20 lat Polski w Unii Europejskiej
Minęło 20 lat od momentu, w którym Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Nie każdy musi pamiętać okoliczności, które towarzyszyły tej historycznej chwili. Czego się wówczas obawiano? Kto popierał wejście do Unii Europejskiej, a kto był przeciw? Czy referendum akcesyjne mogło okazać się nieważne? Jak wyglądał proces tworzenia się tego, co dzisiaj nazywamy Unią Europejską? Na początku lat 50 powstała organizacja o nieoczywistej nazwie, to znaczy Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Dlaczego ją powołano i kto do niej należał? Co działo się później i dlaczego Unia Europejska powstała dopiero w latach 1993-1994? Przypomnimy Polaków zasłużonych dla integracji Starego Kontynentu. Co proponował książę Adam Czartoryski i na czym polegała niezwykle istotna rola, jaką w powojennym procesie integracji państw Europy Zachodniej odegrał Józef Retinger? W dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Sławomir Łukasiewicz, historyk i wykładowca studiów europejskich na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
I po 15 latach Polsce udaje się rzeczywiście dołączyć do tego klubu, co nie jest wcale takie bezproblemowe, bo sam fakt, że Polacy chcieli przystąpić i do Unii Europejskiej i do NATO przez wiele lat był absolutnie bezsprzeczny. To był nasz interes narodowy, żeby zmienić wektory naszej polityki, żeby zmienić trochę otoczenie geopolityczne. żeby umocować się w tej Europie i z punktu widzenia polityki zagranicznej to było bardzo proste. Natomiast z punktu widzenia polityki wewnętrznej na przykład, albo nawet z punktu widzenia polityki państw, które już wtedy były w Unii Europejskiej w liczbie 15, Wcale to nie były takie proste procesy. Trzeba było najpierw dogadać się z tymi państwami, uzgodnić pewne ramy, a potem trzeba było jeszcze przekonać społeczeństwo, że to jest w interesie tego społeczeństwa.
właściwie wszyscy oni byli przekonani i wszyscy oni w 2003 roku namawiali do tego, żeby głosować za, prawda? To też jest coś, co z perspektywy dzisiejszej naszej rzeczywistości wygląda dosyć niezwykle. Tak, ta jedność polityczna, o której teraz jest mowa, rzeczywiście miała miejsce, to znaczy naszą obecność w Unii Europejskiej i NATO definiowano jednoznacznie jako naszą rację stanu. Polska musi po prostu do tych obu instytucji przystąpić i rola kościoła rzeczywiście jest ogromna, a rola papieża chyba jeszcze większa, łącznie z tym hasłem, który zresztą powtarzał trochę za moim lubelskim mistrzem, czyli profesorem Jerzym Kłoczowskim. od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej. Oczywiście to jest pewnego rodzaju slogan, czy pewnego rodzaju uproszczenie pokazujące związek pomiędzy historycznym myśleniem pewnej części polskiej myśli politycznej, a istnieniem Unii Europejskiej.
Natomiast to miało rzeczywiście ogromne znaczenie, bo Kościół, który ma w Polsce, odgrywa ogromną rolę, jeśli chodzi o pewne zachowania społeczne, Wybory polityczne w tamtym momencie staną absolutnie po stronie Unii Europejskiej. Oczywiście my nie mówimy o pewnych ekstremach. mówimy o przeważającym dyskursie na przykład, czy przeważających opiniach o tym, czy Unia nam jest potrzebna. Muszę powiedzieć, że były oczywiście głosy, że to zagraża suwerenności, że będzie musieli się zrzec pewnych rzeczy. Wtedy już o tym rozmawiano. To nie jest tak, że takie argumenty nigdy nie funkcjonowały. One były. Tylko one po prostu nie były dominujące. One były wypowiadane, dyskutowano z nimi, natomiast one nie wpływały w sposób taki zdecydowany na decyzję Polaków.
Czy to nie jest tak, bo ja tak to pamiętam, że właściwie to cieszono się z tego, że jest ta możliwość wyjazdu, a kiedy patrzymy dzisiaj po 20 latach, to jest ogromny problem. Problem ludnościowy Polski to chyba najpoważniejsze wyzwanie współcześnie. Ale to współcześnie. Natomiast jak to wyglądało w 2004-2005 roku? Tak, trzeba byłoby oczywiście troszeczkę porozmawiać najpierw o charakterze Unii, bo sama Unia otwiera takie możliwości, swobodny przepływ towarów, usług, ludzi. To jest taki fundament w ogóle funkcjonowania w Unii Europejskiej, to, że nie ma granic, to, że wiele rzeczy jest ujednoliconych i one działają po prostu dla dobra obywateli Unii Europejskiej. Czyli w momencie, kiedy Polska przystępuje do takiej struktury, Polacy mogą podróżować.
Pierwszy to powiedział Wiktor Igo. Myślę, że takie nazwisko nie jest obce zarówno uczniom, jak i studentom, a na pewno tym, którzy czytają literaturę i znają nędzników. Natomiast mieliśmy na przykład swojego Stanisława Buszczyńskiego, który napisał po prostu o Stanach Zjednoczonych Europy. był polskim myślicielem, polskim pisarzem i proponował tego typu rozwiązania. Więc mówię, ta lista jest ogromna. Do, powiedzmy, I wojny światowej to są przede wszystkim teoretycy. To są ludzie, którzy myślą o Europie, którzy chcą, żeby ta Europa się zmieniła. W momencie, kiedy Polska odzyskuje niepodległość, możemy zacząć trochę inaczej rozmawiać, bo to nie jest już wtedy tylko teoria, ale mamy swoje państwo. Musimy o to państwo zadbać, nie tylko o to, żeby ono było niepodległe, nie tylko o to, żeby było bezpieczne, ale trzeba jeszcze zastanowić się, co może mu to bezpieczeństwo zagwarantować.
No tak, to jest taka forma integracji. Właściwie nawet dzisiaj, jeżdżąc na różnego rodzaju konferencje naukowe, mam okazję obserwować próby zastawiania tych dwóch form integracji, pokazując, że właśnie to RWPG czy po angielsku Comecon, to jest organizacja taka sama jak Europejska Wspólnota Gospodarcza. Oczywiście tak nie było. Tutaj chronologia jest ciekawa, bo jest tak, że najpierw powstaje RWPG, potem powstaje Układ Warszawski, w przypadku Związków Państw Zachodnich najpierw powstaje NATO, a potem powstaje Europejska Wspólnota Gospodarcza, chociaż ona jest już kontynuacją innej wspólnoty, ale to za chwilę, jak będziemy rozmawiać już o historii integracji europejskiej. Natomiast rzeczywiście inne wydarzenie jest zupełnie kluczowe. To jest plan Marshala.
Paradoksalnie zacznę od nazwiska Polaka i doradcy zresztą premiera i ministra Władysława Sikorskiego, czyli Józefa Rettingera. Postać niesamowicie barwna, jedni uważali go za agenta brytyjskiego, inni podejrzewali o różne złe rzeczy. Natomiast jego biografia bezsprzecznie jest związana z historią integracji europejskiej, poczynając właśnie od II wojny światowej, bo jeszcze jego doradca, wtedy premiera Sikorskiego, intensywnie na rzecz tej integracji działał. Uważa się go trochę za takiego ojca chrzestnego Związku Krajów Beneluxu. Otóż Retinger, tak samo jak i kongres w Hadze, zorganizowany przez niego w 1948 roku, można uznać, że to był rodzaj takiego huba.
No ale mamy rok 1949, wtedy powstaje organizacja Paktu Północnoatlantyckiego, NATO, Sojusz Militarny. O nim nie będziemy dzisiaj szerzej mówić, ale w kolejnych latach, 1951, 2, 3, ta współpraca... instytucjonalna europejska się zacieśnia. Europejska Wspólnota Węgla i Stali to jest pierwszy taki instytucjonalny pokaz tego, na co Europę stać? Tak, to jest plan Schumana przede wszystkim i to jest taki polityk francuski Jean Monnet, który wcześniej jeździł trochę do Stanów, przy okazji oczywiście planu Marszala, nie tylko ekonomista, który pewne rzeczy, pewne rozwiązania Schumanowi podpowiadał. I ten plan właśnie polegał na tym, żeby stworzyć wspólnotę węgla i stary.
W pewnym sensie tak, chociaż euratom powstaje kilkanaście lat po pierwszym użyciu bomby atomowej. I to właściwie trzeba byłoby powiedzieć w ogóle o historii innych wspólnot europejskich. Ale jeszcze odnosząc się do tego pytania, gdyby państwa europejskie miały wtedy broń atomową, to tak można byłoby to traktować. Natomiast Euratom powstał przede wszystkim do kontrolowania rozwoju prac nad tym rodzajem energii, przede wszystkim dla celów innych niż wojskowych. Ale na pewno z perspektywą taką, że kiedyś poszczególne kraje europejskie, zresztą dzisiaj to mamy, tak? i we Francji, i w Wielkiej Brytanii, staną się tymi potęgami nuklearnymi i trzeba na pewno myśleć w przyszłość. Czyli zanim te państwa staną się potęgami w tym zakresie, trzeba już stworzyć mechanizm, który zapobierze użyciu tej broni przez te państwa.
Ale co się dzieje? Pierwsze rozszerzenie to jest dopiero 1973 rok. My wiemy o nim, że przystąpiła właśnie Wielka Brytania, że przystąpiła Irlandia, że przystąpiła Dania, natomiast często zapominałem, że wtedy o członkostwo, czy o członkostwie myślała również Norwegia. Nie wiemy albo nie pamiętamy o tym, że również Turcja była wtedy w trakcie aplikowania o członkostwo w tych wspólnotach europejskich. Ale ten proces po pierwsze rozłożył się w latach, bo np. generał de Gaulle w ogóle nie był zainteresowany, żeby Wielka Brytania weszła do tych wspólnot i dopiero kiedy prezydentem Francji został Georges Pompidou, Można było do tematu wrócić i Wielka Brytania stała się członkiem wspólnot europejskich.
Natomiast pozostałe kraje, w Norwegii to się nie udało, bo referendum pokazało, że społeczeństwo nie jest w ogóle na to gotowe, a Turcja do dnia dzisiejszego właściwie trudno powiedzieć, żeby taką perspektywę miała otwartą. Natomiast ciekawe jest kolejne rozszerzenie, bo to jest rozszerzenie o kraje, które nam się zawsze kojarzą z Europą Zachodnią, a które naprawdę miały pod górkę, jeśli chodzi o integrację. To jest Hiszpania. I to jest Portugalia. I to jest Grecja. To są trzy kraje, które po wojnie miały kłopot z ustrojem. Zaczynając może od Hiszpanii czy od Portugalii, gdzie mamy generała Franco i Salazara. I dopiero po 1975 roku, między innymi po śmierci generała Franco, można mówić o tym, żeby te kraje przystąpiły do wspólnoty europejskiej.
Czy były takie momenty, kiedy polskie zbliżanie się do Unii Europejskiej stanęło pod znakiem zapytania? Był bowiem w latach 90. taki moment, kiedy integracja Polski z Unią Europejską i z NATO do pewnego momentu szły równolegle, A później okazało się, że ta integracja z NATO utrzymała swoje tempo, a integracja gospodarcza z Europą Zachodnią zwolniła. Do NATO, przypominam, wstąpiliśmy 25 lat temu, bo w roku 1999 w marcu. A zatem były jakieś takie momenty krytyczne, kryzysowe? Samo to, że umowa stowarzyszeniowa, 91 rok, ale weszła w życie dopiero 3 lata później. Tak samo teraz, 94 rok, składamy wniosek, chcemy rozpocząć negocjacje, a Unia Europejska mówi chwileczkę, my się musimy zastanowić na jakich zasadach.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Minęło 20 lat od momentu, w którym Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Nie każdy musi pamiętać okoliczności, które towarzyszyły tej historycznej chwili. Czego się wówczas obawiano? Kto popierał wejście do Unii Europejskiej, a kto był przeciw? Czy referendum akcesyjne mogło okazać się nieważne?
Jak wyglądał proces tworzenia się tego, co dzisiaj nazywamy Unią Europejską? Na początku lat 50 powstała organizacja o nieoczywistej nazwie, to znaczy Europejska Wspólnota Węgla i Stali. Dlaczego ją powołano i kto do niej należał? Co działo się później i dlaczego Unia Europejska powstała dopiero w latach 1993-1994?
Przypomnimy Polaków zasłużonych dla integracji Starego Kontynentu. Co proponował książę Adam Czartoryski i na czym polegała niezwykle istotna rola, jaką w powojennym procesie integracji państw Europy Zachodniej odegrał Józef Retinger?
W dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, prof. Sławomir Łukasiewicz, historyk i wykładowca studiów europejskich na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.