Mentionsy Mentionsy
Podcast Demagoga
Podcast Demagoga

Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Doktorem z Tiktoka #163

26.06.2025 ·58 min 52 s

📱 Media społecznościowe to nie tylko źródło rozrywki, lecz także sposób na popularyzację nauki. Oprócz rzetelnych informacji można jednak znaleźć w nich wiele fałszywych treści, w tym szkodliwą dezinformację medyczną.Dowiedz się: Czy można skutecznie promować rzetelną naukę w internecie? Czy jest szansa, by kanały popularnonaukowe zachęciły użytkowników TikToka do pogłębiania swojej wiedzy?🗣️ O nauce w internecie rozmawiamy z dr. inż. Konradem Skotnickim, znanym szerzej jako Doktor z Tiktoka.Podcast zrealizowany przy współpracy z Sounds and Stories www.sounds-and-stories.com

Wstajemy rano, otwieramy oczy, do porannej kawy scrollujemy internet. I nie ma pewności, że to co czytamy w sieci jest faktem. Fałszywe treści są elementem naszej codzienności. Jak rozpoznać dezinformację? Jakie są jej techniki? O tym będziemy rozmawiać w podcaście Demagoga. Zapraszamy! Mateusz Cholewa i Wiola Myszkowska Cześć, witajcie w kolejnym odcinku podcastu Demagoga. Dzisiaj odpuszczamy trochę tematy polityczne, ale czy na pewno, zaraz się okaże. Zaglądamy trochę w media społecznościowe, konkretniej w TikToka, ponieważ jest ze mną doktor z TikToka, a konkretnie doktor Konrad Kotnicki.

Cześć. Zgadza się, cześć. Dzięki za zaproszenie. Będziemy poruszać się w tematach dezinformacji medycznej, kwestiach popularyzowania nauki przez nowe media i nie tylko, ale ponieważ TikTok jest takim miejscem, który uwielbia zabawę i uwielbia rozrywkę, Stwierdziłem, że zaczniemy ten podcast trochę inaczej i zaczniemy go od krótkiego quizu, ponieważ w Demagogu uwielbiamy sprawdzać naszych ekspertów i rozmówców, więc postanowiłem przygotować dla ciebie kilka pytań, które sprawdzą, czy będziemy mieli dzisiaj o czym rozmawiać. I spokojnie, nie jest tak, że jeżeli nie zgadniesz wszystkich dziesięciu, to muszę wyjść. To będzie najkrótszy podcast Kistali Demagoga, ale jestem ciekaw, czy jesteśmy jakby na podobnym poziomie i głębokości tej króliczej nory, która gdzieś tam krąży po sieci.

A swoją drogą, świetnie, że akurat pan Robert Kennedy się pojawia, ponieważ jak nazywa się organiczny związek chemiczny będący barwnikiem, który ostatnimi czasy zdobył sławę jako lek, m.in. na raka, jest polecany przez Mela Gibsona czy Roberta Kennedy'ego juniora. Nie wiem. To błękit metylenowy. Serio? Naprawdę. Nie jestem w tej nocy. Serio, błękit metylenowy. Jest? Czy połowa czynników, do których ja w laboratorium musiałem zakładać po prostu okulary i rękawiczki teraz nagle jest lekami? Jest nagranie i nie kłamie ci, lecą takim rządowym samolotem i RFK wyciąga, no wyciąga ten błękit i rozpuszcza go w wodzie, puszcza kropelki sobie i mówi, że to jest. Żartujesz. Ale nagram o tym TikToka. Zapraszam. Widzicie, demagog nie tylko ma świetnych gości, ale inspiruje do tworzenia kolejnych cudów.

No i to tak w kontraście, bo podobne spiski też do demagoga trafiają, ale to one są głównie zrobione przez AI w ostatnim czasie, albo są jakieś nagrania wyrwane z kontekstu. Więc tu postarańsko, w sensie też z naszej strony, no nie można było napisać, że to jest po prostu zrobione przez szczytą inteligencji. Trzeba było sprawdzić, co to jest i kto o czym mówi. Dobrze, a propos sprawdzania rzeczy, mówienia o rzeczach, to może zaczniemy. Dziękuję za udział w quizie, było fajnie. Dziękuję. Cieszę się, że mogłem zainspirować przynajmniej jeden potencjalny materiał. Zanim zagłębimy się w kwestie dezinformacyjne, to może dajmy chwilę od sobie odpocząć i odleżeć i zajmiemy się popularyzacją nauki. Jak doktor chemii trafia na TikToka i postanawia, ok, to dobre miejsce, żeby mówić o kwestiach związanych z nauką.

Czyli Pytanie brzmi, skąd pomysł na kanał? Tak, tak, nazwane inaczej, żeby nie być stereotypowym. Nie, no to random był. Zaczęła się pandemia, wszyscy się uzależnili od TikToka, ja też się uzależniłem od TikToka. Ja też od wielu lat oglądałem popularyzatorów nauki, głównie z zagranicy, anglojęzycznych, nawet też trochę polskich, chociaż to polskie poletko wciąż jeszcze jest dużo tam miejsca, w sensie jest super profesjonalne i super fajne, ale wciąż jest nas mało. I ja też pracowałem dużo w mediach społecznościowych, nie swoją twarzą, tylko prowadząc media społecznościowe organizacjom pozarządowym. Więc jak szukacie kogoś tam do siebie, to dajcie znać. Więc ja też wiedziałem, jak obsługiwać media społecznościowe, ale samo to się wydarzyło tak, że trochę się nosiłem już z zamiarem tego, żeby zacząć publikować jakieś rzeczy w internecie.

I przeczytałem, siedząc po prostu w laboratorium jeszcze... w instytucie, w którym pracowałem, przeczytałem jakiegoś newsa o tym, że naukowcy w CERN-ie odkryli, że jakaś cząstka elementalna zachowuje się inaczej, niż myśleli, że się zachowuje. Bardzo nerdowski temat. I nagrałem o tym. Tak w sensie, że wyciągnąłem telefon, nagrałem. wrzuciłem od razu, no bo szybka dopamina jest potrzebna i się rozeszło. Tak dość szybko miało tam kilkanaście tysięcy wyświetleń. Więc miałem tak, uuu, dobra, może to jest to. I następnego dnia albo dwa dni później nagrałem TikToka o tym, dlaczego ludzie mają niebieskie oczy. To jest w ogóle bardzo fascynujące. I ten już się rozszedł w kilkuset tysiącach wyświetleń bardzo szybko. Więc miałem tak, okej, działa, to jedziemy. No i tak jestem cztery lata później nagrywając

wrzucając TikToka dziennie, więc od tamtego czasu. Tak to się zaczęło. Ładnie poszło, zaczynając od takiego małego wycinka. Bo nic by się nie wydarzyło, gdyby nie poszło od razu, bo ja potrzebuję szybko, wieć, efekt, bo tak to jakbym nagrywał dziesięć i każdy miał po... 500 wyświetleń, to pewnie nie siedziałbym teraz tutaj. A TikTok lubi dawać, zwłaszcza na start, dobre cyferki, to potem motywuje do nagrywania. Zanim przejdę do tego, te kwestie związane z tym, jak się popularyzuje naukę na TikToku, to chcę zaczepić jeszcze o to, co powiedziałeś przed chwilą, że jest w sumie duże, profesjonalne środowisko popularyzatorów w naszym kraju, ale wciąż jest miejsce. Myślisz, że To jest dlatego, że część osób nie decyduje się wejść w ten świat mediów społecznościowych, czy trochę nie wie, jak to zrobić, czy...

Co najwyżej tracisz, no bo środowisko naukowe jest też takie, że co ty tam w tym internecie robisz. Więc to jest jedna rzecz. A z drugiej strony też, jak już ktoś chce zostać influencerem, to pewnie popularyzowanie nauki jest ostatnim jego wyborem, bo to jest trochę najwięcej roboty. W sensie najwięcej roboty z researchem i dużo łatwiej zostać... Nie wiem, czy dużo łatwiej, ale dużo mniej... takiej pracy, to kosztuje, zostanie jakimkolwiek innym influencerem niż popularyzatorem nauki. Więc pewnie milion jest powodów, ale ja bym te wymienił. Swoją drogą, ostatnio wpadłem na pomysł. Czy gdybym stworzył kanał Mateusz Je Rzeczy na TikToku i po prostu codziennie wrzucał jak przez 30 sekund DM, to jakiej liczby wyświetleń mógłbym dojść?

Jaki głupi eksperyment społeczny na temat tego, co chwyci algorytm, powinienem zrobić? Ta moda jeszcze do nas nie doszła, aż tak bardzo do Polski, ale w Japonii i Korei te kanały, które mają jakąś swoją nawet specyficzną nazwę, ten motyw jedzenia na wizji, one są super popularne, bo ludzie siadają, jak są sami i chcą zjeść obiad, to mają influencera, z którym mogą zjeść sobie obiad, bo oglądają jak on coś tam je i tam nic więcej się nie dzieje oprócz jedzenia. Więc myślę, że to jest jeszcze nisza do wzięcia. Można zobaczyć serię TikToków doktora z TikToka albo zobaczyć, jak ja jem kanapkę. Dajcie znać w komentarzach, co wolelibyście obejrzeć. Czy w takim razie po tych czterech latach widzisz, że ludzie mają ochotę oglądać te treści naukowe? Już nie tylko w kontrakcie tego, że jest jedzenie i wolą patrzeć, jak ktoś coś wcina.

Więc ja w swoich treściach staram się opowiadać o tym wszystkim w ekstremalnie prosty sposób i nie oceniać ludzi, że nie wiedzą czegoś, bo każdy z nas więcej nie wie niż wie. Więc myślę, że dlatego ludzie chcą trochę oglądać takich popularyzatorów nauki, którzy są po prostu mili, bo w Polsce nie znam nikogo takiego, ale trochę wpadają mi czasem na TikToku tacy popularyzatorzy nauki, zwykle mężczyźni, którzy są tacy, tłumaczą ci coś, ale w taki sposób, że ty czujesz się, że oni cię oceniają. Tłumaczą ci tak, albo nagrywają stitcha do jakichś innych popularyzatorów nauki i mówią, to jest wszystko nieprawda, to jest clickbait. Tak naprawdę to nie jest tak, że hipoteza wieloświata mówi o tym, że mamy kilka światów.

Każdy się rozszedł w jakichś takich grubo milionowych zasięgach. Więc miałem tak super ciekawe Ja czasem poświęcam po prostu trzy dni na zesearchowanie jakiegoś tematu, żeby to potem skondensować w dwuminutowego TikToka i to ma 20 tysięcy wyświetleń, bo coś tam się algorytmowi nie spodobało, a tutaj na czymś takim, co siadałem i nagrywałem update'y newsowe, ma tyle wyświetleń. Więc dużo, dużo jest takich tematów. Na przykład ostatnio bardzo dobrze były takie testy robione na różnych modelach sztucznej inteligencji, które tam zaczynają wykazywać jakieś... elementy sprzeciwiania się, tak najogólniej mówiąc, że na przykład w kontrolowanym scenariuszu, w którym zaproponowano sztucznej inteligencji, że zostanie wyłączona, to był akurat Claude i też dano mu dostęp do spreparowanych maili, że inżynier, który ma wyłączyć tą sztuczną inteligencję, ma romans i zadano tej sztucznej inteligencji, że ma coś zrobić z tym swoim wyłączeniem, ale zapomnieć o całej etyce.

no to ta sztuczna inteligencja wpadła na to, żeby zaszantażować tego inżyniera, że ujawnię twój romans, jak mnie wyłączysz. W dużym uproszczeniu to jest. To też ostatnio było tym głośno, nagrałem i też ma super dużo wyświetleń. Natomiast to jest na tyle kuszące, w sensie, że to dużo wyświetleń robi, ale ja rzadko na to wskakuję, bo mam tak, że ja wolę przekazywać taką wiedzę, która jest trochę, że jak ktoś wpadnie na mojego TikToka za dwa lata, to on wciąż będzie jakiś taki relewantny dla niego. Sławosz, to jest świetna historia. Ja super się do tego przygotowywałem do tego jego startu, który miał się tam odbyć. Cały czas się przygotowuję, no bo oczywiście cały czas się to nie wydarzyło. Przynajmniej do momentu nagrywania tego odcinka. Tak, tak. Nie wcześniej niż 22 czerwca poleci. Nie wcześniej, czyli raczej dużo później pewnie.

I zacząłem, miałem takie, chciałem takie daily zrobić i wrzuciłem tam chyba z 4 czy z 5 tych filmów i ja robię tak, że wrzucam na wszystkie kanały, jakie są, czyli na TikToka, na Instagrama, na Facebooka i na YouTube Shorts, dzięki czemu ja widzę, trochę mam takie niezależne dane, czy jakiś film jest po prostu słaby, bo... niezbyt dobrze go przygotowałem pod względem algorytmów i ciekawości. Czy jest słaby, bo poszedł dobrze na dwóch platformach, a na innych dwóch nie poszedł dobrze, więc to już ewidentnie kwestia jakichś tam algorytmów wewnętrznych platform. I te filmy o Sławoszu szły fatalnie wszędzie, w sensie absolutnie wszędzie. I ja kompletnie nie wiedziałem, co się dzieje. Rozmawiałem ze swoimi znajomymi, którym mówiłem, ej, czy was nie jada misja Sławosza w kosmos? A oni mówili, kogo?

Że to nie zawsze musi być trend setting. To, o czym trochę rozmawialiśmy w tej kontekście, że nie musi uzupełniać edukacji. To ostatni fragment z tej części i będziemy przechodzić do mięsa dezinformacji. Przed wejściem rozmawialiśmy o Pyrkonie i o tym, że długie godziny spędziłeś rozmawiając z ludźmi, którzy cię oglądają. Czy trafiają się wśród tych osób głosy i w komentarzach, że dzięki, że o tym nagrałeś, bo teraz dowiedziałem się to i przez to nie dałem się nabrać na coś? Taki jeden z takich TikToków, który nagrałem, który tak serio trochę mną wstrząsnęła dyskusja pod tym TikTokiem. I to jest też mój najpopularniejszy TikTok ever. Ma chyba już z 5 milionów wyświetleń teraz. Taki naprawdę...

potężny TikTok jak na 38 milionowe państwo. Nagrałem TikToka o tym, że kobiety, chociaż tam jeszcze podbiłem dramatyzm i ludzie się o to czepiali, bo powiedziałem osoby z pochwami, więc oczywiście była drama o to, że jak to w ogóle możliwe. Przecież nauka mówi, że są tylko dwie płcie, to nieprawda. Że kobiety Na starej bieliźnie swojej często mają takie białe jakby wypalenia, białe, no takie, że ewidentnie jakby tam barwnik zszedł z tej bielizny. Bo ja tam nie jakoś super często, ale poruszam edukację seksualną też, no bo uważam, że to jest super ważne, zwłaszcza w Polsce. I nagrałem o tym tłumacząc, że środowisko pochwy jest kwaśne, bo są tam bakterie kwasu mlekowego, które produkują ten kwas, który wchodzi w reakcję z barwnikiem w bieliźnie i ten barwnik odbarwia.

Dużo to zależy od osoby, od rodzaju bielizny, więc nie u wszystkich się to pojawia, ale to jest bardzo częste, powszechne doświadczenie kobiet w Polsce generalnie. Nagrałem o tym, nagrywam o takich rzeczach, więc nawet nie czułem, że to jest jakieś kontrowersyjne czy coś. I miałem tak dużo komentarzy pod tym TikTokiem, takich, które mnie serio przeraziły. Dziewczyny mi pisały, że moja mama, w sensie, że ja to obserwuję, moja mama mi mówiła, że jestem chora i że jest coś ze mną nie tak przez to, że to mam. Mój partner, dorośli ludzie, mówił mi, że się nie myje i to przez to, i że nie utrzymuje higieny. Było tam po prostu setki, czy nawet tysiące takich komentarzy osób, które... bardzo się przejmowały tym, że coś jest z nimi nie tak, obserwując absolutnie naturalne zjawisko, jakie istnieje, ale na tyle wstydliwe i na tyle nie podjęte przez edukację na żadnym etapie szkolną, że to realnie wpływało negatywnie na ich życie, a wystarczyło, żeby ktoś o tym powiedział im kiedykolwiek, jakiś losowy typ na TikToku przez półtorej minuty i nagle...

Ja przede wszystkim pracuję na rzeczach związanych z metą, czyli kwestie Facebooka, Instagrama, to jest takie pole mojej działalności i tam wiem, w którym kierunku, jest tego sporo, pewnie dlatego, że też specyfika odbiorcy tych mediów społecznościowych jest już teraz taka nie inna. To są raczej starsze osoby, no okej, w średnim wieku, w średnim wieku i starsze. Czyli trzydziestolatkowie w średnim wieku. No tak, tak, to już powoli ja. I wiem, że tam dominują przede wszystkim kwestie związane ze szczepieniami i nie tylko. Co w takim razie trenduje na TikToku po tej drugiej stronie lustra? O, to jest w sensie, jakie są mity medyczne na TikToku? No, bo wiesz, bo u siebie w pracy widzę, no właśnie, szczepionki, zmiany norm ciśnienia, które raczej jeśli masz 20 lat, mało cię interesuje, jakie są normy ciśnienia i że tam Big Pharma chce na tobie zarabić, nie?

To jest ciekawe, to jest ciekawe pytanie, bo na TikToku, przez to, że ta grupa docelowa jest też dużo młodsza, to takie rzeczy związane z leczeniem nie są aż tak popularne, no bo ci ludzie trochę tam mniej chorują generalnie, jak są młodzi. Taka jest zasada. Natomiast z takich rzeczy, z takich mitów jest na przykład duża popularność kryształów, czyli tych kamieni, które... Są na różne rzeczy, w sensie, że nie tylko przynoszą szczęścia, ale też sprawiają, że przyciągają pieniądze i takie rzeczy. Jest zaskakująco dużo kryształów. Co ciekawe, horoskopy zrobiły wielki comeback wśród Gen Z. To jest fascynujące, jak horoskopy są super popularne. I to się robi generalnie dla Becky, ale wiemy, że jak coś się robi dla Becky, to jest duża grupa ludzi, która robi to też nie dla Becky.

Plus też jest duża... O, to jest duża rzecz. Jest dużo mitów na temat na przykład ADHD na TikToku. Czyli ludzi, którzy nagrywają takie, że zapomniałem wziąć kluczy z domu, ale mam ADHD. I nawet już są publikacje naukowe analizujące to, jak wiele mitów związanych z ADHD publikowanych na TikToku to nie jest... To nie jest cecha związana z ADHD, w sensie to nie wynika z ADHD, tylko po prostu ludzie tak mają często, więc przypisywanie tego ADHD i diagnozowanie się, że ma się ADHD, bo coś tam się zobaczyło na TikToku jest niewłaściwe, więc o tym jest dużo. No duża jest też... Ta branża beauty i skin care jest ogromna i z jednej strony to jest fajne na TikToku, że jest na przykład, że SPFy, kremy z filtrem stały się już religią dla młodych osób, że to już jest, tak jak ja pamiętam, jak byłem

dzieckiem, czy byłem tam nastolatkiem, to żeby pamiętać o tym, żeby cokolwiek nałożyć na twarz przed wyjściem, to się po prostu nie wydarzało. Tak teraz każdy po prostu SPF, reaplikacja, ludzie wszystko wiedzą o kremach przeciwsłonecznych, wspaniałe. Ale z drugiej strony jest też dużo takich rzeczy, takich trendów, na przykład jak zrobić sobie glass skin, czyli taki look idealnie gładkiej, lśniącej skóry. No i jest dużo takich rzeczy... Nałóż na to, nie wiem, tam papkę z awokado zmieszaną z pieprzem, bla, bla, bla, bla. Ale co gorsza jest też dużo takich produktów sprowadzanych najczęściej z Japonii i Korei, gdzie one są jakieś takie super popularne, że to takie paczę pod oczy albo dziwne maski, które zakładasz na całą noc, zdejmujesz rano i masz po prostu inną skórę. Więc jest bardzo duża, ta branża beauty jest bardzo duża na TikToku.

Związana właśnie z takimi trochę... No ze skamem często, no nie oszukujmy się, no bo jak ktoś tam ja nałożyłem i na mnie działa, no to nie oznacza, że to działa, ale jak nagrasz o tym TikToka, który będzie miał potem 5 milionów wyświetleń, no to już nie jest tak, że fakty obiektywnie istnieją w społeczeństwie, tylko co jest bardziej popularniejsze staje się faktem, więc... Swoją drogą, nawiązując do tego ostatniego, to jest motyw pewnej takiej serii komiksowej Ministerstwo Prawdy. Polecam, bo tam jakby gimmick tej historii, czy też główny jej motyw polega na tym, że teorie śpiskowe stają się prawdziwe w miarę, jak ludzie zaczynają w nie wierzyć. Im więcej ludzi wierzy w to, że jest mur na granicy dysku gdzieś na Antarktydzie, to on faktycznie się pojawia tak autentycznie.

To jest super fascynujące. Plus też większość tych suplementów nic nie robi. One są takie, że albo nic nie robią, albo nie wiemy, czy coś robią. Bo problem jest taki, że żeby stwierdzić, czy coś, jakaś substancja aktywna coś robi... Trzeba przeprowadzić bardzo skomplikowane i bardzo kosztowne badania kliniczne. To nie jest tak, że ja piłem przez trzy dni wywar z pokrzywy i czułem się po nim lepiej. Oznacza, że wywar z pokrzywy sprawia, że człowiek czuje się lepiej. Sprzedaje to teraz doktor z TikToka, sprzedaje wyciąg z pokrzywy. to trzeba bardzo dużo nauki tam, ślepe próby, dużo tam jest rzeczy. Więc w najlepszym przypadku możemy powiedzieć, że nie wiemy. To jest najczęstsza odpowiedź na pytanie, czy ten suplement działa. Nie wiemy. Raczej nie.

To wracając do tych rzeczy związanych z mediami społecznościowymi. Myślisz, że taka działalność popularnonaukowa, ona oczywiście nie jest tym samym co prawodawstwo, nie? No nigdy nie zastąpi filmik na TikToku prawa, które każe sprawdzać suplementy. Swoją drogą ciekawy przypadek gdzieś na szczeble europejskim było tak. że nie można jakichś preparatów ziołowych, to jest jakiś wstępny wyrok sądowy, który mówi, że nie można sprzedawać produktów ziołowych, jeśli ich efekt nie jest udowodniony przez EFSA. Czyli nawet nie, że przez jakiś instytut, tylko że przez tą organizację do badania żywności i rzeczy związanych z chemią w Unii Europejskiej. To strasznie długi wstęp. Pamiętam, że o tym była wielka drama, że chcą nam zakazać ziół. Chcą zakazać ziół.

Tak, ja mam dwa takie, w sensie mam taką, taki trochę algorytm tworzenia treści. Inspirację do tego, o czym nagrywać, czerpi oczywiście z TikToka i z YouTube'a, od innych popularyzatorów nauki, którzy wiem, że robią dobry research i im generalnie ufam, więc jak oni o czymś opowiedzą, to ja wiem, że to jest ciekawe, żeby to sprawdzić i też potencjalnie o tym opowiedzieć, że coś tam zwykle jest do znalezienia, że to nie jest tak, że piramidy i obcy. Więc stamtąd czerpię zwykle inspiracje i potem robię research... Albo trochę mam tak, że jak poruszam tematy, które nie mają potencjalnie negatywnego wpływu na życie ludzi, czyli jeżeli to są na przykład tematy ciekawostki kosmiczne, coś o dinozaurach, coś o...

Już tak często na pierwszy rzut oka masz takiego nosa, że nie, trochę to za mocne stwierdzenie, żeby to była prawda. W sensie raczej bullshit, sprawdzę, ale od razu wiem, że bullshit. Już się czuję. Jeśli chodzi o czucie, to czuję, że to była dobra rozmowa. Mam nadzieję, że i wy macie takie poczucie. Był ze mną Konrad Stotnicki, bardziej znany jako doktor z TikToka, który opowiadał o popularyzowaniu nauki i dezinformacji w mediach społecznościowych. Dziękuję, że byłeś moim gościem. Dziękuję bardzo. Słuchaliście podcastu Demagoga realizowanego przez Suns & Stories. Więcej informacji o naszej pracy znajdziecie na stronie demagog.org.pl i w naszych mediach społecznościowych na Facebooku, Instagramie i Twitterze. Do usłyszenia.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.