Komunista, szpieg i wybitny fizyk. Kim był Weissberg-Cybulski?
Książka "Wielka czystka" Aleksandra Weissberga-Cybulskiego to świadectwo człowieka, który na własnej skórze doświadczył zbrodniczego charakteru dwóch totalitaryzmów - komunizmu i nazizmu. Jego życie to dramatyczna droga przez przedwojenne Niemcy, Związek Sowiecki, więzienie NKWD i getto krakowskie, aż po powojenną ucieczkę z Polski na Zachód. To historia fizyka, inżyniera, pisarza i hazardzisty, który pozostawił jedno z najważniejszych świadectw epoki. Weissberg znalazł się w samym centrum wydarzeń – jego pobyt w ZSRR przypadł na okres Wielkiego Głodu i Wielkiej Czystki, które pochłonęły miliony istnień. Sam stał się ofiarą represji, przebywając dwa lata w enkawudowskim więzieniu. Po wojnie to Arthur Koestler, jego przyjaciel i światowej sławy pisarz, namówił go do napisania "Wielkiej czystki". Dlaczego młody człowiek z żydowskiej rodziny z Krakowa uwierzył w komunizm? Kiedy nastąpiło rozczarowanie tą zbrodniczą ideologią? Czy Weissberg-Cybulski uważał się za ofiarę? A może, ze względu na komunistyczne sympatie, poczuwał się do współodpowiedzialności za tym, czym był sowiecki komunizm? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. Irena Grudzińska-Gross z Princeton University oraz Instytut Slawistyki PAN Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Bardzo napięta. Było to prawdopodobnie gdzieś w okolicy siedmiodnowej wojny w Izraelu. Były już początki idące zresztą chyba ze Związku Radzieckiego takiego ataku na Żydów. I było napięcie, moi rodzice byli komunistami, moja matka była co prawda lekarką i nie zajmowała się tymi sprawami, ale mój ojciec był w ten czas wiceministrem leśnictwa. Także nie był postacią polityczną, ale był w rządzie. Czy był członkiem elity władz. Dzisiaj będziemy rozmawiać o intelektualistach rozczarowanych komunizmem.
On wstępuje w związku z tym do partii komunistycznej. I z powodu właśnie tego musi wyjechać w którymś momencie z Austrii, jedzie do Berlina, Na dwa lata z Berlina musi uciekać, ponieważ pracując w Niemczech i będąc członkiem partii zobowiązał się i na pewno robił to do szpiegostwa przemysłowego na rzecz Związku Radzieckiego. Ale ponieważ był człowiekiem bardzo próżnym, gadułą, pełną energii i w ogóle bardzo towarzyskim i tak dalej. Szybko się zdekonspirował. Jadąc w pociągu się pochwalił. Po prostu pochwalił się bardzo właśnie nieszczęśliwie, ponieważ człowiek, któremu się pochwalił, doniósł na niego nie tylko do partii, ale również do policji niemieckiej.
Musiał uciekać. Musiał uciekać. Został przymuszony do tego, żeby pojechać do Związku Radzieckiego. To jest bardzo ważne, dlatego że my bardzo często myślimy o ludziach, którzy udali się w latach 30., w szczególności późnych 30., do Związku Radzieckiego, dlatego że chcieli. Tymczasem dla komunistów w tym czasie nie było miejsca w ogóle w Europie i na przykład jego przyjaciół Margarete Buben-Neumann, jej męża, który był redaktorem naczelnym takiej wielkiej niemieckiej gazety komunistycznej, ich w Szwajcarii przymusili, przymuszono do tego, żeby pojechać do Związku Radzieckiego, mimo że większość tych aktywistów na Zachodzie już wiedziała, co się dzieje w Związku Radzieckim i w Związku Radzieckim bardzo niechętnie tam jechali.
I takim też niechętnym turystą do Związku Radzieckiego był Aleksander Weisberg. Ale miał szczęście, ponieważ dostał pracę w takim nowym instytucie fizyki w Charkowie, ogromnie ważnym. Tam po raz pierwszy w Związku Radzieckim rozszczepiono atom. Był i tam bardzo ważnym inżynierem, fizykiem budującym aparaturę. do badań bardzo podniecających, wspaniałych i dających niesamowite rezultaty. Jego pobyt w Związku Radzieckim zszedł się po pierwsze z Holodomorem na samym początku jego pobytu, a potem z Wilką Czystką.
Na znak przyjaźni Związek Radziecki wydał Niemcom 350 osób, byłych więźniów, z więzień i z obozów, obywateli niemieckich albo austriackich. Czyli mamy taką sytuację, że jest właśnie 1 stycznia dokładnie roku 1940, Aleksander Weisberg, jeszcze nie Cybulski, zostaje przekazany przez jedno totalitarne państwo, które miało być rajem robotników i chłopów i tym rajem komunistów. On sam komunista. przynajmniej do pewnego momentu, zostaje przekazany nazistom. On, komunista jeszcze pochodzenia żydowskiego, to właściwie nie miało prawa się udać.
Pani profesor, przyspieszmy, bo jest wiele pytań szczegółowych, które jeszcze tutaj muszą paść. Weisberg Cybulski to jest postać, która odchodzi w roku 1964, ale do tego momentu dzieje się szalenie dużo. Po pierwsze, udaje mu się przetrwać do końca II wojny światowej. Krótko po II wojnie światowej znajduje się w Polsce, ale jest problem, bo jest to Polska nie jakaś tam niepodległa Polska po prostu, ale to Polska, która jest zdominowana przez przez Związek Radziecki. Jest tutaj Armia Czerwona i jest NKWD, które tego samego Weisberga w latach 30. najpierw aresztowało, a potem oddało Niemcom. On chyba musi uciekać. On w każdym razie wie, znaczy on myśli, że musi uciekać.
Także to jest na pewno, odnosi się do pewnych ludzi. Natomiast jeśli chodzi o niego, To on miał i na pewno bardzo dużo ludzi takich jak on był też, chociaż on jest bardzo wyjątkowy pod tym względem, że on jest zupełnym materialistą, to znaczy człowiekiem, który wszystko sprawdza, wszystko podlicza, wszystko jakby krytykuje. ale miał tę wizję, którą zaakceptował tego społeczeństwa, które jest społeczeństwem równości, społeczeństwem sprawiedliwości, rozwoju bardzo wielkiego, rozwoju przemysłu. Ten rozwój przemysłu w Związku Radzieckim go zaślepiał też.
To, że można było zbudować tamę, że można było Tutaj podam jeden przykład, który był dla mnie wielkim odkryciem. Mianowicie kolektywizacja, tak jak on ją rozumiał i tak jak rozumiało ją sporo osób, którzy wprowadzali kolektywizację w Związku Radzieckim, była robiona z inspiracji Stanów Zjednoczonych. Ponieważ ona miała być, w jego pojęciu, ona miała być kalką tego, jak się uprzemysławia rolnictwo. Znaczy robi się duże, wielkie farmy, gdzie jeden traktor może obrobić całe pole i w których ludzie pracują razem i tak dalej.
Ta wizja kolektywizacji w Związku Radzieckim oczywiście Miała przede wszystkim tego, nie jestem w 100% pewna, ale wydaje mi się, że miała przede wszystkim cele polityczne raczej niż racjonalne cele. Ale ludzie, którzy przychodzili tak jak on z zewnątrz, którzy czytali o tym, jak się industrializuje Ameryka, uważali, że to jest projekt racjonalny. Tak, to wszystko ma sens, jeżeli zważy się na to, że lata 30. to jest ten moment, w którym do Związku Sowieckiego przybywają z całego świata rozmaitego rodzaju specjaliści, eksperci. Sam Weisberg jest tutaj dobrym przykładem, ale zanim poszło wielu wybitnych naukowców niemieckich, austriackich z różnych krajów całej,
z całej Europy tak naprawdę, wielu też specjalistów amerykańskich i właściwie temu też sprzyja fakt, że w świecie kapitalistycznym panuje wielki kryzys, a Związek Sowiecki rozwija się dynamicznie i właściwie wydaje się być jakąś taką wielką obietnicą tego, że będzie inaczej, że można inaczej, że po prostu można się kryzysom nie kłaniać. Powiedziała już Pani wcześniej o tym, że Weisberg doświadczył hołodomoru, to znaczy widział, mógł zobaczyć, ale to sobie jeszcze zracjonalizował. No to Pan takie pytanie, to kiedy przychodzi ten moment zwątpienia? Kiedy on sobie zaczyna myśleć, tym bardziej, że jest przecież materialistą, sama Pani powiedziała, myśli, rozgląda się i myśli sobie, no nie, tutaj coś zasadniczo się nie zgadza, to jest jakaś blaga.
Więc znalazł sposób na to, żeby być antykomunistyczny bez przechodzenia na prawicy. Czyli lewicowiec, ale antykomunista, tak byśmy powiedzieli? Tak bym powiedziała, tak bym go nazwała. Pani profesor, był, czego dowiódł zresztą w swojej książce Weisberg, człowiekiem refleksyjnym, więc jak pani sądzi, czy on, patrząc z perspektywy na swoje przeżycia w Związku Radzieckim, on czuł się bardziej ofiarą? czy jednak trochę współtwórcą całego systemu. Bardziej ofiara, czy bardziej się czuł ofiarą, czy bardziej człowiekiem odpowiedzialnym za współudział w budowie systemu, który później bardzo brutalnie go nie tylko wypluł, nie tylko go skrzywdził, ale właściwie okazał się złem.
I ludzie nie wiedzą dokładnie, co się dzieje w Związku Radzieckim i co się działo w Związku Radzieckim. Więc to jest usiłowanie rozdarcia tej zasłony, w obronie ludzi, którzy tam są i w walce przeciwko stalinizmowi. Myśmy już o tym trochę wspomnieli, ale chciałbym jeszcze raz do tego pytania zwrócić. To znaczy, patrzymy na Aleksandra Weisberga-Cybulskiego jako na człowieka jednocześnie stanowiącego pars proto, to część całej generacji, całej kohorty, grupy bardzo takiej, bardzo istotnej, bardzo ważnej też dla kultury europejskiej XX wieku, ale z drugiej strony jest postacią wyjątkową.
To jest takie świadectwo, które potrzebne jest wszystkim, Polakom i nie Polakom. Tak, no bo właśnie tu Polska, komunizm, Związek Radziecki, ale też Europa Środkowa, no bo to jest w ogóle chyba najbardziej dla mnie też z punktu widzenia badawczego niezwykłe, jak wiele ta opowieść i te opowieści, które tu się splatają, mówią o Europie Środkowej, o takim też wyjątkowym miejscu w historii, no też na mapie po prostu Europy, gdzie... gdzie przeplatają się rozmaite wpływy kulturowe, gdzie też niestety w XX wieku przetoczyły się dwa totalitaryzmy. I o tym wszystkim Aleksander Weisberg-Cybulski pisze. Bardziej pisze przede wszystkim o jego własnym doświadczeniu komunizmu, ale w książce Wielka Karuzela o życiu Aleksandra Weisberga-Cybulskiego o tym wszystkim możemy przeczytać.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Książka "Wielka czystka" Aleksandra Weissberga-Cybulskiego to świadectwo człowieka, który na własnej skórze doświadczył zbrodniczego charakteru dwóch totalitaryzmów - komunizmu i nazizmu. Jego życie to dramatyczna droga przez przedwojenne Niemcy, Związek Sowiecki, więzienie NKWD i getto krakowskie, aż po powojenną ucieczkę z Polski na Zachód. To historia fizyka, inżyniera, pisarza i hazardzisty, który pozostawił jedno z najważniejszych świadectw epoki. Weissberg znalazł się w samym centrum wydarzeń – jego pobyt w ZSRR przypadł na okres Wielkiego Głodu i Wielkiej Czystki, które pochłonęły miliony istnień. Sam stał się ofiarą represji, przebywając dwa lata w enkawudowskim więzieniu. Po wojnie to Arthur Koestler, jego przyjaciel i światowej sławy pisarz, namówił go do napisania "Wielkiej czystki". Dlaczego młody człowiek z żydowskiej rodziny z Krakowa uwierzył w komunizm? Kiedy nastąpiło rozczarowanie tą zbrodniczą ideologią? Czy Weissberg-Cybulski uważał się za ofiarę? A może, ze względu na komunistyczne sympatie, poczuwał się do współodpowiedzialności za tym, czym był sowiecki komunizm? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. Irena Grudzińska-Gross z Princeton University oraz Instytut Slawistyki PAN Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl