Rzut oka na AA
W tym odcinku rozmawiamy o AA z punktu widzenia kogoś kto nigdy nie był na spotkaniu Anonimowych Alkoholików. Dlaczego jesteśmy anonimowi i co to oznacza.
Witam dzisiaj wszystkich serdecznie w kolejnym odcinku naszych podcastów. Dzisiejszy podcast będzie się nazywał Rzut oka na AA i jest z nami dzisiaj Marzena, Sławek, Paweł, Michał i Remek. Cześć Remek. Cześć. Zupełny lajkonik, a tak naprawdę lajk. Właściwie z głębi nieznajomości AA. Myślę, że to też może być rzut ucha dla wielu ludzi w temacie rozpoznania, czym naprawdę jest AA i co to jest AA. Bardzo chciałbym się dowiedzieć. Słuchajcie, pierwsze pytanie, jakie mnie najbardziej tak zastanawia, podstawowe zupełnie. Dlaczego anonimowi? W jakim sensie anonimowi? Kto pierwszy? Bezpieczeństwo.
Nie zmagamy się też sami z naszymi problemami. Tymi, którzy rykoszetem dostają od naszych problemów, jest też nasza rodzina. Jaka jest rola rodziny, przyjaciół, jakichś najbliższych w AA? Jest jakaś taka rola, czy to jest jakby tak kompletnie indywidualne? W samym AA nie ma roli dla rodziny. Rodzina jest ewentualnie czynnikiem, który może spowodować to, że alkoholik trafi do AA i AA stara się dotrzeć również do rodzin, żeby mogły pokierować alkoholików do AA, Rodzina tak samo choruje jak alkoholik. I jest wspólnota, która powstała niewiele później od AA.
Sławek, ty wspomniałeś o tym, że rodzina może być bardzo pomocna w temacie trzeźwienia i uzdrowienia, szczególnie na tym pierwszym etapie, prawda? Ja wiem, że bardzo często są jakieś takie najróżniejsze mity dotyczące AA i w ogóle choroby alkoholowej. Mówiliśmy tutaj też już przy okazji tego krótkiego spotkania do tej pory o stygmatyzacji. Jakie są takie główne mity, główne opory, z którymi się spotykacie, które gdzieś tam krążą wśród ludzi i które nie pozwalają człowiekowi w ogóle zacząć pójść na to spotkanie? Właśnie też w kontekście rodziny, bo ja myślę, że rodzina też odgrywa tutaj znaczenie w sensie takim, że ktoś się czuje jak czarna owca na przykład w rodzinie.
Przed spotkaniem żeśmy rozmawiali właśnie o tym, że jest taki, głównie w Polsce jest jeszcze stereotyp taki alkoholika, że alkoholik to jest ten obstrany, obszczany, obsmarkany, śmierdzący denaturatem, siedzący w parku. Nic bardziej mylnego. Mi na szczęście udało się, że nie doszedłem do takiego etapu, ale według mnie to jest taki największy stereotyp i taki obraz alkoholika, jaki dzisiaj mamy, no i przede wszystkim Myślę, że też wstyd przed oceną, przed sąsiadami, przed znajomymi, co oni sobie pomyślą, jak ty pójdziesz do AA, jak my będziemy teraz wyglądać w środowisku, co oni sobie o nas pomyślą, że jak już alkoholik, to już degenerat, ty jeszcze nie jesteś i niekiedy być może rodzina coś obciąga takiego alkoholika.
Nie idź, nie rób wstydu, nie rób poruty, więc też tak może być. Ja myślę, że wiele jest takich stereotypów. Kurczę, ja jestem w AA, więc ciężko mi powiedzieć, co oni tam na zewnątrz. Taki wywiad by się przydał, wiesz, jak na ulicy. Co myślisz o AA, nie? Ja wam powiem o jednym takim, o czym słyszałem. A jakim ty jesteś tam alkoholikiem? Ty jesteś pijakiem tylko tam, wiesz, alkoholikiem, nie? I po prostu jakby odsuwanie od siebie takiego problemu. I co powiecie na coś takiego? Widać, że jest problem alkoholowy, tak? Że jest to systematyczne picie i że jakoś powoli rozbraja to osobowość człowieka i tego człowieka.
I to było moim udziałem bardzo mocno, ale to nie jest porównywalne. Ja nie wiem czy sąsiad czyta książki, ja nie wiem czy sąsiad Rzut oka na AA. Zauważyłeś, że rzeczywistość twoja zaczyna oscylować wokół jednego tematu, wokół alkoholu.
Alkohol nie jest antydepresantem, alkohol jest depresantem. Rzut oka na AA Czyli te takie fizyczne rzeczy były jakby zaspokojone, ale ja tutaj w środku nie dawałam rady po prostu wytrzymać ze sobą, nie? To, że pomimo tego, że próbowałam się nie napić, napiłam się, a jak już się napiłam, no to nie potrafiłam przestać, a jak nie potrafiłam przestać, to i głupoty robiłam i mówiłam i tak dalej, więc to jest chyba... Ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, że alkoholizm nie jest jakby wyznacznikiem tego, ile ty pijesz, bo ty możesz bardzo mało pić, a zachowywać się właśnie jak alkoholik, nie?
W moim przypadku musiało coś walnąć i to musiało być takie tąpnięcie jak trzęsienie ziemi, żeby się coś zadziałało, bo znalazłem się w momencie życia, kiedy łatwiej mi było pogodzić się z porażką i cokolwiek z sobą zrobić. I to był taki sygnał dla mnie, że ja już nie mam wyjścia. Żona mnie zostawiła, rodzice się odwrócili, przyjaciele odeszli. I ja zostałem po prostu sam. Poszedłem na Mylinę sobie mieszkać na dwa tygodnie, bo postanowiłem, że sezon skończę. Ale to mi się nie udało. Nic mi się w życiu nie udało. I w końcu się obudziłem i mówię, no nie, pierwsze co zrobiłem, telefon i dzwonię do ośrodka, pomóżcie mi ludzie. Poszedłem na leczenie takie odwykowe i tam mi powiedzieli, no okej, my ci pomożemy, a później sobie pójdziesz do AA i tam ci powiedzą, jak żyć dalej.
Wizja życia bez alkoholu była w tym momencie przerażająca, ale jednocześnie chęć bycia szczęśliwym chyba przeważyła. Trochę przesadziłeś z tym, że nie jesteś chory psychicznie, bo to trochę jesteśmy wszyscy, nie? Mal na ziemię. Ale to chyba każdy, to akurat, niezależnie od tego, czy jest alkoholikiem, czy zakupocholikiem, czy po prostu... W każdym bądź razie da się z tym żyć. To jest to najfajniejsze właśnie w AA, że alkohol jakby jeszcze tą tzw. chorobę psychiczną jeszcze ją pogłębia, jeszcze bardziej się źle czujesz, a tutaj się okazuje, że fajnie można sobie żyć właśnie nie pijąc, trzeźwiejąc, robiąc program itd.
Paweł, ty wspomniałeś o tym, Na początku była klinika. Jakieś odtrucie, coś takiego, tak? Jak to wygląda w takim momencie, kiedy ktoś... Bo ja rozumiem, że człowiek w różnym stanie, na różnych etapach sobie zdaje sprawę z tego i zwraca się do AA. W każdym etapie to jest tak, że można przyjść do AA? Czy to jest tak, że Nie poradzisz sobie człowieku w grupie, nawet grupa AA ci nie pomoże w momencie, kiedy nie jesteś jakoś farmakologicznie odtruty czy coś takiego? Jak to wygląda? Wiesz co, to zależy od tego, kto w jakim jest stanie. Ja bywałem na takich odtruciach, bo już fizycznie byłem tak zakończony gdzieś po jakichś ciągach pijackich wielotygodniowych, że musiałem korzystać z takiej opieki medycznej, bo inaczej nie dałoby się pomóc.
My nie wchodzimy w rolę lekarzy, nie próbujemy ratować kogoś na siłę. Tylko my mamy swoją działkę. Także myślę, że każdy jak przyjdzie, to sam musi gdzieś tam zdecydować. Ale też możesz liczyć z tym, że dostanie właściwą pomoc, czyli jeśli będzie ten stan, rzeczywiście trzeba skorzystać z pomocy lekarza, no to wy to w jasny sposób rozpoznacie, no bo macie te doświadczenia, nie? Tak. Jakby nie ma co się nad tym dużo zastanawiać. Dalej, jeśli chodzi o takie czysto praktyczne kwestie, bo co do tego, że Rzut oka na AA.
Bez wiary w Boga, ale dookoła w AA obserwuję ludzi, którym dużo łatwiej jest przeźwieć, opierając się na Bogu. Ale nie jest to konieczne i nie musi być to jakiś konkretny Bóg. Ja przeźwieję bez, nie mam tej łaski. Może kiedyś dostanę, nie wiem. W naszym programie mowa jest o sile wyższej. Jakkolwiek ją pojmujemy. Jedni tą siłę nazywają materią, jedni miłością, podobnie jak ty. Dla jednych siłą może być siła wspólnoty, siła grupy AA. Program nas mówi, żeby to była siła silniejsza ode mnie samego, żeby nie pochodziła ode mnie.
Bo ja już przecież w życiu próbowałem wszystkiego, żeby przestać pić, no i moja siła nie dała rady temu, bo przeprowadziła mnie tutaj. Ja słabo kierowałem swoim życiem i tu jest mowa o sile. Ja jestem wychowany w wierze katolickiej. Ja taką siłę sobie obrałem płynącą od Boga na przykład. Ja jako małe dziecko pamiętam, u mojej babci na wsi był taki stary obraz, Rzut oka na AA.
Tak, trzeba to po prostu gdzieś w sobie odnaleźć. A żeby to odnaleźć, no to trzeba być czeźwym. Przede wszystkim. Żeby w ogóle zacząć szukać, nie? No tak, tak, właśnie. Ja myślę, że to jest chyba najtrudniejsza część AA i alkoholika każdego, bo my jesteśmy gdzieś tam pokłóceni, obrażeni często, gęsto, bo pijąc, tak jak mówił też Sławek wcześniej czy Paweł, Ona jest winna, on jest winny. Zaparkowałam w złym miejscu, ale on się uwziął na mnie i dał mi mandat. A mogłam po prostu zapłacić te parę funtów, zamiast ryzykować, że dostanę mandat.
O czwartym jest mowa o wybaczeniu. Robimy taką tabelkę, to jest część naszego programu zdrowienia. Ja wam powiem na swoim przykładzie właśnie miłosierdzie, to co tu powiedziałeś. Ja się tego musiałem nauczyć przede wszystkim, bo ja tego nie znałem. Świat się kręcił tylko wokół mnie i wokół moich potrzeb. Wokół potrzeb moich bliskich i potrzeb mojej rodziny. I powiem wam, kiedy pisałem Krok Czwarty, robiłem listy osób, które w życiu mnie skrzywdziły, które mnie bardzo dotknęły. Jedną z takich osób był mój ojciec. Rzut oka na AA.
I chyba dlatego, ale jeszcze chciałbym nawiązać, bo strasznie mi się spodobała siła wyższa wyciągająca z nałogu za uszy. I to właśnie, pomimo tego, że ja mówiłem, że nie wierzę w Boga, to się stało moim udziałem. Siła wyższa wyciągająca z nałogu za uszy, bo sam próbowałem przestać pić, nie udawało mi się. A w AA to się stało faktem i ja dotykam tego. Marzena, mogę ciebie zapytać o kwestię wybaczenia, przebaczenia? Jak ty widzisz to zjawisko u ciebie? Tak jak Paweł powiedział, to było trudne. Ja się nie odważałam powiedzieć tego tacie i nie udało mi się w ogóle przed śmiercią. Natomiast powiem ci, że jak mamę przepraszałam, to mama mi przypomniała takie parę rzeczy, których ja
Rozumiem to w taki sposób, że to nie jest Bicie rekordu, że kurczę, ja już tutaj jestem rok, a ja cztery. I jak to gdzieś słyszałem też od znajomych kumpli, którzy są we wspólnocie AA, na ścisku pośladów, tak? To tak się nazywa, coś takiego. Bardzo obrazowe i bardzo pięknie to pokazuje przynajmniej w mojej głowie balon, który może być nadmuchiwany tylko i wyłącznie jakimiś zewnętrznymi rzeczami i zewnętrznymi osiągnięciami w dziedzinie zdrowienia. Ale jeśli chodzi o prawdziwe zdrowienie, Jaki jest taki etap końcowy zdrowienia z alkoholizmu? Jest jakiś etap końcowy? Czy to jest... Ja rozumiem.
Swego rodzaju trzeźwienie przychodzi tylko z zakręceniem butelki, a ewentualnie można je przyspieszyć, że tak powiem, sztuczkami AA. Czemu? Sztuczkami. Jedną z tych sztuczek jest program dwunastu progów. Aha, okej. Ja myślę, że to jest takie... Powiem ci, ostatnio też nagrywaliśmy taki podcast z młodymi w AA i to też takie pytanie, takie pytanie, to co już do końca życia będą musiało chodzić to AA, nie? Ja myślę, że to jest jedno z takich pytań. Kurczę, no tak. Tak, ale to właśnie dlatego, że alkoholizm jest chorobą chroniczną i tego ludzie nie rozumieją. To znaczy, że ją cały czas masz, to jest tak jak masz np. do chronicznych chorób chyba artretyzm się zalicza, którego nie da się wyleczyć, możesz z nim funkcjonować.
Rzut oka na AA. Czyli ludzie nie wiedzą, że alkoholizm jest chorobą chroniczną, czyli po prostu jak raz go tam, nie wiem, nabędziesz, to z kolei naukowo jest stwierdzone, że alkoholicy nie mają jednego z enzymów, który jest odpowiedzialny po prostu za metabolizm etanolu. I tyle, nie? I po prostu ten enzym nie działa tak, jak działa u innych ludzi i on będzie się zawsze upijał ten człowiek.
Czyli to są takie i fizyczne, i takie psychiczne aspekty tego, że będzie po prostu gorzej. Może nie za pierwszym razem jeszcze, nie, ale będzie. Będzie po prostu, nie będzie nigdy lepiej, o, tak powiem, nie, zawsze będzie gorzej, pod warunkiem, że jesteś alkoholikiem oczywiście. Także to jest taka rzecz, z której ludzie sobie nie zdają sprawy, że jest to choroba chroniczna, czyli nieuleczalna. Jeszcze powracając do swojego pytania, czy ten proces się kiedyś kończy? Czy można wyzdrowieć? Odkąd powstała wspólnota, też jest to pytanie. Czy my już jesteśmy zdrowi? Nie jesteśmy zdrowi. My jesteśmy zdrowi pod jednym względem, jeżeli przychodzimy do AA i coś robimy. Jesteśmy wyzdrowieni z tego, beznadziejnego stanu umysłu i ciała.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grupa osób przedstawia się i rozmawia o AA, anonimowości i jej znaczeniu.
Log on to ChumbawCasino.com and play for free now.
Rozmowa o znaczeniu wybaczenia i przebaczenia, jego wpływ na zmiany w życiu i zdrowie psychiczne. Opowieść o trudnościach w wybaczeniu rodzicom i o znaczeniu uświadomienia sobie, że rodzice zrobili wszystko, co mogli.
Diskussja na temat zdrowia psychicznego jako procesu, który wymaga ciągłego działania i wsparcia grupy. Analiza fizycznych i psychicznych aspektów alkoholizmu i jego postępu.
JCPenny's Cyber Deals are back! In store and at JCP.com!
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Log on to ChumbawCasino.com and play for free now."
„JCPenny's Cyber Deals are back! In store and at JCP.com!"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.