Mentionsy Mentionsy
Po bratersku o powołaniu
Po bratersku o powołaniu

#126 Imiona Maryi z o. Adrianem Urbankiem

07.05.2026 ·16 min 12 s · 10 rozdziałów

Maj jest miesiącem szczególnie poświęconym Maryi. Jaką rolę odgrywa Ona w naszym życiu i na drodze naszego powołania. O Maryi dziś z o. Adrianem Urbankiem.   #Rekolekcje powołaniowe w Zakonie Paulinów: www.powolania.paulini.pl Masz pytania? Napisz: [email protected] #powolanie  #zakon  #rozeznanie  #paulini  #powołanie  #podcast  #jasnagóra  #świętość

2:09 · Historia i znaczenie litani lorytańskiej 3

Tak jak mówię, że jest to coś, co mi się bardzo kojarzy z Maryją i Litania jest po to, żeby też to, co mamy w sercu, tak samo jak modlitwy, Możemy się modlić własnymi słowami, ale jak są ułożone jakieś modlitwy, no pięknie pokazują kierunek, jakiś schemat i porządkują myśli człowieka. Kiedy, jeżeli oczywiście wejdziemy w to trochę głębiej niż tylko powtarzając słowa, Ja pamiętam, że takim wezwaniem, które zawsze robiło na mnie największe wrażenie, to było Królowo Polski, módl się za nami. Jakoś tak z sentymentu może. Potem kiedyś też jeszcze poczytałem, że to Maryja chciała, żeby nazywać się Królową Polski. Tam włoskich misonarzy, bo w XVII wieku, pominęła, dlaczego Królową Polski mnie nie zawiesz. Więc to było dla mnie zaskoczenie. Nie, że my tylko wybraliśmy sobie Maryję, bo to ładnie wygląda.

Tylko ona chciała, no i też jaka jest nasza odpowiedź pod kątem tego, kim jesteśmy i czy ten tytuł, który Maryja chciała, czy my traktujemy go poważnie. Oczywiście to nabożeństwo zwane łojówką znałeś przed zakonem? Tak, ale słabo. Kojarzyłem, gdzieś tam kilka razy pojawiałem się na tych nabożeństwach, jak najbardziej. Wiedziałem, co to jest, ale było mi tak, powiedzmy, nie znałem za bardzo tej głębi tej modlitwy. Mam takie wrażenie, że w ogóle ten właśnie miesiąc maj, który jest szczególnie poświęcony Maryi, no jest poświęcony ze względu na to szczególne nabożeństwo, ale też właśnie to jest taki miesiąc, kiedy budzi się wszystko, prawda?

No bardzo często właśnie już jest to okres Wielkiej Nocy, kiedy właśnie przeżywamy tą radość paschalną, no i ta wiosna, można powiedzieć, już osiąga swój taki kulminacyjny moment. Ta przyroda też mi się tak bardzo mocno kojarzy z Maryją, no ponieważ ona jest tą, która budzi do życia, nie? Jak to matka. zresztą... Dlatego sama to tradycja, że bardzo często majówki, te nawożeństwa były odprawiane gdzieś na zewnątrz, niekoniecznie w świątyni, czyli przy jakichś krzyżach, figurkach Maryi, w miejsca, które dawały też taką przestrzeń, ale no jeszcze otwierały nas na przyrodę, więc sam maj, otwarcie tutaj na to, co piękne, takie pobudzenie, ożywienie natury, ożywienie też wiary, więc to dopiero musiało być takie mocne

4:34 · Osobiste doświadczenia z litanią lorytańską 1

przełożenie tego na to, czym się kojarzy po prostu wiara. Wiara się geży z nadzieją, z miłością, z pobudzeniem życia. No a Maryja, jako ta, która daje życie, która jest Matką Jezusa Chrystusa, to jeszcze pięknie się to wszystko tak składa na to, że ten miesiąc akurat, no bo powiedzmy szczerze, można w każdym miesiącu modlić się litanią lorytańską, nie ma problemu, ale ten miesiąc maj tak pięknie do tego pasuje. Tutaj kończy się zima, zaczyna się wiosna, już taka konkretna, nawet w tym roku można powiedzieć, że w końcu maj zawitał do nas odrobiną słońca, już chyba ze 3-4 dni takie były, nawet więcej niż w poprzednich miesiącach i to dość pięknie pokazuje, że to jest taki symbol oczekiwania na zmianę, na to, że będzie radośnie, że będzie pięknie, że będzie tak, że człowiek będzie się cieszył.

6:00 · Rola Maryi w życiu zakonnym 2

Masz takie doświadczenie też, Marii, w swoim życiu? Takie właśnie, jak opowiedziałeś o tym miesiącu. Rzeczywiście... To już chyba kiedyś my rozmawialiśmy. Ona przychodzi i ty wiesz, że to jest... Tak, mogę powiedzieć, że moje jakby zrozumienie wiary Bo ja takie sformułowałem, że moim problemem zawsze było to, że byłem wierzący. Przecież tak mi się wydawało. No niestety, się rasztrowałem wiele razy sam sobą. Wydawało się, że byłeś wierzący. Tak, tak. Byłem tak wychowany i tak tego się trzymałem, ale nie rozumiałem za bardzo głębiej nawet. Chyba nawet nie potrzebowałem, to nie był ten moment. I zobaczyłem, że taki moment jakby mojego, chyba mogę powiedzieć, mocnego zrozumienia, czy nawet nawrócenia, to była Maria. Nikt inny mnie tak nie mobilizował, jak ona, jak modlitwę do niej i nawet pamiętam, że zanim zrozumiałem bardzo mocno istotę wiary, to na początku drogi była Maryja.

W jakiś taki namacalny sposób, przez pielgrzymkę, na którą się kiedyś tam wybrałem trochę przypadkowo. Ale poczułem coś, czego nigdy wcześniej nie czułem w taki sposób. Po prostu radość, której nie potrafiłem określić w jakiś taki sposób. No nic innego mi nie dawało takiej radości, jak przeżycie tej pielgrzymki i czułem, że to był taki powiew czegoś nowego w moim życiu. Taki powiew czegoś radosnego, jakiejś radości, której do tej pory nie znałem i oczywiście ta droga jeszcze była bardzo długa. Tak przypomnę sobie historię tego mojego życia, powołania, ale potem ugruntowana bardzo mocno przez Maryję. Mogę powiedzieć, że jestem takim przykładem, że to Maryja mnie odnalazła i przeprowadziła. tak prawdziwie do Jezusa Chrystusa.

8:26 · Maryja w początkach życia zakonnego 2

Ale piszą msze święte też, nie? Tak, piszą msze święte w kaplicy Matki Bożej. Ale nie, powiem tak, spłyciłbym, gdybym powiedział, że tylko przez datę, przez miesiąc, czy tam coś. Nie, to jest taka cała historia, która bardzo mocno dotyka i czuć tą opiekę Maryi w tych początkach życia. Jak sobie człowiek przypomni, które rzeczy w szukaniu siebie, w szukaniu powołania, w rozeznawaniu, w byciu w zakonie, No i też taka pewność na Jasnej Górze, że to wszystko jest dla mnie najważniejsze, bo to było miejsce, gdzie Pan Bóg mnie mocno zaskoczył, w Kaplicy Matki Bożej. Dzień, kiedy składałem śluby wieczyste w Kaplicy Matki Bożej, który uznaje z najpiękniejszy dzień mojego życia, jeżeli chodzi... o jakieś takie moje wewnętrzne przeżycie, taką pewność. Więc to wszystko mi pokazuje, że to jest coś, co bardzo mocno kojarzy się z Maryją.

No i to jest taka tajemnica. Nie wszystko tak łatwo powiedzieć, jak to się stało, jak to wygląda, no ale chyba każdy Paulin ma w sobie coś takiego, że Mamy taki bardzo mocny rys maryjny, który nawet często ujawnia się w tym, że ktoś z najbliższych nam opowie coś tam z historii naszego dzieciństwa, życia, że tam coś, że ta Maryja zawsze była, czy tam jakaś modlitwa, jakieś nabożeństwa. Coś charakterystycznego, co jakby Maria już pokazywała, że no chce kogoś bardzo mocno do siebie przyciągnąć. Tak, jest prawdą to, że ona działa w ten sposób, Maria działa w ten sposób, mam takie wrażenie, że patrząc na moje życie, właśnie na życie moich współbraci, że nawet czasami ciężko o tym opowiedzieć. No bo to jest taki sposób subtelny, to jest taki sposób nienarzucający się, że ty po prostu wiesz o tym, że to była ona.

10:16 · Maryja w życiu zakonnym 2

Wolę po prostu to, co jest. Nie dokładam do pełni, bo na tej zasadzie wolę korzystać z tego i wiem, że to też się tak pięknie, no, dodaje takiego kolorytu naszemu życiu. Poza tym z Maryją jest tak, jak z dobrym mamą, że cokolwiek zrobisz, ale zrobisz z serca, no to Matce się podoba. I też z Maryją jest taka łatwość wszystkim, którzy szukają Pana Boga, że czasami do Pana Boga trudno przyjść, bo się Pana Boga boimy. I zawsze przez Matkę to robimy, nie? Że tak, mamo, jest taka sprawa, narozrabiałem, tu przesadziłem, albo potrzebuję pomocy. Taka trochę metafora rzeczywiście życia rodzinnego. Tak też. Ale pokazuje, no jakąś tam prawdę pokazuje też, nie? I głębie Maryjności.

Ja sobie ostatnio uświadomiłem, że nie potrafiłem przypomnieć sobie żadnego takiego katolickiego świętego, który nie byłby maryjny. Bo może nie ma. No, być może nie ma rzeczywiście takiego kanonizowanego, beatyfikowanego świętego. Może niektórzy trochę późno odkryli Maryję, ale zawsze ona była takim kluczem do zrozumienia. Jest niezbędna w drodze do świętości, nie? Ale to, co powiedziałeś, że ona zawsze się cieszy tym, co my przynosimy do niej, jak matka. To jest trochę ta historia z obrazkiem, kiedy małe dziecko narysuje jakiś obrazek i przynosi takie, wiesz, krufonowate ludziki, patyczaki i inne rzeczy. No i jak mama bierze do ręki, to co mówi? No ładne. Najpiękniejszy obrazek na świecie.

13:05 · Maryja jako matka 1

No i powiesza sobie gdzieś tam żeby wszyscy widzieli, nie? I też bardzo fajne jest takie doświadczenie, kiedy dziecko patrzy na swoją mamę, każde dziecko, no to powie, że która mama jest najpiękniejsza. Oczywiście, że moja mama. Nie ma wątpliwości o tej kwestii. Nie ma wątpliwości, która jest tutaj. To też jest piękne. I to my tak, my też patrząc tutaj na obraz Maryi, możemy co powiedzieć. No, Maryjo, dziękujemy za wszystko i staramy się być dobrymi dziećmi, którzy słuchają Boga przez Ciebie. na nowo i inaczej, może nie na nowo, ale inaczej odkrywasz kapłaństwo tu na Jasnej Górze? Myślisz, że jej obecność też ma mocny wpływ tutaj na naszą posługę? Znaczy to miejsce jest wyjątkowe. Trudno nazwać to, jakoś wyjaśnić, ale czuć tutaj bardzo mocną obecność Jasnej Góry, znaczy Maryi na Jasnej Górze.

14:01 · Maryja na Jasnej Górze 1

Poza tym nie wiem, czy w Polsce i też jak to na świecie wygląda, oczywiście poza stolicą apostolską, czy jest inne miejsce tak omodlone przez ludzi, jak Jasna Góra. Biorąc pod uwagę, ile osób tutaj pielgrzymuje i też ile osób duchowo łączy się z Jasną Górą. Taką godziną zawsze był apel jasnogórski, ale teraz też dobrze wiemy, że przez media społecznościowe można też inaczej się trochę łączyć. Cudzina msza święta. Więc jakby to miejsce, gdzie szczególnie nasi rodacy tutaj na Jasną Górę przez Maryję kierują swoje troski, prośby, błagania, no bo łatwiej zawsze przez mamę, niż czasami tak się boimy dobrego Ojca w niebie, więc jest to takie wyjątkowe miejsce i które też no trzeba zrozumieć, odkryć, no i się w jakiś sposób nim zachwycić.

15:07 · Zakończenie rozmowy i wyzwania 1

No i zapraszamy was, aby też zachwycić się nie tylko Litanią lorytańską w miesiącu maju, ale też Maryją, jej osobą, ponieważ Myślę, że ona jest taką niezawodną drogą do świętości. Myślę sobie też o maturzystach, którzy przeżywają wyjątkowy taki miesiąc swojego życia. Możecie oddać wszystko Maryi, więc zapraszam was serdecznie do tego i tobie, drogi Adrianie. Dziękuję za to świadectwo obecności Maryi w twoim życiu i wam wszystkim też dziękuję za uwagę, za to, że spędziliście te kilka chwil razem z nami i do usłyszenia. Z Panem Bogiem. Edyta Stein mówiła, że powołania nie znajduje się po prostu po zestawieniu i przeanalizowaniu różnych dróg.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.