1200 śląskich policjantów.
Dlaczego nocą 2/3 września 1939 r. wyjechali ze Śląska? W jakich warunkach byli przetrzymywani w zabudowaniach zlikwidowanego klasztoru prawosławnego w Ostaszkowie? Co wiemy o ostatnich chwilach ich życia i miejscu, w którym ginęli – piwnicy ośrodka NKWD w Twerze (który wtedy nosił nazwę Kalinin)?
Na te i wiele innych pytań odpowiada Grzegorz Grześkowiak, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” z siedzibą w Katowicach.