Reformować czy obalić? OPOZYCJA W PRL
W tym odcinku podcastu „1000 lat. Prześwietlenie” odkurzymy historię niezbyt odległą. Cofniemy się do czasów naszych rodziców czy dziadków. Łukasz Starowieyski wraz z gościem Bartoszem Wójcikiem z Muzeum Historii Polski prześwietlą opozycję w PRL-u. Sprawdzimy, jak wyglądała opozycja w latach 50., 60. i 70. Zajrzymy do sekretarzyka Zbigniewa Romaszewskiego, a także za kulisy pierwszych jawnych organizacji opozycyjnych ‒ KOR-u i ROPCiO. Przekonamy się, jak doszło do tego, że z 1000−1500 osób przeciwstawiających się władzy pod koniec lat 70. wyrósł ruch Solidarności liczący 10 mln członków. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Jest to mebel, którego historia sięga jeszcze XIX wieku, natomiast w 1940 roku ojciec Zofii Romaszewskiej, Stanisław Płoski, który był działaczem Związku Walki Zbrojnej AK, w sekretarzyku zamontował taką skrytkę na materiały konspiracyjne. Ta skrytka przetrwała całą okupację. Po powstaniu KOR-u ten mebel służył nadal, tak jak służył w latach 40., tak w latach 70., jako skrytka na różne materiały. No niestety w wyniku donosu skrytka została odkryta podczas jednej z rewizji. Natomiast mebel przetrwał. Służył później także w stanie wojennym. Tak, służył także w latach 80. Z powrotem w tym samym celu. również pracował na rzecz opozycji demokratycznej, można powiedzieć.
Sporo poświęciliśmy Korowi i to nie bez powodu i zasłużenie, natomiast to nie była jedyna organizacja, która w końcówce lat 70. opozycyjna powstaje. Dość szybko pojawiają się kolejne i taką równoległą można powiedzieć do KOR-u. Będą te organizacje ze sobą, będą się kontaktować, natomiast tam będzie też taka forma rywalizacji. To jest Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Na tle KOR-u jest to organizacja, można powiedzieć, radykalniejsza programowo. Tam więcej się mówi o tej sytuacji geopolitycznej, o niesuwerenności Polski. KOR jest raczej tą strukturą, która chce przeciwdziałać niepraworządności władz. Jeżeli chodzi o Robcio, jest to struktura...
Bardziej radykalna tutaj kluczowi działaczy to jest Andrzej Czuma, to jest Leszek Moczulski i zresztą z Robcio powstaną też kolejne bardzo ważne organizacje w wyniku rozłamu, który tam zapanuje. Mowa o Konfederacji Polski Niepodległej, tam właśnie liderem będzie Leszek Moczulski. Natomiast druga taka organizacja, która odegrała bardzo ważną rolę, chociażby w czasie strajków na Wybrzeżu, to będzie Ruch Młodej Polski, którego takim liderem był Aleksander Hall. Powstają też inne organizacje. Powstają w 1978 roku Wolne Związki Zawodowe. powstają w jakiś sposób we współpracy zarówno z Korem, jak i z Robcio. To jest o tyle ważne, że to jest jakiś pierwszy krok, to jest już wyjście do robotników, wyjście do fabryk.
Wolne związki zawodowe, które powstają na Śląsku, tam Kazimierz Świtoń jest taką czołową postacią oraz na Wybrzeżu, gdzie działają Andrzej Gwiazda, Bogdan Gorusewicz między innymi, Lech Wałęsa. To jest ten zalążek opozycji w kręgach robotniczych. Co jest charakterystyczne, już pod koniec lat 70. mamy do czynienia z, po tym wyłomie, którego dokonuje KOR we wrześniu 76. roku, z grupą organizacji, które działają w różnych środowiskach, też postulują różne formy. Działania, różne cele, wszystkie są już elementem takiego zjawiska, którego w zasadzie poza pierwszymi latami Polski Ludowej nie było, czyli zinstytucjonalizowanej opozycji, nielicznej. Szacuje się, że sięgały łącznie te organizacje około półtorej tysiąca ludzi czynnie zaangażowanych, więc nie jest to wielka skala, natomiast jest to coś przełomowego.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.