Mentionsy Mentionsy
Podcast Ruchu Autonomii Śląska
Podcast Ruchu Autonomii Śląska

Podcast RAŚ: Rodeo-afera w Gliwicach. Patryk Trzcionka i Bartłomiej Paliwoda

13.09.2025 ·45 min 13 s

Podoba Ci się? Subskrybuj kanał na ⁠Spotify, Apple Podcasts⁠ i ⁠Youtube⁠, polub, udostępnij, a jeśli chcesz pomóc w realizacji kolejnych odcinków, zostań naszym patronem w serwisie ⁠Patronite⁠! https://patronite.pl/autonomiaWięcej informacji o naszym stowarzyszeniu znajdziesz na stronie internetowej https://autonomia.plBaza linków:X (dawny Twitter): https://x.com/@AutonomiaSlaskaFacebook: https://www.facebook.com/ruch.autonomii.slaskaInstagram: https://www.instagram.com/ruch_autonomii_slaska/Tiktok: https://www.tiktok.com/@ruch_autonomii_slaskaApple Podcasts: https://podcasts.apple.com/us/podcast/podcast-ruchu-autonomii-%C5%9Bl%C4%85ska/id1814620280Spotify: https://open.spotify.com/show/7JSE2RUv3R79nkLaIoefHa

Podcast Ruchu Autonomii Śląska. Spojrzenie z dystansu na sprawy najbliższe. Dzień dobry Szanowni Państwo, z tej strony Patryk Trzcionka i zaczynamy kolejny odcinek Podcastu Ruchu Autonomii Śląska, a dzisiaj o rodeo w Gliwicach. Nie do szybym rodeo, bo 13 września na arenie w Gliwicach miała odbyć się pierwsza tak duża impreza o nazwie American Rodeo Polska. Setki biletów, tysiące zainteresowanych, jednak dla pasjonatów jak i organizatorów Ten dzień okazał się być pechowy. Impreza wywołała szerokie protesty obrońców praw zwierząt oraz nieprzychylną reakcję ratusza, który ostatecznie decyzją pani prezydent Gliwic zdecydował się na zablokowanie imprezy na tydzień przed samym wydarzeniem.

Co jest powodem, jakie będą konsekwencje i kto tu ma rację, tego także spróbujemy się dowiedzieć na podstawie rozmowy z naszym dzisiejszym gościem, a jest z nami pan Bartłomiej Paliwoda, współorganizator Rodeo. Dzień dobry. Dzień dobry, witam państwa. Dziękujemy, że zgodził się Pan dołączyć. Ja tutaj przedstawię Pan Bartłomiej Paliwoda. Oprócz tego, że jest współorganizatorem, jest również entuzjastą rodeo, trenerem byków, no i zawodnikiem, jeźdźcą konnym, tak? Więc tutaj, jak gdyby, pewne kompetencje związane z tego rodzaju wydarzeniami sportem ma tylko nie od strony formalnej. No i tutaj, jak gdyby, pierwsze pytanie do Pana, Panie Bartłomieju. Miała być Rodeo Arena, a jest Rodeo-afera.

Wspomniane już protesty, burza w internecie, odwołana impreza, a nawet pozew kierowany przeciwko głównemu lekarzowi werterynarii, który scenariusz zatwierdził, o tym będziemy jeszcze mówić. Państwo się tego spodziewali, lub może powinienem zapytać, czego państwo się spodziewali w sytuacji, w której, no rozumie pan, coraz więcej osób podnosi kwestie choćby zakazu sztucznych ogniw Sylwestra, tradycji starej jak świat, a tymczasem państwo próbujecie zaszczepić imprezę rodem z UEZA polegającą na ujeżdżaniu byków. Nie spodziewaliśmy się takiego przebiegu. Liczyliśmy się, że będzie jakiś protest, czy tam dwa protesty, Powiedzieliśmy, że to aż tak daleko zajdzie, dlatego że dla nas jest to sport codzienny.

Jeżeli chodzi, tam użył Pan zdania, że rodem z USA. Tak, rodem z USA, ale tak naprawdę bardzo wielki wpływ na styl westernowy, tak można nazwać, mieli Polacy, potomkowie polskiej husarii. Na przykład stolice kowboi w Teksasie Bandera, to nie ze Stepanem Banderą nie myśleć, bardziej od flagi, założyło dwóch Polaków ze Śląska. Rozumiem i to były też te racje, które przemawiały, żeby tutaj spróbować, a to w takim razie dlaczego Gliwice właściwie? Jako ciekawostka też zawsze jesteśmy bliscy właśnie tym Polakom, którzy przyczyniali się do stylu kowbojskiego.

Jeden związany z pewną etyką, o czym będziemy rozmawiać, drugi związany raczej z kwestiami prawnymi, ten zostawmy sobie może na koniec. Ale ja byłbym ciekaw tego, jak wyglądało do momentu odwołania imprezy przez Ratusz to rodeo w liczbach. To znaczy, jakie było zainteresowanie tego rodzaju sportem, ile biletów Państwo sprzedali, ile miało być wystawców czy zawodników? Sprzedaliśmy 7 tysięcy biletów. Podejrzewam, że bo to jeszcze tydzień był, że sprzedaliśmy dużo więcej, bo to w ostatnim terminie zaczęły najwięcej schodzić bilety wystawców. Było kilka firm, które chciało się wystawić w sensie marketingu.

On pochodzi z Meksyku od dziecka. U niego w rodzinie z pokolenia na pokolenie jest przekazywana wiedza na temat treningu byków. I tyle. Kupę ludzi było zaangażowanych całym sercem. Rozumiem. Też spore nakłady na marketing i promocję tego, jak rozumiem. No bo do ostatniego momentu chyba mieli Państwo nadzieję, że to... Ale z tego, co Pan mówi, wyłania się obraz, że jakkolwiek właśnie tradycja rodem z UEA, a jak to nazwałem, no to w Europie też jest całkiem czy właśnie popularna, czy powszechna. To znaczy, w ilu krajach Rodeo jest organizowane w tej formie, w jakiej po raz pierwszy, zdaje się, miało być organizowane w Polsce?

Tak, jest popularna, wiadomo to nie jest popularne jak skoki konne, chociaż Słowacja, Czechy, naprawdę tam jest bardzo popularne, Węgry. Jest kilka szkół dla bullriderów w Europie. Najbardziej rozwiniętym krajem pod tym względem to jest Francja, Belgia. Później są Niemcy, Słowacja, później są Węgry, Słowacja i Niemcy. Także w każdym kraju. No we Francji odbywa się... Francja, Belgia odbywają się 23 rodea w roku. Ok. Czyli można powiedzieć, że na postępowym zachodzie nie jest to coś, co spotyka się z takimi protestami, jak spotkało się w uznawanej za tradycyjną Polsce.

Po prostu nie mają żadnej wiedzy w tym zakresie. Też dużo tych protestujących stara się grać na ludzkich emocjach, żeby po prostu zbierać pieniądze. Są różne sprawy z różnych stowarzyszeń w prokuraturach, także my jesteśmy bardzo prozwierzęcy. My działamy, nie zbieramy. Po prostu nie gramy na ludzkich uczuciach i tyle. Moglibyśmy to w całkiem inną stronę obrócić, jeżeli by nam chodziło o pieniądze, ale tutaj po prostu to jest pasja. No tak, z drugiej strony jakieś racje jednak są też podnoszone, nie tylko ta sfera emocji, chociaż tu ma Pan absolutną rację, że to jak gdyby co wylało się w internecie, no to w niektórych momentach zakrawa pewien rodzaj takiego wzmożenia emocjonalnego, no ale nawet powiedzmy największy podejrzany w Polsce o bycie pasjonatem rodeo, czyli Jarosław Kaczyński, pytany gdzieś w kulorach sejmowych o to, jak odnosi się do odwołania imprezy w Gliwicach,

Zastrzegł, że to zależy, bo są złe i dobre rodeo. Jeżeli to miało być złe rodeo, to dobrze, że się nie odbędzie. Jeżeli to miało być dobre rodeo, to nie widzi przeciwwskazań. Jakie miało być właściwie to Państwa rodeo? Jak sobie to wyobrażaliście? Nie ma dobrych i złych zawodów czy treningów. Są tylko prawidłowe i nieprawidłowe. Jeszcze tak niedawno, może z 15 lat temu, faktycznie dużo było szkół i dużo zawodów. W Stanach Zjednoczonych jest to bardzo obszerny temat. Jest bardzo dużo lig.

Najsłynniejsze to tam PBR i BBI. Oni tam prawidłowo robią te zawody. Wiadomo, jak są jakieś zawody podwórkowe, to faktycznie przez aleje, czyli przez ten korytarz, co wchodzą do klatki startowej, są przeganiane siłą i też jakieś praktyki stosują nieodpowiednie dla tych byków. Tutaj my wynosimy, to nawet też Carlos Barrera powiedział bardzo zadowolony, bo był kilka razy na treningu, że jako Polska wynosimy ten sport na wyższy level, jeżeli chodzi o bezstresowe treningi.

No bo ja jestem właśnie też ciekawy, na ile oni na taką perspektywę są otwarci. Ja sam, zmroziło mnie, gdy właśnie tydzień temu, gdy gruchnęła ta informacja, jechałem samochodem i pamiętam, w Radio Katowice zdaje się, no były tam, było szereg wywiadów z ludźmi, którzy są za, którzy liczyli na to rodeo i tymi, którzy byli przeciw i zdaje się, że jedna z aktywistek powiedziała coś takiego, że no ona to nawet chyba cieszyłaby się, gdyby komuś z tych, którzy znęcają się nad tymi zwierzętami, stała się krzywda, nie? Ja uważam, że to jest poniekąd taka wybiórcza wrażliwość. To znaczy, jeżeli człowiek jest wrażliwy, to tak samo powinno być dla niego uderzające cierpienie czy zwierzęcia, czy człowieka. Nie wiem dlaczego nagle mielibyśmy przyjmować, a być może tak ta strona przyjmuje, że zwierzęta są dobre, ludzie są źli, bo je wykorzystują.

To znaczy w ramach przekroju całej historii wykorzystania zwierząt, no żadne zwierzę nie zachowuje się naturalnie. Koń, który jest wykorzystywany przez policję do rozganiania protestów, też nie jest naturalnie jako puchliwe zwierzę przystosowany do huku broni, tak? Ale ciekawi mnie tutaj coś innego, to znaczy jak często zdarza się, że przy okazji tego wierzgania te zwierzęta są narażane na kontuzję, bo tutaj są wskazywane, że grozi im kontuzję kręgosłupa, stawów, że te zwierzęta często po prostu zostają kalekie. W Europie Nie pamiętam, jak rozmawiałem z Carlosem Barrerą, to jest główny sędzia na każdych, no może nie na każdym, bo nie jest w stanie fizycznie, ale na każdym większym rodeo w Europie, bo tak rozmawialiśmy też o tym normalnie, prywatnie i tak dalej, że on nie pamięta, żeby taki przypadek się stał.

W Stanach dzieje się to, tylko w Stanach to jest na tyle potężne, że na przykład firmy selekcjonujące, czyli wybierające byki, który ma predyspozycje, który nie, selekcjonują z około 300 byków miesięcznie. I jest dużo takich firm. Tam jak u nas się gra osiedlowe mecze piłki nożnej, to tam są, w cudzysłowie, bo tam takich osiedli nie ma, osiedlowe rodeo. I tam owszem na tyle tysięcy startów, czy set tysięcy startów w roku,

Dostawaliśmy Kilka stron non stop pytań od pani prezydent. Nawet pytania absurdalne typu jak zabezpieczymy trybuny, żeby nie było gier hazardowych. To jest absurd. Po prostu absurd gonił absurd. Była tak wielka niewiedza. No generalnie, tak jak pani prezydent wiele razy wypowiedziała się Nie powiem dokładnie słów, że zrobię wszystko, żeby Rodeo się nie odbyło. To już jest wychodzenie poza jakie kompetencje urzędnika i też pokazuje po której stronie jest.

Ktoś by mógł się odgryźć, że rodeo to też nie jest popularny sport, że państwa też jest jakaś mniejszość, ale właściwie pytanie, czy w związku z tym należałoby tego zakazać? Jeśli tak, to czemu? Jeżeli nie jesteśmy w stanie się porozumieć... Co do kwestii takich moralnych, no to właściwie tutaj liczymy na to, że powinno wkroczyć prawo i rozsądzić, rozstrzygnąć. Tymczasem okazuje się, że to prawo też pozostaje na tyle niejasne, że służy dyskrecjonalnym decyzjom, jeśli wierzyć temu, co Pan mówił. Prawo jest jasne. Lekarze w weterynarii są. Parę na pewno znajdziemy lekarzy w weterynarii, którzy są przeciwni, ale większość lekarzy w weterynarii, nawet tam pytając na takim sympozjum naukowym w Łodzi, nie ma z tym problemu, nie?

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.