PRZYPAŁY NA OBOZIE LETNIM W USA
Zuzia opowiada o pracy na campie. Jeśli was to nie obchodzi, omińcie ten odcinek.
Witajcie w kolejnym odcinku Podcastu Bez Sensu z Zuzią, gdzie Zuzia w końcu opowiada nam coś o pracy na campie, bo niby cały poprzedni odcinek o tym był, a jednak nie dowiedzieliście się nic, więc oto kolejna próba przekazania Wam jakiejś wiedzy dajesz. Co się działo, jak już przyleciałaś na camp, był ten week, ten staff week. I później przyjechały dzieci. Ile dzieci przyjechało? Ile tam było dzieci, ile domków, jak wyglądał ten teren? Ale to jest pytanie niedawniej, nie wiem. Dużo madała takiej... Bez sensu. Bez sensu.
Mmm, more or less, tak. Miałam jeszcze, miałam cztery co-counsellors podczas pierwszej sesji, bo oni podczas pierwszej sesji mają, jakby, bardzo są overstuffed, czyli jest dużo więcej osób tam pracuje, niż jakby oni potrzebują, bo oni po prostu lubią zatrudniać ludzi. Na przykład jeden mój znajomy został zatrudniony w tydzień przed tym... Płacą wam tak mało, że to nie jest problem wziąć więcej ludzi. ... w ten dzień przed tym, jak się kamp zaczął, to... Zarabiamy bardzo mało, to jest fakt. Jak chcecie zarobić sobie wakacje, to to nie jest praca dla Was, ale ja Wam poza tym to polecam. Nie wiem jakim cudem, bo moja znajoma, którą poznałam w Portugalii tam 10 lat temu, ona jeździła na kampy i ona tam normalnie zarabiała jakieś, nie wiem, 8 dolarów na godzinę. No to fajnie dla niej. No to dobrze dla niej. I też jeździła z tam jakimś, nie wiem, Camp America czy coś.
A to jest tak, że musicie te dzieci rozpakować zanim one przyjadą? Nie. Na naszym kampie się dzieci same rozpakowywały, ale Ty musisz im pomóc to zrobić. A, okej, okej, bo wszędzie w internecie widziałam, że te dzieci się rozpakowuje wcześniej i to było dla mnie tak dziwne, że dziecko nie umie się rozpakować samo jakby. No co nie, właśnie ja też to widziałam, ale u nas było tak, że te dzieci się same rozpakowały, bo nasz kamp bardzo stał na to, że jakby twoje rzeczy są twoje i jakby, że te dzieci nie dotykały swoich rzeczy nawzajem i że jakby bez zgody na przykład nie możesz usiąść na czyimś łóżku, tylko musisz spytać kogoś i że jakby jak coś jest czyjeś, to jakby musisz zapytać tą osobę, żeby tego użyć. Więc nasz camp był taki bardzo woke.
To był bardzo woke camp. Jakbyś miała to porównać z Camp Rockiem, to jest to jakoś porównywalne? Czy Camp Rock to jest jakaś zupełnie inna rzeczywistość i to nie istnieje? Obejrzeliśmy wszystkie Camp Rocky, obejrzałam na Campie. Łącznie z trójką? Łącznie z trójką. Okropna była. Tak pół oglądałam, pół w ogóle mnie nie interesowała, więc nawet nie wiem. Ale jedynkę i dwójkę raz mieliśmy maraton, że obejrzeliśmy oba naraz. Jakby fajne jest to, że jakby to jest Camp, jakby są niektóre rzeczy, które się tak trochę pokrywają, ale u nas na przykład było tak, że jak jest jakieś dziecko, to zawsze musi być z nim counselor. że jakby nie może być dziecko samo, po prostu nie może sobie gdzieś iść, bo musi być zawsze coverage i oni się tak mega srali o to, że jakby nie możesz puścić po prostu swojego dziecka, czyli musi ktoś widzieć, gdzie to dziecko jest i zawsze ten, ale też nie możesz być jeden na jeden, tylko że jest country i dziecko.
Bo jakby to chroni to dziecko przed tym, że jakby nie możesz pobić tego dzieciaka albo nie wiadomo co. I też jeżeli dziecku by się na ciebie poskarżyło, że obieść się tylko w dwójkę i ty coś tam, coś tam, to jakby kamp musi uwierzyć dziecku. Więc to też jakby chroni ciebie przed zwolnieniem, że jakby ktoś inny musi tam być. Okej. Ale więc tak, a jakby na Camp Rocku to jest taki chill, że ci ludzie sobie tam chodzą i w ogóle nie wiadomo co, więc jakby oni w ogóle nie mają tych zasad takich, które panują. Ale poza tym to jakby ta atmosfera jest taka bardzo podobna. A czytałaś Bandę Szalonych Obozowiczów? Tak. A pewnie nic nie pamiętasz.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Zuzia opisuje swoje doświadczenia na letnim obozie w Stanach, w tym ilość dzieci, domków i koszty.
Zuzia opowiada o kosztach obozu i zarobkach pracujących tam osób.
Opis dnia codziennego na obozie, w tym poranne zajęcia i aktywności.
Opis różnych zajęć i sposobu organizacji na obozie, w tym arts and crafts, zajęcia naukowe i teatralne.
Opis pracy jako counselor, w tym opieka nad dziećmi, zajęcia i godziny wolne.
Zuzia opowiada o swoich odczuciach i decyzji wrócić na kolejny kamp.
Opisane są podróże po Nowym Jorku i Bostonie, w tym korzystanie z various transportów i noclegi u znajomych.
Podsumowanie podróży i opowieść o widzeniu spadających gwiazd podczas Perseidów na obozie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zuzia opowiada o pracy na campie. Jeśli was to nie obchodzi, omińcie ten odcinek.