Podcast Czarownicy sezon 4 odcinek 5
https://nornreyajeha.wordpress.com/
Dzień dobry, dzień dobry, ja nazywam się Reja Jecha, to jest podcast Czarownice, sezon czwarty, sezon czwarty, w którym opowiadam o książkach, który roboczy tytuł nosi Klub Książki. Dlaczego wpadłam na taki pomysł? A to zapraszam do wysłuchania wcześniejszych odcinków. Ponieważ ostatnio mam znowu fazę na czytanie i zapoznaję się z książkami z najróżniejszych kategorii i ponieważ brakuje mi trochę rozmów z ludzi o książkach, o tym co robią, co mi robią, co we mnie poruszają. Nie o tym kim jest autor i co autor miał na myśli, tylko o tym co mi osobiście ta książka zrobiła. Opowiadałam Wam we wcześniejszych odcinkach o kategorii psychologiczno-pedagogicznej, czyli o książkach Jespera Jula.
Kamila Lackberg to w ogóle całą jej serię czytałam, będąc w ciąży ze swoją córką. Połykałam te książki, pamiętam, że mąż się śmiał, bo one były grube. I Stieg Larsson też, tak, no to są po prostu pozycje, w których ja się zaczytywałam, a gdy zostałam już matką, kryminały odrzuciłam na bok, bo chyba lęków i tego wszystkiego w swoim życiu miałam za dużo. Więc o kryminałach na długi, długi czas zapomniałam. I teraz do nich wróciłam, a to ze sprawą Fridy McFadden i pomocy domowej. Tak, ja wiem, jeżeli ktoś z Was, chociaż trochę interesuje się literaturą i ogląda jakieś polskie booktoki, to na pewno doskonale zna ten tytuł i doskonale zna samą Fridę McFadden i jej twórczość.
Dla mnie to nowość. Nigdy w życiu o Fridzie McFadden nie słyszałam, a na fali hype'u pomocą domową i polecajki od pewnej koleżanki z Polski. Oleczko, Olka, pozdrawiam, bo to ty mi wspomniałaś o pomocy domowej i że warto. Zakupiłam... wszystkie trzy części. Nie mając zielonego pojęcia, o czym książka jest, wiedziałam, że kryminał i że pomoc domowa i że ostatnio nakręcili film. Nic więcej nie wiedziałam. Pierwsza część wywarła na mnie ogromne wrażenie. Historia świetnie skonstruowana. Nic nie jest takie, jakie się wydaje. Bawiłam się przednio, naprawdę. To była fantastyczna zabawa, mimo że temat...
nie był lekki, bo tu znowu mamy przemoc, bo tu znowu mamy trudne związki, bo tu znowu mamy nieoczywiste rzeczy. I to nie jest... Książka łatwa i prosta w odbiorze, bo jak jednak wchodzi temat przemocy, no to umówmy się. No chyba, że jesteś z domu, w którym albo wychowywałeś się w środowisku bardzo wspierającym i temat przemocy w ogóle na tobie nie robi żadnego wrażenia, no to może wtedy jest lekko. Na mnie wywarła ta książka ogromne wrażenie, czytało ją się łatwo, szybko przede wszystkim, no połykałam tam, bo te rozdziały są, Frida ma to do siebie, że te rozdziały są bardzo krótkie, masz samą esencję postaci rozpisane moim zdaniem,
całkiem ciekawie, zagadka kryminalna całkiem fajna, wielu rzeczy można było się domyślić, może ja po prostu sklejam klocki i wielu rzeczy się domyśliłam, ale były też takie, które mnie zaskoczyły. Więc jeżeli nie boicie się tematu przemocy i nie wiem, czy tam są trigger warningi, czyli te ostrzeżenia, że dla osób, które doświadczyły tego, to może być trudna książka, bo są momenty, że powiem wam, jest ciężko czytając to. Nawet powiedziałabym, że momenty, w którym czujesz ten ból, jest ci nieprzyjemnie, ale nadal wiesz, że jesteś w kryminale, bo to jakoś wydaje mi się, że bardzo łatwo tutaj można oddzielić, albo mi było przynajmniej łatwo to oddzielić i nadal bawiłam się całkiem fajnie.
Miałam na to ochotę, byłam wtedy dosyć mocno przeziębiona i nie miałam ochoty nic oglądać, a leżenie tak w łóżku, po prostu miałam ochotę jednak coś poczytać, więc to była całkiem spoko książka. Druga część pomocy domowej, pierwsza mnie zafascynowała i naprawdę ją bardzo wysoko w ogóle oceniłam, bo po długim czasie wróciłam właśnie do kryminału i dostała naprawdę ode mnie wysoką notę, 8 punktów. 8 na 10, naprawdę fajna. To nie jest tak, że to jest 8 na 10 w kategorii wszystkie książki, dla mnie to jest 8 na 10 w kategorii kryminałów. bo tak oceniam książki, z konkretnej kategorii, które one się znajdują. Więc jeżeli chodzi o kryminały, to to jest książka, która ode mnie otrzymała 8 na 10 gwiazdek.
Ale już dużo bardziej ja bym tę książkę zaliczyła do kategorii obyczajowej i dużo więcej takich mamy rozkmin czterdziestoparoletniej kobiety, która jeszcze nie jest poukładana ze sobą, która cały czas mierzy się z traumą przeszłości. Ja też może inaczej na tą literaturę patrzę, bo to jest literatura amerykańska, a ja największą fanką są książki oczywiście, które są bestsellerami amerykańskimi i bestsellerami New York Timesa, którymi ja się zachwycam. Ale generalnie współczesna literatura amerykańska to nie jest coś, co by mnie jakoś bardzo mocno zachwycało. Ostatnimi czasy dużo bardziej zachwyca mnie, dużo bardziej, cała generalnie skandynawska literatura, bo to wielką fanką skandynawskich pisarzy jestem.
ale też odkryłam Czechy i Słowację, ale głównie chyba Czechy, a także francuską literaturę, francuskich pisarzy, która mnie zaskoczyła, bardzo pozytywnie oczywiście. Więc trzecia część, jak dla mnie, osobiście mogłaby nigdy nie powstać i nie byłby to żaden problem. Zupełnie szczerze na tej książce już się troszeczkę męczyłam. Chciałam ją przeczytać do końca, bo byłam bardzo ciekawa rozwiązania, które zastosuje Frida McFadden. Jestem też zupełnie ciekawa jej innych książek, bo wiem, że tego jest cała masa i szykuje się, że sobie coś takiego pewnie jeszcze przeczytam.
Nie nastawiając się na żadną wielką literaturę, bardziej na takiej zasadzie chcę typowo rozrywki, czegoś, co się szybko, fajnie czyta. To są na pewno świetne książki na właśnie jakieś wakacje, jakieś podróże, jakiś wieczór, gdzie chcesz się... Nie wiem czy zrelaksować, bo jednak kryminał i przemoc, a trzecia część to już tam jest, tam już ta przemoc to tak naprawdę na grubo, więc jeżeli tam też powinny być ostrzeżenia, że tam przemoc na dzieciach. ale jeżeli lubisz kryminały takie, bo mówię, bardziej ambitne, no nie chcę tego tak, wiecie, brzydko powiedzieć, że to są głupie kryminały, lekkie, no ale są kryminały, które są dużo bardziej zbudowane, gdzie ta zagadka
A wy sami zdecydujcie, czy to jest coś, po co chcecie sięgnąć i spróbować, czy może jednak nie. Film różni się od książki, więc może na przykład sobie obejrzyjcie najpierw film i stwierdźcie, czy chcielibyście o czymś takim czytać. Film różni się, on nie jest jeden do jednego pierwszą częścią. Uważam, że książka jest dużo lepsza niż film. Chociaż film jest świetnie zagrany, ale uważam, że książka jest dużo lepsza. Zresztą jak w wielu, wielu wypadkach ja przeważnie wybiorę książkę, a nie film. Jest chyba tylko naprawdę kilka, kilka pozycji, gdzie wybrałabym film zamiast książki. Ale to może w innym odcinku.
No, więc dzisiaj było troszkę o kryminale. O tym, co mi to zrobiło. I zobaczcie, nie wiem, czy widzicie to połączenie, bo ja tu łączę kropki. Generalnie wszystkie te książki to są relacje rodzinne, trudne relacje, relacje ogólnie społeczne, no i przemoc. Cały czas ten temat przemocy W każdym, poza Julem, chociaż u Jula też mówimy o, on pokazuje też przemoc, jak w imię i miłości potrafimy krzywdzić innych ludzi, więc cały czas ten temat krąży wokół tego tematu. No dobra, dzisiaj były kryminały, a w następnym odcinku co będzie? Zobaczymy. Może jakieś propozycje z Waszej strony? Coś byście chcieli usłyszeć?
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Reja Jecha wprowadza się do odcinka, opowiadając o swoim powrocie do kryminałów po wielu latach.
Reja Jecha wspomina o swojej przeszłości jako fanki kryminałów Harlena Cobena i Kamili Lackberg.
Reja Jecha wyjaśnia, dlaczego wróciła do kryminałów jako formę rozrywki.
Reja Jecha opowiada o kryminałach Fridy McFadden, z czego zaczerpnęła inspirację.
Reja Jecha podsumowuje swoje wrażenia z drugiej części kryminałów Fridy McFadden.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
https://nornreyajeha.wordpress.com/