Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

#MojaPamiątka

10.03.2022 ·20 min 22 s

Akcja #MojaPamiątka została zainicjowana w pierwszych tygodniach pandemii koronawirusa. Zachęcała do podzielenia się swoim wspomnieniami osoby po 60. roku życia, z których Muzeum Historii Polski stworzyło wirtualną wystawę. Punktem wyjścia do opowieści mogło być zdjęcie, dokument lub film wideo z domowego archiwum. Do Muzeum wpłynęło prawie 400 prac. Wystawa opowiada o wydarzeniach z naszej historii od XIX w. po czasy współczesne. Akcja pod patronatem Premiera Mateusza Morawieckiego. O #MojejPamiątce rozmawiają Gabriela Sierocińska-Dec, koordynator akcji i dr Michał Przeperski z Muzeum Historii Polski.

podcast Muzeum Historii Polski. Zaprasza Michał Przeperski. Dzień dobry Państwu. Dzisiaj w serii podcastów Muzeum Historii Polski mam ogromną przyjemność rozmawiać z moją koleżanką z pracy, Gabrielą Sierocińską-Dec. Kłaniam się Gabrysiu. Dzień dobry. Okazją, dla której dzisiaj będziemy rozmawiać jest premiera wystawy. 24 stycznia tego roku pod adresem internetowym mojapamiątka.mushp.pl pojawiła się wystawa otagowana jako hashtag mojapamiątka. Tak. Gabrysiu, powiedz, co to za wystawa i jaka jest jej geneza? Wystawa jest efektem akcji społecznej prowadzonej przez Muzeum Historii Polski w 2020 roku pod tym samym tytułem Moja Pamiątka.

Była to akcja społeczna zainspirowana przez premiera Mateusza Morawieckiego, który zaprosił nas do współpracy przy projekcie zachęcającym seniorów do tego, by do muzeum nadesłali swoje wspomnienia. Szukając klucza do tych wspomnień, stwierdziliśmy, że super by było, gdyby punktem wyjścia do opisywanych wspomnień był jakiś materialny przedmiot, żeby była to konkretna pamiątka, dzięki której nasi odbiorcy będą mogli opisać swoje osobiste losy. I tak wpłynęło do muzeum ponad 400 prac opisujących indywidualne historie. Punktem wyjścia do tych prac były albo przedmioty materialne, albo fotografie, albo dokumenty, albo były to po prostu wspomnienia.

Tak jak wspomniałam, tych prac było ponad 400. Spośród nich wybraliśmy te, które były nie może najciekawsze, bo każda z tych prac była bardzo ciekawa i zawierała jakąś historię, która była dla osoby piszącej bardzo ważna. Natomiast te, które można było ułożyć w scenariusz wystawy internetowej. Wybraliśmy ponad 100 przedmiotów, 100 wspomnień, dokumentów i na podstawie tych prac powstała internetowa wystawa. No właśnie, to co jest niesamowite, to to, że mamy do czynienia ze stu zupełnie odrębnymi od siebie historiami, one ułożone w taką, nie wiem jak to określić, mozaikę, w taką opowieść, no właśnie tworzą coś więcej, tworzą taką wartość dodaną, taką wartość osobną, to znaczy każda z tych małych historii jest historią małą gabarytowo, ale one wspólnie tworzą jakiś rodzaj historii polskiej, historii Polski.

I to jest bardzo interesujące, że te opowieści indywidualne właściwie w jakimś sensie zlewają się, tworzą taką opowieść szerszą i wspólnotową, bo wśród kryteriów, do których przyznajemy się na stronie mojapamiątka.mushp.pl, tych kryteriów, które powodowały, że wybraliśmy te, a nie inne historie, jest to, że one opowiadały o szczególnych momentach, z życiorysów, w takich szczególnych momentach wyjątkowo ważnych, bo wyjątkowo emocjonujących, albo też takich, które pokazywały całe małe życie jednej osoby, prawda? Więc można by pewnie długo opowiadać o tych wszystkich ponad stu historiach.

Spróbujmy powiedzieć o kilku tych, które z tych czy innych powodów, o których warto po prostu w tym momencie wspomnieć. Tak, o każdej z nich można byłoby opowiadać, ale nie mamy na to czasu ani możliwości. Tak jak wspomniałeś, te wszystkie historie układają się w taką opowieść o naszej historii od końca XIX wieku do roku 89. Prace ułożone są w porządku chronologicznym, a więc opowiadamy o ważnych wydarzeniach z historii Polski z perspektywy jednostek, z perspektywy losów osobistych, co myślę, że jest ważne, zwłaszcza dla młodego pokolenia, którym pewnie łatwiej jest przyswoić informacje o ważnych wydarzeniach historycznych poprzez losy pojedynczych ludzi, bo to jest zapewne dla nich ciekawsze.

i łatwiejsze do zrozumienia. Natomiast faktycznie spośród tych 400 prac, wybrania najpierw 100, a teraz z tych 100, jeśli mam mówić zaledwie o kilku, to to jest nielada wyzwanie, bo większość z tych historii, którą umieściliśmy na naszej wystawie internetowej, to są historie, które gdzieś tam łapią za serce i powodują sporo wzruszeń. Ja mam kilka ulubionych z różnych okresów naszej historii. Zacznę może od opowieści z czasów II wojny światowej, bo też tak jest, że tych opowieści z lat 1939-1945 płynęło do nas najwięcej. I one są też takie najbardziej poruszające za serce i wywołujące wiele wzruszeń.

Jest historia baletnicy, która jest figurką porcelanową. To jest historia pamiątki rodzinnej, która była w rodzinie od wielu, wielu lat. Miała swoje honorowe miejsce w kredensie, za szybą, była bardzo delikatną pamiątką. To była rodzina, która mieszkała w Warszawie. Członkowie rodziny brali udział w Powstaniu Warszawskim, po Powstaniu Warszawskim opuścili miasto i po powrocie jedna z osób wróciła do mieszkania i okazało się, że ta baletnica przetrwała. Powstanie przetrwała tę całą zawieruchę. Miała uszkodzoną rękę, figurka, ale do dzisiaj jest jedną z najcenniejszych rodzinnych pamiątek.

I cały czas zajmuje jakieś takie ważne miejsce w domu osoby, która pisała tę pracę. Z innych pamiątek związanych z drugą wojną, to może zmienimy teraz klimat i przeniesiemy się do Armia Andersa, bo mamy też dość ciekawą i optymistyczną historię z... która pokazuje, jak losy Polaków łączyły się też w czasie II wojny światowej. Jest jedna z pań, opisuje losy swojej siostry, która trafiła najpierw na zesłanie, potem trafiła do armii Andersa i razem z armią Andersa przeszła szlak bojowy. W trakcie tej swojej drogi życiowej w pewnym momencie spotkała swojego przyszłego męża, który walczył pod Tobrukiem.

Potem pod Monte Cassino. Po zakończeniu wojny wzięli ślub. Zachowały się zdjęcia z tego ślubu, który odbył się tam właśnie na Bliskim Wschodzie. I taką rodzinną pamiątką, która jest do dzisiaj przechowywana w domu, jest popielniczka. To jest popielniczka zrobiona z łuski pocisku czołgowego. który bodajże po bitwie pod Tobrukiem i ta pamiątka rodzinna, ponieważ jak sama pani napisała, oboje byli nałogowymi palaczami, więc ta powielniczka była z nimi zawsze. Ta powielniczka była punktem wyjścia do historii miłosnej tak naprawdę i do historii życia dwojga ludzi, których historia też gdzieś tam połączyła. No i można powiedzieć, że takiej historii arcypolskiej, jak na warunki II wojny światowej.

Tak, to zdecydowanie i to jest nie jedyna taka historia też drugowojenna, bo tak jak wspominałam, tych historii jest sporo. Dostaliśmy również bardzo wzruszającą opowieść o historii pięciu kobiet, do której punktem wyjścia było zdjęcie rodzinne, pokazujące pięć młodych dziewczyn i tę historię opowiada potomek jednej z nich i opowiada, jak potoczyły się losy wojenne każdej z tych dziewcząt. Jedna z nich miała męża, który zginął w Katyniu Autor opisuje ten proces czekania na informacje o losach jego wujka. Druga działała w konspiracji, trafiła do więzienia. Trzecia wspierała też działalność konspiracyjną. Czwarta zajmowała się tajnym nauczaniem, więc też takie losy całego pokolenia wojennego w historii tego jednego zdjęcia.

Z takich bardzo, bardzo wzruszających historii wojennych związanych też z Powstaniem Warszawskim to historia Krzyżyka i krawata. Krzyżyk, który nosiła na szyi mała dziewczynka, dany jej przez matkę i który, jak sama autorka tekstu mówi, nieraz ocalił jej życie. Natomiast krawat to jest taka bardzo ważna rodzinna pamiątka, bo to jest krawat, który zdjął jej tata i przekazał mamie wtedy, kiedy był wyprowadzany ze schronu na rozstrzelanie. Więc to jest pamiątka bardzo mocna, taka pamiątka, która nawet jak się czyta tę pracę, nie jest się członkiem rodziny, właściwie powoduje ogromne wzruszenie. I tych historii takich drugowojennych w tej mojej pamiątce mamy kilkadziesiąt.

Więc nie chcę opowiadać też o wszystkim, żeby państwo mogli je sami odkryć, bo myślę, że to jest siła tego projektu, żeby takie historie odkrywać sobie samodzielnie. Natomiast zachęcam do tych drugowojennych wspomnień. Ale oczywiście nie są to jedyne wspomnienia tej mojej pamiątki, bo mamy i wspomnienia z czasów II Rzeczpospolitej i to są wspomnienia bardzo też ciekawe, bo pokazują z kolei jak budowało się nasze państwo po odzyskaniu niepodległości. Mamy tam historię i siłaczek i nauczycielek, które pracowały w wiejskich szkołach i na pensjach i na dworach. Mamy też historię pierwszych polskich przedsiębiorców, bo i takie historie tam się pojawiają. Mamy bardzo ciekawą historię pewnego pana, który był pszczelarzem i pokazujemy, jak ten ruch pszczelarski też wtedy się rodził.

Mamy oczywiście sporo historii pokazujących edukację w okresie II Rzeczpospolitej i życie codzienne, więc to są bardzo różnorodne opowieści. które pokazują życie w II RP. Ja muszę powiedzieć, że te historie dotyczące II Rzeczpospolitej wydają mi się wyjątkowo interesujące, chociaż tak jak powiedziałaś, trudno wskazać jeden rodzaj tych opowieści, czy to opowieści wojenne, czy opowieści polskie po 1945 roku, czy te sprzed I wojny światowej, bo przecież mamy i takie, one wszystkie są szalenie interesujące, ale mnie z jakiegoś powodu szczególnie chwyciły za serce te opowieści, które pokazują to trochę to, tak jak powiedziałaś, tworzenie się II Rzeczpospolitej, ale też tworzenie się społeczeństwa, tworzenie się no właśnie takiej spójni z różnych, stworzonej z ludzi zamieszkałych w bardzo różnych regionach, więc na przykład wyjątkowo mi przypada do gustu opowieść o

Są jeszcze jakieś historie, o których powinniśmy wspomnieć? Na pewno, na pewno jest nie jedna. Myślę, że warto też powiedzieć o tym, że nie kończymy na drugiej wojnie, bo mamy też historię powojennej. To są te historie, które są związane z latami pięćdziesiątymi i tutaj mamy taką bardzo ciekawą historię pokazującą losy matki. Opisuję ją. Córka, która w momencie, kiedy ta historia się dzieła, miała 8 miesięcy, jej matka została aresztowana, trafiła na bydgoski fordon i córka opisuje to, jak zapamiętała powrót jej z więzienia, kiedy jej nie poznała, bo ona została skazana na kilka lat więzienia. I przesłała nam zdjęcie swoje z mamą właśnie po powrocie z więzienia i opisuje jej powrót, opisuje jej losy, więc to też kolejna z tych bardzo wzruszających historii, która pokazuje te skomplikowane polskie losy.

Ale mamy też w tym okresie powojennym zupełnie inne historie, bo na przykład mamy, to jest jedna z tych prac, która nas bardzo zaskoczyła i bardzo zainteresowała, bo mamy historię polskiej sędziny żużlowej. To była kobieta, która interesowała się najpierw sportem szybowcowym, potem sportem motorowym. I pomimo wielu przeciwności, losów, jak sama pisze we swoich wspomnieniach, uzyskała licencję sędziego sportu żużlowego i była jedynym sędzią żużlowym, jedyną kobietą w tym męskim gronie. Przesłała nam sporo pamiątek ze swojego życia i z tej kariery sędziowskiej. I to też było dla nas, myślę, że sporym odkryciem ta jej historia, bo nikt z nas chyba nie zdawał sobie sprawy z tego, że

że to było tak unikatowe. Dzisiaj wydaje nam się, że wszystko jest dość otwarte i wszędzie wszystko można robić. Natomiast wtedy opisywała te perypetie związane z uzyskaniem tej licencji. Z takich bardzo ciekawych historii jest też historia rodziny, która na kamieniu przez chronisku nad Morskim Okiem umieściła tabliczkę poświęconą tragedii kopalni Wujek. W taki sposób chciała upamiętnić tych górników, którzy zginęli. Zrobili zdjęcie tej tabliczki, bo ona nie zachowała się długo nad Morskim Okiem, bo została oczywiście zlikwidowana. Natomiast to też pokazuje, w jaki sposób ludzie szukali sposobów na to, by upamiętniać te ważne i tragiczne wydarzenia z naszej historii powojennej.

Czy to jest tak, że... Kolejne pokolenia, młodsze pokolenia tak chętnie słuchają starszych? Czy to jest po prostu optymistyczna opowieść o tym, że Polacy znają swoją historię, dbają o nią i że kolejne pokolenia są po prostu zainteresowane tym, co starsze mają do powiedzenia? Z jednej strony tak. Z jednej strony jest tak, jak mówisz, że młode pokolenia znają swoją historię, bo wśród tych nadesłanych prac mamy sporo takich, gdzie to wnuczkowie spisywali historię swoich babć, prababć i przesyłali te informacje, te wspomnienia do nas, bo jak sami mówili, są tymi osobami, które mogą przekazać pamięć o historii swojej rodziny. Z drugiej strony ja na początku tej akcji odebrałam mnóstwo telefonów od starszych osób, które mówiły o tym, że dziękuję bardzo za taką akcję, bo to jest jedyny sposób na to, by mogli przekazać pamięć o swojej rodzinie, o swoich pamiątkach dalej, bo niestety nie mają jej komu przekazać.

Z kolei ich potomkowie nie są zainteresowani historią rodziny, więc traktują tutaj Muzeum Historii Polski jako taki ważny element w przechowywaniu tej rodzinnej pamięci. To było dla nas bardzo ważne i szczególną uwagę tutaj przywiązywaliśmy właśnie do tych relacji, do tych pamiątek, które były przekazywane od tych osób, które traktują nas jako takie repozytorium swojej pamięci, bo też czujemy pewną odpowiedzialność za to, co nam przekazano. Było też sporo takich telefonów i takich prac, gdzie przekazywano nam tę pamięć rodzinną, ale nie przekazywano nam pamiątek w formie materialnej, tylko to były kserokopie, bądź skany, bądź kopie. Z tego względu, że mówiono właśnie, że rodzina nie chce się rozstać z tymi pamiątkami, więc to jest optymistyczne.

Tutaj właściwie co historia to jest inna opowieść i trudno to kategoryzować, natomiast myślę, że ta akcja była też ważna dla wielu osób i stała się dla nich takim pretekstem do tego, by pozbierać rodzinne pamiątki i je opisać. I mamy też takie głosy, tak jak mówiłeś, minęło ponad rok od tej akcji, gdzie dzwonią do nas teraz seniorzy i mówią, że zainspirowani akcją piszą swoje wspomnienia dalej. Rodzina zachęca ich do tego, żeby zostały wydane własnym sumptem, bo też tak się działo, że te wspomnienia były wydawane w formie książkowej przez rodziny. I mam nadzieję, że ta akcja otworzyła dla wielu rodzin taką możliwość rozmowy o swojej przeszłości. I to chyba taka jest wartość dodana tej mojej pamiątki. Myślę, że jeszcze jedną rzecz chciałbym na koniec powiedzieć, czy zapytać cię, czy sądzisz podobnie, że tak naprawdę te ponad 100 historii prezentowanych na wystawie Hashtag Moja Pamiątka,

One też pokazują, że pamiątka niejedno ma imię, prawda? Że to, co dla jednego pamiątką jest, dla innego wcale nią być nie musi. I to chyba tworzy tylko tym bardziej interesujący, całościowy, taki też właśnie nieoczywisty, bo niejednokrotnie padało tutaj to słowo z Twoich ust, że coś było zaskakujące, takie nietypowe i niespodziewane, prawda? Tak, pamiątka niejedno ma imię, to ładne, bo faktycznie w tej naszej akcji tak było, bo też odbierałyśmy telefony, w których nas seniorzy pytali, czy to na pewno może być ciekawe, bo oni mają na przykład tylko legitymację swojego dziadka, czy swoją legitymację z jakiegoś okresu i czy to na pewno będzie nas interesowało. My zawsze mówiliśmy o tym, że za każdym przedmiotem, który jest dla państwa ważny, stoi jakaś historia i to jest właśnie ta moja pamiątka, której my w tym projekcie szukamy.

I myślę, że dzięki temu, że w jakiś sposób też pokazaliśmy tym naszym rozmówcom, że każda historia jest ważna i każda pamiątka jest ważna, wpłynęło do nas tak mnóstwo bardzo różnorodnych przedmiotów i bardzo różnorodnych opowieści, bo To, co tym osobom mogło się wydawać mało istotne, mało ważne, dla nas jest czymś nowym. Dla nas jest takim elementem puzzla, który składa się właśnie na tę całą historię opowiedzianą w wystawie Moja Pamiątka. I myślę, że i mam nadzieję, że tych historii jeszcze będzie do nas spływało, może nie w najbliższym czasie, ale przy kolejnej akcji nieco więcej, bo zainteresowanie tą moją pamiątką jest cały czas, dlatego że dzwonią cały czas do nas osoby, które mówią, że znalazły jakąś pamiątkę, czy mogą nam przekazać, czy jeszcze mogą opisać historię.

My w tej chwili ich nie przejmujemy, bo ta akcja została zakończona, natomiast myślę, że to pokazuje, że cały czas mamy tę możliwość dalszej opowieści o losach Polaków z takiej jednostkowej perspektywy, bo, a to jest chyba to, co nas interesuje najbardziej, tak, w historii. No i to nas prowadzi do puenty, że tak naprawdę dzięki akcji hashtag moja pamiątka jesteśmy w stanie wspólnie pisać hashtag naszą historię, chciałoby się powiedzieć. Gabriela Sierocińska-Dec, bardzo Ci dziękuję za nasze dzisiejsze spotkanie. Michał Przeperski, kłaniam się Państwu nisko i gorąco zapraszam do słuchania podcastów Muzeum Historii Polski. Podcastów Muzeum Historii Polski wysłuchacie Państwo na YouTube, Spotify, Google Podcast, w audiotece, a także na innych platformach podcastowych.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.