Krok piąty programu Anonimowych Alkoholików
Wyznalismy sobie, Bogu i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
Podobno tak należy pić kawę właśnie, przepijając wodą, żeby za każdym razem kubki smakowe na nowo się mogły delektować tą kawą, żeby nie przyzwyczaiły się do tego smaku. Myślę, że bardziej dla efektu tę kawę piję niż dla smaku, ale zostawmy to na boku. Dzisiaj spotykamy się na krok piąty. Tak, a więc wyznaliśmy Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów. W oryginale, admitted to God, to ourselves and to another human, being the exact nature of our wrongs. Czyli tą prawdziwą naturę, istotę właśnie naszych błędów.
Z tymi faktami to trochę, tak powiem ci, wstrzymajmy się, bo wiesz, alkoholik może nie znać tych faktów, bo z jego perspektywy lub z jego punktu widzenia sytuacja mogła wyglądać zupełnie inaczej, niż ona rzeczywiście wyglądała. Także myślę, że to jest może nie tyle trudny krok, ale na pewno taki edukacyjny krok, w którym można się przyglądać sytuacji z różnych stron. To zacznijmy od tego, dlaczego Bogu sobie i drugiemu człowiekowi Dlaczego nie mogę sobie tego po prostu wyznać? Wyznam sobie na przykład i Bogu wyznam.
Taka spowiedź trochę, nie? Dlaczego jeszcze drugiemu człowiekowi? Dobre pytanie. Dobre pytanie. Powiem ci szczerze, że ja starałem się ten krok wykonać tak, jak jest napisane. Czyli ja w ogóle trochę nie kumałem tego, no bo w sumie Bogu, jak wyznać Bogu? No dobra, no powiedzmy, mam jakąś tam swoją siłę wyższą w imię Ojca i Syna Boże i czytam, nie? No tak, ale jak Bóg to i tak wszystko wie. No właśnie, ja tego nie kumałem, ale chyba chodzi tutaj, ja to tak rozumiem, o taką świadomość, że ja rzeczywiście wierzę w jakąś siłę większą, czymkolwiek ona jest i ja do niej mówię.
Bo czym innym jest wierzyć w to, że jest jakiś Bóg, który wie wszystko, a czym innym mu powiedzieć. Bo to nie o to chodzi, żeby on się dowiedział, bo nie wie. Bo on i tak wie. Chodzi o to, żebym ja chciał powiedzieć. To tak jak moje dziecko na przykład coś zepsuje, No i ja i tak wiem, że to one, bo nikogo innego nie było w mieszkaniu, ale ja uczę, żeby potrafiło się przyznać. To nie chodzi o to, że niech mnie uświadomi, bo ja nie wiem, bo ja doskonale wiem. Tak samo chodzi o to, żebym ja pokornie przyznał się przed swoją siłą większą, że ja popełniłem błąd, jestem tego świadomy i chyba rozumiem, co się za tym kryło.
Myślę, że to wszystko się przeplata, bo Bóg, ja, drugi człowiek, w każdym z nas jest Bóg, jest we mnie, jest w drugim człowieku, więc W kolei drugi człowiek jest odzwierciedleniem też mojego człowieczeństwa. Wymiana myśli to jest coś, co sprawiło, komunikacja to coś, co sprawiło, że ludzkość się w ogóle rozwija. Jak ja bym był zamknięty w jaskini sam ze sobą, to ja bym nic mądrego nie wymyślił. No i tu jest też taka kwestia tej uczciwości. Ja myślę, że z tą drugą osobą, Możemy oczywiście kombinować, kłamać lub zatajać jakieś rzeczy, ale jak już mówimy teraz na głos, to już teraz musimy skłamać jakby z premedytacją, jeżeli nie chcemy tej sytuacji powiedzieć.
Ja ci powiem, że jakby następną taką rzeczą, którą zauważyłam robiąc czwarty krok, że wiele z tych pretensji uraz nie było w ogóle moje. Ciekawa sprawa, które ja jakby odziedziczyłam, na przykład po rodzicach. Więc jak oni kogoś nie lubili, nie wiem, babci, dziadka kogoś, nie mieli dobrych relacji, to ja ich też nie lubiłam. Pomimo tego, że ja nie miałam żadnego powodu, żeby ich nie lubić, ale odziedziczyłam to po nich. Jeżeli oni byli na przykład tacy, moja mama Tak lubi takie czarnowictwo, nie? Na pewno się zepsuje, wiesz. Na pewno mnie Bóg pokaże. Na pewno to, na pewno tamto, nie?
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marzena i Kuba rozmawiają o swoim codziennym życiu i przeszłości z alkoholem.
Kuba wyjaśnia, dlaczego jest trudne wyznać swoje błędy i lęki Bogu i drugiemu człowiekowi.
Marzena omawia znaczenie drugiego człowieka w procesie wyznania swoich błędów.
Marzena opowiada o kłamstwach i uczeniu się uczciwości w kontekście kroku piątego.
Marzena i Kuba omawiają rolę sponsora w kroku piątym programu AA.
Marzena wyjaśnia, jak słowo sponsor w AA odnosi się do opiekuna, a nie do finansowania.
Kuba opowiada o znaczeniu kroku piątego i jak to wpływa na jego życie.
Marzena opowiada o analizie pretensji i urazów w kroku piątym.
Marzena i Kuba omawiają znaczenie zrozumienia przeszłości w kroku piątym.
Rozmowa o czwartym i piątym kroku programu Anonimowych Alkoholików, w tym omówienie spowiedzi i wyznania pretencji.
Kuba omawia znaczenie spowiedzi w programie i jej formy, podkreślając, że jest to ważne dla zdrowego funkcjonowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyznalismy sobie, Bogu i drugiemu człowiekowi
istotę naszych błędów.