Mentionsy Mentionsy
Podcast AV iT
Podcast AV iT

Jak brzmi życiowa równowaga? | Bartłomiej Głuc | Ludzie ProAV

13.02.2025 ·41 min 33 s · 7 rozdziałów

W tym odcinku rozmawiamy z ⭐ Bartłomiejem Głucem, muzykiem, który pasję do muzyki łączy z pracą w firmie Polsound.Bartek opowiada o swojej muzycznej karierze, zaczynając od edukacji w zakresie muzyki klasycznej, przez miłość do gitary, aż po grę w zespole Burn The Map.🎸Poznacie kulisy jego drogi zawodowej. Bartek mówi o wyzwaniach, które stawia przed nim życie zawodowe, i o tym, jak równoważy pasje muzyczne z codziennymi obowiązkami.🤝 Dowiecie się, co jest najważniejsze w pracy zespołowej, jak w połączeniu muzyki z technologią powstają innowacyjne projekty i jak sport motorowy wpływa na jego podejście do życia. Bartłomiej ujawnia, jak w branży ProAV odnajduje równowagę i harmonię, dzięki której mógł zbudować swoją karierę.

0:25 · Edukacja i kariera muzyka 2

A musisz jeszcze wyjaśnić jaki to był instrument, na czym grałeś. Grałem na klarnecie. Miałem okazję też grywać na klarnecie basowym, ale także oczywiście przy okazji tego wszystkiego był fortepian, bo to zawsze w edukacji polskiej muzycznej jest tak, że jeżeli nie jesteś pianistą, to na tym pianinie czy fortepianie i tak musisz grać. Aczkolwiek to jest akurat bardzo dobre, bo o ile dzisiaj nie gram na klarnecie, w dalszym ciągu czeka na Kiedyś, kiedyś, kiedyś, jak w jednej z moich prac było tak, że bardzo często klientem byli ludzie, którzy zaczynali od tego, że mam kryzys wieku średniego, chcę wrócić do grania na instrumencie, na którym grałem kiedyś, więc ja czekam na swój kryzys wieku średniego i wtedy prawdopodobnie zostanie on odkurzony i dla własnej przyjemności wrócę do grania na klarnecie, ale do dzisiaj został mi fortepian i no jest bardzo, bardzo ważną częścią mojego życia.

Rozumiem, że te instrumenty tam w domu masz. Tak, jak najbardziej. Mam dwa klarnety, zarówno pierwszy szkolny, jak i już potem taki no wyczynowy można powiedzieć, który gdzieś tam był wymagany na pewnym etapie i poziomie grania, bo jednak większość oczywiście to jest ciężka praca i to czy umiesz grać czy nie, ale instrument, na którym się etapie też już oddaje, jeżeli umiesz go wykorzystać dobrze, to oddaje także dodatkowe wartości, które po prostu i słychać i czuć w całej muzyce, którą grasz. Jest na wyciągnięcie ręki i możesz tak jak Woody Allen wziąć do klubu gdzieś tam w Warszawie. Może nie aż tak, aczkolwiek zdarzało mi się już powiedzmy odkurzyć instrument okazjonalnie.

5:50 · Zmiana kierunku i praca w Polsoundzie 1

Moja rodzina jest w zasadzie pół muzyczno, pół plastyczna, w tym częściowo z Krakowa i Nowego Targu, więc to było gdzieś tam naturalne, że w jednym albo w drugim kierunku pójdę rysować. Nie umiem, więc objawiłem inne umiejętności. W jakim grasz w zespole? W jakim zespole? Bo to nie zostało wyjaśnione. Powiedzieliśmy o przeszłości, o clarnecie, o Filharmonii Narodowej, ale mówmy trochę o teraźniejszości, bo teraz grasz rockowo, nawet bardzo rockowo. Przesłuchałem epkę. Co to za zespół? Zespół się nazywa Burn Them Up. Najpierw poznałem ludzi, potem zaczęliśmy grać razem. Poznaliśmy się w dwie prace temu, że tak to ujmę. I dość naturalne było, że gdzieś tam spotykaliśmy się w ramach pracy, poznawaliśmy siebie, swoje zainteresowania, no i także między innymi, jak się okazało, później gusty muzyczne, które były bardzo zbieżne.

23:49 · Zmiany w zespole i przyszłość 2

I będziemy dalej rozmawiać o twojej karierze tak naprawdę i o twojej grze w zespole Burn The Map. Chciałem zapytać, co jest dla Ciebie wyzwaniem, a co przychodzi Ci szalenie łatwo? To granie czy praca w biznesie? Zarówno w jednej i w drugiej strefie życia. Myślę, że niejednokrotnie muszę wyjść ze strefy komfortu, o której już wspominałem. Paradoksalnie dużo większym dla mnie wyjściem ze strefy komfortu jest praca. To na pewno. Gdzieś uciekając, zajmując się muzyką, znajdując się na scenie. To jest trochę tak, jakbyś wchodził w inny świat. Wiele osób tak ma, choć nie wszyscy muzycy, że kiedy robisz to, co kochasz, bo musisz to kochać, żeby to robić, jeśli chodzi o muzykę, zwłaszcza jeżeli wchodzisz na poziom, w którym zaczynasz koncertować i chcesz dawać z siebie ze sceny wszystko.

Ja nie umiem sprzedawać rzeczy, w które nie wierzę. Gdybyś dał mi coś, co uważam, że byłoby złe, nie wiem, czy potrafiłbym to sprzedać. No to jest chyba najlepsza rekomendacja, jaką mogłeś dać. Tego, co robisz. Ciężko nie zaufać takim markom jak Shure, Symetrix, Visionary, Solution, Tascam, Optimal Audio i wiele jeszcze innych z naszego portfolio, nie wspominając o Meijer Sound czy Delico. Mówimy o światowym topie, tak często najdroższym rozwiązaniu na rynku, ale tak jak to kiedyś ładnie ktoś powiedział, tak mam najdroższe rozwiązanie i z tego wynika to i to. Czy brzmienie elektrycznej gitary jest zbliżone do brzmienia silników motocykli żużlowych? Nie mi to oceniać. Dla mnie nie. Jestem osobą, która lubi pooglądać Speedway.

31:05 · Simracing - pasja i szkolenie 3

I założenie tego typu tytułów jest takie, że mają odwzorować tak bardzo realizm prowadzenia danego samochodu, jak to tylko możliwe. No i trzy lata temu przed pandemią jeszcze miałem po prostu zwykłą kierownicę Powiedzmy, znanej firmy konsumenckiej, która po prostu jest świetną zabawką, ale już daje pewien poziom takiej namiastki i realizmu. No a w tym momencie mam symulator, no taki powiedzmy, że... Z Modeny. Nie, aż tak to nie, ale trenując w tym potencjalnie mógłbym wsiąść do prawdziwego samochodu i w bardzo szybkim czasie byłbym w stanie się zaadoptować do niego, żeby faktycznie wiedzieć jak go prowadzić. A miałeś okazję porównać? Miałem okazję być na torze. Bardzo wtedy, nie ukrywam, idąc na tor, ukrywałem to, że w ogóle czymś takim się zajmuję w domu.

Po pierwszych trzech okrążeniach instruktor zapytał mnie, czy ja coś jeździłem, czy tak dalej. Powiedziałem, że zajmuję się simracingiem, a w domu symulator. To mówimy o poziomie realizmu takim, że masz trzy monitory wokół siebie, czyli jak siadasz, to jesteś otoczony obrazem. Mówimy o systemach takich, które mają takie przeciążenia i takie siły mogą wygenerować, że Jak uderzasz w ściany, powinieneś zabrać z nich ręce, bo mogą ci nadgarstki połamać. Tak jak w prawdziwym samochodzie. Mówimy o odwzorowaniu naprawdę prawdziwych sił. I coś takiego masz w domu? Tak. Budowane, to jest tak jak każdy ma swoją pasję, która jest workiem bez dna i to jest jedna z tych worków bez dna. No i po przejechaniu pierwszych paru okrążeń powiedziałem, że no mam coś takiego, zajmuję się tym jako pasją, to stwierdził, aha, to już wszystko wiem.

Tak, bo jest kilka takich dyscyplin, że naprawdę jest całkiem nieźle. O Tobie też tak można powiedzieć. Jest jeszcze taka dyscyplina, która jest Ci bardzo bliska. Wziąłem Twoje zdjęcia z Orlej Perci. Tak. Tatry, góry, w ogóle góry jako góry. Z racji prawdopodobnie moich korzeni. Jak wspominałem, mam na południu Polski. Połowa mojej rodziny pochodzi z Nowego Targu. Żyją zarówno w Nowym Targu, jak i w Krakowie. To gdzieś serce na pewno zawsze szybciej bije jak widzę góry. Daleko mi jeszcze do tego, żebym powiedział, że zszedłem cały teatr wzdłuż i wszerz, ale staram się stopniowo realizować tą pasję.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.