#85 Potrzebuje braci (Mk 2,1-12)
Zapraszamy na wyjątkowe, braterskie wakacyjne rozmowy z ks. Adamem Pawlakiem z Archidiecezji Łódzkiej – diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. To spotkania pełne refleksji, wiary i wspólnego poszukiwania sensu powołania. Tematem przewodnim rozmów jest kapłaństwo – rozumiane nie tylko jako funkcja w Kościele, ale jako głęboka odpowiedź na Boże wezwanie. Wspólnie z ks. Adamem zagłębimy się w medytacje oparte na tekstach Ewangelii oraz Nowego Testamentu, które staną się punktem wyjścia do duchowej refleksji i osobistego spotkania z Chrystusem. Rozmowy prowadzi o. Tadeusz Iwaszczyszyn. To doskonała okazja, by w atmosferze spokoju i wakacyjnego wyciszenia odkryć piękno i tajemnicę kapłańskiej drogi.
Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść Go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka, Synu, odpuszczają Ci się Twoje grzechy. A siedziało tam kilku uczonych w piśmie, którzy myśleli w sercach swoich, czemu on tak mówi, on bluźni. Któż może odpuszczać grzechy oprócz jednego Boga?
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą i rzekł do nich, czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej, powiedzieć do paralityka, odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć, wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów, rzekł do paralityka. Mówię Ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu. On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc, jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. Myślę, że może takie opowiadanie, które budzi trochę pytań, co ma wspólnego z kapłaństwem.
O nie, nie, zdecydowanie nie. To nawet nie wiem, skąd taki mit wziąłeś. Wiesz co, wziąłem taki mit chyba troszeczkę z jakichś takich starodawnych, nie wiem, czy raczej jakichś takich, mogę otwarcie powiedzieć śmiało, zboczeń duchowości, w których twierdzi się, że jedynym twoim przycielem jest Jezus. A nie, nie, nie. Ta relacja jest kluczowa, ale ona nie zastępuje relacji z ludźmi, to zdecydowanie. Ja mam też takie doświadczenie tego, o czym mówisz, do tej definicji, no bo też przechodziłem przez jakieś swoje może nie wiem, pewnie trudno nazwać piekłem, ale trudny okres. Przez jakiś trudny okres, parę lat temu.
I to było takie zdanie, od którego się zaczęło. Receptą na szczęście jest przyjaźń. No i to szeroko. Przyjaźń z Jezusem i przyjaźń z innymi ludźmi. Myślę, że to zdecydowanie się pod tym lubię podpisywać. Bardzo jakby interesujące jest to właśnie, że ten paralityk, który zostaje przeniesiony przez Jezusa, wraca sam, nie? Ale mnie bardzo to jakoś oczywiście dotyka w kontekście powołania też kapłańskiego, że Pan Bóg mówi mu, Jezus mówi mu, idź do domu, ale weź te nosze. Jakby trochę sobie myślę, ale po co? To jest tak jakby, nie wiem, sobie wyobrażam taką sytuację, że idę do lekarza i mam tam jakąś ranę czy coś i ta rana jest uzdrowiona i w nagrodę dostaję pokrwiewione bandaże.
A jak to rozumiesz? Bo to jest fajne. Ja tak sobie myślę, że te nosze mają przypominać o dwóch rzeczach. Przede wszystkim o tym, że Pan Bóg go uzdrowił. Po drugie o tym, że ma przyjaciół, faktycznie. A po trzecie o tym, że ta jego historia, te nosze, mogą się okazać przydatne jeszcze komuś innemu. Okej, jeszcze może się komuś przydadzą. Może spotka kogoś po drodze, kto nie może chodzić i wtedy te nosze I teraz idąc trochę dalej w tej metaforze, te nosze są historią mojego życia. Są jakimiś moimi zranieniami, zranieniami, jakimiś moimi trudnymi doświadczeniami, tym metaforycznym piekłem, o którym mówiliśmy, w którym prowadzili mnie moi przyjaciele, w którym Jezus mnie dotknął, uzdrowił i ja teraz to doświadczenie mam iść z tym doświadczeniem przez życie.
To jest dla mnie bardzo fascynujące, że Jezus, to mówiliśmy sobie chyba miesiąc temu, cztery tygodnie temu o tym, że Pan Bóg nie odcina historii naszego życia, powołując nas i nawet uzdrawiając nas, dokonując jakiegoś cudownego wydarzenia. Jak uzdrowienie paralityka mówi mu, weź zapomnij o tym, co było. Tylko weź to, co było i z tym idź do domu. Jak sobie też myślę w tym kontekście roku jubileuszowego, że to jest przepiękne słowo, idź do domu, bo przecież jubileusz to jest powrót do domu, powrót do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, ale też do miejsca, gdzie zaczyna się życie tak naprawdę. Więc właśnie, ale weź wróć do miejsca, gdzie zaczyna się życie, ale z tym paraliżem, z tym doświadczeniem trudności.
I nie masz co opowiadać. Co mam teraz opowiadać? Co to jest za świadectwo? Przemiana życia w ogóle, nie? Więc był taki czas, że... Ale to jest bardzo fajny obraz tego, że ta historia taka trudna, no to ma duże znaczenie, że ona jak zostaje przemieniona i uświęcona, to się staje skarbem, nie staje się już takim ciężarem, nie jest znakiem hańby, tylko jest właśnie znakiem zwycięstwa, że została przemieniona. No to zrobił Jezus, nie? Krzyż, gdzie łotr, dobry łotr, tak zwany. Jak można być dobrym łotrem, to w ogóle, tak jakbyś powiedział, uczciwy złodziej, nie? Ale dzięki ofierze Jezusa Chrystusa jest to możliwe, żeby być uczciwym złodziejem. Usprawiedliwionym. Tak, usprawiedliwionym złudziem.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zapraszamy na wyjątkowe, braterskie wakacyjne rozmowy z ks. Adamem Pawlakiem z Archidiecezji Łódzkiej – diecezjalnym duszpasterzem młodzieży. To spotkania pełne refleksji, wiary i wspólnego poszukiwania sensu powołania. Tematem przewodnim rozmów jest kapłaństwo – rozumiane nie tylko jako funkcja w Kościele, ale jako głęboka odpowiedź na Boże wezwanie. Wspólnie z ks. Adamem zagłębimy się w medytacje oparte na tekstach Ewangelii oraz Nowego Testamentu, które staną się punktem wyjścia do duchowej refleksji i osobistego spotkania z Chrystusem. Rozmowy prowadzi o. Tadeusz Iwaszczyszyn. To doskonała okazja, by w atmosferze spokoju i wakacyjnego wyciszenia odkryć piękno i tajemnicę kapłańskiej drogi.