Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Najważniejsza kobieta dynastii Piastów? Rycheza Lotaryńska

20.03.2025 ·41 min 16 s

Niemka, która wywiozła z Polski insygnia królewskie, ale też królowa, która pomogła odbudować piastowską monarchię? Czy jej ślub z Mieszkiem II był wielką nobilitacją dla Piastów? Kim była Rycheza Lotaryńska?Pochodziła z cesarskiego rodu. W jej żyłach płynęła krew Karola Wielkiego. Najpewniej w 1013 roku została żoną Mieszka II, przez wielu uważanego za władcę słabego. Czy rzeczywiście jego panowanie należy oceniać negatywnie? Zwrócimy też uwagę na naszyjnik Rychezy, której wizerunek namalował Jan Matejko. Na czym polega jego niezwykłość? Skąd wziął się kult Rychezy w Niemczech? O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Grzegorz Pac z Uniwersytetu Warszawskiego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Pierwsza polska królowa, Rycheza Lotaryńska, patrzy na nas z panteonu polskich władców Jana Matejki, mając na piersi charakterystyczny naszyjnik. Co ono oznacza i jak patrzy na nas ta władczyni, która na wschód przybyła z centrum cesarstwa, sama będąc siostrzenicą Ottona III. Małżeństwo zawarte przez nią najprawdopodobniej w roku 1013 z Mieszkiem II było dla Piastów ogromną nobilitacją, a Loteryńska Morzna zupełnie nieoczekiwanie została później Polską Królową. Przez wieki przedstawiano ją w negatywnym świetle, budowano jej czarną legendę. bo faktycznie przekazała polski insygnia do Niemiec. Ale jednocześnie to w praktyce ona dała synowi Kazimierzowi Odnowicielowi wsparcie w odbudowie monarchii.

Pamiętano jako właśnie o synu Ruchezy, który później uzyskał władzę w Polsce i w jakimś sensie chyba się tym chlubiono, że właśnie potomek tego rodu w Polsce rządził. Rozmawiamy dzisiaj o Rechezie. Przyznam się szczerze z dzieciństwa, że ta Recheza zawsze mi się kojarzyła z taką srogą kobietą. Oczywiście wynikało to z tego pocztu królów Polski, które jako dziecko przeglądałem. Zresztą ona tam u Matejki jest przedstawiona rzeczywiście jako taki, no nie chcę użyć brzydkiego określenia, no taka herodbaba trochę, prawda? Natomiast jest tam jeden bardzo ciekawy szczegół w tym przedstawieniu Rychezy u Matejki, na który mało kto zwrócił uwagę. A mianowicie, jak się przyjrzeć temu przedstawieniu, to Rycheza ma na piersi jakiś taki naszyjnik okrągły.

Nie bardzo wiadomo, co to jest. To jest jakiś rodzaj naszyjnika, czy jakiejś takiej broszy dużej, okrągłej. I mało kto wie, z czego to się bierze, a mianowicie moim zdaniem i ostatnio rozmawiałem z kolegą z Niemiec, który też na to zwrócił uwagę, też znał portret, co zaskakujące dosyć, Rychezy u Matejki, bo wydawałoby się, że to naszą wyobraźnią tylko Matejko tak rządzi. I to jest jeden do jeden pieczęć Rychezy. Pieczęć, której Rycheza, jak moim zdaniem, próbowałem tego kiedyś dowieść, nie wiem, czy mam rację, rzeczywiście używała jako królowa wdowa. I na tej pieczęci jest, jak to na pieczęciach z tego okresu, jej przedstawienie.

I właśnie ma na piersi coś takiego okrągłego, nie bardzo wiadomo co to jest, ale moim zdaniem Matejko ewidentnie musiał przedstawienie tej pieczęci znać i na tej podstawie wymyślił sobie tę okrągłą broszę czy okrągły naszyjnik. No tutaj w kontekście królów już opoki nowoczesnej odsyłam wszystkich zainteresowanych twórczością Jana Matejki do jednego z naszych poprzednich odcinków, w którym na czynniki pierwsze rozkładaliśmy tą twórczość razem z profesorem Wojciechem Tygielskim, ale chyba przyznam, że ta kreacja średniowiecznych królów XI Piastowskiej pędzlem Matejki to jest ciekawy temat na kolejny odcinek do rozmowy, bo tam jest wiele ciekawych wątków. Jest i on rzeczywiście, ja zawsze mówię, że on rządzi naszą wyobraźnią. Kiedyś prowadziłem takie zajęcia, taki cykl zajęć z historii Polski dla obcokrajowców studiujących na Uniwersytecie Warszawskim i zastanawiałem się, czy pokazywać im właśnie te przedstawienia Matejki i stwierdziłem, że tak, tylko wytłumaczyłem na początku, jaki to ma związek z rzeczywistością.

Natomiast powiedziałem już, że my tak po prostu sobie tych władców wyobrażamy i jest to nie do uniknięcia. Wystarczy wziąć banknot 10 i 20 zł i zapytać się, dlaczego właściwie Mieszko miał brodę, a Bolesław Chrobrę miał wąsy. No bo tak to Matejko wymyślił, przecież my nie mamy pojęcia, czy tak było. Także Matejko ma po prostu swoje miejsce w naszym wyobrażeniu historii. Nie uciekniemy od tego, gdybyśmy nawet chcieli. Ale zdaje się chyba tak było w tych czasach, że po tej stronie odry tacy znamienici mężowie chyba nie nosili zarostów. To jest skomplikowana sprawa. Niekiedy noszenie zarostu uchodziło za rzecz związaną z powołaniem religijnym. Jakiś właśnie, nie wiem, eremici od św. Romualda nosili zarost.

Myślę, że nie podejmuję się odpowiedzi na to pytanie, ale przypominam, że nieco później wprawdzie, ale że Henryk Brodaty, książę śląski... ten brodę nosił i został zapamiętany jako brodaty, dlatego że on w jakimś sensie przyjął obyczaje cystersów, obyczaje konwersów cysterskich, którzy brodę nosili, czyli to był taki znak jego w jakimś sensie pokory i takiego zbliżenia się do życia mniejszego. Czyli jednak poczet Matejki do przerobienia i te wyobrażenia wąsatego, chrobrego i mieszka z brodą. Być może. Nie jestem historykiem fryzur, więc nie jestem tu do końca kompetentny, ale na pewno sprawę należałoby przemyśleć. No dobrze, to ostatnia kwestia związana z Rychezą.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.