Mentionsy Mentionsy
Po bratersku o powołaniu
Po bratersku o powołaniu

#144 Ponownie o Eucharystii z o. Zbigniewem

10.09.2026 ·38 min 11 s · 8 rozdziałów

Eucharystia to niewyczerpany skarb Kościoła i temat o którym możemy rozmawiać bez końca. O tym darze dla ludzkości rozmawiamy dziś z o. Zbigniewem Ptakiem   #Rekolekcje powołaniowe w Zakonie Paulinów: www.powolania.paulini.pl Masz pytania? Napisz: [email protected] #powolanie  #zakon  #rozeznanie  #paulini  #powołanie  #podcast  #jasnagóra  #świętość

2:54 · Rekolekcje eucharystyczne 2

Że Ona zrobiła to najpełniej Ja miałem dołoże, bo tutaj taka nietypowa sytuacja zaistniała. Otóż rozmawiałem kiedyś z człowiekiem tutaj z Częstochowy, który akurat tak się zdarzyło, że zapytałem go, czy zna rekolekcje eucharystyczne, które głoszę. A on powiedział, ojcze nie tylko znam, ale byłem na tych rekolekcjach, ale wszystkich zniechęcam do tych rekolekcji. Wszystkich zniechęcam. Ja byłem w takim szoku, ale jednocześnie zawsze, kiedy dostaję taką reprymendę od kogoś, zawsze jestem zainteresowany. Dlaczego? Interesuje mnie to zawsze, bo wiem, że Pan Bóg mi tego człowieka podesłał po to, żebym czegoś mi nauczył jeszcze. Ale był taki zdegustowany ten człowiek, nie chciał mi powiedzieć, ale go przymusiłem i zadałem mu takie pytanie. Dlaczego uważasz, że te rekolekcje są bez sensu i są niepotrzebne?

I kapłan w tym momencie ma prawo wprowadzić Wprowadzić w liturgię słowa. Jest taka możliwość, tutaj Kościół daje taką możliwość. No i ja wprowadzam pod kąty maryjne. Nie tylko przed Marszałkiem Świętym, ale nawet w tym momencie. Żebyśmy otwarli uszy, tak jak Maryja na przykład, i to Słowo Boże jej tym sercem potrafili przyjąć, słuchać i robić z tego użytek. Czyli pod wpływem tego spotkania też zmieniłeś pewną koncepcję? To znaczy, może nie tyle zmieniłem, tylko ubogaciłem, wprowadziłem coś nowego, czego rzeczywiście nie było wcześniej. Na stronie piszesz o tym, że Słowo Boże staram się głosić przede wszystkim na temat Eucharystii, a szczególnie na temat wewnętrznej postawy, od której zależam owocem mszy świętej. Co rozumiesz przez wewnętrzną postawę?

6:10 · Wewnętrzna postawa podczas mszy 3

A jeśli tego nie robisz, to ten różaniec, tak jakby go prawie w ogóle nie było. To jeśli mamy taką rangę w Kościele, taką hierarchię, że Kościół uczy tak, że szczytem szczytów w naszych spotkaniach z Panem Bogiem jest Eucharystia. Niżej, na niższym poziomie nieco, jest adoracja, czytanie Pisma Świętego. A jeszcze niżej, i to dużo, dużo, dużo niżej, są wszystkie nabożeństwa, które Kościół ma. Mniej więcej na podobnym poziomie. Ale różnica między Mszą Świętą a różańcem to jest znaczna, bo tam jest jeszcze brewiarz. Liturgiczna modlitwa dnia, adoracja i pismo święte. To są mniej więcej na tym samym poziomie, ale różaniec jest dużo, dużo niżej. To jeśli tej modlitwie, która jest na dużo niższym poziomie, Kościół tak wielką wagę przywiązuje do tej mojej wewnętrznej postawy, czyli żebym wewnętrznie coś robił, to o ileż bardziej Kościół przywiązuje wagę właśnie do mszy świętej.

I taki konkret, taki konkret. Na przykład robię znak krzyża, robię znak krzyża podczas czytania Ewangelii. I wiemy o tym, że mamy zrobić kciukiem trzy znaki krzyża na czole, ustach i piersiach. Ale Kościół nie mówi o tym, że ja mam zrobić znak krzyża, tylko Kościół mówi, że w trakcie robienia tego znaku krzyża ja mam prosić Pana Boga o to, żeby otworzył mój umysł. Tutaj, żeby otworzył moje usta, żebym ja wtedy, kiedy wyjdę z Kościoła, żebym o tym Jezusie opowiadał. A serce, oczywiście jeśli nie sercem nie będę przyjmował tego Słowa Bożego, no to wtedy nic praktycznie nie będę miał dodawania. Dlatego muszę najpierw sercem to Słowo Boże przyjąć. Czyli robię gesty zewnętrzne, ale za tymi gestami kryje się coś, co mam zrobić w środku. W środku. Z Komunią Świętą najbardziej chyba to widać, bo nie chodzi o to, żeby przyjąć Komunię Świętą, tylko na przykład Jezus do Faustyny powiedział takie słowa.

Zobacz, ta Twoja siostra z tego klasztoru przyjmuje mnie teraz w Komunii Świętej, ale przyjmuje mnie zewnętrznie tylko. Takie słowa są w dzienniczku. Bardzo mocne. Wcale Panu Bogu nie chodzi o to, żebym ja Komunię Świętą przyjmował. Ja to ludziom zawsze mówię na rekolekcjach. Wcale Jemu nie chodzi o to, żebyś Ty Komunię Świętą przyjął. Tylko Jemu chodzi o to, żebyś tak Komunię Świętą przyjął, żebyś był świadomy, co teraz się dzieje w Tobie. Czyli to ty, grzesznik, słaby każdy, ja też nie, każdy z was jest grzesznikiem, że ja teraz jednoczę się z Panem Bogiem tak, jak mówili święci, jak dwa płomienie ze świecy łączą się razem i nie oddzielisz jednego od drugiego. Dosłownie one tak są złączone.

17:15 · Wpływ mszy świętej na codzienność 3

Ja mam na przykład taką znajomą babcię, znajomą babcię tak mówię, no bo kiedy przyjeżdżam czasami do nich, no to tam wszyscy do niej babcię, babcię mówią o 80 ponad lat już, nie? I proszę sobie wyobrazić, że 80-letnia babcia Średnio każdego dnia od 10 do 12 godzin siedzi w internecie w komórce. 10-12 godzin. No i cały problem właśnie polega na tym, że ten świat dzisiaj jest tak atrakcyjny dla człowieka, tak atrakcyjny, on jest tak powabny, ciągle nowe rzeczy są, że człowiek po prostu chciałby jak najwięcej wiedzieć i znajdzie uzasadnienie tego. Pan Bóg ci mówi, a Pan Bóg mi mówi, najistotniejszy i najcudowniejszy świat to jest to, żebym ja miał łączność z Jezusem po mszy świętej, żeby ta łączność nie ograniczała się do samej świątyni, tylko do mojej codzienności, żebym odkrył to,

W środku, w moim wnętrzu jest, jeśli przyjąłem Komunię Świętą w stanie łaski uświęcającej, to ja mam jakby monstrancję żywą. Moje serce jest żywą monstrancją albo żywym tabernakulum i wnoszę tego żywego Boga w tej monstrancji w moją codzienność i mogę wszystko przemieniać. I to, co Kościół pięknie mówi też słowami Jana Pawła II, że msza święta W encyklice znowu Eucharystii, o której też chyba miesiąc temu, dwa tydzień temu wspomnieliśmy, że papież powiedział w tej encyklice Eucharystii, że msza święta to jest kosmiczna celebracja. Kosmiczna. Ja teraz, kiedy wychodzę ze mszy świętej, to jestem włączony przez Pana Boga do tego, żeby ten cały kosmos, dla mnie mikrokosmos, moja praca, rodzina, sąsiedztwo, ten mikrokosmos przemieniać na modłę boską.

Boską. I to ode mnie zależy. To są genialne rzeczy. I one rozpoczynają się od świadomego, właściwego przeżywania mszy świętej. Tytułem rekolekcji jest uzdrawiająca moc Eucharystii. Co tak naprawdę Eucharystia uzdrawia w człowieku? Tak, jest taki jeden aspekt, który jest najbardziej w tej sferze, najistotniejszy może, najistotniejszy. Otóż Gdybyśmy siebie zapytali, co w życiu człowieka ma największą wagę, ale jakby z perspektywy nieba, nie naszej, bo my mamy takie często klapki na uszach, ale gdyby spojrzeć na to od strony nieba, no to każdy człowiek, który ma trochę, że tak powiem, oleju w głowie albo trochę rozeznania w tej materii, no to wie, że to, co powiedział święty Jan, święty Jan, to, co odkrył święty Jan jako pierwszy albo najmocniej, co odkrył, że Bóg jest kim?

21:03 · Eucharystia jako źródło miłości 1

Jest miłością. Tak? Bóg jest miłością. Przynajmniej tak napisał. Tak napisał, że On jest miłością. Że u Niego miłość nie jest dodatkiem do Jego życia, tylko że On jest miłością. Święci mówi, że Bóg cały jest jakby utkany z miłością. Nie ma w Nim niczego innego jak tylko miłość. Tylko to się liczy. No to jeśli On jest miłością i On tę miłość wszczepia w serce człowieka, Od momentu już jego poczęcia, bo tak jest, już wszczepia cząstkę tej miłości, a potem troszy się o to, żeby ta miłość się rozrastała, wzrastała, a potem nam mówi, że na koniec będziemy sądzeni z czego? Z miłości znowu, nie? Tylko o miłość chodzi. No to właśnie msza święta ma taki charakter. Że ona uzdrawia nas najmocniej właśnie w tym wymiarze.

24:12 · Rozmowa z biurem prasowym 2

Że ta Eucharystia jest takim potężnym głodem, że nie wyobrażają sobie tego, żeby bez Eucharystii po prostu normalnie żyć. Każdego dnia oczywiście, a gdy zdarza się taka sytuacja, bo na przykład choroba i nie ma księdza, szafarza, który przyniesie Komunię Świętą, to wtedy ten ból jest taki mocny, że ten głód się jeszcze wzmaga i potem te następne przyjmowane Komunie Święte, one są jeszcze żarliwsze. Tak pamiętam z Krakowa też taką osobę jeszcze, kiedy nie głosiłem tu rekolekcji, no to miałem taką właśnie panią znajomą, która bardzo często przed nawróceniem profanowała Najświętszy Sakrament, bardzo często. Przeżyła, kiedy jej matka umierała i umarła, przeżyła spektakularne nawrócenie.

Później dostała łaskę codziennej Eucharystii i między innymi też opowiedziała mi, co się wydarzyło w jej sercu, kiedy no kiedy na już etapie tym ponawróceniu i tej miłości ogromnej do Eucharystii, kiedy miała taką sytuację, że przez tydzień nie mogła wyjść z domu i tylko raz w niedzielę ksiądz przyszedł do niej z Najświętszym Sakramentem, a te dni pozostałe to były dni tylko z możliwością przyjęcia komunii świętej, komunii duchowej, duchowej, nic innego. No to rzeczywiście Głód, który zamienia się w ból. I to jest taki błogosławiony ból, dlatego że człowiek wie, że ta tęsknota jest tak wielka, tak niesamowita, że odda wszystko za to. Wszystko jest w stanie oddać. Oczywiście tych ludzi jest niewiele, ale są takie osoby, które mają takie doświadczenie i niektórzy mogliby święcić i powiedzieć, że dzięki takim osobom ten świat istnieje.

27:50 · Eucharystia i bodźce duchowe 6

Które są czasami nieodłączne właśnie tym naszym pragnieniom również podczas liturgii, a Kościół nam mówi nie, ja chcę żebyś, znaczy Kościół, Bóg nam mówi przez Kościół nie, ja chcę Twojej czystej wiary, a nie żebyś Ty do mnie przychodził ze względu na cukierki, które ja Ci daję. Jakieś pocieszenia i tak dalej. Ja wiem kiedy Ci dawać te cukierki, czasami Ci daję, ale tutaj masz tego pozbyć się. Oczywiście niektórym Panu udaje podczas mszy świętej. Znam takie osoby, które na przykład spożywają hostię i czują mięso. Spożywają hostię i czują krew. Spożywają hostię i czują miód. Są takie osoby, jest ich niemało. Natomiast to są nadzwyczajne przypadki, które Pan Bóg po prostu ma swoją drogę dla niektórych ludzi. Natomiast generalnie msza święta to jest takie przysposobienie nas do takiej czystej, żywej wiary, czyli kocham Pana Boga ze względu na co?

Na to, że On jest. To co w hymnie Chwała na Wysokości Bogu najbardziej widać. Tam najbardziej to widać. Śpiewamy cały czas Pano Bogu, uwielbiam Cię, błogosławię Cię, cieszę się Tobą. Śpiewam ten hymn Chwała na Wysokości Bogu i te tłumaczenia tego hymnu one są takie, że moja wewnętrzna postawa ma być taka, że ja śpiewam ten hymn, to uwielbienie Pana Bogu właśnie I jakby te mówienie, cieszę się z tego powodu, że jest Pan Bóg. Czyli jestem bezinteresowany w tej modlitwie, bo tam o nic Pana Boga w tej modlitwie nie proszę. Ja cieszę się z tego powodu, że On jest. I teraz na przykład ten hymn, tą moją wewnętrzną postawę, czyli tego cieszenia się, że jest Bóg, mam przenieść w moją codzienność. I jeśli potrafię to zrobić, czyli odkryć to, że największą wartością w moim życiu jest to, że jest Bóg.

Że jest Bóg. Jeśli to potrafię wnieść w swoją codzienność, to potem nie będę biegał za tymi bodźcami. Bo wystarczy mi, że On jest po prostu, nie? Mieliśmy, znamy taką Ewangelię, piękna Ewangelia, chociaż taka niepozorna. I wszyscy zwracają uwagę na coś zupełnie innego tam. Kiedy Jezus wsiada do łodzi z apostołami i śpi. Rozszalała się burza na jeziorze. To jezioro to jak morze u nich. Rozszalała się. Oni walczą, walczą ze śmiercią, bo łódź się napełnia. A co on robi? Śpi. A on śpi. Dopiero wtedy, kiedy go obudzili, bo Panie ratuj, giniemy. Dopiero wtedy uciszył Jezus jezioro. Ale co powiedział, kiedy uciszał to jezioro najpierw, przed uciszeniem?

Dlaczego macie taką małą wiarę? Przecież ja jestem tutaj. I właśnie o to chodzi, nie? Burza jest, zobaczcie, on wszedł z nimi do Łodzi, jest z nimi cały czas, ale nie zabezpieczył ich przed tą burzą. Nie zabezpieczył. Ta burza, to tak jakby Pan Bóg każdemu z nas powiedział, czyli wtedy, kiedy wchodzisz ze mną w relację, taką bliską relację, ale bardzo bliską relację, to ja cię nie uwolnię od tych burz życiowych. Ja chcę sprawić, żebyś ty miał świadomość, że w tej burzy ja jestem i włos z głowy ci nie spadnie. Genialne to jest. Msza święta jest w tej materii po prostu nie z tego świata. Jestem przekonany o tym, że można do tego młodzież wychowywać i staram się też to... Nie zapomnijcie zasubskrybować oraz zafollowować mnie na Facebooku!

Zdanie? Myślę, że to, żeby było w Tobie słuchaczu, kochane, drogi słuchaczu, takie pragnienie chociaż odrobinę poznawania mszy świętej i żebyś to poznawanie mszy świętej potraktował jako największą przygodę w życiu, bo uważam, że nie ma większej przygody jak odkrywać Pana Boga, który jest na ołtarzu, a potem odkrywać Go tak samo ukrytego w znakach, gestach, słowach w codzienności naszej. I tym zdaniem zakończymy nasze spotkanie. Bardzo Tobie dziękuję za piękne świadectwo. Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję niejedną piękną wspólnie rzecz zrobić, aby Eucharystia stawała się nam coraz bardziej bliższa. Wam wszystkim również dziękuję za spotkanie, za to, że jesteście razem z nami i mówię do usłyszenia.

Z Panem Bogiem. Z Panem Bogiem. Dzięki. Edyta Stein mówiła, że powołania nie znajduje się po prostu po zestawieniu i przeanalizowaniu różnych dróg. Powołanie jest odpowiedzią otrzymaną w modlitwie. Proszę więc trwaj na modlitwie za siebie i za innych. A jeśli szukasz wsparcia zajrzyj na powołaniapaulini.pl i na nasze media społecznościowe.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.